Profil użytkownika

Zwariowany DevOps, absolwent historii (sic!), najemnik. No i coś tam staram się pisać. Grywam i mistrzuję w RPG.

Uwielbiam zdania wielokrotnie złożone, nieoczywistość i zostawiać cliffhangery.

Zainteresownia:  Fantasy, Sci-Fi, Gaming, RPG(to prawdziwe, kostkowe) i nowe technologie.

 

Na poważnie – Mam plan. Który zamierzam zrealizować z żelazną konsekwencją. Jest nią seria opowiadań o wiedźminie którego wymyśliłem. Nowe postacie. Inna fabuła. Ale piękny świat A.S. 

 

EDIT:

 

Plan jest, ale odłożony na półkę. 

 

Chyba weszła procedura:

 

 

A co potem? Potem się zobaczy. Może coś swojego też się wykluje po latach posuchy.

 

 


komentarze: 693, w dziale opowiadań: 538, opowiadania: 255

Ostatnie sto komentarzy

Uśmiechnijcie się brygada! ;)

Uśmiech jest niezwykle ważny. Dzięki uśmiechowi, nie musimy się martwić :P Ponoć też wygładza zmarszczki, paradoksalnie, bo sie mniej martwimy.

 

Z chęcią zobaczyłbym więcej takich miniatu

MIło! Myślę, że będą :) Bo tematów jest tyle, że aż miło :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie patrzę na wiersze i nie jestem specem :] Ale spojrząłem, bo coś skrobnęłaś ciekawego a i chciałem ocenić co tam fajnego nasz dobry duszek wysmolił, zwłaszcza, który się lubuje w najstarszej z nauczycielek.

 

Muszę przyznać, że zgrabna rymowanka. Ja do poetyckości pasuje jak łysy do grzebienia, ale rymowanki – bardzo lubię.

 

Jednym słowem – fajne wykorzystanie bitwy pod Nikipolis. Bardzo ładnie wykorzystany fragment tej mało znanej bitwy!

 

Brawo bruce. Idę do klikarni.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Na wstępie laczona odpowiedź, wspólna do wszystkich:

Tak, wyszło trochę politycznie, ale staram się sprawiedliwie wyśmiewać wszystkich, niezależnie od zwaśnionych stron :] Wiem, że mogło być inaczej (w końcu to fantastyka), ale powoli wracam na swoje narracyjne tory. Wielkie dzięki za odwiedziny i czytanie!

 

@MB – Dzięki za przeczyatnie i pojawienie się!

 

@Bardjaskier, @bruce Macie rację – w prawdziwym życiu politycy rzadko ponoszą jakiekolwiek proceduralne konsekwencje swoich działań, zawsze jakoś spadną na cztery łapy i znajdą wytłumaczenie. Ale w naszych czasach na końcu jest urna do głosowania. Znowu zacytuję Machivallego:

„Ludzie są tak prości i tak naginają się do chwilowych konieczności, że ten, kto oszukuje, znajdzie zawsze takiego, który da się oszukać”.

@OldGuard

 

Jak zwykle miło mi niezwykle, by czytać twój komentarz ;)

 

Tak, z tą stylizacją to akurat dodałem na końcu poprawek,, bo jednak lubię ten kwecisty i przerysowany język. Ale potem mi się już nie chciało. W końcu to tylko drabble, ale wiem, powinienem być konsekwenty :]

 

Gdzie są mewy! :D

Latają nad pięknym morzem Nawrockim, patrząc jak plaże tegóż pięknego akwenu jak zapłeniają się ludem, gdyż z racji festiwalu pewnego wpływowego możnego, urządzono biesiadę. Wieść gminna niesie, ze sam najjaśniejszy pan, król Nawrot się pojawi:)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Beeecki. Trzy razy pisałem komentarz i trzy razy umykał. Dwa razy się to stało po 500tkach portalu.

 

Już nie będę wracał do tego, ale co do wyrywka, teraz jak wrócilem znowu do większej aktywności, chyba to w końcu wrzucę w całości :] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Czarna, jak zwykle dziękuje za wizytę:)

 

Doni tutaj przyjął dymisję, a myślę że Wielki Taktyk z Gołoborza, również może się zjawi w jakimś drabblu :] 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Wspaniałe! Wręcz rewelacyjne. Mój humor i moje klimaty! Nie wiem czy było to spowodowane również emisją słynnego serialu z polski szlacheckiej, ale mega mi się podobało.

 

Nominować nie mogę, ale do opka miesiąca, a jakże!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dzień bobry :]

 

Obiecałem, więc jestem.

 

– Bo tak trzeba, Mykel. – Corin westchnął. – Bo tak trzeba.

 

Tu haczyk, bo jeśli westchnienie ma opisywać sposób wypowiadania pierwszego zdania to imho lepiej pasuje:

– Bo tak trzeba, Mykel – westchnął Corin. – Bo tak trzeba.

 

 

Koniec techniakliów, bo i czasu nie mam a i mi sie niechce, bo musiałbym się czepiać na siłę.

Fabuła.

 

Klasyczna historia bohatera z pomocnikiem (sam stosuje) i rozwiązują jakąś zagadkę. Proste jak budowa cepa, bez udziwnień i jest fajne rozwiązanie zagadki i co prawda -przewidywalny twist, ale po prostu sie miło czytało. Fajna fantastyczna opowiesć, dodatkowo – w stylu mojego ukochanego wieśka.

 

Bardzo fajne opowiadanie, zasłużenie w bibliotece.

 

Jest tylko jedno ale. 

 

Największe niedociągnięcie fabularne dotyczy planu Arveda. Wiadomo, co chciał osiągnąć, ale brakuje kilku elementów, dzięki którym plan stałby się choćby desperacko prawdopodobny. Nie wiemy, w jaki sposób porwał Keffa, jak długo go więził, dlaczego sądził, że dwór zaakceptuje odnalezionego po latach następcę ani jak zamierzał wyjaśnić obecność własnego syna. Mykel nazywa ten plan idiotycznym, co jest uczciwym komentarzem, ale nie rozwiązuje problemu. Przydałoby się pokazać, że Arved był zadłużony, osaczony i działał coraz mniej racjonalnie, zanim jeszcze przedsięwziął porwanie. 

 

Natomiast to niedociągnięcie, a nie jakaś straszna rzecz ktora dyskwalifikuje. Bardzo dobre opowiadanie generalnie, dodatkowo ma ogromny potencjał do zrobienia czegoś jeszcze.

 

Nominować już nie mogę, ale nominowałbym podwójnie, na zachętę. 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Powiem tak…Wiem, ale nie powiem :]

 

Super wykorzystanie tytułu ;] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Czekam na jesień oraz zimę. Na maskujące sylwetkę swetry, na kurtki maskujące, na czapki niewidki dla pań zbyt ładnych i zbyt młodych. Bo to jednak strasznie nieprzyzwoite, żebym ja, dziad średniowieczny, a konkretnie pięćdziesięcioletni, ślinił się na widok młodzieży płci przeciwnej.

Maćku, doradzę. Jeżeli będziesz zamieszczał więcej takiej tematyki, to ktoś może to inaczej zrozumieć, i jak widać moje dwie przedmówczyni mają podobnie.

 

Masz bardzo poetyckie teksty i szkoda, żebyś szedł w tę stronę.

 

Po za tym, gdzie fantastyka?:)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hm…z jednej strony wiem co chciałeś anonimie przekazać. Bezradność i beznadzieję mniejszych istot które są traktowane tylko jako test. Ale przyznaje, że intryguje mnie ostatnia część. Być może wynika to z chęci potrzeby poznania fabuły i co oznacza eksperyment, co oznacza ewakuacja, dlaczego ja ogłoszono itp. 

Tak wiele pytań, tak wiele odpowiedzi. W każdym bądź razie udany zabieg zainteresowania mnie. Chyba właśnie przez ostatnie zdania ;)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Fajne! Podobało mi się. 

 

Wybacz, że w stylu Anet, ale nic dodać, nic ująć.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Jak zwykle fajnie napisany tekst. Mimo, że lubię fantasy rodem z Sapkowskiego, Praczeta, elfy, krasnoludy, półkrasnoludy inne to miło się czytało.

 

 

Nie wszędzie homor się udał, ale tutaj przykładów dawał nie będę, bo humor każdy ma inny. Ale w większości się udało, piszesz co już mowiłem prostymi zdaniami, nie przekombinowanymi (w przeciwieństwie do mnie) i moim zdaniem warto się tego trzymać, bo masz dość charakterystyczny styl.

 

Kliknę, bo to dość dobry szorcik.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No nie zgodzę się tobą Tarnnino. Może to dotyczyć ogółem ludzi pozbawionych minimum krytyki, ale z moich obserwacji wynika jak i pewnej grupy zawodowej trudniącej się różnego rodzaju oszustami, że im starszy człowiek tym bardziej łatwowierny, a widząc osobiście starszych ludzi jak się dorwali do telefonów, potem internetów, a teraz do AI.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie zaczęło się od jedzenia. Zaczęło się od ciszy, która nie ma kształtu, ale potrafi wypełnić całe ciało.

Widzisz. Jakbyś czytał i komentował innych, to byś wiedział, że takie zagrania to vibe AI ;) 

 

W tym zdaniu to kwintesencja tego. To nie było zx to było, i ta wspaniała metafora ciszy. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Piękny, absurdalno-ironiczny roast pań noblistek, ale ja to nie odczytuje tak jak zapewne ty, czy inni, ale raczej widzę nawet i podejście do pewnego pokolenia do techniologii, to jest bezgraniczne zaufanie do technologii i traktowanie ich jak opus dei/szklaną kulę ;) 

 

Nieźle ci wyszło. Biblioteczne, bez dwóch zdań. Widzę, że kliki nie potrzebne. Ale masz wirtualne ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Czarny, groteskowa momentami opowieść z elementami horroru. Tak by to nazwał :)

Interesujące opowiadanie napewno, przygódowki w stylu Cylindra mi bardziej wchodziły, ale to również jest bardzo wysokim poziomie.

 

Największą gwiazdą jest oczywiście bohaterka. Uczynienie centralnej postaci starej, schorowanej zrzędliwej kobiety w stylu polskiej moherowej, zrzędliwej babci i wrzucenie jej do amerykańskiego folkloru było ciekawym pomysłem. Dodatkowo jedna rzecz – często umiejscawiasz swoje postacie za wielką wodą. Fajnie by było w przyszłości zobaczyć coś w naszym padole :]

 

Bardzo fajne ioniczne wykorzystanie usera nobody również było dość co prawda prostym, ale fajnym mrugnięciem oka do ironicznego czytelnika ;) 

 

Minusy:

 

W środku trochę mi się rozciąga. Kolejne wejścia Nobody'ego, Caroline w wannie, jego przeglądanie tekstu i wychodzenie zaczynają działać według podobnego schematu. A to dziwne, bo opko nie jest specjalnie długie. W sensie tutaj, trochę skipnąłem, ale być może wynika to z mojego ADHD :)

 

Druga rzecz to moment, w którym Caroline przejmuje kontrolę. Sam pomysł pasuje do postaci, ale miałem problem z wiarygodnością tej sceny. Wcześniej mocno podkreślasz jej wiek, biodro, laskę i trudności w poruszaniu się, a potem nagle obezwładnia młodego faceta, krępuje go, odcina kciuk i jeszcze przenosi na dach. Da się to kupić dzięki lekom i przygotowanej pułapce, ale przydałoby się to lepiej „zabezpieczyć” fabularnie.

 

Zastanowiłbym się też, czy miejscami nie za mocno podkreślasz, jak paskudna jest Caroline. Po kilku scenach naprawdę już wiemy, że jest rasistką, gardzi ludźmi i potrafi być okrutna. W sensie kilka razy to potwarzasz, chociaż z drugiej strony – gdzie niegdzie mi sie to podobało. Ale z drugiej strony podkreślanie tego mi się zaburzyło z logiką, właśnie ataku starej babci na młodego faceta ;]

 

Bardzo fajne zakończenie co już mówiłem, mega kreatywnie opowiadanie. Reczywiście, jedno z twoich lepszych :] 

 

Kliknę ;)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A ja się zastanawiałem czy przypadkiem nie obraziłem bruce… Ale jak widać, można jeszcze bardziej :]

 

Kwestia patologii – patologią na pewno są te dziecinne spory i to co jest na SB czasem. Zwłaszcza, gdy ludzie, literaci których, bym mógł powiedzieć – ludzie z klasą, oczytani i inteligetni, potrafią kłócić się w sposób taki a nie inny. Idąc tym tropem patologią są wszystkie fora społecznościowe, ale jak widać – bez tej patologii ludzie mogą co najwyżej pisać dla siebie. Ewentualnie do szuflady :) 

 

Więc o ile rozumiem Zanaisie,(zwłaszcza oglądając kolejne iteracje monologów Rybaka) co chciałem powiedzieć, sugeruję też praktyczniej patrzyć na rzeczywistość, gdyż dla tej patologii, ludzie piszą :) Tudzież – użyszkodników i czy też zwyczajnie ludzi.

 

Znowu idąc dalej – patologią są ludzie ;)

 

A mimo to…

 

Jestem tu zaledwie rok, poznałem tutaj wielu naprawdę ciekawych ludzi którzy natchnęli mnie do napisania  dwóch,trzech innych opowiadań, inaczej spojrzeć na niektóre sprawy i pozwoliło mi uwierzyć, że potrafie swoimi historiami zaciekawić tę patologię.

 

Więc na dwoje babka wróżyła.

 

bruce, może ma i swoje gusta, nie musze zgadzać się z jej nominacjami, ale wykorzystuje swoje prawo bo to ma jako dyżurny. Można się z tym zgadzać, bądź nie. Ale też widzę, że to dla niej bardzo dużo dla niej znaczy. Bruce, mam nadzieję, że będziesz znowu czytać opowiadania innych, bo na twoim czytaniu tak naprawdę czasem ten portal stoi. Czytasz wszystkie opowiadania, nawet te gorsze i za to duży szacunek. 

 

I co w ogóle chcecie? 

Ludzie to chyba chcą rozwiązania problemów :)

 

Chyba nikt tam tego nie wspominał. Ja wykazałem się dobrą wolą i nawet zasugerowałem pomoc i to bezpłatnie, jeżeli jest problem z mocami przerobowymi, bez podpisywania, umów, lojalek, suplementów etc.

Jak nie, to trudno. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej, ale gdzie widzisz osobiste przytyki :)? 

 

Piszę tylko że tekst,w stylu że “będziecie wspominali stare” jest dość częsty. Słyszałem to wielokrotnie.

Nie mniej, być może ja czegoś nie odczytuję jakiejś negatywnej konotacji w emotikonie, ale raczej to było żartobliwe zwrócenie uwagi, że tak często się mówi i zawsze się tak mówi, jeżeli to poczytałeś jako afront w stosunku do ciebie, to no cóż. Nie miałem takiego zamiaru.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

 

No…Jeżeli to Oracle i nie jest to wygenerowany obrazek to grubo. 

Licencje Oracla to haracz i jeżeli to naprawdę ta baza to jest pod wrażeniem kto doradził ten kombajn pod forum dyskusyjne. Na Oralach dzialają całe systemy bankowe, systemy transakcyjne i naprawdę obsługują ruch wielokrotnie większy niż forum. Przerost formy nad treścią. Zapewne baza nie jest już upadeteowana i dawno ma EOL-a. I pewnie nie jest komletnie zoptymalizowana.

 

Ale to też wiem dzięki temu, dlaczego były problemy w takim razie. Zapewne był jakiś skrypt który gdy wrzuca opowiadanie, wywala się bo robią się LOCKi, a co więcej pewnie sie zrobił Deadlock i pewnie nie ma żadnego monitoringu, po za białkowym (userom) ale no to trochę niepoważnie wyglądało. Więc skrypt pewnie nie jest w ogóle zoptymalizowany pod robienie locków.

 

Hostingów malych stronek jak fantastyka.pl już nie robię i nie utrzymuję w pracy zawodowej, bo sie zajmuję większymi środowiskami, no ale szczerze…

Nie wiem, jak dokładnie brzmiała Wasza umowa z brajtem, czy kimś ale nawet przy najbardziej restrykcyjnych zapisach i braku przeniesienia autorskich praw majątkowych, prawo autorskie dopuszcza tzw. modyfikacje konieczne w celu usunięcia błędów i zapewnienia prawidłowego korzystania z programu (art. 75 ust. 2 pkt 3 PrAut). Naprawienie ułomnego skryptu, który wysypuje bazę przy próbie publikacji tekstu, to zwykły maintenance i usuwanie wad technicznych, a nie "nielegalne naruszanie integralności utworu”.

To wiedza którą sam znam i potwierdziłem w modelu AI. I wiem co mówię. Więc szczerze mówiąc, nie ma problemu żeby to naprawić. I szczerze mogę się podjąc naprawy, bezpłatnie.

 

Płakać nad rozlanym mlekiem odnośnie portalu nie ma co.

 

Natomiast fakt faktem, że pewnie jeden ogarnięty devops nawet byłby w stanie (nawet taki drobny cwaniak jak ja), by sobie ogarnął to szybciej niż, zapewne sztab ludzi pracujący nad fantastyka.pl 

 

Nie ukrywam, że Arnubis za każdym razem bawiący się w Jacka Sasina opowiadający, że portal jest tuż tuż przypomina powoli odyseję ze słynnym Turowem, a jeszcze bardziej wyglądało to równie wesoło, gdy  to pisał, akurat portal dostał piećsetke. Aż się chyba tym zainspiruje w tym moim opowiadaniu, bo piękne absurdy :) 

 

I o ile rozumiem, że pewnie problem z pieniędzmi i checią postawienia portalu, to jednak jako mało znany użytkownik, będący  tutaj od (nie)dawna, sugerowałbym szanownej redakcji lepszą komunikację i większą tranparetność w komunikacji bo wygląda to naprawdę słabo. 

 

A tą stronkę, pewnie by userzy sami mogli by zrobić, bo jest tutaj paru programistów, coprywriterów i cała reszta. Ja mogę zająć sie serwerem. Programiści mają AI i zrobiliby by to naprawdę szybko. 

 

Więcej w tej kwestii nie napiszę, bo i tak to jest kompletnie bez znaczenia. Chyba, że ktoś odpowie na rekę, którą wyciągam.

Jeszcze zatęsknicie za tą wersją portalu. Ten obecny ma swoje wady, ale wcale nie czekam z nadzieją na kolejną odsłonę. 

Od takich tekstów można się zestarzeć :)

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

OldGuard

 

Pragnę stwierdzić, że z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że administruje portalem prawdopodobnie admin RCB który wysyła SMS-y do ludzi :] Jako człek zajmujący się zawodowo potworami typu 500-tego, to stwierdzam, że wiedźadminini (tacy jak ja, ba) to dostają po zapłacie. Albo płacą biednie.

Ja bym nazwał to nie horrorem, a absurdem z elementami tragikomedii :]

 

Pewnie zatrudnili tego pierwszego.

https://www.youtube.com/watch?v=55lySOwqF1c

 

Ja to ten drugi oczywiście ;D 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bolly: Smoczuś

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Lubię fantasy gdzie są smoki, elfy i inne stworzenie właściwie w każdej postaci, ale nie spodziewałem się, że skończy się na tym, że przeczytam tę bajkę swojej córce. Spodobała jej się, więc już za samo to masz ode mnie klika. :)

Co do konsultacji, miło było pomóc, zwłaszcza że podczas czytania nie doszukałem się żadnych większych nielogiczności. Wszystko trzyma się kupy, a Smoczuś jest sympatyczny i łatwo mu kibicować.

Jako minus wskazałbym sporą przewidywalność i dość jednoznaczny podział ról: mieszkańcy wioski są niemal bez wyjątku okrutni, Markus od początku do końca szlachetny, więc szybko wiadomo, dokąd ta historia zmierza. Tyle że jako bajka dla dzieci działa to zupełnie dobrze, o czym mam w domu żywy dowód. Po za tym – odnoszę wrażenie, że sam się łapie, że czasem lubię prostotę w fantasy. W świetach, że dobro jest dobre, a złole są złolami. 

Nie mniejszego zła, a jest większe zło. Czasem mile coś takiego przeczytać :)

Ode mnie zasłużony klik do Biblioteki.

 

Aha. I plus za grafike. Dość fajnie wygenerowana, bez halucynacji i nie kłuje styl AI. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No cóż. Jeżeli jest potrzeba wsparcia technicznego, jako człowiek branzy mogę pomoc. Ale zakladam, że ciezko jest zaimplementowac stare funkcje do nowej technologii. Potrafię sobie to wyobrazić ;)

 

Liczę, że mimo wszystko uda się niezłomnych adminom, devopsom czy też programistom na przeniesienie wszystkiego :] Natomiast zgadzam się, że :

 

Bardzo chciałbym, żeby wszystko już śmigało i mam też świadomość, że może się zdarzyć, że mimo intensywnych testów (w których biorą też udział niektórzy użytkownicy stąd)

Bardzo dobra zasada, ale testy obciążeniowe w postaci komentujacych i userów nie odzwiercierdlą prawdziwego ruchu ;] Ale to raczej oczywista oczywistość. Trzymam kciuki za smoke testy i że uda sie wyeliminować najważniejsze problemy i utworzyć nowy portal który nomen omen, dorówna wymaganiom współczesnego świata, userów i będzie przyjemny dla oka ;)

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A i z “kultystami” bym nie szalał. Wiem, że sam tego używałem ostatnio i miałem spory dylemat, ostatecznie Zakapior mnie przekonał, że to jednak zgrzyt z polskim. https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/kultysta;24815.html to mnie nie przekonało aż tak bardzo, ale zostawię, a co.

Też mnie nie przekonuje za bardzo, ale postaram się omijać to słowo, bo jeżeli kogoś mierzi jest szasna, że kogoś innego również :)

 

A dziękuję, że się zjawiłeś :)

No i fajny ten Koenrad, bo on przeważnie taki chłopak zamyślony, prosty, a tutaj wciąż w tym stylu, ale energią i dylematem. Nie chodzi o to, że to naprawiony błąd, raczej, że znalazłeś dobre środowisko i motywację dla wybranego charakteru bohatera.

Wiesz, trochę dodałem tam, bo też te wiedźmaki co wrzuciłem tu na poczatku były trochę ze “środka”. Ten fragment pochodzi z pierwszego większego gdzie Koenrad jest młodszy, bardziej neurotyczny, spokojniejszy. Potem jak Materii Prima czy Koernadzie z Mirtu jest bardziej cyniczny ale i większym ekstrawertykiem. Tak myślę przynajmniej :)

 

Ale zakumałem napewno twoje rady, by się trochę odróżniał od Gerwanta, symbolu wiedźminstwa ale staram sie eksponować jego druha, Pankratza, takiego typowego chłopa :) 

 

Bardzo fajnie że wpadłeś i bardzo miło się zrobiło jak przeczytałem twój komentarz!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

a wiatr niósł ciszę xD

Albo ciszę która niosla wiatr. I była lepka, ciężka od strachu oraz pachniała mokrą wełną.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Lirien rozpoznała go, choć nie widziała go nigdy wcześniej. Nie był to logiczny proces – po prostu coś w jego postawie, w sposobie trzymania broni, w zmarszczeniu brwi nad szramą przecinającą prawy policzek krzyczało znajomo. Wysoki, barczysty, z plazmowym mieczem u biodra, który nosił z taką swobodą, jakby był przedłużeniem jego ramienia. Ich spojrzenia spotkały się na ułamek sekundy i Lirien poczuła coś dziwnego – jakby w jego oczach kryło się ostrzeżenie.

To co chodzi OlGuard to właśnie m.in ten fragment.

 

AI bardzo lubi – wyliczanki jak w powyższym cytacie.“Wysoki, barstyczsty itp. albo te dywizy w srodku zdania. Tak robi AI, a troche jest nagromadzenie ich u ciebie. W mojej opinii, mogłeś poprawiać się z AI-em na co ja osobiście nie mam z tym problemu.

 

Radzę jednak odróżniać od tego stylu. Sam ostatnio złapałem się, a z nim pracuje na codzień, że pisząc prozę powoli łapie jego vibe. No ale potem czytając ten sam styl, ma sie wrażenie kalki.

 

Lecz nie to jest najważniejsze. 

 

Aeren Voss był moim zdaniem lepszy a z tego cię głównie pamiętam. Tam był powie świeżości i był wyraźnie zarysowany bohater.

 

Sam pomysł mixu sci-fi i fantasy nie jest niczym nowym i konia z rzędem temu co potrafi. Sam średnio na takie rzeczy patrzę, ale ostatnio zacząłem doceniać. W tym oglądnąlem wreszcie Diunę, bo czytać nigdy nie czytałem i pewnie nie przeczytam. Jednakże, spodobała mi się fabuła, a raczej jej rdzeń. Dlaczego o tym wspominam.

 

W Aerenie Vossie miałeś jakiś pomysł no i przede wszystkim mialeś fajny koncept na tamten świat. Dodatkowo był jasno zarysowany bohater. Mimo wszystko połączenie fantasy i sci-fi jest trudne ale da sie naprawdę to zrobić dobrze. Tam zrobiłeś i dziwię, że tego nie pociagnąłeś. Nie mniej doceniam fakt, że próbujesz tworzyć w tym niełatwym miksie, bo miksy zawsze są fajne i interesujące, ale ważne, żeby to był mix z głową. Tutaj po prostu wsypałeś kilka składników i zobaczyłeś co z tego wyjdzie. Tak można zrobić, sam tak robię, ale pierw trzeba sprawdzić czy składniki przypadkiem nie implodują :)

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Gratulacje!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dziękuje Anet!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Tarnino! Jak zwykle jestem absolutnie pod wrażeniem jak bardzo analizujesz i przede wszystkim przykładasz się do tych komentarzy. Długo się naprawdę zbierałem, żeby odpowiedzieć.

 

Oj, nie wydaje mi się, żeby mapy wtedy były tak łatwo dostępne (może były, ale Lewis powiada, że służyły raczej do ozdoby). 

W tym wieku? Powszechne może i nie, ale z racji fachu jej ojca takie rzeczy mogła czynić. Pamiętaj, że to jest też fantasty, a nie powieść historyczna :] Tego samego argumentu też użyję do pozostałych zarzutów :) 

Anachronizm. We wszystkie te "zakazy pobierania nauk przez kobiety" w średniowieczu ogólnie nie wierzę

No ale ja nie twierdzę, że kobiety się uczyć nie mogły. W wiekach średnich tyczyło się to też mężczyzn, bo powszechnie wiadomo, że to nauka z religią i kościołem szły w nierozłącznej parze. Natomiast były jasno oznaczone role. Niestety nie znamy wiele myślicielek-kobiet z tych czasów. To fakt, nie opinia.

Zakazu nie było. Zakony żeńsie takowe posiadały możliwości :)

Zresztą historia Nawojki nie jest odosobniona. To nie chodziło o złe średniowiecze, wbrew pozorom prace św. Tomasza z Akwina, Bacona a zresztą i wielu innych dobitnie wskazują, że nie były to wieku ciemne, zresztą nie lubię tego określenia. Rozwój był :) Nie bez kozery piszę fantasy quasi-średniowieczne, czasem nowożytne. Lubię miecze, rycerzyków i smoków. Kobiety zresztą też, w każdej postaci i formie.

(żart :P)

No ale w każdej naprawdę.

Co do pozycji kobiet, no przecież ich pozycja była dość nierówna. Nie miały takich możliwości jak mężczyźni.

 

 

przedobrzyłeś. A może nie tyle przedobrzyłeś, co, hmmm… nie pisałeś od siebie? Nie wiem, jak to uchwycić… chodzi mi o to, że próbowałeś stworzyć postać, ale ta postać nie ożyła.

Ale ja nie kopiowałem Sienkiewicza, starałem się być bliski niemu, ale nie będę Sienkiewiczem. Będę sobą :) Mogłem przedobrzyć, owszem. Zresztą już wspominałem kilka razy, że trochę mnie to wymęczyło ale dołożyłem wszelkich starań, by dobrze to napisać.

Ale szkoda, że nie weszło, bo cenie sobie twoje komentarze, więc tym bardziej mi smutno :(

No i – przede wszystkim ktoś kto wrzucił w sobie tyle trudu do napisania tego komentarza, tym bardziej smutno, że jednak nie wszedł ten tekst.

Jak zwykle, nie? :)

No niestety. Ale tak jestem wdzięczny i podziw mam dla twojej wytrwałości w pisaniu tak wspaniałych komentarzy.

 

A teraz przerwa na żarty.

 

Wieża Gołębia? XD

Wieża latających szczurów :)

 

Wiesz, ludzie mają inne motywacje niż seksy… tak, tylko dla porządku. ;)

Ej no, zauroczona była. W tydzień-dwa można się zauroczyć :) Pójść za chwilą :)

 

… w miesiąc? Argh. Weźcie coś ze mną zróbcie, zanim się powieszę…

Za krótko czy za długo?

 

To jest romans.

Ale za to jaki… Łotrzykowski! 

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Sapkowski nie jest moim ulubionym autorem, a mimo to czytało mi się dobrze. Czyli – tekst jest genialny. I interesujące ilustracje. 

Dziękuje Teo za wizytę i lekturę :) 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@GalicyjskiZakapiorze!

MIło, że wpadłeś, oczywiście poprawiłem to co wskazałeś. Fragment o echu troszkę przerobiłem po swojemu, ale w sumie teraz widze, że sporo rzeczy bym i tak jeszcze poprawił :) 

 

@Krzysztof Kapibara

Powiem ci, że o ile nie jestem fanem wiedźmina, to twoje opowiadanie przeczytałem na jednym wdechu. Aż zajrzę do innych części.

 

Kurde, większego komplementu się nie mogłem spodziewać. Bardzo ci dziękuję, zapraszam!

 

@Anet

 

Dziękuje! Za komentarz i przeczytanie!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

W końcu nadrabiam zaległości. Czas zatem przeczytać opowiadanie, które nominację także dostało :)

 

Zacznę pokracznie od narzekania.

 

Środek odpowiadnia jest trochę za długi. Pierwsze duże starcie pokazuje już wszystko, co trzeba wiedzieć o możliwościach Łowcy. Drugie jest fabularnie ważniejsze, dlatego pierwszą walkę na dobrą sprawę można skrócićt i to dość sporo. Obecnie obie sceny częściowo wykonują podobną pracę. 

Epilog za dużo tłumaczy. Nagranie pokazujące śmierć Mel z kolei jest zbyt mocnym odkryciem samo w sobie. 

 

Ale teraz co dobre…

 

Ogółem:

 

Nie nudziłem się, bardzo dobrze działa połączenie sci-fi, sarkastycznego i czarnego humoru, horroru i pulpowej przygody. Początek wciąga, biocybernetyczka ma świetny charakter, a Łowca został też fajnie przedstawiony. Szczoteczka do zębów, smażone pijawki, zdezelowany statek oraz składany arsenał robią tutaj sporą część roboty i fajnie to klimatycznie jest poskładane.

 

No moje klimaty bo jest przygoda, jest pulp. Nie sądziłem, że sci-fi potrafi się dobrze czytać. No i pisać, mimo, że raczej głównie oglądałem, niż czytałem ten gatunek :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

 

W mojej ocenie tego opowiadania nie pisał człowiek. 

teksty generowane komentuję z AI

Jakoś nie zrobiłaś droga @Ambush i słusznie, bo moim zdaniem tekst napisany przez człowieka, może przeszedł koretkę.

 

Szczerze kilka razy przeczytalem te zdania co spointowałaś i nie widzę nigdzie oznak, że to AI.

 

Polecam inne opowiadania, w tym to gdzie Jim, ja i OldGuard skomentowaliśmy i bylo wygenerowane – LesnegoLutka.

 

Tutaj te zdania które zaznaczayłaś są owszem dziwne, ale kompletnie nie widzę, żeby były wygenerowane. Są niezgrabne i raczej wynikają z braku doświadczenia, niż wyglądają wygenerowane “krzemiakiem” cytując GalicyjskiegoZakapiora. 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Potwierdzam problem z enterami miedzy Google docsem do portalu.

Strasznie ich jakoś nie lubi, mam wrażenie, że to kwestia interlini jaką się ma ustawione.

Mi to nie przeszkadzało.

 

Klimatycznie kojarzy mi się to z urban fantasy w stylu filmowego „Hellboya” i „Constantine’a”: tajny zakon, demony, artefakty, rytuały, brutalne starcia i bohaterowie, którzy mają więcej problemów niż zdrowego rozsądku ;) Rozwałka i rozpierducha – mi się to miło czyta :)

 

Z polskich autorów widzę tu trochę Jakuba Ćwieka, Andrzeja Pilipiuka. Choć tekst jest od nich wyraźnie mroczniejszy i bardziej pulpowo-horrorowy. Sam urban fantasy nie należy do moich ulubionych gatunków, ale tutaj dobrze działają czarny humor, wyraziste postacie i relacja White’a z Rutschigiem, więc czytałem z zainteresowaniem.

 

Z minusów – no mnogość wątków wymaga dokladniejszego wczytania się w tekst, żeby zrozumieć wątki, nagromadzenie postaci trochę może być dla niektórych przytłaczające. Ale ja z tym problemu prawdę mówiąc nie miałem.

 

Czytało się miło i tekst napewno biblioteczny, z czym oczywiście do biblioteki pędzę :) 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Leśnylutku.

 

Osobiście nie zarzucam ci tego, że ten nie jest twój, tylko to co wypromotowałeś w mojej opinii jest czystym AI Slopem. Niskowartościową treścią wygenerowaną przez różne modele. Jak dla mnie to gemini.

 

W kwestii własności, tak, tekst w moim zdaniem jest twój. Ale jest niskowartościowy, generyczny i powtarzający ten sam styl co większość slopów generowanych tutaj.

 

Zobacz sobie regulamin.

 

Ja o jednym, ty o drugim.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Może w kopiach roboczych widzisz, na poczekalni nie ma twojego tekstu widocznego dla nas. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Polecam przekelić do Notatnika na Windows i potem wrzucić tutaj.

 

Notatnik to czysty TXT i on “czyści” wszelkie formatowanie. Z niego wklej tutaj na portal.

 

Popraw a napewno przeczytam i ocenię.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@bruce, czytaj, oceniaj i nie zmieniaj swoich prefrencji. Takie teksty lubisz i tyle. I to trzeba szanować.

 

Pamietaj, że byłaś pierwszą osobą która chciała się czegoś nauczyć i wygenerowałaś sobie opko, żeby sprawdzić z czym to sie je. To sie ceni.

 

Po za tym, od tego są inni też. Nikt nie wymusza tego na tobie. Ja z mojej strony mogę powiedzieć, że jeżeli coś zauważę, to jasno wskażę, jeżeli tekst nosi takie znamiona. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Myślę, że jest w tym trochę prawdy :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie ma żadnych sensownych strategicznych rozwiązań w skali państwa, byśmy na AI zyskali.

Niby jest Bielik, ale też trzeba wziąść na poprawkę fakt, że po prostu jest okropnie trudno coś zbudować niezależnego dzisiaj. Do własnego modelu konieczne jest jedno duże DC + nakłady finansowe i bardzo długi czas treningu. I Trochę cwaniactwa ;) Jak robili to Chińczycy. NIe musimy krać od wielkiego brata, wystarczy wziaść modele chinskie i na nich uczyć takiego Bielika (chociaż tego uważam za rak:])

 

Ogółem co do wywodu i żalu, że nie mamy sensownego modelu z Polski się zgodzę. Ale zauważ, że w EU tylko Francuzów było stać na Mistrala (testowałem – jak wiele innych – naprawdę nie jest zły :]) – reszta się nie podjęła żeby stworzyć coś naprawdę większego/innego. 

 

Natomiast wskaże też jest nadzieja. Pamietasz, że przez lata po za lotem Hermaszewskiego i pare niektórych wspólprac uczelni z radziecką a potem zachodnią austronatyką w zasadzie Polski w kosmosie nie było. Od 2012 i słynego PWSat rynek polski new space w 10 lat zrobił się największy w naszej części europy. Mamy już około 10 czynnych satelit obserwacyjnych, parę naukowych i następne w drodze. 

 

Ja sądze, że z modelami dojdziemy do momentu, gdzie dojdzie do decentralizacji modeli, bo w przyszłości technologii tego typu wogóle, najlepsze technologie będą dla bogatych. Dlatego tak bardzo ważna jest różnorodność. I chociaż moralnie powinienem mieć opory z chińskimi modelami, to szczerze im kibicuje :]

 

Co do wykorzystania AI w edukacji, narazie nikt nie ma jeszcze na to pomysłu innego niż AI Slop. A uważam, że powinno się uczyć z tego korzystać, mądrze. No ale co zrobisz, jak nadal istnieje pruski model edukacji nastawiony na wsadzanie do głowy wiedzy, którą dzisiaj można zdobyć w sekundę, a nie jej wykorzystania.

 

Oczywiście – offtopując :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No ja jestem ciekaw, zwłaszcza, w kontekscie ruchów konkurencji w kwestii Fable 5 i działania Pentagonu. Zobaczymy co z tego będzie :)  Ja w gpt na opencode zawsze działam na medium, bo devopsowania sie zgadza. Więc pewnie Terra/Luna :]

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Maćku

Znów się bawiliśmy.

Dalej nie czytałem.

 

Wybacz, ale moim zdaniem to co wrzuciłeś jest oburzające i zaczynam się zastanawiać skąd twoje takei dziwne zainteresowania. Wiem, ze to brutalne, ale zastanawia mnie co cie skłoniło by napisać drugi raz o pedofilach i pisać to w tak sensualny sposób, że aż przechodzą ciary.

 

Moim zdaniem tekst nie powinien się tu ukazać. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Trzeba je zestawiać i krytycznie analizować, aby wyrobić sobie własne zdanie, któremu też nie należy ufać, bo zawsze może pojawić się coś nowego. Z mojego punktu widzenia włączenie SI w ten proces niewiele zmienia. Ot, kolejne źródło (czwartorzędne?), które trzeba zweryfikować. Przyspiesza pracę, być może, ale używam wielu narzędzi, które przyspieszają pracę.

 

Polać temu człowiekowi, podpisałbym się wszystkimi kończynami pod tym, nawet tymi mniej eleganckimi.

 

W zasadzie na tym zdaniu mógłbyś zakończyć na tym swoją wypowiedź.

 

Pomaga w burzy mózgów, ale ostatecznym filtrem i jedynym twórcą zawsze musi być autor.

I tu kolega wyżej również.

 

NIe mniej AI – tak, w procesie tworzenia – TAK, ale nie dla głupoty i przeklejania 1:1 tekstów.

 

Tak, jeśli to dobrze zrobione, obrobione ew. poprawiane, jak to u mnie bywa. 

 

Tak w ogóle, Slop to jest przekleństwo, ale wiem o tym, ze to po prostu kwestia zegarka które może wziaść i małpa, brzydko mówiąć, z szacunkiem do małp i ludzi którzy nie piszą/nie znają się. Po prostu pisarz moim zdaniem AI może swietnie wykorzystać. A osoba która nigdy nie pisała i myśli, że tanim kosztem zrobi coś fajnego, to nie, tak sie nie da.  

 

Może lepsze, płatne wersję potrafią lepiej. Dodam, że to czwarta wersja, wcześniej zawsze używał litery “a” i musiałem go informować, że musi spróbować jeszcze raz.

Daj znać następnym razem, mogę coś znowu spróbować i eksperymentować, tylko wtedy zrobiłem to jednym promptem z kontekstem komentarzy :] Zobaczymy, co potrafią, a przy FABLE / czy jutrzejszym GPT 5.6 mozna sprawdzić, co będzie umiał :)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

ale każdy ma prawo

No ale wrzucanie nieobrobionych opowiadań no to już obecnie prawa na tym portalu nie ma.

No i tu się mocno Szanowny Kolega myli

Z tym, że używasz lepszych modeli, czy jednak, że się nie supportowałeś? 

 

Tak czy siak, również Pozdrawiam i zachęcam do większej pracy w obrabianiu opowiadań. Pomysły masz dobre i odpowiednią wyobraźnię, więc jestem pewien, że dasz radę. Jak coś wrzucisz następnym razem proszę opisz w jakim stopniu robiłeś i jak się supportowałeś a ja wtedy zaglądne. Zaznaczam i ja i Jim, i jeszcze pewnie @OldGuard pracujemy z AI na codzień, więc dokładnie wiem jak działają.

Sam generuje dokumentację, sam poprawiam z nim wcześniej zrobione teksty o czym staram się informować i być uczciwym.

Możesz oczywiście zaprzeczać, ale cóż. Zrobisz z tym, co uważasz.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

To że potrafisz nieźle pisać, pamiętałem po “Uczcie” :) 

 

Trudne i ciężkie, nie lubie takowych ale przeczytałem. Bardzo ważny szort w kwestii krzywdzenia dzieci.

 

Zasłużenie w bibliotece, naprawdę dobra robota!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Orzeł nad barem zaskrzypiał na gwoździu. Przez chwilę wydawało się, że naprawdę poruszył skrzydłem. Jeden płat brudu odpadł z niego i spadł prosto na blat. Nie był czarny od dymu. Był czerwony, brunatny, zaschnięty.

Geminizmy tak robią. 

– Historia wymaga umiaru.

– Historia wymaga odwagi – powiedział Adaś.

Nie do końca udana metafora.

 

– Dziwne, że najbardziej chorobliwe wydaje się tym, którzy przyjeżdżali leczyć nas bagnetem.

To samo.

– Tego się nie czyści – powiedział. – To się pamięta.

Również.

 

Więcej nie łapałem.

Miałeś fajny pomysł, interestujacą instrukcję na ten czas, ale wygenerowanie całych bloków w AI, ze standardowymi geminizmami, trochę zaburza rytm. Nie zrozum mnie źle – spoko wyobraźnia, wygenerowanie i poprawianie (nie wiem w jaki stopniu się supportowałeś w tej kwestii, ale niestety widać, że korzystasz ekstensywnie z AI) , to jednak ten styl geminizowy jest dość powszechny ostatnio na tym forum przez potratkowałem, wybacz, to jak typowy AI Slop którego bardzo tutaj dużo. Co do opini całości @ac wyraził moje zdanie.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ja również doceniam, bo choć mam inną optykę, to nie sposób ocenić wartość dydaktyczną :) Doceniam wiedzę i chęć, pamietaj Anonimie ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anonim: Mistrz i Michał

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Przyznam że się nieco zdziwiłem, kiedy opowiadanie nad którym się zastanawiałem czy nominować do biblioteki otrzymało piórko. 

Ja już wielokrotnie się zdziwiłem, ale zastanawialem się, czy to ja jestem zbyt głupi, albo nie doceniający albo po prostu mam słaby gust.

 

Na razie moim zdaniem proste podwyższenie punktacji wydaje się prostym sposobem do próby poprawy tego stanu rzeczy.

Co więcej moim zdaniem może warto by było też po prostu robić miesiące, jeżeli nikt nie zdobędzie np 7 punktów piórek nie bylo, a były tylko te “gatunkowe najlepsze”?

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Napisane sprawnie, ale nie porwało mnie.

 

Wrzucę do biblio, bo sprawnie napisany technicznie tekst bo język moim zdaniem, popranwy, trochę jest archaizmów ale dobrze podany z nowoczesną polszczyzną, choć nie do końca trafił do mnie humor, chyba dlatego w odbiorze słabo. Ot, scenka historyczna. Oczekiwałem jakiejś ciekawej puenty, doceniam próbę fajnego twistu, choć przez zagęszczenie postaci, tak to nie wybrzmiewa. 

 

Doceniam wiedzę historyczną i wykorzystanie obrazu.

 

Patrząc jednak na tekst stricte przez pryzmat formy szorta, muszę się przyczepić do jednej rzeczy: Anonimie, spróbowałaś/eś zmieścić zbyt wiele srok za ogon w szorcie. W szorcie dostajemy:

 

Matejkę, Sędziwoja, króla Zygmunta III, jego liczną świtę (Mniszech, Wolski, błazen, kapelan), a na dokładkę Teodorę z płaczącym niemowlęciem.

 

Przez to zagęszczenie postacie momentami stają się jedynie pretekstowymi rekwizytami do rzucania kolejnych anachronizmów, zamiast żywymi uczestnikami dynamicznej sceny. A mogło być lepiej :) 

 

Szczególnie wątek pretensji żony Matejki, choć biograficznie trafny, w tak krótkiej formie niepotrzebnie rozmywa główną oś fabuły, czyli relację malarza z alchemikiem. Gdyby odchudzić tę komnatę z nadmiaru statystów i skupić się na esencji, finałowy gag ze smartfonem i "pocztą międzyportalową" uderzyłby znacznie mocniej.

 

Mimo to kliknę. 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Przychylam się do koleżanki, sporo rzeczy to 1:1 z AI.

 

Gdzie nie gdzie widzę pracę ludzką , ale widzę całe fragmenty skopiowane z AI.

 

Polecam pracować z LLM-ami, ale jednak doceniamy też wkład.

 

Smród rozlanego piwa, kwaśnego wina, mokrej wełny, niemytych ciał i ludzkiej nędzy.

 

Typowy geminizm. 

 

Nie mówię nie jako człowiek który usprawnia opowiadania AI-em, ale polecam usunąć opowiadanie, na swoje przeróbić i potem wrzucić. Niestety to ten sam styl, które prezentują LLM-y. 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Zastanawiam się, czy propozycje wyróżnień, które tu padają (kategorie, etc) muszą być w ramach lub zamiast piórek? Czy nie mogą powstać osobne najlepsze opowiadania miesiąca w danych kategoriach, a piórka istnieć sobie niezależnie?

Hm to już do decyzji waszej w mojej opinii, chyba, że wypowiedzą się inni. Napewno sądzę i zastanowilbym się czy obecne kategorie są aktualne. Oczywiście zależy to od mechanizmu portalu i możliwości modyfikacji, podejrzewam, że mogą być kłopoty. Ale na tą chwilę zrobić wyróżnienia kategoryczne moim zdaniem mogło by być pewnym uznaniem i warto w to iść. 

 

@ac

Twój głos jest bardzo ważny bo jest niejako z boku najbardziej i bardzo interesujący, bo widziałeś to na przestrzeni dziejów i bardzo ważne jest twoje spostrzenie.

 

Podpisuję się pod wszystkim co pisałeś, ale twierdzenie, że nic nie zmieni, strasznie tego nie lubię. Być może, ale to nie oznacza, że nie trzeba próbować.

 

Ostatecznie i tak na końcu ocenia się wszystko z perspektywy czasu. 

 

Ślimaku!

 

Dzięki, że odwiedziłeś. Pamiętam, że byłeś. Tylko raczej miałem na myśli opowiadanie piórkowe :) Tutaj wątpie, by kiedkolwiek do tego doszło :) Ale bardzo dziękuje, za mile słowa.

Wiesz w kwestii zgody/niezgody – nie lubię bronić autorów ich tekstow, by przypadkiem nie wyświadczyć jej niedźwiedziej przysługi. Widziałem tutaj to już kilka razy i uważam, że to prowadzi czasem do niepotrzebnych sporów. Wiem, że forum dyskusje to dyskusja, ale prawo do obrony przysługuje przede wszystkim autorowi. No chyba, że ktoś kogoś jawnie atakowałby w brutalny i chamski sposób, to wtedy bym zareagował, na szczęscie jeszcze chyba takiej okazji nie było. 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@OldGuard

 

Twoja propozycja co do punktów w nomiacji np. do 7-8 albo nawet 10 ma rację bytu to dość ciekawy i proste poprawienie tego stanu rzeczy. Warto to rozważyć.

 

@MB

 

Ale Panie, zmiłuj się – co wygrać? Piórko? Uważasz, że naprawdę ludzie idą w emocje, bo chcą piórko?

Nie będę mówił za ciebie, bo już się wyrazileś, że nie, ale jestem w stanie stwierdzić, że część napewno to zauważyła i może to rozczytać. Tak jak ci mówiłem. Ja przeczytałem Paręnaście opowiadań na początku, te nominowane z początku moje bytności tutaj i naprawdę nie trzeba nie grzeszyć inteligencją, by  to zauwazyć. Zatem założyć trzeba, że część użytkowników, może to dostrzec.

Ale czekaj, ja odpowiadam tylko Tobie, czy po prostu napisałem zdanie jakie mam odnośnie obrywania się Loży za to? Wczytaj się w moje słowa: to nie było skierowane bezpośrednio do Ciebie , a do ogółu sytuacji XD

Cytowałeś głównie mnie i odnosiłeś się do też moich m.in postulatów :]

 

Ale nieważne, nie ciągnijmy tego. Wyraziłem już swoje zdanie. Co z tym zrobi obecna Loża, następna itp. To już nie moja brożka.

 

Cytowana praca RR, również ujawnia ciekawostkę. Wg wykresu nr 16 , wynika, że pewną przewagę w zdobywaniu piórek mają opowiadania “Inne”. Co może, ale też nie musi świadczyć naszej tezie, że emocjonalne/obyczajówka ma boosta :] 

 

 

Wybacz, MB, że nie będę już ciągnał tych wątków “kto, co” bo to nie o to chodzi. Chodzi o to, że są zadowoleni(Ty) i nie zadowoleni. Trzeba to jakoś pogodzić. A wypominanie sobie jest co prawdą formą oczyszczenia, ale powiem to jak mówię to w swojej zespole. Nie wazne  co sie stało, ważne jakie wnioski zostaną wyciągniete i co zrobimy, żeby się to nie potwórzyło.

Więc jeżeli są osoby które mówią “coś jest nie tak”,  to coś trzeba zrobić. Jeżeli “a bo tak jest zawsze” to i tak sugerowałbym ciągłe zmiany bo to naturalna część rozwoju.

Więc wybaczysz, dalej tego ciągnął nie będę, bo odchodzimy o meritum.

 

Ergo też się podpinam pod tym, że niektórzy Lożanie to z punktu widzenia userów praktycznie nie istnieją. Dodam, że staram się śledzić te nominacje piórkowe, bo np bardzo sobie cenię recenzje Ślimaka(mimo, że nigdy u mnie nie był i pewnie nie będzie), pod kątem technicznym, choć kilka razy się z nimi nie zgadzałem(na opowiadań nominowanych które czytałem), to technicznie je pisze profesjonalnie i  bliższe temu którym sam staram się takowe robić na innym portalu. Każdy też ma tam inny styl, ale po takiej recenzji widać zaangażowanie. Widać też po innych.

Ale są też tacy, że nie wiedziałem że są w loży. W tym sensie, że nawet nie wrzucali komentarza do piórkowych ocen albo robili to dość lapidarnie. No czegoś innego się spodziewam.

 

Czy tak winno być? Nie wiem.

 

Pomysł również RR z piórkami w kategorii ma sens, ale zastanawiam się, czy nie powinny być też inne kategorie. Bo np. portal nazywa się fantastyka. No ale to dość szeroki wór, bo są gatunki i rodzaje itp. Może rzeczywiście w tą stronę można by było iść? To było by ciekawe. 

 

I to chyba mój ostatni głos w sprawie spostrzeżeń co do stanu obecnego :] raczej bym sugerował co dalej.

Dodatkowo liczę, ze gejm czengerem będzie obiecywany nowy portal :]  

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@MB

 

Twoje teksty potrafią być pełne emocji i bardzo dobrze, choć w tym komentarzu chyba niekoniecznie :)

 

Troszeczkę chyba z tego nadmiaru tychże emocji, bo rozumiem, że jako ostatnio jeden członków peletonu piórkowego w tym roku mogło cię dotknąć – bo no piszesz właśnie w takich klimatach.

 

Znowu dostaje się Loży, która została wybrana przez użytkowników i po prostu spełnia swoje zadania na tyle, ile potrafi, ale łatwo powiedzieć, żeby zmienić. Na kogo? Kto z Was potrafi z pełną stanowczością powiedzieć, że oceniałby w 100% obiektywnie, bo ma na tyle wiedzy?

Wczytaj się dokładnie w moje słowa które w kilku komentarzach zawarłem. Używając metodologii AI, wybolduję (bo mi się to ostatnio spodobało) to co mówiłem, w zwiezły sposób, jeszcze raz.

Odnoszę wrażenie że gusta loży są obecnie takie, że głownie takie opowiadania są premiowane. I to widać w rozkładzie głosów. Skoro kilka osób tak twierdzi, to wypada się zastanowić, czy przypadkiem nie jest to racja. Co z tym zrobicie, to zależy.

Aha. No tak, bo jak są emocje to już fuj, dla bab XD Trzeba bić potwory, rzucać zaklęcia i bluzgać na krasnoludy. I żebym nie był źle zrozumiany, lubię akcyjniaki i zdażyło mi się takie nominować, nawet dwa na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, gdzie jedno dostało piórko, drugie mam nadzieję, że dostanie. Ale o czym my rozmawiamy, opowiadania emocjonalne są angażujące, często dają do myślenia, a refleksja to ważne kryterium w literaturze. Co w tym złego, ja się pytam? Można tego nie lubić, ale bagatelizowanie takich tekstów i sprowadzanie ich do poziomu gorszego, niż inne gatunki, jest tym samym z czym teraz walczysz.

Eee? 

Nie bagatelizuję? Cierpienia Młodego Wertera to dość ważna część epoki preromantymu i jeden z protoplastów tejże epoki literackiej. Romantyzm bardzo lubiłem. Np. Koenrada Konrada Wallendroda. Kordian :] Albo Świteź :) 

Ja mówię o nierównowadze. Przeczytaj zresztą, sam pisałem i to wyraźnie, że fajnie jak jest romans, pieśń i szpada. Sam napisałem nawet erotykę. A i na konkurs teraz wszedłem w zupełnie coś innego. To nie o to chodzi. Chodzi o sam fakt tego, że znacznie łatwiej w to iść bo wiesz, że coś łatwo napisać i wygrać.

Zaznaczam, że ja piórkami sie nie przejmuję i jest mi bliższe podejście Bollyego. Ale z checią pomagam i rozumiem podejście innych, bardziej pokrzywdzonym bo sam pisze przygodę i akcję. Ale też lubię romans, nawet opisać coś rozbieranego. No ale nie w stylu kolegi wyżej (obecnie Jim jest wyzej:P). Zresztą gdybym mi zależało na jakiś piórkach to raczej bym wolał, żeby system był sprawiedliwszy. A naprawdę Michaelu, to widać że większość tekstów była inna. Co ciekawe – w poprzednim roku jak tak kuknąłem wczoraj pisząc pierwszą wiadomość było zupełnie inaczej. Pytanie czy tak ma być zawsze? 

Nie bierz tego do siebie bo to nie jest zarzut do ciebie, a raczej głos do zmiany podejścia oceniania tekstów.

Co się zaś tyczy emocji i całej reszty.

Był taki pisarz przedwojenny, Tadeusz Dołęga-Mostowicz.

Miał na swoje czasy imponujące tempo publikacji, jak widać pewnie gdyby żyl dzisiaj to pewnie przebiłby ejajojwców i samego Mroza w liczbie tworów. 

A co pisał? Melodramaty :) Znachora itp. Miał zarzuty właśnie w tym stylu właśnie o tanie mocje, melodramatyzm, schematyczność. 

Ale co miał? Sławę i pieniądze. 

Natomiast pytanie jest zasadnicze – konkursy swoją drogą a popularność swoją. I pytanie czy w takich sytuacjach tak ma być. Owszem, zawsze będą pokrzywdzeni. No ale ja po miesiącu bytności tutaj zauwazyłem, że sprzedająć melodramat tutaj miałbym wygraną w kieszeni. No ale nie zrobię bo tak nie umiem pisać. 

Natomiast jak zaznaczam. Ja sie nie przejmuję tym co jest, ale uważam, że poznałem tutaj ciekawych ludzi i szkoda by było, by miejsce gdzie takich ludzi poznałem, zapamiętałem jako miejsce, gdzie zachodzi poczucie pewnej nierówności.

 

Co do nagrody publiczności – jest to jakaś droga ale to musi być przemyślane. Bo pytanie czy nagroda publiczności powinna wchodzić do antologii.  Nie mnie w tej kwestii rozsądzać, raczej zostawiam tutaj znak zapytania.

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Brak równowagi będzie zawsze.

Będzie, ale bez dążenia i ciągłej poprawy jest wtedy znączacy spadek jakości. Dążyć do obiektywizmu trzeba zawsze, ale nie oznacza, że zostanie osiągnięty :)

Wybierzecie nową Lożę?

Chyba się i tak wybiera :]

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

 

Tyle smaczków w jednym miejscu! Moim zdaniem Robert twój zdecydowanie chyba najlepszy tekst jaki widziałem. Świetne metakomentarze do rzeczywistości. Beliki, Lechie Gdańsk, no miodzio :) Fajny twist.

 

Low SCI-Fi co prawda, near future, ale nadal pasuje.

 

Podwójny klik będzie.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@Zanais. 

 

Pewnie ktoś by stwierdził, ze user z 7 miesięcznym stażem winien siedzieć cicho i sie nie wypowiadać. No ale nie znam, a sie wypowiem raz wtóry.

 

No i jeszcze wracając do nominacji, zgadzam się ze Ślimakiem, że nominowane powinny być tylko teksty uznane za top w danym miesiącu, a nie po to, żeby loża się im przyjrzała, bo są ok. Czytasz wiele tekstów? To wiesz, które są lepsze, a które gorsze, więc wybierz te najlepsze i nominuj.

 

Cytując ciebie z wątku statystycznego gdzie poruszyłeś niezwykle ważne tematy, robilem to przez pierwszy miesiąc. No ale jak zobaczyłem X nominacji uznałem, że nie warto i po co ja mam się starać i wybierac jedną nominację per miesiąc jako dyżurny?

 

Ergo mówisz, że 

Zmiana Loży nic nie pomoże, bo każdy człowiek kieruje się jakimiś kryteriami, i tyle.​

 

Zgoda, ale nie do tego bard podniósł temat, a dla zmiany rążącej w oczy schematyczności tekstów nominowanych. A też sam powiedziałeś w wątku cytowanym wcześniej:

 

Bo idąc takim rozumowaniem, dlaczego nie nominować wszystkiego na portalu? Pamiętam teksty, które nie zostały nominowane, mimo że (moim zdaniem) na to zasługiwały, bo akurat nikt nie zajrzał. Wiadomo, w społeczności zawsze będą takie problemy – jak sam wspominałeś wyżej, znani autorzy mają łatwiej. Gdybym teraz dał opowiadanie na portal,  stara gwardia, która mnie jeszcze pamięta, na pewno zajrzałaby chętniej niż do jakiegoś świeżaka, który dopiero co się tu zjawił. Dlatego nie krytykuję systemu Loży, bo on zawsze będzie obarczony jakimiś problemami. Wskazuję tylko, że te problemy czasem są bardziej intensywne, czasem mniej. ​

 

I ja się bym podpisał pod tamtą twoją wypowiedzią. Natomiast nie można akceptować stanu rzeczy, też nie po to sie wypowiedziałeś wtedy, żeby tak było. Moim zdaniem trzeba dążyć do pewnej równowagi, choć problemy zawsze będą.

 

No ale skoro parę tutaj osób już wskazało pewne problemy i zgodziło się z twoimi stwierdzeniami, barda, moimi i Old, to znaczy, że jakaś nierównowaga istnieje.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Wiedźmin – w zasadzie czysty romans i to ze zdradami, rozpaczą i tęsknotą. I mordobiciem, haha!

U Dukaja – prawie wszystko, co czytałem, miało mocną linię “pan poznał panią”.

Lem – niby wyjątek, ale przecież wyróżniane przez większość Solaris to tak naprawdę jedno wielkie wycie za utraconą miłością, tyle że w filozoficzno-fantastycznym anturażu. 

No… cokolwiek. Nawet, nie wiem, pierwszy z brzegu Shrek :D Czy tam Gwiezdne Wojny (!)..

Wszędzie te romanse. No, może poza literaturą czy filmem typowo dla młodego widza. Ale w sumie… nie… Też nie :D Pocahontas, Avatar, Kopciuszek… paaaanie, plaga jakaś. 

Trochę wycinasz wątki z kontekstu. I dodatkowo spłycasz strasznie temat.

 

Wiedźmin to było dark fantasy, gritty realism, opowiadania były bardzo rożnorodne podejmujące tematykę filozoficzną z ponurym metakomentarzem rzeczywistości przez autora, mocno zróżnicowane. Był romans, ale nie był dominujący. 

Dukaja przeczytałem Starość Askoltotla i takiego wątku nie uraczyłem.

 

Romans jest potrzebny, fajny, co wrzuciłem w komenatrzu, ale moim zdaniem jako smaczek, a nie wątek główny. Ale co kto woli, to kwestia preferencji :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Melendurze88, obawiam się, że to nierealne. :) Autorzy piszą to, co mają ochotę. :) 

No nie mogę się z tym zgodzić. Piszą dużo, ale kwestia co jest nominowane, a nie co wrzucane. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Melendurze88, obawiam się, że to nierealne. :) Autorzy piszą to, co mają ochotę. :) 

No tak, ale mówimy o dyżurnych :] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie, Melendurze88, absolutnie. Ja zawsze gorąco zachęcam do nominowania innych Portalowiczów. :) I jestem za tym, aby mieli rozmaite preferencje. :) I jestem za tym, aby zgłaszane teksty były zróżnicowane. :)  Przypominam, ze nie tylko Dyżurni mogą nominować. :) Kto jeszcze ostatnio był aktywny przy nominacjach, a nie pełnił tej roli? Jakie teksty wybierał? :) 

Tak. Ale antyczna struktura portalu zniechęca do tego, żeby wogóle się odnaleść w tym. IMHO, moim zdaniem znacznie bardziej sie odnajdziesz w swoich preferencjach niż tych których zwyczajnie nie lubisz. Ciężko cię prosić byś czytała teksty fasolletiego o naturze wszechrzeczy w dolnej części ludzkiego układu pokarmowego i jego wulgarnych tekstach. A pamiętam, że np. Maciek sie bardzo przy nich śmiał i zgłosił do biblio. Dlatego sądze, że trzeba system zmienić , a nie dyżurnych :] Co do Loży to sprawa jest trochę bardziej zagmatwana. Ale jak mówię – w tej kwestii i Old i Bard wyrazili dostatecznie większość moich postulatów. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dodam, że na watpadzie są recenzentki które czytają i robią recenzje i piszą wyraźnie co czytają, czego nie czytają.

 

Moim zdaniem może warto zrobić dyżurnych specjalizujacych się w niektórych tekstach, które bedą oceniać stricte konkretnie gatunki. Trudno prosić bruce która nie lubi wulgaryzmów. Trudno mnie prosić by czytać obyczajówki.  Może zrobiłoby się dyżurni którzy by mieli dodatko w sygnaturkach “czytam to, specjalizuje się w tym?”

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Przeklejam pierw wątek z SB i moją wypowiedź:

 

Ja chciałbym się podpisać pod tym co Bard powiedział. Jim też zarzucił bardowi, że odszedł z Loży, ale ja też mu to mówiłem, że szkoda. Co to do tenedcyjności Loży, jestem przekonany, jak mówił Zanais w wątku opowiadał po boomersku “za moich czasów to było” każdy będzie wspominał loże, taką jaką mu wychodziło dobrze. Natomiast – prawdą jest też co mówi Bard, że od kilku miesięcy dostrzegalne jest gołym okiem preferowana tematyka Loży.

 

Moim zdaniem to nie do uniknienia, ale nie powinno to być na tyle dostrzegalne. A jest.

 

Melodramat, najlepiej Cierpienia Młodego Wertera i dość życiowe tematy. Ja jestem dopiero od grudnia i szczerze, jakos te piórka mnie mało interesują. Piszę dla siebie i miłych kometnarzy. A jak wydam, to nie tutaj prozę. Forum jest dla mnie miejscem do nauki i poznania – wspaniałych ludzi.

Zawsze celem dla mnie też była biblioteka i jak mój “Hak na potwory”  spodobał  się użyszkodnikom pierwszy razm, pamiętam zresztą pierwszy klik – od barda własnie :) Bardzo się wtedy cieszyłem.

 

Co do piórek i loży. Nie wiem czy mam prawo się wypowiadać w tej kwestii z uwagi na mój staż, ale wiem, ze to nie tylko moje spostrzerzenia, że upodobania Loży dość łatwo rozczytać. Owszem zawsze będą upodobania. Zawsze będą agendy. No ale też sądze, że istotne jest by była pewna równowaga. Jakoś nie zaobserwowałem tejże  równowagi.

 

Myślę, że nigdy się osiągnie pełnej sprawiedliwości, z uwagi, że każdy ma swoje preferencje. Ale trzeba przynajmniej do tego dążyć.

 

I teraz garść przykadów.

 

W sumie zostałem na chwilę dyżurnych bo chciałem, że była jakaś równowaga, bo zauważyłem, że beeecki został dyżurnym a był obok barda – jednym z nielicznych ludzi od przygódowek. Ja też takowe piszę, co prawda fanfikowe (ale obiecuje, że z nimi już powoli się przenoszę na wattpada, bo to jednak tylko fanfik), to jednak uznałem, że warto w tej kwestii pisać. No i starałem się to robić ale obiecałem sobie, że nie będę nominował do piórka jako najlepsze opowiadanie miesiąca kilku prac. Nie wiem czy to w ogóle ma to jednak sens, jak inni piszą inaczej.

 

Dodam, że prawdę rzecze @OldGuard, pisząc że dyzurni mają zbyt duża wagę do głosowania. Bo z całym szacunkiem, bruce, ale moim zdaniem jesteś bardzo aktywną użytkowniczką i dyżurną, i chwała ci za to, jesteś  dobrym aniołem tego forum, ale nie wszyscy mają takie tempo czytania z dyżurnych. Efekt taki, że naprawdę nominują to góra-trzy osoby, o jasno określonych predyspozycjach. Może też dyżurni powinni być bardziej zróżnicowani jak Lożanie? Ja wrócę, do dyżurownia, może po wakacjach.

 

Mam nadzieje, że nie odbierzesz to jako afront, lecz zwrócenie uwagi, że wprowadza to pewną nierównowagę i powinnaś być dyżurną od takich spraw, ale powinny też dyżurnymi być osoby które coś konkretnie lubią i czytają i dają szanse innym swym 0,5 TAK-iem. To samo się tyczy Lożan.

 

Wiec uważam, że dyżurni też powinni być w miare inaczej wybierani. Oczywiście, że to kwestia wielkości forum które nie jest liczne.

 

Ja z uwagi na życie zawodowe się trochę wycofuje i też chcę coś samemu coś napisać. Ale postaram się wrócić do opowiadań i czytać głownie przygodówki, by takowi ludzie nie czuli się pokrzwydzeni.

 

Druga to rzecz w ogóle partykularna. Jakby forum był nowocześniejsze byłby “klik” obok i klik do nominacji. Może wtedy poszczególni użytkownicy by o tym wiedzieli. Forum zwyczajnie nie jest też zbytnio responsywne w tej kwestii.

 

Uff. Dużo wątków porobiłem. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

SI w dalszym ciągu myli znaczenie wyrazów – ciekawe, na jakich tekstach się uczył, może z prasy brukowej albo wypowiedziach polityków… ale historia nie jest tak mdła, jak w poprzednich modelach. Widzę problemy z czasami, narratorem, stylem – a jednak pointa jakaś jest, i to z kocurkiem. Czyżby SI wiedziała, że Tarnina będzie to czytać? Szczwana bestia :)

 

Prompt był prosty – wkeiłem twoje pytanie z prośbą o wrzucenie opoowiadania na podstawie opowiadań już tutaj na tej stronie zrobionych. Nie specjalnie obrabiałem. Pewnie 3-4 obróbek i wyszlo by dobrze. 

 

ale historia nie jest tak mdła, jak w poprzednich modelach. Widzę problemy z czasami, narratorem, stylem – a jednak pointa jakaś jest, i to z kocurkiem. Czyżby SI wiedziała, że Tarnina będzie to czytać? Szczwana bestia :)

Widzisz. Z czasem to będzie coraz mocniejsze i lepsze.

 

Fajny test :] Jak coś służę mieczem. promptem.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anonim: Harfiarz

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie jest łatwa lektura, ale wymaga po prostu żeby przysiąść i doczytać. Próg wejścia – wysoki, ale nie oznacza, że lektura jest trudna.

 

Wątek Jezusa wyszedł spoko, bo samotność technika, dziedziczenie po ojcu zarówno obowiązku, jak i śmierci, oraz finał z imieniem wyrytym na skórze mają prawdziwy ciężar emocjonalny.

 

Działa też przeplatanie jego losu z zagładą Kalos i koncertem Harfiarza. Trochę słabo wypada natomiast nadmiar symboliki: Tkacz, nici życia, Jezus, Józef, Fides i łacińskie nazwy układają się w system tak czytelny, że przypisy oraz kolejne objaśnienia zaczynają odbierać tekstowi tajemnicę.

 

Bardzo fajnie scena pobrania nasienia: prośba Jezusa o pobranie nasienia a potem sceny trochę erotyczne bym rzekł, dość były pikatne ale to było na zasadzie kontrastu i mi się podobało.

 

To opowiadanie ma mocny pomysł i kilka świetnych obrazów, ale najlepiej działa wtedy, gdy ufa prostym emocjom i nie dopowiada znaczeń za czytelnika.

 

Ja sobie dopowiedziełem i uważam że ambitnie podszedłeś do opowiadania :).

 

I dobrze, bo trzeba wyjść ze strefy komfortu :)

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anatomia zła i szaleństwa :)

 

Beeecki sprawnie opisał, że narastrajaca paranoja jest tu ładnie opisana. Miałem przeczytać co innego a wszedłem na główną i widzę to. Warto było :)

 

Psychoedliczny horror, no nie są to moje klimaty, ale czytało się całkiem nieźle :)

Klik

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hm… Psi……bez “S” :]

 

Na życzenie wielmożnego marzana, przybywa wiedźmin promter i wrzucił wynik i poprosił o historyjkę:

 

Zenon leci. Widzi wieżę, w której śpi smok. Smok głośno świszcze, nocy nie lubi.

Zenon rzucił słony ser w smoczy nos. Potwór się budzi, wzrok mu błyszczy.

– Kto tu jest? – krzyczy głośno.

Zenon kręci się wkoło i mówi: – To Zenon, król piór! Przynoszę ci wieść.

– Mów prędko, nędzny stworze! – Król nie żyje!

– O, nieszczęście! – mruczy smok. – Kto w tej chwili kupi moje słone łzy?

Wtedy szczur Grzegorz wyszedł z dziury. Niesie wielki, pusty słoik. – Chcę łez! – piszczy szczurek.

Smok roni łzy, sypie wielkie kropelki. Szczur mieści płyn w słoik. Słoik jest pełen, widzimy błękitny błysk.

Smok się dziwi. – Po co szczurowi smocze łzy? – To jest cudny lek, co leczy wiek średni! – mówi Zenon.

Smok się smuci. – Też chcę być młody… – skomli. – To pij! – Grzegorz oferuje słoik.

Smok pije chciwie, czyści słoik. Wtem… pękł!

W tym miejscu siedzi miły kocur. – Mruu… – mruczy kotek.

 

Nie specjalnie odrabiałem, ale to Model 3.5 Flash w trybie pro. Najnowszy model obecnie lepiej sobie radzi niż 3.1 Pro w trybie pełnego / deep rozumowania.

 

Odpowiada mniej wiecej obecnemu Sonnetowi 4.6, ale dzisiaj jest Sonnet 5, w domu odpalę jeszcze na tamtym modelu :]

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nie jestem specem z liryki i poezji, ale ładne przesłanie. 

 

Co do stylu sie nie wypowiem, moze ktoś mądrzejszy w tej kwestii się trafi.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No nieźle się ubawiłem Anonimie, mój humor, sarkazm pod koniec zmieszany z odrobiną nostalgii i pewnej życiowej prawdy. Bardzo fajnie podana komedia z końcowym smutkiem ale też jakąś małą nadzieją.

 

Klik :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Soro chodziłem po jaskiniach, do tej pory wala mi się gdzieś legitymacja speleoklubu, tylko składki już nieopłacone XD

 

No ja po górach łaziłem. Z południa jestem. Choć nie z Bielska :] Mieszkam tu tylko :] Ale po jaskniach zdarzyło mi się przejść, ale bez lin itp. Przeszedłem jako turysta po tych wszystkich tatrzańskich, które są udostepnione. W Mroźnej czułem zapach stechlizny, ale w Obłazkowej czy Mylnej już nie.

 

WIec tutaj – no wydaje mi się, że to kwestia jak nasz mózg sobie skatalogował, np pamiętam też, że śmierdziało również petami, bo jednemu amatorowi się tak zachciało, a nie mógł wytrzymać do wyjścia. Mroźną się idzie około 15-20 minut ;)

Zauważ, że w pierwszym wpisie w ogóle nie wojowałem z tym, że bohaterka mogła go ugryźć – tylko z tym, że przez kalosz będzie jej trudno :) Cytuję:

Nie no, relax. Ja lubię dyskusje, co z resztą zapewne zauważyłeś, a jak widzę pewną lukę która, luką mi się jawi w tym badaniu, albo wydaje mi się nie logiczna, to podnoszę dyskusje ;]

tylko składki już nieopłacone XD

Przypomniałeś mi właśnie, że muszę w końcu znowu podbić książeczką SEP, bo inaczej nie wpuszczą mnie do serwerowni, którymi administruję :]

 

Im dłużej ofiara była uwięziona, tym trudniej było ją wyciągnąć. Nie trzeba bić się na modele SI, tylko napisać do TOPR (tam jest najwięcej akcji, bo jaskinie są długie i mają sporo zacisków), co polecam czynić

Wiem do czego pijesz, tylko no SI się uczy na danych którymi został zasilony. Dodam, że w np. OpenAI istnieje dział prawie 500 programistów zatrudnionych tylko w celu trenowania SI pod kątem medycyny, stale współpracują oni z wieloma naukowcami z amerykańskich uniwersystetów medycznych.

 

https://www.youtube.com/watch?v=zJSBW-0Ds8E – tu nawet nasz polak tam pracujący dr. Aleksander Mądry, któremu nawet  zadałem mu pytanie na jednym spotkaniu oragnizowanym w mojej firmie. W wywiadzie również zadał to samo pytanie prowadzacy. Chodziło o medycynę i OpenAI dość skrupulatnie podchodzi do danych i tereningu SI w kwestii medycyny. Nie twierdzę, że GPT jest w 100% wiarygodny, ale można poprosić go dodatkowo o źródła medyczne.

 

Natomiast tę kwestię i badania po, bo po pierwsze:

– jestem magistrem historii pracujacym jako inżynier systemowy it, nie jestem lekarzem.

– nauczyłem się krytycznego myślenia od dziecka;

– … łącznie do samego siebie :) Wolałem zatem wziaść twoją tezę i badania i też spróbować zapytać ów SI by sprawdził czy twoja teza poparta badaniem ma sens. Pamietaj też – każdy organizm jest inny. Jest wiele zmiennych. 

Jeszcze go zasiliłem tym artykułem z badania i dopytałem:

 

Obrzęk mięśni rzeczywiście pojawia się szybko – już po 30 min niedokrwienia komórki chłoną wodę, a cały przedział powięziowy może być twardy i nabrzmiały po 4–8 godzinach .

Równocześnie dochodzi do odwodnienia i hipowolemii, bo płyn przenosi się z krwi do uszkodzonych tkanek; właśnie dlatego autorzy podkreślają agresywne nawadnianie ofiar nawet przed ewakuacją .

Czyli w jednej kończynie może narastać obrzęk, a cały organizm – tracić wodę. 

 

 Ale może pozwólmy autorce odpowiedzieć co miała na myśli :]

 

W sumie mogę sobie odpuścić. W dobie SI i tak wiemy, jak coś działa, bo SI nam powie. Więc piszmy sobie o jaskiniach takich, jak na filmach z Disney+.

Nie no, krytyczność jest pożadana, wywołuje dyskusje z ktorych możemy się nauczyć wiele dobrego. W tej kwestii (przede wszystkim chodzi mi o ten sporny temat związany z chudnięciem) wydaje mi się, że to temat w stylu “to zależy"a dwa, że mniej istotny w stosunku do tekstu. Bardziej bym się przyczepił odnośnie tego nagłej zmiany stany Karola, to mogło być mniej naturalne, ale w sumie można też sobie wyobrazić że był w nerwicy. Trudno rozsądzić :) Bardziej się skupiłem na fabule i spodobały mi się dość realistyczne dialogi.

Był jeszcze faki fajny film o jaskini, albo podobnej sytuacji. 127 godzin się nazywał. Niestety z różnych kwestii źle mi sie kojarzy. Ale to opowiadanie trochę przypomniało mi o tym filmie ;) Polecam jak coś.

 

P.S. Odnośników tym razem nie podaję, załączam obrazek. Niech Claude zweryfikuje. I to mój ostatni post odnośnie technikaliów.

@Szacun za legitymację :) Zawsze mnie kusiło pójść, ale po przejściu jako turysta, mi sie znudziło. Jako człek z symtomami ADHD (mimo, że badania temu zaprzeczyły), szybko łażenie po jaskiniach mnie znudziło. Znacznie bardziej wolę górki w deszczową pogodę :) 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bo tak, posłuchałem tego wywiadu, melendurze. I tym bardziej przekonałem się, że Wojewódzki to nie jest, hm, moja bajka. Pół godziny gadania o tym ile kosztują jej używane majtki, drugie tyle ile zarabia. A no i jeszcze o popisowym numerze. Laska wygrała tym wywiadem, a on dał jej do tego przestrzeń. O skutkach dwa zdania, gdzie w połowie zostały przez nią zignorowane, zero merytorycznej treści i ostrzeżenia. 

 

W pełni zgoda. Ale wydaje mi się, że wcześniej to zostało zauważone przez innych jutuberów robiących wywiady. Wojewódzki jak mówisz otworzył jej wrota do mainstreamu :) W ocenie moralnej tego zjawiska, Ja, jako liberał i libertyn mimo wszystko, i ojciec córki, wyraziłeś dostatecznie negatywnie moje zdanie na temat tego procederu. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Komentarz bruce akurat jest tutaj dość istotny, a i wypowiem się, bo to część dyskusji związanej z AI(bibliografia tekstów).

Przypisy w tekstach na portalu gdzie w nazwie jest fantastyka, to z natury w większości przypadku jest fikcją. Owszem, można wskazać autorowi drastyczne zmiany w logice, ale nie podchodziłbym tak dogmatycznie, by robić przypisy jak w pracy magisterskiej. Podziwam wiedzę marzanie :) Ale nie sądze, że celem wrzucania w opowiadań jest kłótnia na temat kosmetycznych kwestii, bo w tekście nie o to chodzi. Chodzi o fabułę i to, czy tekst był fajny czy nie fajny, czy wciągnął :)

 

Nie jestem specem z medycyny a ni fizyki, ale AI stwierdził jedno , a drugi model potwierdził.

 

Odpowiedź do tego badania co podesłałeś jest jedna. Cytując model Claude Opus 4.8, obecnie najlepszy, model płatny:

 

„Artykuł, na który się powołujesz, opisuje jednoczesne przesunięcie płynu do tkanek (obrzęk) i odwodnienie krwioobiegu. Bohaterka odczuwa oba skutki: ucisk tkanek w miejscu zablokowania i pragnienie wynikające z hipowolemii. Nie twierdzę, że schudła w sensie redukcji masy mięśniowej w 92 h – raczej, że utrata wody chwilowo ‘zluzowała’ ją w szczelinie. To efekt opisany w tej samej pracy (sekcje o przemieszczeniu płynu i hipowolemii).”

 

 

Jak trzeba mogę podesłać prompt/screen z czata.

 

Rozumiem słuszność co do riserczu itp, bo to będzie istotne, ale w tej kwestii jest to naprawdę kosmetczyne. Ergo nie kojarzę książek fantastycznych, gdzie były rozbudowane przypisy. To jest fikcja literacka, przypominam. 

Inna rzecz kiedy w tekśćie jest bardzo dużo tego typu błędów, to rozumiem – wtedy można wskazać pewne rzeczy, ale nie czynić z tego głównym zarzutem. Tutaj akurat to są małe detale. Uważam, że wręcz niewielkie.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nomadzie, walnąłeś kloca na STO CZTERDZIEŚCI TYSIĘCY ZNAKÓW, co tak daje 40+ stron tekstu.

 

Nie oczekuj, że ktoś przeczyta to tak od tak.

 

feat. Ja w debiucie walnąłem 120k i przeczytała to jedna osoba. I jedna wspaniała dyżurna regulatorzy, do połowy.

 

Ja niestety nie wiem czy się wyrobię. Nie mniej pod wrażeniem jestem twojej produktywności sam niby mam ADHD, choć jednak nie mam aż tak dużo RAM-u w głowie, by obsłużyć tyle wątków na raz :] w 30 godzin, no jestem pod wrażeniem.

 

Dodam, że tego typu opka nie wliczają się w zakres dyżurnych.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anonim:  Podano do stołu

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nic dodać nic ująć, w zasadzie Bruce wypowiedziała wszystko co trzeba w tej kwestii.

 

Z mojej strony dodam jedynie, ze bardzo fajne, naturalne dialogi aż czuć, jakbym siedział obok u słuchał tych tekstów Karola obok.

 

 

Klikam :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej…

Jestem zmuszony przerwać dyzurowanie. Przynajmniej do września. Dalej postaram sie być aktywny, no a komentarze chce pisać bardziej rozbudowane i sensowne, a czasem napisanie długiego komentarza to 30-45 minut. Tym którym komentuje od czasu do czasu pozostanę w aktywności, ale też muszę wrócić do aktywności w ramach innych projektów i chce skończyć wreszcie wieksze opowiadanie z mojego uniwersum.

Może po wakacjach wrócę. 

Dokończę czerwiec. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Miło mi czytać twoją opinię @Prestidigitatorze!

 

No i dobrze, teraz jest 20 lecie. 

 

A tak z innej beczki, zacząłem się zastanawiać, że to prawdopodobna przyczyna, dlaczego Wiedźmini byli pozbawiani uczuć (o ile to jest kanon, a nie tylko Geralt?)

 

A tak z innej beczki, zacząłem się zastanawiać, że to prawdopodobna przyczyna, dlaczego Wiedźmini byli pozbawiani uczuć (o ile to jest kanon, a nie tylko Geralt?).

 

Zagmatwana sprawa. Ogółem kiedy się robiło dodatkowe eksperymenty. 

 

Wiedźmini z natury byli szkoleni do bycia bardziej zdystansowanym, uczuno w trakcie morderczego treningu kontroli emocji i panowania na układem nerwowym. Geralt i inni wiedźmii, w szczególnośći, usakcjonowany jedyny gryf, obok Keldara, Coen w ksiązkach (w fanowskim, wydawanym pod auspicjami NF/Sapkowskiego) Szpony i Kły, wszedł do kanonu co najmniej książek. Był on najbardziej ludzkim wiedźminem. Przeszedł mutacje z trudem ale wykazał się szczególną łągodnością w wobec Ciri.

Na podstawie kilku opini, rozmow uznałem że ta szkoła jest mało ekspolatowana w grach. Więc uznałem, że rozwinę troszkę jej etos bardziej, w stronę bardziej ‘rycerskiej’ strony.

Tego ŁUP i BRZDĘK nawet nie zauważyłem (w sensie nie przykuło mojej uwagi), ale też zwykle ślizgam się wzrokiem stosując sztuczki ‘szybkiego czytania’, może przez to dużo tracę w sumie.

Robię podobnie, ale skoro nie kłuło to znaczy, ze źle nie jest ;)

 

Dzięki za wartościowy komentarz!

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Czy Lena, platforma Only, wydaje się być bardzo jaskrawym mrugnięciem oka do “kumatych”(

A nie. Jak mam być szczery to nawet nie wiem o kim dokładnie piszesz. Interesowałem się OF, ale jako zjawisko, nie poszczególnymi karierami. Faktycznie sprawdzałem największe zarobki na tej platformie, które są niekiedy porównywalne do najlepszych piłkarzy, ale nie pamiętam żadnej Leny. Swoją drogą, jakbym miał którąś bohaterkę nazywac imieniem gwiazdy OF, co nie byłoby wcale takie głupie i rozumiem dlaczego tak pomyślałeś, to jednak wybrałbym Nadię :D

Poczytaj o Lenie Polanski :]

 

https://www.pudelek.pl/lena-polanski-zdradza-ile-zarobila-w-ciagu-calej-kariery-na-onlyfans-kosmiczna-kwota-7295257677674944a

 

Największe zarobki ma, była Inba. Dziwię się, że nie słyszałeś. W każdym bądź razie wyszła ciekawa koincdencja, jeżeli nie świadomie – to śmiesznie. Jak świadomie a sie boisz przyznać – to jeszcze lepiej :]

 

W każdym bądź razie timing tematu bardzo istotny i ważny.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Mam na myśli to, że fanfiki o Wiedźminie to mocno obsadzony obszar, trudno się przebić.

Miło mi było na Pyrkonie jak jedna cosplayerka powiedziała, że przeczytała właśnie fragment tego opka i powiedziała że fajne :] 

 

Mam na myśli to, że fanfiki o Wiedźminie to mocno obsadzony obszar, trudno się przebić.

Ale nie w Polsce. W Polsce jeżeli są, w większości to 90% Geralt. Albo historia miłosna Jaska i Geralta ostatnio :] Akurat na tym punkcie jestem jednym z nielicznych który wprowadził własnego wiedźmina.

 

stworzyć własny, odjechany świat.

Idę właśnie w tą stronę :] 

 

Taka Diuna to fabryka dziur logicznych i technicznych, a jaka modna :)

 

Ja przez lata nie potrafiłem kupić tego uniwersum. Ale ostatnio w hotelu na delegacji leciała w nocy na TVN to puściłem do snu. Miło się oglądało. Zastanawiam się, jakie procesy myślowe spowodowały, że w końcu się udało. Nigdy książki nie czytałem :] Ale może w końcu to zrobię. Wszak dopiero ostatnio doceniłem Prachetta ;) 

Gdyby dać komiksowe ilustracje w dużej ilości, może formuła light novel – kto wie? Dobry sposób, żeby się wyróżnić. W Polsce nie jest chyba popularne.

Słusznie zauważyłeś. Chciałem pożenić prozę właśnie z tym, bo jedyne co chciałem osiągnąć to zwiększyć dynamizm walk. A że moje autorskie będzie w taką akcję obfitować to postanowiłem zawrzeć.

 

Dzięki za odwiedziny marzanie i opinię w tej kwestii! Niezwykle ważna odnośnie zastosowanego pomysłu.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anonim: Dream team

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Witaj Anonimie!

Dyżurowanie czas zacząć, ale i tak bym przeczytał bo fantasy jest moim gatunkiem.

 

Zaważyłem kilka osób” → Zauważyłem?

 

Nie cie widzę” → Nic nie widzę?

 

Nic odpowiedziała, tylko złapała mnie…” → „Nie odpowiedziała, tylko złapała mnie…” ?

 

Więcej nie wychwyciłem albo bylo na tyle mniej irytujące, że pominąłem.

 

Szczerze? bruce, może nie porwało ale ja nieźle się bawiłem, na tyle że kliknę.

A dlaczego?

 

 

Bo fajny pomysł:) Połączyć groteskowe fantasy, popkulturę, satyrę społeczną, historię uzależnienia i motyw wojny. 

 

Niesamowita mieszanka, a że satyry społecznej w połączeniu z fantasy bardzo lubię w szczególności jak to robi Sapkowski czy Praczet – to łyknąłem :)

Dodatkowo rzuciłeś Anominie, chociaż mam wrażenie, że wiem z kim rozmawiam, kilka fajnych wątków z różnych z kiku fantasy i przeniosłeś swój komentarz na rzeczywistość. Dokładnie to co ja bardzo lubię w tymże gatunku.

Problemem jest to, że starałeś się zmieścić to to wszystko w tym tekście, co dla ludzi oczekujących konkretnych morałów podanych na tacy może się wydawać przytłaczające. 

No i wylewający się ironiczny humor – moje klimaty jako ponury komentarze do rzeczywistości. 

Siadło!. Podobało mi się i klikam :) I nawet wezmę pod uwagę pod opko miesiąca.

 

 

EDIT.

 

Po zastanowieniu zglaszam opko, do piórka. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bardzo mocna puenta silverze. Fajnie, że coś w końcu skrobnąłeś :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej hh91!

 

No cóż, opowiadanie miało pewien pomysł i potecjał. Zapewne ktoś kto lubi ten homor – no pewnie widząc po komentarzach jest zadowolony.

 

Jednakże, nie do końca do mnie trafił. 

 

Hmmm dziadek wyskakuje trochę jak hydraulik w filmie xxx, w chwili kiedy jest potrzebny ale nie ratuje sytuacji, jest narzędziem do zakończenia historii.

To też nie do końca do mnie trafiło.

 

Nie mniej jestem pewien, że ktoś to odnajdzie. Pomysł zacny i jak widać niektórzy kabaretowy humor bo tak go nazwę, lubią. Zatem twój humor nie nazwałbym specyficznym, najwiczoniej jest common bo jak widać wstrzeliłaś się w gusta :]

 

Co do wulgaryzmów i seksu miało to swój potencjał ale trochę brakło puenty.

 

Plus za naturalne dialogi.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej OneTwo!

 

Ok. Zależy mi na dynamicznym przedstawianiu walkach, trochę jak w “trzesącej się kamerze” w szczególności w kinie i reżyserii Guy’a Ritchego to widać, zwłaszcza w królu Arturze przez niego nakręconym.

Postaram się w to iść, ale być może jakby tego było mniej byłoby lepiej, czy w ogóle lepiej to zmienić?

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Pomysł z podróżowaniem przez fotografie jest naprawdę dobry i daje opowiadaniu mocny punkt wyjścia.

 

Relacja Franka i Alice też ma energię, a scena odkrycia prawdy o bracie działa emocjonalnie.

 

Zgadzam się jednak z Bruce i Regulatorzy, że po pierwszym skoku fabuła zaczyna pędzić zbyt szybko. Brakuje kilku krótkich scen, które uporządkowałyby kolejne zmiany rzeczywistości.

 

Finał ma potencjał, ale potrzebuje czytelniejszego… ciągu przyczynowo-skutkowego, żeby zwyczajnie był mocniejszy.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej,

 

Opowiadanie bardzo “twoje”, no bardzo lubisz widać przedstawianie emocji i bardzo nieźle potrafisz je wywołać wg czytelników. 

Dość fajnie zaprezentowany świat. Proceder sprzedawania części swojej biologii istnieje od dawna a ty w przyszłości po prostu pokazałeś to co, istnieje już od dawna tylko pokazałeś jak będzie to ewoluowało.

Mechanizm ten sam, dochodzą tylko nowe narzędzia.

 

Większość “ale” w zasadzie spina się z tym co pisała Marszawa, to też nię bedę się rozpisywał bo ręceę mnie bolą po ćwiczeniach a i jestem wypruty po Pyrkonie :)

 

Pytanie do ciebie.

 

Czy Lena, platforma Only, wydaje się być bardzo jaskrawym mrugnięciem oka do “kumatych”(lubię to określenie, zaczerpnięte ze stadionowego żargonu) w kwestii pewnej przedstawicielki płci pięknej o tym samym imieniu dość ostatnio popularnej na pewnej platformie społecznościowej o podobnej nazwie, zresztą i nie tylko.

 

Czy to było świadome mrugnięcie i pewna… inspiracja?:)

 

Klika widzę nie trzeba ;) Ale masz wirtualny. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

 @Bardzie! 

 

Dzięki, że odpowiedziałeś, bo akurat ten fragment jest ‘testowy’ i tecznicznie zawiera właśnie pewną narrację w którą pójdę w autorskim uniwersum :]

 

Dzięki za te i privowe odpowiedzi :) Rozbudowana odpowiedz na priv ;)

 

Tu fajnie rozwiązana walka – pokonał ich sprytem i magią fajne – ŁUP, brzdęk itp jest trochę zbyt komiksowe :).

Dzięki – no tak, mocno w to poszedłem :] 

Tu też wyliczasz – ją bym skorcił.

Ok, jak w sumie to wrzucałem sam nie byłem pewien tego, czy za dużo, czy za mało. Chciałem uzyskać przy tym efekt, że tego było dużo i liczenia trupów :] Ale jeżeli tak uwazasz, a ja miałem rację to – część rzeczywiście mogłem odpuścic :)

 

Zastanów się jeszcze – zachęcam do kontynuowania przygód Koenrada, Pankratzego i spółki.

To nie zniknie, ale jeszcze nie wiem czy tu czy to jest dobre miejse na fanfic :) Natomiast nie zniknie. Na profilu jest link do watt, tam z grubsza jest aktualne wszystko, w tym mocno przerpisana na nowo wersja pierwotnego :)

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nowa Fantastyka