Profil użytkownika

Zwariowany DevOps, absolwent historii (sic!), najemnik. No i coś tam staram się pisać. Grywam i mistrzuję w RPG.

Uwielbiam zdania wielokrotnie złożone, nieoczywistość i zostawiać cliffhangery.

Zainteresownia:  Fantasy, Sci-Fi, Gaming, RPG(to prawdziwe, kostkowe) i nowe technologie.

 

Na poważnie – Mam plan. Który zamierzam zrealizować z żelazną konsekwencją. Jest nią seria opowiadań o wiedźminie którego wymyśliłem. Nowe postacie. Inna fabuła. Ale piękny świat A.S. 

 

EDIT:

 

Plan jest, ale odłożony na półkę. 

 

Chyba weszła procedura:

 

 

A co potem? Potem się zobaczy. Może coś swojego też się wykluje po latach posuchy.

 

 


komentarze: 528, w dziale opowiadań: 435, opowiadania: 197

Ostatnie sto komentarzy

TheGuru, interesująca wizja i grafika w AI, i chyba ona tak naprawdę wydała mi się najbardziej interesująca. Troszkę również przegadane. Ale napewno miałeś dobry pomysł na scenke i grafike. 

 

Ciekawa fabuła, ale właśnie cytowany 

 

“"Kwantor wsunął induktor w slot chronometru."

 

albo

 

subkwarkowym trzaskiem” 

 

To trochę za dużo :) Połowy nazw nie da się znaleść nawet w google. Sugeruje zrobić słowniczek nazw, albo to jakoś wytłumaczyć. 

Kwintopod aeralny przechylił moduł optyczny, z

Co to jest Kwintopod?

 

@Bardzie, miło że wróciłeś :)

 

– Pomożesz mi?

 

– Rodakowi zawsze.

Uśmiechnąłem się :)

 

Fakt, że to nie te czasy, co było w wyzwaniu, ale i tak bardzo fajnie pokazany koncept. Jest w tym więcej absrudalnego humoru co osładzało lekturę ;) 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@OldGuard

 

W zasadzie z moich zwojów jakimś cudem czarnoksiężnik marzan wyciągnął w zasadzie to co, sam zauważyłem i ubrał w słowa które mówią w zasadzie wszystko – bardzo dużo elegancji jest twoim tekście i rzeczywiście znacząco miłosny fragment, pełen niedopowiedzeń. Więcej działa tam wyobraźnia, jest taktowny, bezpieczny ale jednocześnie nie aż tak, żeby się nudzić. Bardzo udany fragmencik

 

Co do mojego – no nie ukrywam, że to minuniwersum daje sporo radości :) Dlatego też, nie mogłem sobie odmówić faktu by do tejże historii nawiązać. 

Na koniec wyzwań będziesz mógł to skleić w jedną historię.

Oby była taka możliwość ;) 

 

Dołączę przemyślenie, że warto cieszyć się z tego, co się pisze, bawić słowem, bo w Twoim fragmencie postacie nie są stworzone tylko do tej historyjki, ależ mają przeszłość i przyszłość. Jednym słowem masz książkową wyobraźnię :)

 

Mam nadzieję, marzanie, że nie czujesz się z tym źle, gdzie twoich de facto (ja mniemam) bohaterów używam i rozwijam w sposób taki a nie inny. Dziękuje, za słowa o książkowej wyobraźni. Lubie dłuższe formy, choć nie ukrywam, że więcej trzeba na to siły i wielkiej dyscypliny by takowe coś napisać. Mam nadzieje, że kiedyś się powiedzie, no, ale nie od razu Rzym zbudowano :)

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Muszę przyznać, że twój tekst też jest bardzo dobry.

 

melendur, a miało być tak niewinnie i delikatnie. :)

 

 

 

Lubię zaskakiwać ;]

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Element fantasy to zaledwie element.

 

Ja bym rzekł przypadek nas wszystkich samych :]. Widzę tam przebłyski mnie samego :] 

 

Czytało się miło, niektóre uwagi celne. Fajny wątek obyczajowy i zakończenie w me gusta, z optymistycznym pierwiastkiem.

 

I tak, flow kradnie życie, dlatego kliknę wieczorem, bo czas w końcu zaprzegnąć niewolników AI do roboty. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@JolkaK

 

– Sucha jakaś ta marchew. Twarda, ale sucha – stwierdziła zaróżowiona. 

– Może potrzebny jej pomidor – nieśmiało zaproponował ogrodnik, ocierając pot z czoła. – Pomidory są takie wilgotne. 

 

Szkoda, że nie można tutaj rzucić mięsem, ale uśmiechnąłem się, pod nosem i rzuciłbym “Z*****e” :)

 

Bardzo fajna scenka, pełna dwuznacznych tekstów rozbudzająycych wobraźnię. Chapeu-Bas :)

 

@Czarna

 

Cała Ty :) Plastyczne opisy i dwuznaczne dialogi. Jak zwykle mocno i z animuszem godnym mojej wersji Dziadumiły wjechałaś w tekst prezentując mocno śprone i dwuznaczne teksty :) Troche oczywiście są błędy, ale nie sposób ci odmówić wyobraźni i niektórych tekstów, jak te:

 

Chwilka, chwilka. Szybko to się pchły łapie, tu trzeba wszystko dokładnie zrobić, z uczuciem, a nie po łebkach. I zostaw tego szparaga, bo tylko go pokruszyłeś. – Zerknęła do zeszytu i przez chwilę poruszała ustami. – Co się dzieje po zasadzeniu ogórków?

– Rosną.

– Mhm? Czyli nic już nie potrzebują?

– No muszą mieć mokro, bo jak sucho to są małe i gorzkie, a jak jest wilgotno, rosną duże i są chrupiące – mamrotał ogrodnik pragnąc jak najszybciej uciec, od podchwytliwych pytań.

– Podlewasz je metodą kropelkową, czy inną?

 

Creme de la creme! O cholera, dość tych dwuznacznych i moich komentarzy bo to nie polityczne a i – nawet sam ja się rumienię. Co nie znaczy że jestem cnotką ale nie określę jaką. Bo nie przystoi a i to nie prawda :)

 

@TheGuru

 

Fajnie, że aktywnie dołączyłeś do wyzwań. Chylę czoła nad twoją wyobraźnią i mocami przerobowymi. Nie mniej uważam, ze twój ostatni tekst mi najbardziej przypadł do gustu, tam, gdzie przystosowałeś się do warunków tego wyzwania ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Noi i masz, rozpisałem się. I tak starałem się dzisiaj z rana, prokrastynując w robocie uciąć i zabić zdania która mi się podobały. NIestety jestem sentymentalnym głupcem :) Mea culpa i przepraszam.

 

Mam nadzieje, że i tak was nie zanudzę. 

 

Alledrogowo, królewskie miasto.

Księżniczka szła powoli, wachlując się irytująco nieskutecznym papierowym wachlarzem. Skwar wdzierał się pod jedwabie, pot spływał delikatnie między jej piersiami, a gorset bezlitośnie wbijał się w żebra. W królewskich ogrodach można było poczuć ulgę od upału, gdyż pod sporymi pergolami wiły się pnącza winogron, latorośli i bluszczu.

Tuż za nią kroczył Bazyl. Znała go. Ogrodnik. Niedawno mianowany głównym, gdyż poprzedni zmarł na czerwonkę. Był pięknym młodzieńcem. Niebieskie oczy, czarne włosy w nieładzie. Jego przedramiona, spalone słońcem, twarde niczym kora dębowa, zupełnie nie pasowały do subtelnej sztuki przycinania róż. A jednak robił to doskonale. Dziadumiła westchnęła. Doskonale pamiętała te przedramiona. Jak i dłonie. Choć szorstkie i surowe, zyskiwały kompletnie inną konotację, gdy…

Zadrżała, czując jednocześnie chłód na łopatkach i palący żar rozchodzący się w piersi.

Zaledwie wczoraj dociskały jej biodra do chłodnej, wilgotnej posadzki oranżerii, a jego dłoń ogrodnika zatykała jej usta, gdy jęczała, wbijając paznokcie w jego szerokie plecy. Sapał, ograniczając się jedynie do urywanych, zwierzęcych pomruków, które w uszach królewny brzmiały o niebo lepiej niż te wszystkie dworskie formułki na zawołanie.

– Mszyce w tym roku wyjątkowo obrodziły, Pani – odezwał się nagle Bazyl, zrównując z nią krok i wskazując palcem na gąszcz pnących się róż. – Spójrz, wasza wysokość. Tak zachłannie przyssały się do pędów. Tak desperacko chłoną…

Ona też bywała taką zachłanną mszycą. Jak przedwczoraj, gdy oplotła udami jego tors w dusznej szopie z narzędziami, w ogrodzie północnym. Czuła, jak twardo pulsuje pod nią, gdy – wygięta w łuk, z włosami rozsypanymi na mokrych plecach – sama dyktowała tempo, z jękiem wyciskając z niego całą energię.

Ponownie zrobiło jej się gorąco i nie była to wina słońca, bo przecież stali w cieniu. Nigdy nie potrafiła zrozumieć tego nieposkromionego pożądania. Wszak ars amandi, sztuka choć piękna, nie przystoi księżniczce. Córce króla nie wypada sypiać z ogrodnikiem. Robili to każdej możliwej nocy. Ale nie tylko z Bazylem. Był też książę Oeliksowa. Mimo posiadania żony, nie umiał się oprzeć jej powabom. To samo było z królewskim Alchemikiem. Ileż razy chadzała do jego pracowni pod pozorem czytania ksiąg i polerowania różnych alambików i retort… A te, po wyczyszczeniu, nadawały się do zupełnie innych, bardziej wyszukanych czynności.

Potknęła się lekko o kamyczek, wybudzając się z godnych sukkuba myśli. Kilkanaście kroków za nimi, utrzymując narzucony protokołem dystans, człapał król Alergiusz. No tak. Ojciec wyczuwał w ostatnim czasie pewne skłonności, zwłaszcza od incydentu, gdy żona księcia Oeliksowa odkryła jej liścik, traktujący bynajmniej nie o naturze wszechrzeczy ani polityce. Napisała z właściwym dla siebie animuszem gdzie język był obrazoburczy, wręcz…namacalny.

Język! Och tak, Bazyl w nim również przodował. Szczególnie nocami, gdy bynajmniej nie używał go do dyskusji o pięknie gwiazd czy czerwonych róż, lecz do konwersacji znacznie głębszej. Jego język niczym płomień tańczył od ust po szyję, od szyi aż po piersi, rozpalając skórę, wzdłuż brzucha, do pępka, aż w dół… prąd ją wtedy przeszedł, aż kotarą szarpnęła i jęknęła, gdy…

Król Alergiusz, dotarłszy w pobliże, kichnął potężnie, opryskując śliną wszystkie rośliny wokoło, a i siebie samego.

– Pyłki! – rzekł, ocierając nos. – Wszędzie te przeklęte pyłki. Przeklęta wiosna. Dziadumiło! Rzecz wspaniałą mam dla ciebie i Miłodziada. Ale najpierw zostańmy sami.

Nagle z zakrętu alejki wyrósł nie kto inny, jak Teloniusz. Drab z krostami na ramionach, wielki jak dwa woły. Królewski kat, który trudnił się także – co interesujące – balwierstwem. Z usług którego rzekomo sam Bazyl zwykł korzystać.

– Teloniuszu! Świetnie, że cię widzę. Zostawcie nas samych, zaprowadźcie Bazyla na postrzyżyny. Coś zarośnięty jest chłopak.

Olbrzym mruknął, a na jego ustach błysnął niepokojący uśmiech, który Dziadumiłę wręcz zmroził. Bazyl chciał ukłonić się królowi, lecz kat złapał go za fraki i pociągnął pewnie za sobą. Ogrodnik, wystraszony, chciał się szarpnąć, lecz drab szybkim uderzeniem czoła skutecznie wybił mu to z głowy. Młodzian padłby zapewne na ziemię, gdyby nie Dziadumiła, która chwyciła go w ostatniej chwili. Opadł na jej ramiona, lecz nie mogła nic zrobić, gdy Teloniusz brutalnie go wyszarpał i przewiesił przez ramię niczym worek kartofli. Na nic zdały się jej płacz i krzyki. Ojciec był nieprzejednany. Gdy chciała w geście rozpaczy uderzyć go w twarz, ten złapał jej dłoń w locie i rzekł:

– A ty, kochana córko… – zaczął, wykrzywiając wargi w szyderczym uśmiechu. – Za tydzień wydaję bal. Miłodziad rzuci pijaństwo, a ty przestaniesz się kurwić, gdzie popadnie. Wychodzicie za mąż. 

– A co z Bazylem?! Błagam, ojcze, nie zabijaj go! 

– Zabijanie to rozwiązanie dla ludzi bez wyobraźni. – Król westchnął z udawanym politowaniem. – Bazyla trzeba będzie po prostu… przesadzić. Że tak to ujmę. 

– Przesadzić? 

– Do Wieży. Tej wieży. 

Dziadumiła pobladła. 

– Koniec z wałęsaniem po alkowach i stajniach – uciął król, z irytacją wycierając nos z pyłków. – Niech zjadą książęta, rycerze i czarodziejki! Wybierzecie sobie małżonków i wreszcie przedłużycie mój ród!

Nazajutrz posłańcy ruszyli z Alledrogowa we wszystkie strony świata. Nikt jeszcze tylko nie wiedział, że z tego balu wyjdzie mniej małżeństw niż trupów, a nad losem Alledrogrowa zostanie postawiony znak zapytania.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Gratulacje dla wszystkich!

 

@OldGuard, absolutna deklasacja :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hej.

 

Jest soft fantastyka, fajnie. Konstrukcja jest znowu podobna, znowu uderzasz w tony – ojciec/mężczyzna pije, maltretuje. Świetnie pokazujesz obyczajowe tragedie istnieją za tak zwanym “tuż za oknem”, tudzież “ścianą”, a może i w każdym domu czytających to opowiadanie.

@AP ci zarzucił monotematyczność. No może coś w tym jest, ale z drugiej strony, każdy jest jakiś tutaj monotematyczny. Pewnie gdym zaglądnął do AP, też bym pewnie jakąś tematykę odnalazł.

Ja jestem monotematyczny do kwadratu, bo piszę swojego wiedźmina( i wogóle fanfic, nie swoje uniwersum), a nie nie wiedźmina to coś podobnego, a jak się wysilę to wychodzi różnie. Więc na dwoje babka wróżyła. Może każdy niech pisze, tak jak się czuję dobrze ze sobą samym, bo wtedy z niego wychodzi dusza.

A jak ktoś byłby dobry w każdym temacie, to wyglądałby na albo obnibusa, albo niewiarygodnie, albo zaraz by poszły zarzuty, że wygenerowane z AI, albo przez ghostwriterów, co mniej prawdopodobne.

Wracając do głównego nurtu, cóż.

Bardzo dobre opowiadanie, najmocniejsza część to ta wyliczanka którą stosujesz od rozwinięcia. Trochę to wygląda na klasyczną dekonstrukcję którą sam kiedyś zastosowałem w drugim opowiadaniu upublikowanym na tym portalu. Fajny zabieg, bo pozwala wywalić do śmietnika całą historię którą już sobie ułożyłem w głowie w pierwszym akapicie. Początkowo serio sądziłem, że pójdziesz w inną stronę i zaskoczysz – no ale znowu poszłaś mocno w obyczajówkę. No ale właśnie ta dekonstrukcja jest czymś, co bardzo lubię i znowu mnie kupiłaś.

Reasumując świetny zabieg, chociaż jest lekki niedosyt z tego samego powodu co AS. Ale z drugiej strony to jest twój kod i dusza i po co masz pisać coś, czego nie niechcesz pisać – Pisz tak, jak czujesz najlepiej. 

No ale o tą fantastykę się chociaż co jakiś wrzucaj :) Tutaj była i chwała ci za to.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Klik. Z dłuższym komentarzem wrócę wieczorem i wtedy też kliknę. Bardzo dobry tekst, tyle w temacie. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Jimie

 

Wyraziłem wtedy przypuszczenie, że po roku 2025 SI będzie dostępna w jakimś powszechnym modelu (nie, nie myślałem o takim jak obecnie, tego nie przewidziałem), około 2030 SI osiągnie ludzki poziom, około 2045 superinteligencję, około 2060 – osobliwość technologiczną.

 

Podejrzewam podobnie, ale nie bierzesz jednej zmiennej środowiskowej pod uwagę – geopolityki, wojen a przede wszystkim – surowców.

Problemy z półprzewodnikami, produkcją płytek RAM a przede wszystkim – mocą obliczeniową, wzrostem kosztów. To może przeciągać kolejne szczeble, ale myślę, że jeżeli nie będzie poważnych wojen to może się to stać jeszcze szybciej.

 

Ergo, przykład, jeżeli Chiny zajmą Tajwan to produkcja czipów do konkretnych switchy na których stoi 90% Data Center będzie całkowicie uzależniona od widzimi się rządzących Państwa Środka ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A inspiracją do szarańczy było trzech Rybaków.

A nie rybaków trzech? 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Cześć posterunkowy Cezary Cezary :) I witam, również, najlepszy rocznik w historii.

 

W zasadzie moim głównym (i w sumie jedynym) zarzutem jest to, że całość to raczej scenka, a nie pełnoprawne opowiadanie.

Tak, bo to nie mój styl, nie miałem w tym większej przyjemności :) Aczkolwiek przemyślenia(niektóre) trochę są “moje” :) Wolę pisać w 3osobie. Mimo to chciałem dokonać pewnego eksperymentu, ale zarzut w pełni trafiony, że nie jest to pełnoprawna opowieść :) 

 

Dziękuje ci za wizytę i miły komentarz ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ile razy chcę coś napisać na SB, to jesteście w środku tematu i nie chce mi się czytać od początku. Lenistwo to kiepska wymówka, ale jednak prawdziwa :D

 

“Kochana, jak mogę na to odpowiedzieć” :D i jedziesz ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Z jednej strony podziwiam, z drugiej współczuję. Ja zaglądam czasem na Twittera, ale zawsze nastaje ta chwila, kiedy muszę to wyłączyć, bo zwariuję. A potem od niego odpoczywam przez kilka dni.

W zastępstwie, zawsze możesz spojrzeć na SB, nie wiele się różni, tylko skala jakby mniejsza :D 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

– Kochana, a może dodamy do tego odrobinę chaosu? – poprosił E.T.

Odrobina chaosu nigdy nie jest zła, ważne czy ktoś się w chaosie orientuje bo kontrolować się go nie da ;)

 

Wyborny drabble nawiązujący do niedawnych rewelacji :] Śmiechłem podwójnie :]

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@UnaBomo, dziękuję, że wpadłaś i za komentarz ;) 

Chociaż z tym smakowaniem, mając w tle wychodek, to tak średnio :D

Tak był cel, żeby pokazywać kontrasty, że tak to ujmę przedstawionych krajobrazów i przeobrazowania :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Żona mi podpowiada, że to bylica albo złocień :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ale w sensie, że nominujesz jedno najlepsze w miesiącu?

Póki co tak, czas pokaże, czy wytrwam w tym postanowieniu. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Wydaje mi i się że dziadzia Alergiusz wezwał Wyrwizęba by poprostu wykastrować ogrodnika. To dlatego Wyrwiząb ma mieć "zabawę na całą nockę :]

, a do oczy nabiegły łzy.

Do oczu :)

 

albo moczu :D

 

Widzę, marzanie, że oboje lubujemy się w podobnych klimatach – fabuła, akcja, coco jumbo i do przodu. Co gorsza, muszę znowu się wysilić, aczkolwiek wydaje mi się, że choć podobny mam pomysł, to jednak trochę inny.

 

Podobała mi się idea (z różnych względów dlaczego) tej szarańczy :) 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Pan kolega chyba chce zadrwić z komentujących licząc, że bon-moty to na nasze komentarze, ale obawiam, że nie do końca ci to wyjdzie na tym portalu :]

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Była kiedyś podobna reklama, z czasów mojej młodości dzieciństwa (millenialsi pamiętajo), gdzie właśnie również była impreza, następnie ostatni kadr to pakowanie trupów w czarne worki na brzegu jeziora, wystająca ręka trupa jednego z imprezowiczów trzymająca telefon (nokia 3310, kto wie ten wie) i napis “Mama dzwoni”.

 

Trochę mi się tak to z tym skojarzyło, ponury i wymowny drabble.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Tekst: „Ga­łę­zie ra­ni­ły mu ręce i szar­pa­ły płaszcz. Wresz­cie, po kilku zda­ją­cych się wiecz­no­ścią go­dzi­nach, wy­do­stał się z gąsz­czu. Widok, który mu się uka­zał, byłby nie­wy­obra­żal­nym wręcz za­sko­cze­niem – gdyby nie zga­dzał się co do joty z opi­sem prze­ka­za­nym mu przez wie­śnia­ków…”

 

Muminki się z tego bardzo cieszą :]

 

I gdzie nie gdzie, trochę przypieprzam się za mocno, ale trochę tego.

 

– Pokaż się, demonie! – wrzasnął i błyskawicznym, ćwiczonym tysiące razy ruchem dobył miecza.

– „Demonie”? – Głos zdawał się rozbawiony. 

 

Demon dość ciężko zamienić, wiem , ale zabawię się w typowego łapacza.

 

Więcej nie szukałem i nie mam czasu :] Dobre opowiadanie, ciekawe zakończenie. Interesujace, wygląda trochę jakbyś pomieszał klimatem pewno opowiadanie jednej ostatnio dość reklamującejs ię autorki mi po instagramie (Cienie Zefirionu) i Warhammera(tego prawdziego, fantasy a nie to cholerne 40k którym się wszyscy tak podniecają :P) , bo te demony trochę mi na myśl przyszły mutantów chaosu :) Co prawda tutaj były kotołaki (jeśli dobrze zrozumiałem) ale i tak mi się tak skojarzyło.

 

Solidne fantasy, fabuła dość interesująca, klasyczna i bez fajerwerków, ale sie dobrze czyta i szczerze – pomyślę nad nominacją, bo naprawdę dobry tekst. Mi nie wiele trzeba :) Awanturnicze fantasy, to jest to co lubię. Zarzuty o fragmenty akurat mi nie przeszkadzają. Czytało się dobrze i nie mam poczucia, że coś nie dopowiedziane. 

 

PS.

 

(Patrząc bo głosach, klika nie trzeba, więc przesyłam wirtualny, a jak sie nic nie pokaże lepszego, to masz nominację).

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dobra, ja będę miał do 16-18 lat. Może w weekend wrzucę. Mam już zamysł.

 

Co prawda mógłbym wrzucić scenkę co już napisałem do moich wiedźmińskich opek, ale mam całkiem fajny pomysł na to do Dziadumiły, Bazyla i króla Alergiusza, a nie chcę tego palić tutaj :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dziękuje za wizytę. Mój pokazuje dwieście, i na Google Docs i Word. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Challange accepted “_” 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Napewno musiałem się chwilę zastanowić nad tekstem więc znaczy, że drabble był inteligetny.

Co do sensu – jeśli dobrze rozumiem, przesłaniem jest to, że człowiek chciał oszukać maszynę, ale koniec końców algorytmy i tak przeanalizowały umowę i koniec końców i tak poker dopadł jego. 

 

Klasyczny przypadek kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Jeżeli tak– fajne. 

 

 

EDIT: Jeżeli tak to rozumiem, bo jak wspominam – musiałem się zastanowić czy na pewno to miałeś na myśli, bo zrobiłeś to w bardzo zawoalowany sposób.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

 

Aha. A tak wygląda rzeczony Wipper, wg wyobrażenia Jarosłąwa Musiała.(RIP, najlepszy rysownik fantasy w PL, jakiego znałem). 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ale nie twierdzę, że takie nie istnieją.>

<buńczucznie> – teraz już wiesz, że są dobre ;) Anyway, dziękuje za miły komentarz!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hah! Fajny i ciekawy pomysł na komedie w świecie Wiedźmina. Szczerze czytałbym!

No, widzisz, czasem można dobrze zrobić fanfika i czerpać z tego fun :] 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Fajna scenka, żartobliwa. Ale domagam się rozwinięcia z retrospekcją. Muszę wiedzieć w jaki sposób Pafnucy załatwił Wippera napletkiem! :D

Myślę, że nie pociągne, ale w zamyśle miało tak być:

 

Otóż Pafnucy był nowicjuszem kultu Wiecznego ognia, który, w trakcie spływu Ponatrem, został napadnięty przez wielkiego Wippera, wodnego węża, który odgryzł mu część wiadomo czego, a ten się wziął i zadławił. Pafnucy uznał to za opatrzność boską a ludzie dorobili swoje ;) Bo akurat na rufie łódki którą płynął, płonął wieczny ogień :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Udany drabble, z jakiegoś powodu przypomniała mi się opka @RobertaRaksa ta pierwsza, wiedźmińska z pająkami :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Melendurze, choć dodałeś na początku nieco woni drogich perfum, nie zdusiły one wychodkowego smrodku z końca opowiastki. :)

No cóż, moze taki był w sumie tego wydźwięk, że choć chcemy by wszystko ładnie pachniało i było wyniosłe, wyglądało pięknie, to jednak na końcu okazuje się, gdy opadną kotary zostaje jedynie brzydki zapach :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Raz nie policzyłam słów, bo założyłam, że ograłeś to na tip-top <grożenie palcem>, a tu wtopa. Dopisz więc czym prędzej te 21 słów (oczko!), żebym mogła podtrzymać to zdanie:

To chyba był jakiś znak. Zapytam asysenta czy mi coś z tego wyczaruje i czy to jakieś mityczne znaki.

nieludziami

No właśnie się zastanawiam. Gdyby to był długi twór i było ich więcej takich wyrażeń bym zostawił bo to celowe. Z drugiej strony tutaj występuje raz i może to zatrzymać. Co z tego, że powiem, że “celowe” jak i tak zatrzymuje. No zmienię. Choć to było celowe, bo odzywał się właśnie w sposób potoczny :) 

 

<grożenie palcem>

 

Dziekuję za szansę poprawy ;)

 

można go nazwać jeno SZORTEM. :(

 

Dorzuciłem te 21 słów, bo chcę, żeby to był drabble ;) Dzięki reg za zaznaczenie swej obecności :) 

 

No, że to taki epizodzik bez znaczenia. Nic się nie kończy, nic się nie zaczyna. Odwołano jedną procesję, mnóstwo kwiatów się zmarnowało.

Pewnie mógłbym to zrobić w innym klimacie, bo jak wspomniałem, to historia z życia. No ale nie byłbym sobą, jakbym nie zrobiłtego na swój pokraczny sposób ;) Rozumiem punkt widzenia Finklo, ale jednak obracając ten zarzut, jakbym wrzucił to w coś większego tę scenkę to równie dobrze można by srtwierdzić, że ta scena jest z czapy i niczego nie wnosi i zbędny zapychacz. 

A tutaj o koncówą puentę chodzi o czym trafnie wspomina OldGuard i w sumie to co (o dziwo) d.pankovski mówi o pewnym absdurdzie i gortesce rzeczonej sytuacji ;) Cięzko by mi było z tego zrobić większą historię. Ale rozumiem też Ciebie i tak dziękuje, za zostawienie swojej obecności u mnie, dużo to dla mnie znaczy. 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Reszta :

 

@Czarna2 – MIło, że wpadałaś, i miło że się spodobało :)

 

@d.pankovski :) Ciesze się, że przeczytałeś dokładnie to co chcałem pokazać :) Miło :)

 

@Robert Raks – 

Siema chłopie ;) Jak żem obiecał, wiedźmin nie zniknie, choć skupiam sie na innym projekcie, jak wiesz :) Tak tak, wychodził właśnie stamtąd :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

W jakimś sensie malosamodzielny ? No to “scenka z życia”.  Nie miała na celu być przygodowa a scenką;) Pochodzi z moich fankikowych serii ale nie wymaga szczególnej wiedzy z jej zakresu.  Ale dzięki za pomysł. Może wykorzystam kiedyś. (Ponoć to cecha drabble) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

No cóż :) pozazdrościć pomysłowej partnerki :)I równie pomysłowego zakończenia tejże historii… Rzekłbym, odnosząc się do @ostama, ze  wszystko co tu piszemy jest mało realistyczne;)  Więc któż to wie ;) może się zaraz okaże, że to był scenariusz książki ;) 

 

Congrats obydwu ;) Szczęśliwości i połamania klawiszy ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Historia zaczyna się ospale, bez pompy. Przychodzi Anioł który zmusza do refleksji. Przynajmniej powinien. Jest trochę wzruszająco, powiedziałbym – te właśnie momenty w którym Anioł każe dorosłej kobiecie pocieszać samą siebie z okresu dziecięcego jest mocny, przyznaję, że to mnie chwyciło trochę, trochę zostanie to opowiadanie, bo ten fragment był najlepszy w twoim wykonaniu.

 

Gorzej wypada zakończenie bo liczyłem na jakiś lekki twist albo mocną puentę. Jakoś też jej nie wychwyciłem na końcu, ale to nie ujmuje tekstowi, lecz trochę rozczarowuje po bardzo dobrym rozwinięciu i kulminacji.

 

Gdyby nie końcówka, nawet bym sobie zapisał do ewentualnych co mięsięcznych nominacji. Zastanowię się jeszcze. Ale napewno KLIK!.

 

Przestawiając się na mniej poważny typ;

 

Trochę przypomniało mi to dwa filmy.

 

Pierwszy z nich to “Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Tam też był Anioł straż :) I fajna scena.

https://www.youtube.com/watch?v=NkRBntponpk

 

Drugim jest “Anioł w Krakowie” który też zmuszał do refleksji.

 

Twoje też, mimo wszystko zmusza, z wyłączeniem tego zakończenia.

 

Brawo UnaBombo :) 

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Szczerze Koalo, nie rozumiem kompletnie co tym tekstem chciałeś przekazać :) Drabble raczej opierają się na jakiejś puencie. Natomiast tutaj jej jakoś nie uraczyłem.

 

z przekonaniem powiedział gość i znikł.

powiedział gość z przekonaniem i zniknął.

 

Bubel może i nie jest, ale jakoś ta puenta którą chciałeś przekazać do mnie nie dotarła. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Obiecuję, że następny tekst już będzie z fantastyką. Mi też już na jakiś czas wystarczy obyczajowych historii :)

Czekam z zainteresowaniem, bo pamietaj, pisać potrafisz. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Super tekst, no ale znowu – brak fantasy. Portal Nowa Fantastyka raczej sugeruje, że to takowy portal :)

Masz świetne pióro, swietnie pokazujesz emocje itp. Ale szkoda, że tak jej mało.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Witaj!

 

W końcu mogę napisać coś zwięzłego :)

 

Generalnie opko dobrze poprowadzone. Wybacz, że nie skupie się na jakos bardziej zwięzłej analizy językowej, zwłaszcza, że regulatorzy już ci wyłapała błędy. Jak poprawiłeś jej błędy, tym lepiej :)

 

Podobał mi się świat, lubię dark fantasy. Ostatnio coś dużo wiedźmińskich opko :) albo około. I dobrze, bo takie światy są najciekawsze z mojej bardzo skromnej perspektywy. Za to jedynej słusznej (żart):)

 

Fajnie by było wrzucić jakiś słowniczek pojęć/słów/nazw które wprowadziłeś, by się połapać. Trochę mi brakło :) Chociaż nie jest to coś co ujmuje opowiadaniu.

 

Gdzieniegdzie są błedy jeszcze np “Sieglar” vs “Stigler”.

 

 

Reasumując z chęcią kliknę, bo opowiadanie zasługuje na biblio. 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Zaskoczyłaś mnie dość odważną sceną Galsala, pomornika z tym samozadowalaniem się. Bardzo odważna scena, dobrze poprowadzona. Fajnie prowadzisz tę relację z Zytą, ciekaw jestem dalej co z tego wyniknie :)

Kolejna scena seksu między Zytą a Galsasem – no tez, zaskoczyłaś mnie odwagą. Poprowadzona dość mocno, chociaż i tak moim zdaniem zrobilaś to wyczuciem.

Smutne zakończenie, ale też dobrze. To pokazuje, też że nie masz oporu z zabijaniem bohaterów :) Dobrze. Sam jak zabijałem u siebie Althin w wiedźmińskim, nomen-omen, opowiadaniu, też wiedziałem, że to bedzie dobry moment. I tutaj śmierć Zyty też takowym była.

 

No i … błędy. No jest ich trochę, ale wyliczał ich nie będę. Dodam, że pomimo błędów naprawdę czyta się dobrze i opko nadal uważam, zasługuje na biblio. 

Natomiast by gdy się piszę materiał który za niedługo wyrośnie na książkę, to błędy są naturalnym procesem :)

 

Klik, bo jakby nie, skoro się czyta coś, co ciekawi :)

 

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Podpinam się pod opinią bruce i mojego poprzedniego komentarza pod drugim twoim wierszykiem.

 

Również bardzo ładny tworek w klimacie HP.

 

Klikam.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bardzo fajny wierszyk, fanfiki sam pisuję (ale wiedźmińskie) i sam nawet próbowałem wierszyków z marnym skutkiem.

Twój wyszedł fajnie, chociaż HP nie jest jakimś super moim ulubionym uniwersum, ale córka uwielbia więc sam muszę to też lubić :) 

Wybrałaś ciekawą postać i bardzo fajnie przekazałaś to co chciałaś przekazać.

Klik.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@ostam, dziękuje za wizytę. Wiesz, co do polityki, wybrałem, bo akurat mialem wenę. Bloga którego kiedyś miałem, już nie mam, mam twitter. Ale niestety tam mało kto mnie lubi.

Więc zdecydowałem się tu, bo kurtura jest. Czy jakoś tak.

 

A że ludzie tutaj wrzucają różne rzeczy, często pozbawione kompletnie fantasy, to czemu nie mogę wrzucić krótkiego drabbelka zabarawione lekko historią i polityką :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

podobnie jak telefonów od uroczej Klary Sobieraj.

Klaudii, Jim, Klaudii :P 

 

 

Co do bestariusza słowiańskiego, no cóż. Jeżeli tworzysz swoje własne uniwersum quasi-wczesno-średniowieczne-słowiańskie, ok.

 

Natomiast technicznie rzecz biorąc i lorowo wg podań, biesów wodnych nie było.

Google AI search mode twierdzi, że bies to potwór który się chował po lasach, bagnach ale i głębinach wodnych. 

 

Google zbiera dane z neta, głównie wikipedii. Na wikipedii rzeczywiście jest odnośnik do pracy J.Pełki z 97. Sprawdziłem bo rzekomo się odwołują do tego źródła.

 

https://es.scribd.com/document/452488889/Pe%C5%82ka-Leonard-J-Polska-Demonologia-Ludowa-pdf#content=query:bies,pageNum:97,indexOnPage:0,bestMatch:false

 

Tutaj można sprawdzić i jakoś się nie doszukałem takich informacji…Eh… a ponoć doktorzy i profesorowie uczelni się angażują w rzetelność wiki. 

 

Co do wypowiedzi Jima niestety muszę się zgodzić. Zbyt brutalnie być może podszedł do opka, no ale kurczę, tekst wygląda na zasadzie kopiuj wklej. Teksty generowane z AI czasem wypadają nawet dobrze, o ile są dobrze poprowadzone i widać w tym pracę ludzką, bo takowe widziałem i nawet klikałem.

(ale nie będę mówił które).

 

Zeby nie było – sam korzystam w adjustacji, poprawie zdań, interpunkcji która u mnie nie istnieje, głupich błędów. W tym naprawdę potrafi być pomocny i nie widzę niczego złego.

 

Tutaj ciężko, niestety można zauważyć brak większego sprawdzenia tekstu.

 

Dodatkowo masz zlepione dialogi, a to klasyczny przypadek przeklejenia ze strony webowej do edytora bazującego na dokumentach.

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Z ciekawości – teksty "księdza" faktycznie zostały wygenerowane przez AI, czy samemu nad nimi siedziałe

Tak, w komentarzach nawet to wskazywałem, aż tak głupich niektórych odpowiedzi nie byłbym w stanie wymyślić. Ale oczywiście je odpowiednio obrobiłem :)Konkretnie dwie z nich wygenerowane – te gdzie widać ewidetny bełkot AI. Reszta to ja sam, co chyba widać po błędach i naturalności zdań.

 

Moim jedynym zarzutem jest to, że dość szybko udało mi się zorientować, o co chodzi. Z

To znaczy, że jesteś mądry gość :) 

 

Cześć. Przyjemne opowiadanie. Fajna zagrywka z użyciem słowa "modelowy"

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Cześć.

 

Mam z tym opkiem kłopot bo – znowu temat “mój”, bo sam mam postawionego w 2024 Home Assistanta na lokalnym labie w domu i polaczony piec, 15 punktów świetlnych, smartgniazdka, piec wpięty w moduł interentowy i zintegrowany z h-a i parę innych bzdetów.

A no i automatyka. Wyłącza światła jak wychodzę w domu, włącza zewnętrzny punkt świetlny jeśli to to okres po zmroku (zmrok wyliczany z czasu internetowego) i parę innych bzdetów.

W tym czy ktoś wchodzi po schodach na moje piętro, żeby uniknąć złodzei.

Dodatkowo sam jestem geekem, nerdem etc ;)

 

Tym bardziej podszedłem z zainteresowaniem do tekstu.

 

Powiem tak, miałaś fajny pomysł, ale z wykonaniem – różnie.

 

First of all – sama idea małpki zostawionej w domu w AI-zowanymi sprzętami – ok, ciekawa. 

Natomiast …hm. Technikalia mnie trzymały. Poniżej – lista.

 

szepczą do siebie dane jak wiatr nad sawanną

??? Metafora zbyt głęboka.

 

To ta nowoczesna magia zwana IoT, czyli Internetem Rzeczy

Małpa umie rozwinąc skrót Internet of Things?

 

. „Która czuwa. Która myśli. Która mówi” albo „Z tym, co trzyma. Z wygodą. Z fotelem…

 

Jakoś mi te wyliczenia…nie pasuują.  Za często są.

 

 

Opko zawiera bardzo dużo tzw. miękkich spacji / niewidocznych dywizów (np. ko­bie­ta, po­wstał, tech­nicz­ny­mi). Prawdopodobnie wynika to z kopiowania tekstu z edytoraktóra formatowała tekst do justowania.

 

Ogółem – jakoś mnie nie porwało, szczególnie końcówka. 

Dżungla nie znika – tylko zmienia plan dnia.

To jakoś mnie nie kupiło. 

 

Nie mniej doceniam za pomysł i chęć opisania zagadnienia :) Podobały mi się opisy lodówek, sprzętów sam pomysł i szkielet był dobry. Zastanowię się ponownie nad klikiem. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Anet wyznacza tu pewne standardy, wiadomo, ale trzeba się wznosić ponad ideały, powiadam Wam! :) :) :)

Wybaczy dama, po prostu zmęczenie materiału po tygodniu :) 

Wszystkiego fajnego i następnej setki. Oby nigdy nie zabrakło tematów do opowieści. 

NIeśmiało się podłączam :)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

cezary_cezary, 

Jak przekazać złą informację, czyli niezbyt długa historia o przeszłości, która dopadnie nas nawet na emeryturze, sprzeciwie wobec bezdusznej korporacji, a także o ukrytej inżynierii społecznej

http://www.nowafantastyka.pl/opowiadania/pokaz/34859

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

To pierwsze zetknięcie (albo drugie) z prozą Pana Lożanina. :)

Czy się zawiodłem? NIe. To opko jest pewnie częscią uniwersum i o tyle – tajemnicze Korpo jest pewnie czymś bardzo tajemniczym to bardzo oddaje klimaty dnia codziennego, mnie jako m.in pracownika innej korpo, to szybko kupiło. A i bohater jest pewnie w podobnym wieku co ja i zapewne ty sam również patrząc na licznik (rocznik 88 rulez:))

 

1-osobowe introspekcje, mam wrażenie, że sam w ostatnim opku(Modelowy ksiądz, zarpaszam :P) stosowałem w podobny, w tym sensie, że bohater jest ironiczne podejśćie do rzeczywistości, trochę cyniczne, zrezygnowany. Podobało mi się to. 

 

Trochę mało odsłoniłeś tajemnic tutaj, ale zakładam, że to część większego uniwersum. Jak znajdę czas zaglądnę. (proszę o polcenie jak :))

 

Zgrzytów warsztatowych nie znalazłem, ale też na dokładne analizy słownictwa zachowuje na dni dyżurowe, więc się nie skupiałem specjalnie na tym.

 

Pozdrawiam i klik.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dzisiaj komentarz w stylu Anet, ale na więcej mnie nie stać. Zgrabne i zabawne. :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Machiavelli był republikianinem lecz dopuszczał władze silnej ręki dla ratowania państwa. Sam nie ze wszystkim się zgadzam co uważał za idealne, ale niewątpliwie większość jego tez ma zastosowanie do dzisiaj lub nadal sprawnie zostały przez niego opisane mechanizmy które funkcjonują do dziś ;)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bardziej skupiłam się na Marsjaninie z 2015. Inaczej nic bym nie wymyśliła.

Jeden z moich ulubionych filmów, ksiązek sci-fi(a rzadko czytam sci-fi), a Mark Whatney to jeden z kilku bohaterów z filmów/książek z którym się autentycznie utożsamiam :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Super @Czarna, że napiałaś fragmencik. Bardzo, bardzo interesujacy i nie jest racją, że nie umiesz sci-fi :) DObrze ci poszło.

 

Po za tym, że poszłaś trochę inaczej, ale i tak się czytało spoko. Mimo, że miało być 1os ;]

 

Fragmencik zasługujący na osobne opowiadanie. 

 

Znowu kojarzą mi się klimaty “Obcego” i bardzo miło się czytało, czytałbym więcej !

 

„Ciekawe, czy Kelly będzie równie smaczna co jej narzeczony” – pomyślał.

Intrygujące :)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Robert ;)

 

Taki był generalnie plan :) Akurat Machiavellim zafascynowałem się właśnie na studiach, nawet w twoim wieku. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, jak już siadłem i go przeczytałem od początku do końca, w liceum to tak mało co wiedziałem. Po za słynnym “cel uświęca środki” :) 

 

Fajnie, że się podobało :) 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@JolkaK, ciesze się :)

Córce przeczytałem. Bardzo się śmiała, podobało się jej :)

 

@Marzan

 

No lubię wyzwania dla siebie a samo pisanie z pierwszej osoby, introwersyjnie – ja tak nie potrafię, ale mimo to staram się próbować, nie dlatego, że chce tak pisać, ale dla ćwiczeń – pomaga mi się to rozwinąć :) Dziękuje za cenne wskzazówki. “I” usunięte ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@JolkaK

Tak, jest inny, ale chciałem być pierwszy :P

 

a masz chyba najwięcej przeżyć osobistych, których mieliśmy unikać! :D :D :D :D

Oj tam, Oj tam :P 

Tylko na końcu miałam wątpliwości z tą informacją od dowódcy bazy: skoro była gwałtowna dekompresja, to bohater zdążył z tym listem

Listem, nie, wiadomością głosową :) 

Też uściśliłem, żeby było jaśniej teraz + uściśliłem wątek dekompresji :)

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@JolkaK

Przezabawna historia. Uśmiechnałęm się pod nosem. Jutro zrobię test i na wieczór przeczytam to 8-letniej córce.

Jak się jej spodoba, to znaczy, że możesz pisać książki dla dzieci :)

 

@TheGuru 

Z deczka przywalileś infodumpem, zakładam, że zrobiłeś odpowiedni research gdzie trzeba. Ale troszkę za dużo gdzie niegdzie tej techniki można by było usunąć :) Poszedłeś mocno też w dialogowość, ale ten zapis rozmowy był też dość realny i też fajny pomysł. 

 

@marzan, owszem AI już zabrane, ale i tak sobie ukradłem od was ArtemisAI :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Najpierw Marzan mi ukradł pomysł a teraz JolkaK :P 

Ale już nie mam sił zmieniać, a się napracowałem :)

 

Nie umiem w takie formy, ale robiłem co mogłem. Może to mi wyjdzie na dobre.

 

 

[ZAPIS DYKTAFONU W SKAFANDRZE]

Nie mam wiele czasu…Widok z Morza Spokoju zapiera dech w piersiach. Ziemia wisi na czarnym bezkresie niczym szklana kula… a potem powoli zamienia się w błyszczący sierp. Właśnie taki obraz opisywał tata podczas tamtych wieczornych obserwacji nieba w dzieciństwie. Siedzieliśmy na pniaku, a on opowiadał mi o wszystkich konstelacjach. I pokazywał Księżyc. Zawsze mnie fascynował ten krater i nigdy nie sądziłem, że się tu znajdę. I że nadam stąd wiadomość.

Ostatnią wiadomość, Mamo.

Pamiętam film o Księżycu spadającym na naszą planetę. Śmiech maskował wtedy strach przed kosmiczną katastrofą. A mimo to, dzięki opowieściom taty, Księżyc zawsze wydawał się taką bezpieczną przystanią.

Następnego dnia tata nie wrócił z zakupów, a świat runął razem z wizytą policjanta. Twój płacz wypełnił dom na cały wieczór. Nie płakałem…Do dzisiaj nie wiem, dlaczego. Bo mi było wstyd? Bo wiedziałem, że muszę wytrwać? Zabroniłaś mi zobaczyć go ten ostatni raz. Pożegnać się… Los zatacza dziwne koło. Tata zawsze stąd wracał. Z każdej misji. A nie wrócił ze zwykłych zakupów.

A ja nie wrócę z Księżyca.

Potem… Były te wszystkie trudne lata. Wilma i Bob…byli już dorośli. A ja zostałem z tobą. Pamiętam, że nie mogłem zawieść. A mimo to, płakałaś po nocach. Wiem, że sprawiałem problemy. Przepraszam, że… byłem złym synem. 

Że nie posłuchałem cię i poszedłem do Akademii. Za te wszystkie nerwy, gdy nie odpisywałem na wiadomości. Za to, że zgodziłem się na pilota doświadczalnego. Za to, że brałem najtrudniejsze misje.

I za to poszedłem drogą taty. I zostałem astronautą.

Poziom tlenu spada. Obiecałem ci kamyk z Morza Spokoju, z miejsca, w którym zawsze marzyłem się znaleźć. Teraz przyjdzie mi tu umrzeć…

Kocham was. Powiedz to zwłaszcza Nancy. Dzień, w którym ją adoptowałem był najpiękniejszym dniem jaki mam w pamięci.

Przekaż jej, żeby była odważna. Żeby nigdy się nie poddawała. Ktokolwiek jej powie, że się nie da – niech próbuje. Niech sięgnie gwiazd, jakiekolwiek by one nie były… 

Powiedz, że…

[KONIEC WIADOMOŚCI GŁOSOWEJ]

 

[NADAWCA]: Dowódca Bazy, pułkownik Jon Grissom. 

[ODBIORCA] CAPCOM, HOUSTON.

Raport z incydentu krytycznego podczas dnia pierwszego misji Artemis 24. Podczas koniecznej procedury kalibracji zewnętrznej anteny doszło do dekompresji skafandra kapitana Talkera, naszego specjalisty od łączności. Antena jest oddalona o 500 metrów, więc Talker nie zdążył wrócił do bazy. Niewykryty wcześniej mikrometeoryt uszkodził główny zawór odpowietrzający na plecaku. Procedury ratunkowe zostały natychmiast wdrożone, jednak spadek ciśnienia przebiegł poza skalą tolerancji.

Ciało zostało zabezpieczone w głównej śluzie powietrznej. Dalsze operacje poza bazą zostają zawieszone do czasu pełnej analizy bezpieczeństwa. Oczekuje się na wytyczne z Houston.

[ARTEMIS-AI]

Pułkowniku, wykryto anomalię w odczytach biometrycznych z Medlabu. Aktywność mięśnia sercowego kapitana Maxa Talkera została niespodziewanie przywrócona. Zaleca się natychmiastowy kontakt z doktorem Sławoszewskim. Pacjent żyje, powtarzam, pacjent żyje!

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Dobry szort i klikam, jeżeli to wogóle jest konieczne.

 

Tekst inny i tak samo Afrykańskie opko i to niestety jest inne niż moje upodobania, ogółe muczaczas do mnie nie trafiają tak samo nie trafią do mnie azjatyckie klimaty(od razu uprzedzam), to czytało się trudniej.

 

No ale warsztatowo jest b. dobrze, tylko niektóre frazy tylko wybijały z rytmu i ciekawe, że dokładnie te wskazane przez Jima.

 

Ale np. te: W półmroku więziennej łaźni para miesza się z zapachem chloru i potu.

To jest fajne, sam lubie i stosuje takowe.

 

Fajne jest to, ze jest tam trochę morału, widać że umiesz w takie klimaty i w sumie to że każdy akapit, to jakiś morał. 

 

Ale to poprzednie opowiadanie, z gatunku dark fantasy mi znacznie milej się czytało :) Ale to kwestia gustu.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

W tej chwili najbardziej prawdopodobną apokalipsą SI wydaje mi się ta, w której ludzie przestają wierzyć jakimkolwiek informacjom, bo wszystko można jednym klikiem sfałszować,

Wystarczy myśleć i mieć krytyczne podejście. Przypominam, że w średniowieczu wierzono w różne głupstwa.

 

przekształcenie ludzkości w zalane dopaminą kluski

Zabawne. Dzisiaj na grupie mojego it-grajdoła o tym mówiłem. Dopaminoza była, jest i i będzie. A od Pierwszej rewolucji przemysłowej tylko to postępuje. Ale to jest, prawie od XIX wieku.

Wcześniej rozwój był arytmetyczny.

Teraz jest geometryczny.

 

Ale ogólem:

Nihil Novi.

@wszechlogia

Ładny ten wierszyk :) I patrz co pięcioma krótkimi zdaniami uczyniłeś:)

 

Klikam.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

To dodam, skoro jesteś mężczyzną to radzę zmienić, że jesteś mężczyzną bo widniejsz jako kobieta :]

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Hehe, fajny humor i dobry drabble ;) Podoba mi się. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@Finkla jak mnie admin wpuści na stronę, rozwiąże problemy portalu w dwadzieścia cztery godziny laugh

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Trochę z angielska, ale co tam.

Wiem. Ale na swoją obronę dodam, że dzielnie walczyłem, żeby tak nie brzmiało i robię w tej kwestii co mogę. Gdzieś indziej nawet mówiłem, po tym jak przeciorałaś mi Materię Primę zacząłem zwracać na to uwagę. Ale tutaj w drabblu nie mam już pomysłów jak wyprostować.

i chęci :P

 

W ogóle zawodowi politycy chyba są złem koniecznym, tylko zło konieczne wypadałoby minimalizować,

Ej, ej. Było sporo znamienitych polityków zawodowych (królowie, władcy, nawet premierzy i nawet prezydenci). To uproszczenie. No chyba, że użyłaś klasycznego semantycznego nadużycia :) 

 

A polityka, czyli organizacja życia społecznego, jako taka powinna służyć całkiem prostym celom: żeby był porządek, ład i spokój, i żeby ludzie mogli sobie żyć i budować. Tylko celowość ostatnio (coś tak od XVIII wieku…) nie w modzie…

Hm…W myśl Machiavellego, celem polityka to utrzymanie władzy i umocnienie jej.

A celem polityki, też wg niego jest zapewnienie porządku, bezpieczeństwa siły państwa, no matter of cost. Doradzał władcom, by nie wahali się przy tym użyć podstępu, strachu czy przemocy. Ale wszystko z umiarem. Na zimno.

 

Kończę, bo to Nowa Fantastyka(smutne, że nie “Stara”) choć czuję, że wynikła by z tego pasjonująca dyskusja :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Fajne, ostatnio strasznie dużo kocich opowieści :)

 

Czyżby to czas by w końcu kupić swojego?

 

A nie wróć. Bo będzie też pies :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Powiem tak. Jako, że mimo iż czynnie nie pracuje w zawodzie po historii, to nadal uwielbiam dobrze napisane smaczki historyczne.

 

W krótkim szorciku świetnie zawarłaś:

 

Intrygę historyczną, wampira/truposza jak zwał tak zwał, przeszłaś przez kilka wieków i wszystko zmieściłaś 8250 znakach.

 

Jak ty to robisz?:) 

 

Klik. Nie robiłem łapanki, bo nie było sensu, skoro łyknąłem :)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

TheGuru, to wrzucamy w komentarze do Tygodniowych wyzwań, nie jako samodzielne opko ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

– A ja jestem balwierzem, tak? Co przypudrować mu nosek? Czy może najpierw obetrzeć z gówna. Strażnicy zarechotali.

 

Co, przypudrować mu nosek – przecinek. Następnie – Czy może najpierw obetrzeć z gówna? (pytajnik). 

Strażnicy zarechotali (w osobnej lini).

 

Ale, może,

zbędny przecinek za “może”.

 

odparł absolutnie pewien, że tyle dostanie.

odparł absolutnie pewny, że tyle nie dostanie.

 

Rozejrzał się po przyciemnionym pokoju z zasłoniętymi oknami. W rogu stała wanna i nawet z tej odległości wyczuwał gorącą parę i woń drogiego mydła. Spojrzał na swoje dłonie o wychudłych brudnych palcach i paznokciach przypominających szpony. Przedramiona wyglądały, jakby ktoś rozpiął pomarszczoną skórę na kościach i napiętych jak postronki ścięgnach. Skórę pokrywała warstwa brudu, zaschniętej krwi, potu i łoju, która w miejscu dotkniętym wilgotną szmatką rozlała się w czarną cuchnącą maź. I tak naprawdę nie chciał już wiedzieć, jak wygląda, bo z pewnością nie lepiej, niż się czuł.

Bardzo fajny akapit.

 

– W jakim celu ta twoja p a n i… – celowo przeciągnął obserwując jej reakcję –

Rozumiem rozstrzelenie… Ale zastanawiam się czy konieczne,skoro wiemy, że przeciągnął. TBD.

 

„– Jedz powoli, żebyś się nie pochorował”

Ta dywiza konieczna? Chyba nie. Ergo, myśli albo kursywa, albo cytat.

 

Gówno tam rozumiesz” –  tutaj tak samo.

 

tworzyła perfumy damskie

tworzyła damskie perfumy. 

 

 

 

Dobra od III do IV mi się już nie chciało poprawiać :) Ale też nie było tego dużo. Chyba najmniej, może ktoś inny wyłapie.

 

Overall:

 

No ja jestem fanem “Pomornika” to też, nie będę w tej kwestii obiektywny. Ciesze się, że sprzedałaś wreszcie więcej info o świecie i naturze pomorników ;) Bardzo, bardzo interesujący świat, ciekawa relacja miedzy Zytą i Galsalem. Bardzo fajne, plastyczne opisy. Napewno klik. Jest jeszcze początek miesiąca…ale pomyślę na nominajką :) Łyknąłem tę opowieść, weszła jak w masło.

 

Ogromny plus za coraz większe rozbudowywanie świata.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Leszy. No cóż, sam go miałem w swoim Upiorze z Velen. Oklepany się wydaje potworek, ale za to najbardziej intrygujący ze wszystkich, który zawsze zrobi robotę :) 

Pierwsze akapity dobre, fajnie budowałeś atmosferę. Potem jest go zapadnie zmroku, trochę liczyłem na większe pokazanie tej ciemności – tu był pierwszy zgrzyt. Drugi – to jednak zakończenie. Brakowało mi trochę jakiegoś pazura ;) Leszy od tak, który machnął ręką to co dla mnie za mało. Z drugiej strony – fajnie zbudowałeś klimat i jest dość sprawnie napisane i bardzo realistycznie podszedłeś do wątku Leszego. W tym sensie, że historia mogła by się wydarzyć od tak, jakbym sam poszedł. do lasu. Ba, nawet byłem, bo wróciłem z wycieczki górskiej. 

No nie wiem co z tym opkiem zrobić. Ale ci tego chyba klika dam :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@Tarnino, to co wskazałaś, poprawiłem.

 

Dzięki, że wpadałaś ;) No cóż. Ja Doktora Who oglądałem wiele lat temu i to pierwsze trzy sezony. Z Davidem Tennantem :) (jak słyszę tenant to przez pracę mam przed oczyma co innego… )

Po za tym twoje analizy i opka są cenne, a do tej wspaniałej inicjatywy wyzwań to, fajnie jak będzie więcej osób. Liczę, że do nas dołączysz. Już wcześniej błagałaś o tego TARDIS, a ze coś tam pamiętam, sam pisze fanfiki… to jak mogłem nie skorzystać :)

 

Ciesze się, że się spodobało mimo wad tekstu :)

Jakżeś Ty to sparsował? XD

Po swojemu :]

 

Co się zaś tyczy twojego tekstu.

 

Bardzo interesujący fragment, niewątpliwie intrygujący. Kot wydaje się być jakimś przewodnikiem, dziewczyna się wydaję kimś w rodzaju…strażniczki ?:) A biblioteka to jakiejś tajemnicze miejsce do którego bohater przeniósł się właśnie za sprawą soku.

Ciekawe opowiadanie, a jak coś powoduje, że troszkę dłużej musiałem się zastanowić co napisać, to znaczy, że pewien efekt wywołało. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Piszę w oparach grilla i alkoholu którego oczywiście degustuje w minimalnej ilości. Świetny fragment, moje klimaty bo akcja i przygoda! Podobała mi się puenta i Artemis AI !!! Świetna atmosfera! Czuć klimat “Obcego” i “Horyzontu zdarzeń” :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A dobra, to na glitchu jest. Jak kto ma dostęp mogę pomóc w naprawie .

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

To się pytam. Wiedźminem jestem i roboty szukam. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A gdzie jest grafik dyżurnych?;)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@Ambush co do grafiku.

https://www.fantastyka.pl/grafik

swoją drogą co się tam podziało? bo widzę, że zlicza. Nie da się dodać nowych userów?

 

Jak to wiąże się z problemami technicznymi, jak to w życiu i w grach rpg. Przyszedłem zaoferować swoje usługi :]

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Otóż to, Finklo. Otóż to :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Wszyściutko jest, jak należy. Myślę, że do jutra się wyrobię z dokończeniem swojego raportu :) Jeszcze raz dziękuję za udostępnienie pomysłu. Mam ich jeszcze kilka w zanadrzu ;)

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

To rzekłszy, krytykujesz akurat postępowanie, które skrytykować należy, nie uciekając się do ataków ad personam – i rzeczywiście zgrabnie to wyszło. Podejrzewam u Ciebie poczucie humoru. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink

Hm… musiałem kilka razy przeczytać i przyznaję że nie wiem czy to komplement do mnie czy Old. Lecz zakładam, że do Old, bo poczucia humoru nie mam, choć z lekarzami się konsultuje na bieżąco i niestety nie mają dobrych wieści dla mnie :]

 

Mmmm, co doszło i dlaczego pogrzebało? Czy była to Podmiotowa Godzilla?

Nie, to tylko <zagwiazdkowane> mózgowe autora :) Efekt cięć by spełnić setkę.

Ale już naprawione :)

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@OldGuard no jakoś mnie wzięły te dyskusje na SB na przemyślenia. Napewno będę próbował, chociaż w tej kwestii wydaje mi się, że nie przebije co niektórych w drabblach(chociażby Ciebie) :) Aczkolwiek już widzę wartość dodaną tych tworków. Można ćwiczyć dialogi i puenty :)

@TheGuru – Tak, lektura Księcia i w ogóle innych dzieł Machiavallego jest brutalna i prawdziwa. Polecam, chociaż język trudny, bo nie było nowych przekładów w polskim języku. Ale wystarczy posłuchać/poczytać jego cytaty.

 

dym z majówkowego grilla mnie chyba przyczadził, bo przeczytałam “Napalony Książę”, ale nie będę szła w tę interpretację :P

 

hm…. w sumie ;) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Amazonki i Syrenki, fajne połączenie, podobało mi się.

 

Pytanie (nie) z czapy:

Rzymskie Imperium Grecji? 

 

Znajdę gdzieś jakieś przypisy na temat Grece Roman Empire?:) Czy nawiązujesz do Bizancjum czy twój alternatywny twór?:)

 

Klik. Kupiłaś mnie tym szortem, głównie za tematykę i pomysł :) 

 

(Kliknę tak proforma, ale chyba już masz odpowiednią ilość) :)

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

@GalicyjskiZakapior

 

Dzięki, że wpadłeś i za opinię :) Być może ten ministrant zdawał się być wlepiony na siłę, ale wizję chciałem zrobić taką, że sarkastyczny black mirror, ale z dobrym zakończeniem :)

 

Pozdrawiam i klik – 

Hm…wirtualny zdaję się ale i tak dziękuję :) Liczy sie intencja.

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Bardzo fajne :] Jak zwykle nie dostrzegłem praktycznie w ogóle błędów. Chylę czoła jak zwykle staranności wykonania.

Aż się prosi temat pociągnąć, bardzo ciekawa historia.

 

Było sporo show no tell, świetnie to zawarłaś.

 

 

Ale stosunkowo mało tego “show”.

No wiesz. Nie byłbym sobą, gdybym nie odnalazł bocznej odnogi tej rzeki i nie popłynął trochę w inny sposób :) 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Melendurze, widzę, że zaraziłeś się od Tarniny!

No tak narzekała o ten TARDIS, że w końcu znalazłem sposób jak go umieścić :]

 

Ciekawe, jak by go zinterpretował prawdziwy Zulus.

Hmm…to interesujące zagadnienie. Aż sprawdziłem i poszukałem. W języku zulu nie ma question marka/pytajnika, znaków interpukcyjnych, są mocno uproszczone.

 

Ale co ciekawe od momentu ekspansji europejczyków tak się upowszechnił, że jest dorzucany :] i dzisiaj wiedzą co to znaczy. Tak mówi internet, ale nie miałem siły dalej szukać :)

 

 

@reszta

 

@HollyHell91: Fajne, czytelne i technicznie uczciwe wejście w temat, tylko jak na sok z gumijagód i obcą krainę trochę za grzeczne :P

@Kurojatka: Poszedłeś w kompletną gumisiową jazdę po bandzie i dobrze, bo ten bełkot, trzewia i finał „którędy do wyjścia?” robią robotę lepiej niż najporządniejsza realizacja polecenia :P

@Marzan: To jest bardzo mocne, bo wziąłeś niewinnego gumisia, wrzuciłeś go w kosmiczną agonię i wyszło dziwnie śmiesznie, smutno i okrutnie naraz, czyli dokładnie ten rodzaj chorego pomysłu, który pamięta się po zamknięciu karty. Mi twoje najbradziej weszło.

@JolkaK

Poszłaś w dość duży realizm. A jednocześnie było trochę humori. Dość łatwo to sobie wyobraziłem:)

@kronos.maximus – To jest bardzo fajne, bo zaczyna jak wiejska gawęda po kacu, idzie w absurdalny kontakt z kosmitą, a puenta z Pixim ślepym robi taki prosty, głupiutko-genialny przewrót :]

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Fajny pomysł z tymi topielcami :)

 

Dygresja – ostatnio córka oglądała jakiś filmik edukacyjny dla dzieci. Byłem zaskoczony, bo jakoś mało się tematem życia na dnie oceanu interesowałem, że wbrew pozorom nie jest tak tam cicho na dnie, jak kiedyś :) 

Sondy, foki, ryby, skorupiaki, przesuwający się piasek robi dość spory szum.

 

Co do Titana – pamiętam, że wtedy dokładnie sobie oglądałem na yt filmiki na czym polega implozja i stwierdziłem, ze ta śmierć jednak nie należy do najprzyjemniejszych. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ubawiłam się szczerze. Zwariowana opowieść, śmieszna, choć na dnie osiadł smuteczek, czy niepokój. AI zastąpi wszystkich, nie sądzę?! Niemniej cieszę się, że wpadłam.

Nie mam tutaj mojego kłaniającego się szkota, ale odpowiem jedynie:

 

It was my honour :)

 

Co do AI – sam pracuje z nim na codzień i chyba to pisanie jest dla mnie odskocznią od tego. Powtarzałem w swoim zespole, że ai nam roboty nie zabierze. Ale ludzie go sprawnie wykorzystujący już tak. Bo będą bardziej wydajni i interdyscyplinarni.

 

AI zrobić świat jeszcze szybszym, niż był. Smutne. Ale też są plusy :)

 

@Reg, poprawione. Miło jak zwykle cię zobaczyć pod swoimi opowiadaniami :) 

 

Fajnie, że się podobało :)

 

Z marchwi wstał? :D Literówka i to podwójna.

Dobre! :D Poprawione część z tego co mówiłeś.

 

@MB odnośnie oceny ogólnej.

 

Właśnie takie opinie lubię, nie głaskanie a szczera ocena tekstu za co ci dziękuję.

 

No nie jest to mój styl i sci-fi ciężko mi się pisze. Near future, albo kto jak woli klimaty black mirror trochę mi bardziej pasują, bo sam pracuję z tym ustrojstwem to też łatwo mi był oto wszystko opisać naturalnie. Nie wiem, czy chce tak pisać :) To był test, ale wychodzę z założenia, że rozwijanie się to też wychodzenie na chwilę z bańki, ale nie musisz jej opuszczać. Bo doświadczenie jakie zbierzesz, jest spore. Nawet jak się nie uda.

Najlepiej się uczymy na błędach.

Próbując, starając sie.

. A tak to zostałem z refleksją, która, przynajmniej moim zdaniem, jest wyłożona kawa na ławę i już była.

Nie umiem jeszcze w refleksje tak dobrze, jak ty :] Jestem człowiekiem akcji,(pewnie przez bycie graczem i mistrzem rpg od lat), a nie melancholii, choć lubię to czytać co jakiś czas, a bytność tutaj mi pokazuje, że warto próbować różnych rzeczy. Coś tam się staram. Przelewanie uczuć na papier jest dla mnie poniekąd wyciąganiem siebie, a z tym zawsze miałem problem i w życiu :] ale robię co mogę. Natomiast nie wiem, czy kiedykolwiek mi się uda to zrobić, bo jestem człowiekiem akcji, że tak to ujmę, przygody and all of this stuff.

 

Co do humoru, to jak w życiu. Niektórym siądzie, niektórym nie – trudno. Świat się nie załamał :) A mimo to przyszedłeś i przeczytałeś i za to jestem ci wdzięczny :) 

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Ogromnie dziękuje Pani Anno za przeczytanie i poświęcenie te kilka(albo kilkanaście minut) za przeczytanie mojego skromnego opowiadania :)

Fajnie, że udało się poznać Nawojkę z innej, bardziej fantastycznej strony. :) 

Pozdrawiam!

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

A właśnie, gdzie jest jerry?

Nie wiem, napisał afrykańskie opko, dostał biblio no i wziął, i sobie poszedł :]

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Po prostu napisałeś, że samo przestawienie szyku niczego nie rozwiązało – moim zdaniem troszkę tak, zarówno w jednym jak i drugim przypadku. Nie chce najzwyczajniej w świecie wyjść na czepialskiego, napisałem z dobrymi chęciami

Nie no do czepialstwa ci jeszcze trochę brakuje. Popatrz na mnie :) Albo na jerrego, on to jest niezły aparat. 

 

I chwała jej za to, bo to była tym bardziej dobra poprawka, co przyznałem. Nie potrafiłem znaleźć w głowie na szybko zamiennika, ale reg jak zwykle niezawodna. Do dzisiaj pamiętam jak dzięki niej zacząłem używać słowa “szynkwas”, bo zupełnie nie miałem pojęcia jak zamienić słowo :D

I na tym zakończmy :P 

 

 

 

@UnaBomba, dyskusje sa najlepsze.

 

Po raz kolejny domagam się discorda dla wszystkich! 

 

 

 

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Tekst pełen bólu, wkurwienia, że tak to ujmę i gritty realismu. Widzę, że wróciłeś, chociaż zapowiadałeś, że znikasz na zawsze :)

 

No cóż. Aeren Voss był lepszy, jak dla mnie dało się go czytać, był to dość świeży pomysł. Ale też nie jestem targetem takich opek, jak to co zaproponowałeś. Jestem człowiekiem akcji i przygody :)

Napewno duże nagromadzenie wulgaryzmów, moim zdaniem za dużo. Ale może spojrzy ktoś, kto takowe lubi.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nowa Fantastyka