Odnalezienie portalu poprzedzało pięć lat badań oraz trwająca osiem lat wyprawa po amazońskiej dżungli. O owej podróży Roman z roztargnienia zapomniał rodzinie powiedzieć. Wyszedł pewnego dnia na samolot i słuch po nim zaginął. Przynajmniej dla jego najbliższych. Został uznany za zmarłego. – Gdzie to prowadzi? – zapytał asystent Romana, kiedy u stóp kamiennej, porośniętej dziką roślinnością konstrukcji kończyli prastary rytuał otwarcia. – Podobno donikąd – odparł naukowiec i gdy w pustej przestrzeni pomiędzy kolumnami wykwitł oślepiający blask, wszedł weń bez wahania. Do domu wrócił miesiąc później. Żona o mało nie zemdlała. – Gdzieś ty był tyle czasy! – załkała. – Nigdzie – oświadczył Roman, po czym rozsiadł się w fotelu.
Kurczę, bardzo bizarro, bo nie załapałam (kojarzy mi się jedynie z wyjściem po mleko tatusiów :P).
Chyba o 2 słowa za dużo?
Hej!
Zabawne i trochę prawdziwe. 2 słowa chyba musisz odesłać donikąd :)
Cholera, mogą być o 2 za dużo, bo z 10 razy to edytowałem, a i tak mi strona robi blok tekstu i rozwala formatowanie. I pewno wpadła wersja beta ale te dwa słówka nie zmieniają nic w ogólnym wydźwięku.
Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.
Witaj. :)
W sumie powiedział żonie prawdę – wszak droga prowadziła donikąd, więc był nigdzie. :)
Mimowolnie nasuwają się pytania: czy pochowano go już (symbolicznie, ale zawsze) i czy dokonano podziału jego majątku (a – jeżeli: tak – co teraz?)? :)
Pewne wątpliwości techniczne:
Gdzie to prowadzi? – dokąd?
Gdzieś ty był tyle czasy! – literówka?; czy to nie jest zdanie pytające?
Pozdrawiam serdecznie, bardzo dobre bizarro. :)
Pecunia non olet
Och, niejeden Roman był roztargniony i zapominał o rodzinie, nawet wtedy, gdy nigdzie nie był. ;)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Zdecydowanie ciekawe i z dobrym, wieloznacznym podsumowaniem :) Pewnie jeszcze lepiej by wyszło jako short, z opisem zamartwiającej się żony i krótkich perypetii męża, który na koniec “uspokaja” ją krótkim i kompletnie prawdziwym “nigdzie”.
Drake
Słodkie takie, ciekawe. Czy powinno być “tyle czasy” a nie “tyle czasu?”
Na początku również jest napisane, że “trwająca osiem lat wyprawa po amazońskiej dżungli.” a później, że po miesiącu wrócił. Rozumiem, że wsiadł w samolot, osiem lat szukał portalu, a po odnalezieniu go wrócił miesiąc później? Możliwe, że to oczywiste, tylko ja odbieram to lekko skonfundowany.
Niemniej, przyjemny tekst, kojarzy mi się z motywem “came back wrong.” Ciekawe jak go ten portal zmienił!
Portale działają po swojemu, jak chcą, ale bardziej w fantasy niż sci-fi. :)
Kurcze, Fasoletti. Musiałeś pisać drabbelka? Musiałaś? Na drabbelka kliknąć nie mogę, a bardzo bym chciał. “Portal” na to zasługuje.
I gdzieś Ty był tyle czasu? Tylko nie mów, że nigdzie. Mógłbyś gościć tu częściej ze swoimi tekstami. Portal by na tym skorzystał. ;)