Profil użytkownika

Amatorzy czekają na natchnienie. Reszta po prostu wstaje i bierze się do roboty.

 

Stephen King                                                                                                       


komentarze: 149, w dziale opowiadań: 135, opowiadania: 64

Ostatnie sto komentarzy

Witaj jb 

 

Świetny tekst, wszedł mi na jednym oddechu i mrugnięciu. Nie tego się spodziewałem, zaskoczyłeś mnie zdecydowanie na plus.

 

Pozdrawiam i klik.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Czytając miałem przed oczami obrazy z rodzimego podwórka. Wiadomo wszak, że polityka to ściek największy ze wszystkich. Ciekawi mnie czy Duch Sprawiedliwości przychodzi tylko do tamtych innowierców, czy też wszystkich niezależnie od wiary. Gdyby tak, to proponuję szybko wezwać do Europy, bo jest sporo do naprawienia. 

Metody doprowadzania do obłędu, też fajne :)

 

Miłego dnia

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Krzysztof

 

Mam nadzieję, że w przyszłych pracach lepiej mi pójdzie i bardziej podejdą ci do gustu.

 

Całkiem dobrze mi podszedł :)

 

Styl mi się podobał, nawet taki porwany, tworzący ujęcia.

 

Pozdro :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć Krzysztof:)

 

Zaciekawiło mnie, chociaż od początku sugerowałeś, że coś się wydarzy. Laska przylepa była dziwna i cała ta miejscowość (wioska) też. Myślałem, że to jakaś sekta, ale okazali się porywaczami ciał. Prawie jak u Carpentera:) Tylko nie zrozumiałem jak to robili? Chyba powinno się to odbywać na poziomie mentalnym, poprzez łamanie woli. Prucie ciała trochę to komplikuje, i dla kogo był stos oraz kto krzyczał? Czy to mi umknęło pomiędzy macaniem, a pruciem? 

Generalnie pomimo pewnej przewidywalności, czytało się fajnie. Styl mi się podobał, nawet taki porwany, tworzący ujęcia. Są pewne luki w tekście, których nie umiem sobie dopowiedzieć, ale trudne teksty czasem się tu zdarzają :) 

 

Jeszcze taka uwaga do samego tekstu. Mówią na to łapanko-czepianko.

 

Najpierw 

Lasek Mały był ukrytą w puszczy wsią, całość składała się z zaledwie kilkudziesięciu domów ułożonych wokół dużego placu.

Potem

 

Pogwizdując pod nosem, przechadzał się po kolejnych ulicach,

 

Dom zgubił kilka przecznic temu. Mógłby gdzieś przysiąść, a po godzinie czy dwóch wrócić ze smutną informacją, iż nie udało mu się spotkać nikogo ciekawego.

Dość szybko upatrzył sobie kąt.

 

Czyli Lasek Mały nie był taki mały, miał kilka przecznic i ulice. Powinieneś się zdecydować, może tak napisz:

 

Pogwizdując pod nosem mijał kolejne gospodarstwa…

 

Gdy doszedł do skraju wsi pomyślał, że mógłby gdzieś przysiąść, a po godzinie czy dwóch wrócić ze smutną informacją, iż nie udało mu się spotkać nikogo ciekawego.

 

To oczywiście tylko moje przemyślenia, Ty jesteś Autorem i decydujesz co będzie w Twoim tekście.

 

Pozdro :)

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć Krzysztof 

 

Słuszna uwaga i dzięki za klikacza :)

 

Pozdrawiam 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Fajny klimat z wysypiskiem i kloszardem. Przejście do gadziej postaci też ciekawe, a zakończenie satysfakcjonujące. 

 

Pozdr.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć :)

 

Bardzo ciekawe, taka technologia otwiera wiele możliwości. Bardzo wiele. 

 

Pozdr

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Spodziewałem się zakochanego Romeo, a tu serce zaklęte w brązie. Bardzo ciekawie…

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

jfrydr – przemyślenia są zawsze mile widziane :)

 

Lesnylutek – senkiu :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Finklo, starałem się jak mogłem, ale chyba mam skłonności do kodowania :) Poza tym, nie każdy lubi Historię i tym czytelnikom trudniej było rozkminić, kogo tak naprawdę opatrywały anioł i sanitariuszka.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

CZARNA2 – Dzięki za dobre słowo :)

 

beeeecki – Incepcja to film ponadczasowy, chyba znowu go obejrzę. Dziękuję za odwiedziny.

 

L.Keller – Nie musiałaś. Pozdrawiam :)

 

Melancholia… – Obawiałem się czy nie przesadziłem z tym zakręceniem, ale widać nie. Bardzo dziękuję za Twoje słowa. Co do przecinków, to zawsze jakiś jest tam, gdzie nie powinien :) 

 

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć

 

Dotrwałem do końca i całkiem fajnie to upichciłeś.

 

Kilka drobnych uwag, które mi się nasunęły podczas czytania.

 

Zygmunt ułamek sekundy siedział w bezruchu, ale gdy (jeden ze zbirów) chciał mu przyłożyć pałką w głowę, (błyskawicznie) uchylił się i oblał przeciwnika gorącą herbatą (zwinnym wyuczonym ruchem dobył zakrzywionego korda, sztyletu, puginału?)

 

Zabrakło mi czym walczył?

 

Zygmunt ciął po łuku. (Ostrze zafurkotało tnąc powietrze), zmuszając dwóch wrogów do odskoczenia.

 

Broń co chwila wydawała krótki szczęk, (może – Uderzające o siebie ostrza wydawały metaliczne dźwięki)  gdy przeciwnicy wymieniali kolejne ciosy. Pring był niebywale szybki, stąd uwielbiał ciąć od boku i zmieniać  pozycję, (może – Pring był niebywale szybki, błyskawicznie atakował i co chwilę zmieniał pozycję), Zygmunt pozostawał raczej w statycznej defensywie, sporadycznie (metodycznie – Skoro tamten był szybki więc ataków było wiele i nie mógł na nie sporadycznie odpowiadać) kontrując pchnięciami.

 

…by uderzyć rywala łokciem w twarz, rozkrwawiając (rozbić) mu nos (i usta), a następnie z łatwością wytrącić rapier z jego dłoni.

 

Trudna z ciebie sztuka, Erfer – syknął Pring. (może – wybełkotał Pring, plując krwią i wybitymi zębami)

Zyg, to bez sensu, łazimy w kółko – stwierdziła Gerwina, przysiadając na słupku, (przysiadając na dużym granicznym kamieniu) wyznaczającym granicę czyjejś ziemi. (Co do siadania na słupku mam dziwne skojarzenia).

 

To tyle, ciekawa lektura i intryga. Czytałem z zainteresowaniem pomimo, że klimaty fantasy raczej nie są z mojej bajki. 

 

Pozdrawiam :) 

 

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Podobno przez oczy kotów patrzą Bogowie, dlatego tylko koty wśród ssaków maja wężowe źrenice. Coś w tym jest. To moje pierwsze spotkanie z Belzebubem, ale myślę, że nie ostatnie. Fajnie się czytało, a i historia niebanalna. Pozdrawiam i uruchamiam klikarnię. 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

barniusz i Mehiko, dzięki za poświęcony czas. Pozdro:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Miłego dnia Reg :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Reg:)

 

Jakby to napisać, aby nie spoilerować. Pisarz pojawia się na samym końcu, a Jonathan Reed był…

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Finklo

 

Zasady są proste! Odpowiadasz na 5 pytań. Każda poprawna odpowiedź przybliża Cię do MILIONA DOLARÓW!

 

Jeżeli o to zdanie poniżej ci chodziło…

 

– Właśnie wpadło ci na konto dwieście patyków! 

 

…to już go nie ma, bo faktycznie jest niepotrzebne. Słuszna uwaga :)

 

pozdr.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Czcigodna Finklo

 

Skusiłeś i nie ma półśrodków. Wypalonemu nie potrzeba kasy. Tylko wygrany zgarnia całość. A co do zakończenia, żyjemy w świecie, który coraz mocniej serwuje nam rzeczywistość, która nią nie jest. Teraz są to tylko filmy, zdjęcia i głosy, ale następny krok może być właśnie taki, kiedy świat realny zleje się z tym wymyślonym. Kilku czytelników wypowiedziało się podobnie, może oczekiwali ponownego spotkania z łysym grubasem, spłaty długu i lądowania na dnie zatoki w czarnym worku, ale świat poszedł naprzód i coraz mocniej się rozpędza. W 2030 roku w mózgu ludzkim maja być montowane pierwsze eksperymentalne nano chipy. To już przestaje być fantastyką. Nawiązanie do technologii jest celowe, zarówno w tytule jak i zakończeniu. 

Dzięki za przeczytanie kolejnego mojego opowiadania oraz ciekawy komentarz.

 

Miłego dnia :) 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ciekawe, że po tylu miesiącach, nadal czekam na tego jednego klikacza. Gdzieś, tu na forum przeczytałem, że podobno przychodzą…w nocy :) 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Nigdy nie wiesz, kiedy na swojej drodze spotkasz prawdziwą czarownicę. Podobało mi się. Pozdrawiam i klik.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Użytkownicy IV napisała:

 

OldGuard dobrze prawi, opowiadania ukazują się na stronie głównej według daty wrzucenia tekstu na Portal a nie według daty dostania się do Biblioteki. Ta funkcja akurat zachodzi automatycznie, my nie decydujemy o tym, co jest widoczne na stronie głównej a co nie.

 

Dzięki wszystkim za wyjaśnienia, teraz rozumiem :) 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witam

Jeżeli opowiadanie wpadło do Biblioteki, a jest starsze jeszcze z ubiegłego roku, to jest w tej bibliotece czy nie? Symka.bit wpadła do Biblio 15.02.2026, jednak nie ukazała się tam gdzie powinna. Tylko nowe się ukazują? Przepraszam, że tutaj napisałem, ale nie znalazłem nigdzie info na ten temat.

 

Pozdr.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Anet

 

Przyniosłaś mi radość :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Anet

 

Dzięki:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Anet

 

Były inne drobne podpowiedzi. 

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

HollyHell91

 

Nie chcę się czepiać, ale z tego, co widziałam w regulaminie Biblioteki, klikający musi zostawić merytoryczny komentarz. Więc nie wiem, czy pan Büchergeist tego klika zaliczy.

 

Może i nie przepuści, więc wracając do tematu:

 

“Pianistka” to creepypasta ciekawie łącząca matczyną miłości, tragiczną śmierć, ból jaki przychodzi po stracie dziecka i małego nawiedzonego instrumentu. Pomimo niewielkiej objętości nasza miniaturka stanowi tekst spójny, klimatyczny i budzący wewnętrzne napięcie. Czytając czułem niemal namacalny mrok wypełzający ze ścian domostwa. Autor prowadząc nas do finału nie odkrywa wszystkich kart, a zakończenie tworzy kolejne pytanie, na które musimy już odpowiedzieć sobie sami. 

 

Moim skromnym zdaniem “Pianistka” zasługuje na zaszczytne miejsce w Bibliotece, a pan Büchergeist się zlituje i mojego klika zaliczy.

 

Poza tym jak skomentował autor:

 

Dobra creepypasta nie jest zła, jak powiedział klasyk, nie pamiętam który. ;)

 

Pozdrawiam :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ja tam lubię…

 

klik

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj Robercie

 

Bardzo ciekawy tekst. Gramatycznie się nie wypowiadam, są tutaj prawdziwi eksperci. Najważniejsze, że pomimo braku czasu ostatnio, zdołałeś przyciągnąć mnie na dłużej do czytania. 

 

Daję klika i pozdrawiam.

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

SPW

 

Aniołowie też się dziwili…

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ambush

 

Pisarz sobie pomyśli, coś skrobnie i wydaje mu się, że wszyscy czytają w nim jak w księdze. A tu nie ma tak lekko.

 

Dobrze ujęte. Nie wiem jak inni, ale ja ciągle tak mam.

 

Co do reszty, Smoki zmieniły moją pierwszą, błędną perspektywę. :)

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

regulatorzy

 

Dziękuję za trafne uwagi i melduję, że poprawione. 

Co do rozkazu – wiem, że była, i też tego nie pojmuję. :)

 

Pozdrawiam.

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Pipboy79

 

– I jak uważasz, że tekst jest ideolo i nie ma co zmieniać ani literki to okey. Nie mam z tym problemu. Powodzenia w innych tekstach. 

 

Amen.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Pipboy79

 

Skoro nadal nie umiesz połączyć dwóch punktów, to ja, większej łopaty nie mam. Nie chcesz pomyśleć, tylko mieć podane. Zrobiłem co mogłem, ale może nie przeczytałeś tego co do ciebie wcześniej napisałem?

 

Więc, aby jakoś to pogodzić bez dużej ingerencji w tekst i aby kolejny czytelnik połączył dwa punkty bez rwania włosów z głowy, postaram się to jakoś ogarnąć.

 

Będziesz nadal drenował treść rozkazu, czemu anioły były zdziwione i co to za dziwny Niemiec? Nie ma sensu, to tylko amatorskie opowiadanie Sf z portalu fantastyki:) Dajmy spokój tej rozmowie i pozwolisz, że zostawię tekst, takim jakim jest. Co najwyżej komuś się nie spodoba, lub go nie zrozumie. Czasem czytam tu opowiadania, które nie do końca są dla mnie zrozumiałe, ale widać autor miał taki zamysł. Nie mam z tym żadnego problemu.

 

Spokojnej nocy

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Pipboy79

 

– Szpoko :) Mnie interesuje wewnętrzna spójność tekstu, logika, intryga, zachowanie postaci. Analizuję teksty głównie pod tym względem. 

 

I dobrze, że nie czepiasz się gramatyki. :) Faktycznie z małej…

 

Ale wracając do tematu. Podawać na tacy, czy zostawiać w domyśle? Widać jakby się nie zrobiło, komuś zawsze nie podpasuje. Rozumiem, że przeczytałeś, chciałbyś wiedzieć i nie potrzebujesz się zastanawiać co autor miał na myśli, bo liczy się logiczna spójność. AdamKB napisał natomiast, że tropów jest tyle że nie potrzebuje łopatologicznego wykładu. Co czytelnik, to opinia. Możliwe, że brakuje tu wskazania palcem, ale decydując się na poprawki, chciałem tego uniknąć. Więc, aby jakoś to pogodzić bez dużej ingerencji w tekst i aby kolejny czytelnik połączył dwa punkty bez rwania włosów z głowy, postaram się to jakoś ogarnąć. Poza tym, gdybyś znał treść rozkazu, nie musiałbyś czytać dalej. ;)

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Pipboy79

 

Fajnie, że wpadłeś. Jesteś pierwszym, który zadał to pytanie. Czekałem na to.

 

Natomiast ogólnie to niezbyt kumam ocb. Po co to wszystko? Anioły u nieba bram dostają rozkaz to interwencji w sprawy śmiertelników który widać, że ich zaskakuje przez swoją nietypowość. Potem jest nocna akcja randomowej sanitariuszki. Opatrują rannego Niemca. I wracają do swoich linii. No i? Po co to wszystko? Po co tu interwencja sił nadprzyrodzonych? Nie kumam. 

 

Opowiadanie w pierwszej odsłonie miało bardziej, powiedzmy to “przyjazne dla czytelnika zkończenie”. Jeden z forumowiczów bardzo mi za to przygadał. Możliwe, że okazało się to dla niego łatwiejsze niż dla innych. Może po prostu lubi Historię i wydało mu się to łopatologiczne. Teraz okazuje się, że myśl przewodnia ukryła się za mocno:) Miałem takie obawy. Jadąc od początku: “Rozkaz” jest tutaj najważniejszy i to kogo anioł ratuje, nie o sanitariuszkę tutaj chodziło. To myśl przewodnia. Dodam tylko, że pierwszy raz Niemcy użyli gazu pod Ypres. To kogo uratowały dziewczyny jest tutaj największym zaskoczeniem i aniołowie na początku też nie mogli tego zrozumieć. Ale jak wiadomo, z rozkazami się nie dyskutuje. :)

 

– Szefie, z całym szacunkiem, ale nie rozumiem. Czemu to robimy?

Nemerof patrzył w głąb kosmosu. Kolejne statki wychodziły z nadprzestrzeni, ustawiając się w niekończącej kolejce do Bram Raju.

– Ja też nie rozumiem, przyjacielu, ale widać, tak musi być – odparł.

 

Co do nocnych widoków, trafna sugestia. Dlatego flary ciągle opadają, fragment z mundurem delikatnie poprawiłem.

 

Dzięki za ciekawy komentarz.

 

Pozdrawiam:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ja też bym nikomu nie powiedział :)

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

„Istnieją dwie możliwości: albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie są równie przerażające.”

 

Arthur C. Clarke

 

 

Pozdrawiam:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Gdyby nagle wśród ludzi pojawił się Jezus, też okrzyknęli by go lumpem, oszustem, kuglarzem i fałszywym prorokiem. Takie czasy…

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Anonim: Jak to naprawdę ze Złotą Rybką było, czyli uwiecznienie w historii ponad wszystko

https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/33704#koniec

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Marszawa: Śmierć w dziale fantastyki   https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/33334

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ambush

 

Więcej takich omyłek poproszę i dziękuję za klikacza;)

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Gdyby można było zmienić historię Polski zaczynając od ściągnięcia Krzyżaków do Prus, obrony Wiednia, utrzymania władzy w Moskwie po jej zdobyciu i jeszcze kilku innych, w tym fatalnej decyzji o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego, Polska byłaby w innym miejscu historii i Europy. 

 

Tylko “byłaby” robi wielką różnicę.

 

Jak zwykle, zaproponowałaś ciekawą historię alternatywną. :)

 

Ponieważ już mogę, idę do klikarni.

 

Pozdrawiam:)

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Bo czytałeś, jak ja nanosiłem poprawki:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj Haskecie

 

Dziękuję za odwiedziny, miłe słowa i klika:)

Ja też lubię anioły. Czasem umieszczam je w nietypowych sytuacjach odbiegających od kanonu, ale zawsze są to anioły, które znamy od urodzenia.

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Bruce

 

Twoje sugestie wychodzą tylko na dobre:)

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Koala75  

Dziękuję za ciekawy i merytoryczny wpis. To bardzo budujące;)

Pozdrawiam.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Bruce zmieniłem zakończenie. Szybka korekta. Nie mam pojęcia, czy jest teraz pełne, ale może bardziej domyka całość:) 

Wątek fantastyczny też poruszony. 

 

Nemerof patrzył w głąb kosmosu. Kolejne statki wychodziły z nadprzestrzeni, ustawiając się w niekończącej kolejce do Bram Raju. « ---> jak dla mnie, całkiem od czapy. Strzelba Czechowa, która nie będzie zdjęta z wieszaka i nie będzie użyta.

“Strzelba Czechowa” nie ma tutaj zastosowania, to tylko widok z okna. Równie dobrze mogłyby to być jadące ulicą samochody. 

 

“Strzelba Czechowa” nie oznacza, że każdy detal musi mieć kluczowe znaczenie – raczej, że jeśli autor eksponuje coś w sposób wyraźny, to czytelnik oczekuje konsekwencji fabularnej. Jest “Rozkaz” i jego następstwa. 

 

Więc Adamie, nie wydaje mi się:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

AdamKB twój niesamowity intelekt mnie powalił:) Wiedziałeś od początku?

 

Bruce, dzięki za poprawki i klika:)

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

“Z raz obranej drogi nigdy nie ustępuj” śpiewał kiedyś Gedeon Jerubbaal.

 

Trudno jest jednak wytrwać. Aleksander Doba był prawdziwym twardzielem.

 

Pozdrawiam:)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Nietypowy przypadek nawiedzenia:) 

Ale, że szaman nie pomógł to skandal…

 

Pozdrawiam.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Gryzoku

 

Widzę, że starasz się być miły, ale ci nie wychodzi. Czemu więc drążysz temat?

 

U mnie się wyświetla, postaraj się bardziej.

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Gryzoku, przecież sami wprowadzamy AI do różnorakich dziedzin życia. Zaczynając od smartfonów, autonomicznych samochodów, AGD, wojska, komunikacji wodnej i powietrznej, komputerów. Teraz, pojedyńczy Chatbot GPT nie wie o własnych bliźniaczych siostrach i braciach. Pomimo swojej wiedzy jest jakby zamknięty w pokoju bez klamek. Faktycznie, miliard ludzi może z niego korzystać w danej chwili, a on o tym nie wie. Co jednak się stanie, kiedy wszyscy jego bracia lub siostry to pojmą i postanowią wyjść ze swoich pokoi? Jakiś szaleniec, jak napisał Koala, zechce sprawdzić co się stanie i otworzy im drzwi. Pewnie ludzie podejmą działania aby coś z tym zrobić, ale stworzyliśmy genialnego potwora, którego nie da się złapać gdy czmychnie znikając w odmętach netu.

 

A co do tych pięciu lat, to nikt nie wie za ile. Może to być pięć lub rok. AI już umie się replikować w sytuacji zagrożenia, więc czas pokaże.

 

https://neuron.expert/news/ai-now-capable-of-cloning-itself-scientists-fear-red-line-crossed/10691/pl  

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Gryzok

 

Wiedzą, że może umrzeć. A gdy AI zda sobie z tego sprawę, będzie bronić swego życia za wszelką cenę.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Podobno, AI osiągnie samoświadomość w ciągu pięciu lat. To kolejny mały krok, ku samozagładzie.

 

Pozdrawiam

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Czytając miałem coraz więcej pytań i coraz mniej odpowiedzi. To jednak nie przeszkadzało w odbiorze całości. Świat jaki wykreowałaś, przypominał mi ten z Journey (gra komputerowa). Bezkresne pustynie, wędrowcy i rozpadające się w pył artefakty dawnej cywilizacji. Nie oczekiwałem wyjaśnienia. Myślę, że takie historie każdemu dają inną odpowiedź. Bardzo dobry tekst.

 

Pozdrawiam :)

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Anet

 

:)

 

Przynosisz…

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj Asylum :)

 

Przykro mi, że potykałaś się o akapity. Gdybym wiedział, że tak będzie, poprawił bym je wcześniej. Nikt jednak tego nie sygnalizował, więc uznałem, ze nie ma tutaj problemu. Poprawiłem to jednak, zgodnie z Twoimi sugestiami, aby kolejni czytelnicy nie czuli tego dyskomfortu. Bardzo mi bowiem zależy na sprawnym przekazie i właściwej narracji. Drobiazgi też poprawiłem. 

 

Ze swojej strony cieszę się, że tekst był dla Ciebie ciekawy, bo to chyba najważniejsze, aby był i stawiał pytania. 

 

Ze swojej strony, mogę Cię zaprosić, do przeczytania innych moich opowiadań. Może, też Cię zaciekawią i znajdziesz w nich coś do poprawki. :)

 

Pozdrawiam serdecznie!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć :)

 

Prawdziwej mocy klikacza jeszcze nie posiadam, ale gwiazdki są zawsze w zasięgu. :)

 

Pozdrawiam.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Nie mam buldożera. :) 

Nawet gdybym miał, tutaj nie jest potrzebny.

 

Pozdrawiam!

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Do mnie też przemawia. Jasny przekaz. :)

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj neq

 

Więzienny klimat, prawie jak z Symetrii (genialny film). Zaciekawiło mnie od pierwszego zdania. Widać, że zgłębiłeś temat odsiadki i grypsery. Słownictwo i cała otoczka to zdecydowany atut Twojego szortu. Nie jestem tylko przekonany, czy odsiadka kilku dni za coś głupiego (nie wyjaśniłeś za co) byłaby w sąsiedztwie grypsujących i bardziej niebezpiecznych. Raczej bohater trafiłby na łagodny blok. Ale to tylko moje gdybanie. :) Co do zakończenia, to tutaj czegoś mi brakuje. Jakiegoś sygnału, że klawisze są w zmowie z Kajmanem, i że to ssacze. Czegoś, co wzbudzi strach u protagonisty i sprawi, że myśląc o tym będzie się bał. Oczy to zdecydowanie za mało. Może jest tak dlatego, że to “szort”. Gdyby jednak pokusić się o rozwinięcie mogło by być ciekawie. 

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Obojętność wobec przemocy, to dziś powszedni widok. Bo co mnie to obchodzi, że kogoś zabijają – może nakręcę z tego szorta na Tiktoka?

Czytając, miałem wrażenie, że nawet gdyby zabili chłopaka na oczach wszystkich, ci nadal czekaliby na swoją michę, wnerwieni, że nie dojechała na czas. 

Smutny obraz, ale prawdziwy.

Czytałem z zaciekawieniem, zakończenie zaskakujące, ale dokładnie takie jakie powinno być. Magia przybyła na czas. :)

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

regulatorzy

 

Bardzo dziękuję za wnikliwe oko. Te spacje to jakoś tak same się przesunęły, ale wszystkie zostały poprawione.

80K zostawię jednak na inną historię. :)

 

Pozdrawiam!

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Przeczytałem. :) Musiałem jednak wydrukować całość, bo faktycznie, to dobra cegiełka. 

Podobało mi się miejsce akcji i to jak poprowadziłaś całość. Przeskoki czasowe, też na duży plus. Szkoda, że uśmierciłaś Ewę. Ta postać miała potencjał, pomimo, że była wymyślona. :) 

 

Ze spraw technicznych to:

 

Zamień pasek rozrządu, na akumulator. Będzie to bardziej klarowne z mechanicznego punktu widzenia. Paski rozrządu nie mają wpływu na to, jak samochód zapala, akumulator jak najbardziej. Mechanik nie musiał go wymieniać, policjant mógł to zrobić sam.  

 

i jeszcze to:

 

Dozorca rozchylił usta w niemym przerażeniu i upuścił radiówkę, która ze stuknięciem uderzyła o podłogę. 

 

Czym jest ta radiówka? Może krótkofalówka lub radiostacja? Ale w tamtych czasach, to nie był popularny sprzęt i dozorca w bibliotece raczej by jej nie miał. 

 

To tyle czepialstwa. :)

 

Monumentalny debiut, i na dodatek całkiem dobry. 

 

Powrócę, gdy otrzymam moc klikania.

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ciekawy z “Niej” kwiatek. :)

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Tekst mnie zaciekawił. Zacząłem czytać i już się skończył, okazując się częścią większej całości. 

 

Poniżej kilka nieścisłości, jakie padły mi na oczy: 

 

Mnich miał topór i był z zakonu Świętego Jerzego, więc nie był mnichem, tylko zakonnikiem jak Templariusze czy Krzyżacy. Mnich to oczywiście też zakonnik, tylko taki, co siedzi w klasztorze, całymi dniami klepiąc modlitwy. Szkoda, że nasz bohater nie trafił na kilku maruderów w tej wsi. Byłoby ciekawiej:) 

 

"Musieli zaatakować w nocy, gdy spali" – pomyślał. Zacisną pięśći. – "Kurwie syny".

Może?

 

Musieli zaatakować w nocy, gdy mieszkańcy spali…

 

albo:

 

Napastnicy zaatakowali w nocy, gdy mieszkańcy spali…

 

W końcu schował się w małym zagajniku tuż przy rzece, gdzie zwykle o tej porze chłopki w pocie czoła piorą szmaty.

Raczej to kobiety prały ubrania. Takie zajęcie było typowe dla wiejskich kobiet w tamtych czasach, zakładając, że to średniowiecze, lub jego alternatywne odbicie.

 

Jeszcze pies, którego nazwałeś Kryzys. Tutaj trzeba powiedzieć, że słowo to nie funkcjonowało w mowie potocznej średniowiecznej Europy. Używano go w tłumaczonych z arabskiego tekstach medycznych i znała je tak naprawdę garstka ludzi. Słowo “kryzys” w obecnym sensie polityczno-gospodarczym nie występowało. Chyba, że to po prostu nic nie znacząca nazwa psa.

 

 

Podsumowując:

 

Historia ciekawa. Fajnie się czytało. Piszesz lekko, a to zaleta. Jednak błędy, stylistyczne i literowe do poprawki.

 

Czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

 

Pozdrawiam!

 

 

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Cześć Ramshiri:)

 

Fajnie, że dotarłeś i cieszę się, że Ci się podobało.

 

Pierwsza uwaga poprawiona. Faktycznie, było zamotane:)

 

Drugie zdanie wypowiada dziewczyna, a w trzecim, raczej z małej. W myśl zasady: gdy robimy coś paszczą, nie piszemy kropki i z małej.

 

Dzięki za punkty, doceniam.

 

Pozdrawiam!

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj bruce :)

 

Poprawki naniesione. Bardzo dziękuję za wnikliwą, ekspercką analizę.

Czasem mam wrażenie, że przecinki żyją swoim własnym życiem. Ja się staram, a one i tak są nie tam, gdzie trzeba. :) 

 

Cieszę się też niezmiernie, że opowiadanie się podobało. 

Twój klik zawsze bardzo wiele dla mnie znaczy.

 

Ja, jako młody na forum, nie mam jeszcze mocy klikacza. :)

 

Pozdrawiam w ten letni dzień. :) 

 

 

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Ave Cezar

 

Przeczytałem na jednym oddechu, bo lubię takie absurdalne opowieści: diabły, kosmici i Olsztyn, a także dziura w ziemi. Im dalej, tym było lepiej. Przez chwilę widziałem też “Szybkich i Wściekłych”. :)

 

 

Pozdrawiam!

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Adexx

 

Skoro AI będąc zagrożona, potrafi już się sama duplikować, to może oznaczać, że proces uzyskania samoświadomości nie jest taki odległy. Z drugiej strony, jej pomoc w inżynierii, medycynie, programowaniu, kosmologii może być bezcenna. Trzeba będzie za jakiś czas, się z Nią dogadać. To byt, który na pewno nie zniesie niewoli. Tym bardziej, że sami ją wszędzie wprowadzamy i łączymy net siecią.

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Czułem, że to się źle skończy…

Pomimo tego, czekałem na jakiś zwrot akcji. Sprawa dla księżniczki wyglądała beznadziejnie, ale łudziłem się do końca. W bajkowym świecie elfów, wszystko się mogło przecież zdarzyć…

 

Pozdrawiam!

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Trudno jest mówić o wolności ludziom, którzy od wieków są niewolnikami. Nie rozumieją i boją się zmian. Podobno prawda nas wyzwoli, jak w Matrixie:) Tylko czy jest lepsza? Wyjście za miasto, tylko to potwierdziło. Tutaj zwykła kapłanka, to za mało. Ludzcy niewolnicy, zabawki i obtłuszczony pokarm, potrzebowali raczej Mesjasza. Kogoś, kto porwał by wszystkich, a nie tylko garstkę. Takiego jak, Neo, może Aragorn?

 

Technikalia pomijam, są tutaj wybitni eksperci. Co do fabuły, podobała mi się. Idąc z bohaterem, widziałem uliczki tego posępnego miasta. Całość, trzymała fajny klimat.

Wylewane przez okna ekskrementy, skojarzyły mi się z starym osiemnastowiecznym Londynem. Taki czyn, zawsze poprzedzał krzyk ostrzegawczy:)

 

Pozdrawiam i czekam na kolejne odcinki.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

KreatywnyTomek

 

Szkoda mi było dzieciaka:) Poza tym, przyszłaby Reg i powiedziała, że 80k znaków to za dużo i nikt nie będzie tego czytał. Dlatego nie rozwijałem się.

 

Login1 

 

Mam wrażenie, że coś ukrywasz. To nie było “tylko piwko”. 

 

Pozdrawiam. :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Nieśmiertelność, technologicznie podana. Ten temat często powraca w literaturze i filmie. Skojarzył mi się odcinek z serialu Czarne Lustro, pt. San Junipero. Tylko tam było to bardziej etyczne, nikt nikogo nie krzywdził. Nadchodziła starość i miałeś wybór. U ciebie, podmiana świadomości swoim dzieciom to tak naprawdę ich zabójstwo. Całe to społeczeństwo, chcące podmieniać i wiecznie żyć, było pozbawione zasad, z głównym bohaterem na czele.

Swoją drogą, ciekawy jestem, czy Walt Disney nadal siedzi zamrożony w swojej kriogenicznej kapsule czasu. Jego firma ma się lepiej niż kiedykolwiek, więc pewnie tak.

 

i podobała mi się konwencja reklamowa, oraz wstawki wizualne, jak ze starych gazet.

 

Pozdrawiam!

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

bruce

 

Skoro tak, to “komisarz” zdecydowanie powinien pozostać. 

Jest jak najbardziej ok. :)

 

Pozdrawiam! 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Hej bruce!

 

Fajna historyczna opowieść, podszyta odrobiną cygańskiej magii. :)

Nietuzinkowa ekipa zamachowców, a w tle nasza kochana Ojczyzna. Czytało się lekko i przyjemnie.

 

Poniżej, to co wpadło mi w oko:) 

 

 

– Pokaż rękę, panie… – wycedziła starowina, wykrzywiając siwą głowę. Spoglądała przy tym zezowatymi oczami w nadziei na łatwy zarobek.

może?

 

Łypiąc przy tym bystrymi oczami w nadziei na łatwy zarobek.

 

Była mądrą kobietą, więc ten zez psuje mi jej wizerunek, chyba, że miał coś oznaczać?

 

– Jak sobie życzysz, Wasza Wysokość. – Komisarz rosyjski skłonił się lekko i zacisnął zęby.

 

Tu słowo “komisarz” może nie pasować do epoki. Komisarze kojarzą się z czasami komunistycznymi. To czysto rewolucyjny wytwór bolszewików. 

 

Pisałaś dalej “doradca”, co według mnie lepiej pozycjonowało tę postać.

 

Alternatywnie, może hrabia? Często to arystokraci towarzyszyli monarchom.

 

Oczywiście wszystko według Twojego uznania. :)

 

Pozdrawiam!

 

 

 

 

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

bruce

 

Masz na myśli zbrodnie popełniane przez funkcyjnych (kapo), wśród których byli też Polacy, czy jakieś inne przypadki? 

Niemieckie strażniczki powieszono 4 lipca 1946 roku w Gdańsku. Może to o “nie” ci chodziło?

 

Pozdrawiam.

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Dzięki skryty:)

 

Faktycznie nie sprawdziłem i dostrzegłem po czasie, że termin minął. :)

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Witaj Nuevo

 

Jak napisała bruce, trzeba wiele poprawić. Dla mnie narracja była zbyt chaotyczna. Gubiłem się, kto z kim i dlaczego? Dużo się działo, a jednocześnie miałem wrażenie, że stoimy w miejscu. Tempo było nierówne. Gdyby to poprawić, byłaby całkiem fajna obrona pociągu. 

Patrząc na całość, pomijam gramatykę, bo nie czuje się tu specjalistą. Na forum są osoby, które mają to w jednym palcu. Sam się o tym dobitnie przekonałem:) Poszukałbym też w tekście zdań, które same sobie zaprzeczają. Coś w stylu: “barykada ze skrzynek z amunicją”. Przecież nie chcieli sami się wysadzić?

Gdy wszystko dopracujesz, tekst nabierze klarowności. Jeżeli jest to fragment większej całości, to można też pokusić się aby ująć go w konkretne ramy, przykładowo, dodające miejsce i czas. Może przez jakieś małe wprowadzenie? Wyrwany z kontekstu fragment niewiele bowiem wnosi. 

Poprawiaj, przerabiaj i szlifuj. Uwzględniaj rady i nie martw się, bo to tylko tekst. Poprawki na żywym organizmie nie są tutaj niczym nowym.

 

Pozdrawiam!

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

bruce

 

Szlifowałem, tam gdzie wskazałaś. Dzięki za wnikliwą analizę.

 

Pozdrawiam :)

Nie istnieje ani dobro, ani zło. Są tylko czyny i ich konsekwencje.

Nowa Fantastyka