Cześć
Zapraszam na szorta.
Pozdrawiam
Cześć
Zapraszam na szorta.
Pozdrawiam
Gdzie jest moje serce?
Czy mogę oddać się w niewolę Twoją w chwili, gdy wieczorne chmury suną po gasnącym niebie? Możliwe to, że całym sobą jestem tam, gdzie Ty? Wiedz, że myślami wznoszę się nieustannie, pragnąc być przy Tobie.
Moja to zguba i straszliwy los, bo przecież tylko tu mogę przebywać. Czekam i patrzę z utęsknieniem, gdy będziesz przechodzić.
Krople deszczu spływają po mnie i dłoni uniesionej, lecz nie na powitanie.
– Dzień dobry – słyszę. – Do widzenia panu.
Męczą mnie dźwięki.
Szum, gdzieś wrzeszczy mężczyzna. Z ciemnego zaułka wyłania się pies. Szczek, kot zamiauczał w oddali. Z okna krzyczy kobieta, do męża, że późno wrócił.
Gdzie jest ma dusza? Tak pragnę przy Tobie być.
Powierzyłaś mi martwemu swoją historię. Nie oddam jej nikomu, wszak i mówić nie potrafię.
Brodaty i zgarbiony człowiek chce ściągnąć mój melonik.
– Tobie to dobrze – mówi. – Nie musisz jeść, ani pić. Ludzie cię mają za szczęściarza. Twój palec jak ze złota wyświechtany – śmieje się. – Bo widzisz, żeby żyć, to trzeba pracować, a wszystko wyważyć, tak żeby nie umrzeć przedwcześnie. Nie grozi ci śmierć, ani grzmot z nieba. Tobie to dobrze – powtarza i odchodzi.
☆
– Zenek! Weź bardziej w prawo! – krzyknął robotnik w stronę kolegi, siedzącego w kabinie dźwigu.
Wielkie ramię uniosło rzeźbę z brązu – siedzącego na ławeczce mężczyznę w meloniku. Podobno, dawno temu, jednego z założycieli miasta.
Bardzo to liryczne i zmysłowe. Z jakiegoś powodu nie spodziewałam się takiego tekstu.
Puenta zaskakująca.
Ależ pi ekny tekst :) wieloznaczny :)
Obyś był tam, gdzie chcesz:)
Pozdrawiam serdecznie :)
Wyście powariowali w tę niedzielę z tymi tekstami :] Dyżurny nie wyrobi! :)
Zgodzę się, z Czarną, że bardzo liryczny i zmysłowy tekst.
Nie jestem specjalistą w tym zakresie by dobrze ocenić czy odpowiednio to sensorycznie ująłeś, ale jako człowiek przygodówek i brudnego podejścia do fantasy, no mi się podobało.
– Zenek! Weź bardziej w prawo! – krzyknął robotnik w stronę kolegi, siedzącego w kabinie dźwigu.
W sumie, nie wiem czemu, jakoś ten fragment mi się spodobał, taki bardziej dosadny powrót do rzeczywistości :)
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Cześć,
tekst zmysłowy, obrazowy, bardzo nostalgiczny. Czytałem z przyjemnością.
Miło się to czyta, płynie się przez słowa :)
Wyście powariowali w tę niedzielę z tymi tekstami :] Dyżurny nie wyrobi! :)
Melendurze88, popieram! 
Witaj. :)
I ja byłam zaskoczona puentą. :) Fajnie pokazałeś emocje rzeźby. :)
Ja akurat skojarzyłam jej opis z pomnikiem Prusa:
(źrodlo: https://bioggraff.blogspot.com)
Pozdrawiam serdecznie, klik za emocje bohatera. :)
Pecunia non olet
Bardzo przyjemne opowiadanie. Zanim doczytałem do końca, czułem się jakbym sam siedział na ławeczce w parku i bez presji czasu obserwował otaczający świat. Później rzeźba… ciekawie kończy opowiadanie. Gratulacje
Najpierw myślałem, że chodzi o nieboszczyka. A tu – pomnik. Dobre!
Pozdrawiam!
Też zostałem zmylony pod kątem nieboszczyków, a tu proszę: rzeźba! W każdym mieście siedzi takich wielu i tak sobie patrzą na ten świat! Bardzo przyjemne, pozdrawiam :)
"Sukces to ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu" - W. Churchill
Hej Hesket!
Bardzo Ci się udał ten szorcik!
Klik!
Cześć, CZARNA2
Cieszę się, że mogłem Cię zaskoczyć. Dziękuję za odwiedziny i przeczytanie.
Pozdrawiam
Cześć, Teo Max
Życie to wędrówka, co nie? :-) Nie sposób się cofać, a wspomnienia uległy zniekształceniu.
Dziękuję za wizytę i pozdrawiam Cię serdecznie.
Cześć, melendur88
Super, że mnie odwiedziłeś. Chciałem, żeby tekst płynął. Dzięki za klik.
Pozdrawiam
Cześć, lugosi
Jakże mi miło, że tak licznie jestem odwiedzany. Dziękuję Ci za Twój czas i pozytywny komentarz.
Pozdrawiam
Cześć, Eledhil
Tak, chciałem, żeby płynął. Dzięki za czytanie i odwiedziny.
Pozdrawiam
Cześć, bruce
Dajesz mi moc. Zawsze. Jestem Ci wdzięczny.
Dziękuję za wszystko! I dziękuję za klik.
Pozdrawiam
Cześć, jfrydr
To wielki pozytyw dla mnie wiedzieć, że przeniosłem Cię w swój świat.
Pozdrawiam
Cześć, Mehiko
Dziękuję Ci za czytanie. Cieszę się, że Cię zaskoczyłem.
Pozdrawiam
Cześć, Lesnylutek
Dziękuję za dobre słowa.
Pozdrawiam serdecznie
Cześć, chalbarczyk
Dziękuję za miłe słowa. Fajnie, że do mnie zajrzałaś.
Dziękuję za klik.
Pozdrawiam
Pierwszą część czytało się jak wiersz. Druga sprowadziła nas na ziemię.
Tekst nic mi nie urwał, ale w porządku. Jakiś pomysł jest.
Babska logika rządzi!
Cześć, Finkla
Cieszę się, że nic nie urwał :-)
Dzięki za wizytę. Pozdrawiam
Heskecie, kiedy czytałam, miałam wrażenie znalezienia się w innym świecie, ale ostatnie zdania sprawiły, że stanęłam na twardym gruncie. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Ładna, przyjemna miniaturka. Pierwsza połowa rzeczywiście ma w sobie coś z liryki.
Plus końcówka fajnie sprowadzająca czytelnika na ziemię.
Cześć, regulatorzy
Dzięki za odwiedziny. Myślę, że światów jest wiele. Cieszę się, że w tym moim się odnalazłaś.
Dzięki za klik.
Pozdrawiam
Cześć, Storm
Dzięki za wizytę i czytanie oraz dobre słowa.
Pozdrawiam
Cała przyjemność po mojej stronie, powodzenia. :)
Pecunia non olet
Myślę, że światów jest wiele. Cieszę się, że w tym moim się odnalazłaś.
Owszem, Heskecie, odnalazłam się w Twoim świecie i było to miłe doświadczenie. :)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
regulatorzy,
Cieszę się.
Pozdrawiam
:D
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Czołem!
Chyba mogę się podpisać w pełni pod wypowiedziami reg.
Jako osoba, która nigdy się niczego nie domyśla w tekstach, jestem wdzięczny, że pod koniec wyjaśniłeś.
Ciekawe ujęcie z tą formą języka.
Pozdrawiam, klikam!
PS: pozostaje tylko zapytać, dlaczego be rysunku? ;)
I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...
Fajne. Podobał mi się zabieg z tak agresywnym wyjściem z poetyckiego teksu, do realiów, ostatnia scenka wręcz za kołnierz sprowadza nas na Ziemię. Bardzo intrygujące.
Klikam.
Pozdrawiam!
You cannot petition the Lord with prayer!