komentarze: 9, w dziale opowiadań: 9, opowiadania: 3
komentarze: 9, w dziale opowiadań: 9, opowiadania: 3
Można chyba przyjąć, że nastąpił typowy konflikt priorytetów, zadanych AI przez człowieka. Jeśli człowiek wprowadził najpierw priorytet ochrony człowieka, a dopiero później priorytet ochrony Natury, to AI w pewnym momencie musiał jakoś rozstrzygnąć konflikt obu zadań i uznał, że da się zrealizować jeden kosztem drugiego. No chyba, że AI skorzystał z jednej z zasad wykładni prawniczej: LEX POSTERIOR DEROGAT LEGI PRIORI – wówczas dylemat słuszność priorytetów był pozorny i rozwiązywalny na zasadzie chronologii – prawo późniejsze uchyla prawo wcześniejsze. W jednym i drugim przypadku można to spuentować, że ludzie sami zgotowali sobie ten los.
LL
Działają wg zadanego algorytmu, nie według swych upodobań. Stąd może taka ich determinacja:)
LL
Dziękuję bardzo za komentarz. Może istotnie intryga ujawnia się zbyt wcześnie, albo po prostu jesteś typem czytelnika – śledczego. Też tak mam, jak oglądam thrillery – od razu skupiam się na tym, kto zabił ;) A znak zapytania, hmmm….. sam nie wiem, ale na pewno uwaga warta przemyślenia. Pozdrawiam!
LL
Krokus, dziękuję za Twój komentarz. Szczerze, to temu tekstowi nie przyświecał żaden głębszy cel, którego niektórzy próbują się tam doszukać:) Ot, miała być zgrabna, krótka historyjka, pozostawiająca wiele do samodzielnego uzupełnienia przez wyobraźnię każdego czytelnika. Najbardziej cenne są dla mnie uwagi takie jak Twoja, bo to pokazuje, jak różny jest odbiór tekstu przez kolejne osoby: każdy widzi w nim inne plusy dodatnie i plusy ujemne (tak żeby nawiązać do klasyka). Co do motywacji Melissy masz rację, że nie ma o tym ani słowa – ale to zawsze pozostawia furtkę na dopisanie sequela i prequela, czyż nie? Co do uwag technicznych oczywiście chylę czoło i pieczołowicie poprawiam. Dziekuję:)
LL
Krokus, dziękuję za Twój komentarz. Szczerze, to temu tekstowi nie przyświecał żaden głębszy cel, którego niektórzy próbują się tam doszukać:) Ot, miała być zgrabna, krótka historyjka, pozostawiająca wiele do samodzielnego uzupełnienia przez wyobraźnię każdego czytelnika. Najbardziej cenne są dla mnie uwagi takie jak Twoja, bo to pokazuje, jak różny jest odbiór tekstu przez kolejne osoby: każdy widzi w nim inne plusy dodatnie i plusy ujemne (tak żeby nawiązać do klasyka). Co do motywacji Melissy masz rację, że nie ma o tym ani słowa – ale to zawsze pozostawia furtkę na dopisanie sequela i prequela, czyż nie? Co do uwag technicznych oczywiście chylę czoło i pieczołowicie poprawiam. Dziekuję:)
LL
Twaróg, Garlic, dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że się podobało:)
LL
Ambush,
cieszę się, że sssspodobał się pomysł:) Kwestie techniczne oczywiście do poprawienia!:)
LL
W pełni zgadzam się z jedną z powyższych opinii, że tekst może stanowić zalążek czegoś ciekawego, zwłaszcza jak bohaterka już się zorientuje, czy w opisanych zdarzeniach widzi apokalipsę czy też jednak dobrą zabawę? :) A jeśli dobrą zabawę, to z czego ten fantastyczny humor bohaterki wynika, wszak chwilę wcześniej lekkim językiem opisuje śmierć wielu istnień ludzkich.. No ale tego z pewnością można byłoby się dowiedzieć, gdy tekst się rozwinie w coś większego, czego autorce życzę:)
LL
Dziękuję za wszystkie uwagi – dużo jeszcze pracy przede mną:)
LL