Profil użytkownika


komentarze: 36, w dziale opowiadań: 36, opowiadania: 12

Ostatnie sto komentarzy

Zgrabny, dynamiczny tekst. Jeżeli o słabościach ludzkich, to najlepiej lekko. Wtedy treść może zadziałać. Bo z tymi papierosami. To naprawdę. A orzechy wręcz przeciwnie. 

pozdrawiam 

Eledhil przeczytałem. W sobotę byłem na najnowszym filmie z cyklu (bo zapewne nie jest to serial) Gwiezdne Wojny. Obejrzałem jak zwykle z przyjemnością. Od czasu, gdy wyświetlano jeszcze w PRL Gwiezdne Wojny po raz pierwszy minęło kawał czasu. Lecz generalnie w tych opowieściach nic się nie zmienia. Inne są postacie, bez porównania lepsze efekty i animacja, lecz fabuła zawsze jest taka samo. Walka dobra ze złem. Podobnie w Diunie i większości innych filmów SF. Walka na miecze, na miotacze, karabiny, dzidy, kamienie, gołe pięści, z potworami, wrogimi żołnierzami często są to roboty. No i wtedy się coś dzieje. A to ludzie lubią. Bez względu na czasy w których rozgrywa się opowieść walka dobra ze złem zawsze się sprzedaje. Polecam ten ostatni film. Dobra rozrywka. A wracając do Twojego tekstu. Podoba mi się, bo niestety, z tym ubolewaniem oczywiście żartuję, piszę podobnie jak ja. Za tydzień lub dwa wstawię nowe opowiadanie. Znaczy napisałem je już jakiś czas temu, ale bruce i regulator postawiły mi pewne ultimatum. Nie sądzę, abym w 100% był w stanie się wywiązać, lecz zaryzykuję. Może i ty je przeczytasz. Pozdrawiam 

Dla mnie w Twoim tekście szczególnie efektowne jest przejście od zaawizowanej tragicznej historii w realu, do fikcyjnej rzeczywistości. Tak bywa, że coś takiego może się przyśnić. Fantastyczne rozwiązanie problemu lub nierealna recepta na przezwyciężenie czegoś niełatwego, a może nawet czegoś takiego bez wyjścia. A wracając do Twojego komentarza pod MEL-em. Też podzielę się z tobą tajemnicą. Do poznawania tekstów używam aplikacji czytające i to głosem odpowiedniego w danym przypadku aktora. Wtedy tekst brzmi jeszcze lepie, a forma zapisu schodzi na drugi plan. A co do Twojego tekstu. Spodobał mmi się, ze względu na pomysł oraz nie przegadanie tematu.

Dziękuję ci MichaelBullfinch za dobre i wskazówki. Oczywiście, trudno dyskutować z wypracowanymi i stosowanymi zasadami. Na portalu w zasadzie jestem dopiero dwa tygodnie. Powoli się wdrażam. Może kiedyś  Bryce, a nawet Regulator zapomną o pretensjach do mnie. Pracuję nad tym. Opowiadania piszę od kilku lat, ale wychodzi na to, że przed zamieszczeniem na portalu muszę każdorazowo przepracować je pod wymogi portalu. Powyższy tekst wydawał mi się już w znacznym stopniu ok. To co piszesz o dialogach tak jest poprowadzone. Nie wiem, gdzie jeszcze jest nie tak, jak być powinno. Pracuję obecnie nad przygotowaniem kolejnego utworu, lecz się nie spieszę. Zamieszczę, jak będę całkowicie pewny, co oczywiście nie gwarantuje, że wszystko będzie ok. Nad Twoimi tekstami chętnie się pochylę i napiszę, co o nich myślę. 

pozdrawiam 

Nie ma sprawy. Proponuję zapoznać się z “Dziejami Polski – Tom 3: 1340–1468 Królestwo zwycięskiego orła” (2017) – autorstwa prof. Andrzeja Nowaka. Można się wiele dowiedzieć o tamtych czasach, a do tego jest to dobrze napisana opowieść. Pozostałe tomy są równie ciekawe. 

Opowiadanie z pozoru zabawne, jest jedną wielką bzdurą. Oczywiście można wszystko uprościć, a nawet wyśmiać. Lepiej jednak poczytać o faktach, a nie tworzyć niepotrzebnych nikomu półprawd.

Jagiełło i Witold byli wybitnymi władcami. W pewnym momencie panowali nad nieomal jedną trzecią kontynentu. Państwo, które stworzyli funkcjonowało kolejnych trzysta lat. Nie dali mu rady cesarz, carowie i Złota Orda Nie dlatego, że jakoś im się udawało. Rzeczpospolitą Obojga Narodów. rządzona przez Jagiellonów niczego nie robiła, na zasadzie jakoś się uda. A do Bitwy pod Grunwaldem przygotowania rozpoczęto jesienią 1409. “Ucieczka” Litwinów z pola bitwy nie była improwizacją lecz uzgodnionym i świadomym manewrem taktycznym. Można by jeszcze wiele rozwodzić się na temat działalności polskich posłów w Rzymie u papieży, co też w tamtym czasie miało soje znaczenie. Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie nie rekrutował się z samych Niemców. Tworzyło go rycerstwo z całej Europy zachodniej. Proponuję dzieciom przedstawiać prawdziwą historię, a nie spłaszczać jej. Oczywiście przy okazji przedstawiając Polaków w niezbyt korzystnym świetle. 

Bartkowski.robert jfrydr

 

Dziękuję za dobre słowo. Oczywiście od B.r z pewnymi zastrzeżeniami. Ok. Natomiast nie wiem, czy rozsądne byłoby z mojej strony tłumaczyć, co autor miał na myśli. Jeżeli, nie wynika to z tekstu, to znaczy, że czegoś w nim zabrakło. A co do wskazywania absurdów tego świata, jf., sądzę, że właśnie to ten kierunek w którym zmierzałem.  

Droga regulator

Nie mam powodu aby w tym temacie nie pisać prawdy. Moje myśli pochłonięte były sprawą nowego tekstu i na tym się skupiałem. Starsze teksty są poniżej. 

Tym niemniej przepraszam ponownie.

pozdrawiam. 

Regulator, jeszcze tytułem uzupełnienia, dopiero w tym momencie w pełni zrozumiałem Twoje pretensje. Postu od Ciebie z 11.05 pod Weryfikacją nie przeczytałem. Zrobiłem to dopiero przed chwilą. Nie zauważyłem, że wpłynęła od Ciebie nowa informacja. Byłem zajęty właśnie Subtelną opowieścią. Dlatego rady z tamtego postu mi umknęły.  

pozdrawiam i zastosuję. 

 

Wybacz regulator, miałem nadzieję, że błędów nie ma lub jest niewiele. Te, które wskazał mi AP oraz dostrzeżone po opublikowaniu już poprawiłem. AP dziękuję. Nie wynika to z mojej złośliwości, lecz w czytanym po raz kolejny i kolejny tekście po prostu nie dostrzegam błędów. Wydaje mi się, że ich nie ma, a tu znowu zdenerwowałem życzliwą mi panią. 

mogę tylko przeprosić i obiecać, że będę z tym walczył. Chociaż jak widać efekty są mizerne. 

pozdrawiam

Teo Max

nie odkryję Europy jeżeli szczególną wartość Twojego tekstu dostrzegam w obszarze edukacyjnym. Pod względem komunikatywności bardzo mi się podoba. Dlatego poczytam tę “bajkę” moim wnukom.

pozdrawiam

Bruce dziękuję.

A to, że regulator jest kobietą, podobnie jak Ty, to się oczywiście czuje. 

Przez wiele lat pracowałem praktycznie wyłącznie z kobietami. Zawsze mi to pasowało. 

Drogi regulatorze

Dziękuję za wszystkie uwagi. Teraz tekst jest lepszy. Zawsze miałem problem z tymi istotnymi “drobiazgami”, które oczywiście nie są mało istotnie. Możliwości edytorów znacznie poprawiły komfort pracy lecz nie wyeliminują w pełni niedoskonałości kogoś, kto nie potrafi tak jak ja, napisać tekstu całkiem poprawnie.

Jeszcze raz dziękuję.

Proszę również o informację, bo jestem odrobinę zdezorientowany, czy mogę umieścić kolejne opowiadanie na portalu. Jakiś czas temu skończyłem moim zdaniem interesujący tekst, lecz nie wiem, czy nie spotka się to z dezaprobatą. W szczególności bruca, której podpadłem na całej linii. Wydaje mi się, że technicznie jest dopracowane, lecz w 100% zapewne tak nie będzie. 

pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. 

Ok 

Przepraszam. Było dłuższe, ale gdy pracowałem nad redakcją tekstu to się skróciło. I nie pomyślałem o tym. Ale oczywiście zmieniłem. 

Bruce

Rozumiem, że jeżeli nie będę stosował się do wytycznych, to nie mam prawa przesyłań nowych utworów. Jednocześnie za ostateczny kształt tekstu odpowiada autor.

Dziękuję Ci za twoją cierpliwość i uwagę. Może zbyt wolno się uczę. Lecz w pewnym wieku (a jestem już w słusznym wieku) człowiek nie tak łatwo się zmienia. 

 

pozdrawiam. 

Teo Max

Dziękuję za dobre słowo.

Ale prawdę mówiąc ciągle nie wiem, o co chodzi z tą ścianą tekstu. I to mnie martwi. Tekst piszę w Timsem 12 odstęp między wersami 2, robię akapity. Tak tekst wklejam. Na moim ekranie tekst nie wygląda jak ściana, a ciągle jest z tym problem. Nie wiem już co źle robię. Ale widocznie coś robię nie tak. A co do opowiadanka. Lubię Lema. Zawsze lubiłem. Dlatego lubię go czytać, oraz o nim napisałem. Czekam na Twój tekst.

pozdrawiam 

Galicyjski Zakapior oraz bruce

 

Mam nadzieję, że nowy tekst “Weryfikacji proceduralnej” przynajmniej w pewnym stopniu spełni Wasze zalecenie, a przede wszystkim spodoba się pomysł. 

pozdrawiam 

Bruce

Opowiadania MEL nie usunę. To ostateczna wersja. Lecz w Jerrym Bielu było zbyt wiele do poprawy. Dlatego biorąc pod uwagę Wasze uwagi usunąłem. Może kiedyś go znowu wstawię, lecz po dłuższej refleksji. Weryfikację…. kończę poprawiać. A kolejny tekst wstawię, gdy będę pewny za niego. Tak jak sugerowałaś.

OldGuard i Melendur 88

 

Dziękuję i przepraszam, że tak Was męczę. Nie napisałem tych tekstów wczoraj, dlatego po nie sięgam, lecz obiecuję, że jutro się powstrzymam od publikacji kolejnych. Rozumem, że forma utworu jest istotna, podnosi walory treści i zapewnia komunikatywność. O ile w ogóle można mówić takowe są. Czyli walorach tekstu. Moim błędem jest to, że najbardziej pochłania mnie w pisaniu pomysł i to co piszę. Dlatego nie skupiam się nad formą. A widzę, że to grzech, którego w żaden sposób nie odpuścicie mi.

I dobrze. Prawdę mówiąc, męczą mnie dialogi, w których wygłaszane przez bohaterów kwestie rozpoczynają się od myślnika. Doszedłem do przekonania, że lepiej jest poprzedzić każdą wypowiedź w pewnym sensie opisaniem w jaki sposób coś jest powiedziane. Wam to w żaden sposób nie odpowiada. Rozumiem. Nie pozostaje mi nic innego jak skorzystać z waszych rad, lecz jednocześnie robić wszystko w sposób, który również mnie odpowiada. Oczywiście nie jestem literatem, może nawet grafomanem, bo tego też nie mogę wykluczyć, ale do czasu, gdy pisanie sprawia mi przyjemność będę próbował robić to coraz lepiej. Znaczy uprawiać to moje grafomaństwo. 

Pozdrawiam

Bruce

 Według Ciebie ciągle nie mama racji. Ale “Mel” według mnie jest dobrze napisany. Nie mogę być obiektywny, lecz tak po prostu uważam. Nie ma tu z mojej strony przekory. Co nie oznacza, że nie przyjmuję krytyki. 

Bruce

Dzisiejsza swego rodzaju rozgrywka zapewne była dla mnie pewna lekcja pokory. Z większą starannością podejdę do kolejnych publikacji na portalu. Dziękuję również Tobie za przenikliwość oraz szczerość. Niestety wszystko robię sam, lecz i tak jestem przekonany, że najważniejszy w utworze jest pomysł. Tematyka SF jest dla mnie jednym obszarów, który zawsze mnie interesował. Lecz częściej piszę o teraźniejszości i przeszłości. 

 

pozdrawiam 

OldGuard

Nie powiedziałem, że go jeszcze kiedyś nie wstawię, a poza tym podziękowałem za wszelkie uwagi. Bez urazy. A co do drugiego tekstu (pewne rzeczy poprawiłem) lecz uważam i jest na tyle dobry, że da się go czytać bez odbijania się z uwagi na jego formę, jak mówisz. Tak piszę, może kiepsko, ale mogę mieć swoje zdanie. Tobie oczywiście też dziękuję. 

OK usunąłem pierwsze opowiadanie. Natomiast Weryfikacja Proceduralna napisane przeze mnie trochę później może i zawiera błędy redakcyjne, lecz ją pozostawię. Uważam, że na się broni. A za wszelkie uwagi oczywiście dziękuję. 

Dziękuję że przeczytaliście moje opowiadanie. Postaram się wyeliminować część trafnych uwag. Nie ze wszystkimi oczywiście się zgadzam. Pewne problemy wyniknęły z braku doświadczenia przy wklejaniu tekstu. 

pozdrawiam 

Tekst ciekawy i zajmujący. Brakuje mi jedynie czegoś w rodzaju głębszej relacji między cieniem i jego właścicielką, nie właścicielką. 

 

Nowa Fantastyka