- Opowiadanie: Teo Max - Więc naprawdę?..

Więc naprawdę?..

Tekst napisany w ramach Tygodniowego wyzwania #53. A co dla mnie ważne, zawiera 50 słów, takie półdrabble :))

Oceny

Więc naprawdę?..

Z hukiem zatrzasnęłam drzwi. Czekałam tydzień.

– Idź sobie! – krzyknęłam przez łzy.

Podbiegłam do okna, żeby zobaczyć go po raz ostatni. Tomek spokojnie poprawił kołnierz. Potem odwrócił się w stronę mojego domu. Może chce wrócić? Powoli oderwał się od ziemi, bezszelestnie wznosząc się w nocne niebo. Więc naprawdę mieli awarię antygrawitatorów?

Koniec

Komentarze

Tekst inspirowany rysunkiem – ilustracją tego Wyzwania i opowiadaniem “Kaczka w śmietanie” Ilji Warszawskiego w “Krokach w nieznane”, rok wydania: 1970. 

Nie mogłam tego napisać w Przedmowie, zepsułoby efekt :)

Cześć ;)

Fajne, tajemnicze i na końcu… nawet zabawne ;D

Podobało mi się!

 

Pozdrawiam! ;)

Dzięki za miłe słowa :) 

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Oooo… jesteś WIELKI :)

 

Co prawda, cyrylicą czyta mi się dość powoli, ale (cytując klasyka z pamięci) czy w życiu chodzi o to, żeby było szybciej?

To świetny prezent :) Wielkie dzięki :))

 

 

 

Ja już wybrałem sobie ulubiony fragment:

 

Niekiedy nawet zostawiają mi rękopisy, których, przyznam szczerze, nigdy nie czytuję. Trzymam je przez pewien czas u siebie, a potem odpisuję, że niby pomysł jest nawet dość interesujący, ale trzeba staranniej popracować nad rozwojem akcji i zwrócić większą uwagę na język i styl. Muszę przecież chociaż trochę dbać o swoją popularność.

 

Ciekawe, czy to Loża przeczyta XD

It is not who I am underneath, but what I do that defines me

:))

Jak czytałam to pierwszy raz (w poprzednim tysiącleciu), to umknęły mi takie smaczki :)) 

a wybrany fragment – uroczy :) każdy pisarz i krytyk powinien przeczytać “Kaczkę” :))

 

Zrobiłeś mi dzień :))

Pozdrawiam :) 

 

Nowa Fantastyka