Tekst napisany w ramach Tygodniowego wyzwania #53. A co dla mnie ważne, zawiera 50 słów, takie półdrabble :))
Tekst napisany w ramach Tygodniowego wyzwania #53. A co dla mnie ważne, zawiera 50 słów, takie półdrabble :))
Z hukiem zatrzasnęłam drzwi. Czekałam tydzień.
– Idź sobie! – krzyknęłam przez łzy.
Podbiegłam do okna, żeby zobaczyć go po raz ostatni. Tomek spokojnie poprawił kołnierz. Potem odwrócił się w stronę mojego domu. Może chce wrócić? Powoli oderwał się od ziemi, bezszelestnie wznosząc się w nocne niebo. Więc naprawdę mieli awarię antygrawitatorów?
Tekst inspirowany rysunkiem – ilustracją tego Wyzwania i opowiadaniem “Kaczka w śmietanie” Ilji Warszawskiego w “Krokach w nieznane”, rok wydania: 1970.
Nie mogłam tego napisać w Przedmowie, zepsułoby efekt :)
Cześć ;)
Fajne, tajemnicze i na końcu… nawet zabawne ;D
Podobało mi się!
Pozdrawiam! ;)
Dzięki za miłe słowa :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Wygrzebałem, ale cyrylicą:
https://books.rusf.ru/unzip/add-on/xussr_av/varshi89.htm?1/1
I cały zbiorek – też cyrylicą, taki złośliwy jestem XD
https://lib.ru/RUFANT/WARSHWSKIJ/lawka.txt
It is not who I am underneath, but what I do that defines me
Oooo… jesteś WIELKI :)
Co prawda, cyrylicą czyta mi się dość powoli, ale (cytując klasyka z pamięci) czy w życiu chodzi o to, żeby było szybciej?
To świetny prezent :) Wielkie dzięki :))
Ja już wybrałem sobie ulubiony fragment:
Niekiedy nawet zostawiają mi rękopisy, których, przyznam szczerze, nigdy nie czytuję. Trzymam je przez pewien czas u siebie, a potem odpisuję, że niby pomysł jest nawet dość interesujący, ale trzeba staranniej popracować nad rozwojem akcji i zwrócić większą uwagę na język i styl. Muszę przecież chociaż trochę dbać o swoją popularność.
Ciekawe, czy to Loża przeczyta XD
It is not who I am underneath, but what I do that defines me
:))
Jak czytałam to pierwszy raz (w poprzednim tysiącleciu), to umknęły mi takie smaczki :))
a wybrany fragment – uroczy :) każdy pisarz i krytyk powinien przeczytać “Kaczkę” :))
Zrobiłeś mi dzień :))
Pozdrawiam :)