Profil użytkownika


komentarze: 5, w dziale opowiadań: 5, opowiadania: 2

Ostatnie sto komentarzy

Hej, dzięki za uwagi! Nie mam problemów z przyjmowaniem krytyki, więc nie czujcie się zobowiązani do przesadnego dbania o moje uczucia. 

Przede wszystkim cieszę się, że tekst jest zjadliwy językowo. Wracam do pisania po prawie dziesięciu latach przerwy i walczę jeszcze z rdzą. 

 

Czy na obiekcie tak małym, gdzie grawitacja jest mniejsza (wielokrotnie!) niż na Księżycu może w ogóle kiedykolwiek panować atmosfera? Rozumiem, że jakaś w Twoim opowiadaniu atmosfera istnieje (efekt terraformacji?), ale w jaki sposób się tam utrzymuje? 

Przyjąłem założenie, że nadanie sztucznej grawitacji może być w ten czy inny sposób możliwe, jako element terraformacji. W innym przypadku faktycznie o jakiejkolwiek atmosferze ciężko mówić.

 

 Całość mnie nie przekonała realizmem. Zdania są poprawne. I to pęknięcie na szybie hełmu – co ono oznacza? Jeśli ma wywołać jakiekolwiek “ojej!” to w moim odczuciu jest to próba chybiona. 

Absolutely fair enough. 

 

– Już obecnie stosowane skafandry astronautów radzą sobie z problemem wilgoci. Raczej trudno uwierzyc, że przy postępie technologicznym, pozwalającym terraformować planety/księżyce, kwestia parowania szybki (i innych niedogodności) nie zostałaby rozwiązana :P

Obecne skafandry nie zakładają dużego wysiłku fizycznego. Zakładam, że problem może być trudniejszy do rozwiązania w warunkach wielogodzinnego wysiłku. 

 

– Na księżycu pada deszcz. Pierwsze, co się nasuwa, to że to zwykły deszcz/woda. Czy też coś innego? W takiej temperaturze woda powinna zamarzać. Dlaczego ciecz paruje po zetknięciu się z kombinezonem?

Ciecz nie jest wodą. Chciałem pokazać miejsce na tyle odległe, że nawet znajome elementy działają nieco inaczej. Ale i tak słuszna uwaga. 

 

Zaschnięty na plecach pot

Pot raczej nie wyschnąłbym w warunkach, które panowały w skafandrze.

Masz rację. Zastanowię się nad tym zdaniem. 

 

Świst. Podobny do coraz głośniej wydychanego powietrza.

Podobny do dźwięku?

Możliwe. 

 

No szkoda, że fragment ;) Do dodania nic mam bo co miałem rzucić dodałem ;) Bardzo fajnie ci wychodzą szorciaki, chociaż pamiętam głównie Twoje dłuższe opki ;) Czekam na kontynuację;) 

Dzięki!

Hej, dzięki za wszystkie wasze komentarze. Cieszę się, że części z was się podobało, jest to dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Tym z was, którym tekst nie przypadł do gustu – i tak dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie i wyrażenie opinii. 

Nowa Fantastyka