Profil użytkownika


komentarze: 6301, w dziale opowiadań: 2978, opowiadania: 920

Ostatnie sto komentarzy

Ostatnio sporadycznie pisze opinie, ale że czytam na bieżąco to chociaż wyrywkowo coś napsizę :)

 

Mocne punkty numeru to “Symbioza” Filimonowicz oraz Solą, morzem, światłem gwiazd”. Ten drugi to co prawda nie moja szuflada, ale… bardzo dobrze mi się kojarzył z Ziemiomorzem – a za to zawsze zaplusuję.

W publicystyce podoba mi się kontynuacja wywiadów prowadzonych przez Pawła Laudańskiego.

Z kolei słaby punkt to “Jak nie napisałem opowiadania o Chrobrym”. Nie wiem, kto miał być grupą docelową tego tekstu, ale chyba nie czytelnicy.

 

Super, ze się pojawił artykuł o Andreasie i jego eksperymentach z kreską. Swoją drogą jest jeszcze jeden jego tytuł Andreasa, o którym warto wspomnieć: ARQ.

Ale żeby Funky’ego zrównywać z Rorkiem i oba te komiksy ustawiać na tym samym poziomie perfekcjonizmu? Hah, Funky to typowa akcja – dużo się dzieje, ale fabuła nie ma cementu, za to mamy zjawisko popkulturowe :-) W Rorku przeciwnie – wszystko ma swoje miejsce i jest dokładnie rozplanowane, a kulturowo to perełka dla wybrednych :) 

 

Jak dla mnie “Pątnicy” i “Pocałunek topielca” to zdecydowanie teksty, które zwracają uwagę – zwłaszcza ten pierwszy.

 

Natomiast odnośnie tekstu z badaniem fantastów… Była przedmowa o metodologii, ale brakło szczegółów. A naprawdę jestem bardzo mocno ciekawy, jak mogło brzmieć pytanie, z którego wynikało, że Nagroda Zajdla “cieszy się estymą”. Bo jednak estyma to nie to samo, co “rozpoznawalna, mówi się o niej, jest dobrym narzędziem PR”. Inna rzecz, że w tym konkretnym pytaniu bardzo ciekawie wyglądałoby wyniki po wyodrębnieniu klubów :P

 

“Co do kółek – są i teraz znakomici pisarze, którzy mogliby stworzyć duże rzeczy, gdyby nie… konwencja.” – jeśli psiarz jest znakomity w swojej konwencji, to przeniesie to, co chce przenieść.

 

Zawsze były i nadal są zarówno tekstyświetne, jak i infantylne.Ci więcej, jak się po latach wraca do niektórych kiedyś uważanych za świetne, można się zdziwić, jak się je ocenia teraz.

 

W biegu więc krótko:

 

Z publicystyki bardzo na plus artykuł Weroniki Borek-Marciniec. Osobiście miałem nadzieję, ze przy wątku “jak AI czyta język” będzie coś o podobieństwach cosinusowych, wektorach itp., ale fakt faktem – wtedy tekst stałby się hermetyczny ;) A na całe szczęście tej hermetyki nie ma, dobre, przystępne, przyjazne dla odbiorców przedstawienie tematu :)

 

Z prozy polskiej: “Ratując umarłych” Adrianny Filimonowicz robi robotę. Ponore, przytłaczające, mocne.

 

Z prozy zagranicznej bardzo dobry tekst “Wygeneruj obraz: dziewczyna o fioletowych włosach zestrzeliwuje księżyc”. Choć tam właściwe uderzenie przychodzi dopiero wtedy, gdy do człowieka dociera, że ten tekst jest nie tylko cyberpunkową dystopią. W którymś momencie nabrałem wrażenia (czy trafnego, nie mam pojęcia), ze to także opowieść o tym, jak traumy wpływają na sposób funkcjonowania. Zdecydowanie tekst wart polecenia.

 

Jeszcze nie, w tej chwili priorytet jest postawiony na dokończenie “Maszynerii”, które maja spore opóźnienie (antologia komiksowa – trwa tworzenie audiodeskrypcji).

Ogólnie natomiast sugeruję pytać bezpośrednio u źródła, bo na forum obecnie zaglądam rzadko i tylko przypadkiem się trafiło, ze akurat zajrzałem tu 2 dni po tym pytaniu.

 

No własnie miałem pytać w wątku dotyczącym ostatniego numeru :)

Nie, no, nei, nein, nee, non, não, nej, hayır, 아니요, いいえ, नहीं, ei, không, tidak, όχι, minime, Hózhǫ́ǫ́go, ne

Po wegańsku zastąpię tahini, a co!

To jak wrzucenie tabletki kofeinowej do energy drinka ;)

A to już zostawiam stronie organizatorskiej.

W każdy, razie nie pierwszy, ani nawet nie piąty, konkurs, w którym umyka mu idea gry fair play :)

 

Sygnalistów proszę jednakowoż o wyrażenie swoich wątpliwości explicite

Najpierw chciałem się upewnić.

W każdym razie opowiadanie TomaszaG zostało przez niego opublikowane też na innym portalu, dokładnie na Opowi.pl (wrzucenie fragmentu, np. z początkowych akapitów, w Google pozwoli szybko znaleźć).

Link wysyłam na priv.

 

“Publikujemy jeden nowy, błyszczący tekst prozatorski, zawierający fantastykę.”

 

Zakładam, że “nowy” oznacza, że tekst nie został opublikowany gdzie indziej.

Jeśli tak, to tylko sygnalizuję, ze nasz portalowy specjalista od łamania regulaminów konkursowych stanął na wysokości zadania i tradycyjnie postanowił regulamin zignorować.

 

Na wstepie: fajnie, ze w recenzjach pojawił się Kleks. Zdecydowanie komiks wart przypomnienia, bo Szarlota Pawel zrobiła dla polskiego komiksu od groma dużo, a jakoś tak ludzie o niej zapomnieli.

 

PUBLICYSTYKA:

Orbitoqwskiego i Ninedin jak zwykle chwalę.

Wywiad z Mastertonem – ten człowiek ma dar to opowieści, nawet w wywiadzie :) Fajnie się czytało.

Wywiad z Pietraskiem – ciekawy rzut oka w historię polskiego kina.

Azja ma sens – temat bardzo ciekawy. Początek tekst słaby (o neiktórych filmach dowiadujemy się tyle, ze zaistniały, a nie jaka jest ich specyfika), ale później rozkręca się w dobrą stronę, wiec warto było przeczytać. I… warto by kiedyś temat rozwinąć (najlepiej niespoilerowo; bardziej w kontekście jak różnice kulturowe wpływają na specyfikę opowieści).

 

OOPOWIADANIA POLSKIE

 

“Jewgienij…” – współczesna baśń, czy może klechda. Dobrze się to czyta, dobrze ograne motywy z innych opowieści.

“Totem z kłębów wełny…” – bardzo dobre opowiadanie. Tak, były błędy z tymi grindwalami i kilka innych (mnie np. rzuciła się w oczy pewna rzecz związana z zachowaniami niektórych postaci, w tym głównego bohatera), ale to jest ten rodzaj tekstu, w którym to sprawa drugorzędna, a robotę robi klimat. Strzelam w ciemno, że autor mocno się przy tym zainspirował “Midsommar” (CountPrimagenie, dementuj, jeśli się mylę), co momentami dość mocno wychodzi na wierzch. A jednak nawet ta inspiracja w niczym nie przeszkadza, klimat jest, strach jest, emocje są – ten tekst ma dokładnie to, co w swojej szufladzie mieć powinien. Jedno z lepszych opowiadań tego roku.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“2.V.1945” – gdybym miał lat naście, pewnie lepiej bym odebrał ten tekst. A tak? Przez moment zastanawiałem się, czy całość jest w grze (niektóre zwroty sugerowały taką opcję), później czy snem, generalnie trochę wyglądało jak seria pojedynków z NPC-komentatorem w tle. Do mnie nie trafiło, ale podejrzewam, ze istnieje spora grupa odbiorców, do której owszem, więc dobry wybór tekstu.

Co do uwagi Achiki odnośnie łap – takie rzeczy tłumacz mógłby zmienić za zgodą autora, ale bez takiej zgody to naprawdę nie rola tłumacza. Plus skoro tekst sugeruje, ze potwór jest hybrydą zwierzęcia, maszyny i czegoś jeszcze, to koniec końców i kończyny mogą wyglądać inaczej niż u “zwykłego” zwierzęcia.

“Sześć wersji…” – fajny tekst. Znów: pewnie bardziej dla czytelników w wieku lat nastu, ale jednak dobry. Takie rzeczy tez są potrzebne w magazynie.

“Kapiton” – a tu odpadłem w trakcie lektury.

 

Dobra, to skoro już są wyniki…

 

RattleHeadzie, nie bardzo mam głowę i czas do pełnych komentarzy, ale wspomnę, że na portalu jest pewien system wyróżnień określany piórami. Może już ten system przyuważyłeś, może nie. Podejścia do tego systemu są dwa: część osób chętnie by pióra przyznawała w liczbie dużej, część z kolei wolałaby rezerwować je dla nielicznych tekstów. Ja jestem z tego drugiego stronnictwa – i to wręcz z odłamu bardzo sceptycznego do liczby nominacji.

No i ja się pytam: gdzie tu choćby nominacja? :<

Bo bym tu pióro zdecydowanie, ale do bardzo zdecydowanie widział :)

 

PS. Ale też z drugiej strony jak ja gdzieś daję nominację, to opowiadanie w głosowaniu przegrywa z kretesem XD

 

Taki protip na przyszłość: warto takie rzeczy z góry ustalać z organizatorami. Wtedy jest szansa na uczynienie nagrania jedną z nagród i uwzględnienie tego w rozmowach z wydawnictwami.

Tylko na moment zaglądam, żeby napisać, iż bardzo udatnie wyszedł klimat legendy miejskiej. Jeden z tych tekstów, gdzie choć na punkty było niżej, to satysfakcja czytelnicza była wysoko.

Pełnego komentarza nie zostawię, bo w tej chwili nie mam na to za bardzo czasu, ale chciałbym tylko wspomnieć, ,że to opowiadanie przykuło moją uwagę. Na punkty może i nie było moim faworytem, technicznie też wymaga trochę prac redakcyjnych, ale bez dwóch zdań poszedłeś zupełnie innymi – nomen omen – torami, wychodząc z odruchowo przychodzących do głowy schematów, a jednak nadal kojarząc to wszystko z koleją. Owszem, nie w kierunku klimatu Grabińskiego, ale jednak.

Jakby nie patrzyć, pomysł to podstawa. A Ty trochę przy tym pokombinowałeś. Mam nadzieję, ze jeszcze przyjdzie mi czytać inne Twoje teksty. Ale też, ze z czasem wyrobisz warstwę techniczną :)

 

Teraz tylko czekać komentarzy jurorskich – bardzo ich ciekawym ;)

Protip: warto w każdym miesiącu oczekiwania odłożyć dychę, to zapewni całkiem niezłą fortunę ;-)

 

 

 

Część ekipy nastawia się na piwo popołudniowe, część na wieczorne. Czy Finkla wytrzyma jednych i drugich?

Tarnino,

poprosiłem ChatGPT o napisanie komentarza do komentarza z zachowaniem stylu, z góry proszę o nieobrażanie się i potraktowanie tego jako żart :)

Prawda, ale czegoś tu brak.

Brak konkretu. Co brak? Napięcia, logiki, spójności?

… mam nadzieję, że to orkowie. Tylko orkowie i Niemcy robią TAKIE rzeczy czasownikom.

Rasistowski żart o Niemcach niepotrzebny, może obrazić. Uogólnienie na temat orków i Niemców – niebezpieczne terytorium.

A, dobra, gobliny też mogą być.

Niejasne. Gobliny mogą być czym? Co dokładnie robią gobliny?

Hmm.

Nie wnosi nic do komentarza. Usuń.

A teraz jest?

Zdanie niekompletne. Co jest teraz? Niezrozumiałe bez kontekstu.

A może: nam człek wlazł do nory.

Niepoprawnie gramatycznie. Lepiej: "Może ktoś wlazł nam do nory". Szyk zdania do przemyślenia.

To goblin, nie Saruman. Odwróć szyk.

J.w.

Niejasne odniesienie. Dla czytelnika niezaznajomionego z "Władcą Pierścieni" będzie to niezrozumiałe.

Według przedstawionego projektu trzeba było przygotować, podam dokładnie.

Niekompletne. Co trzeba było przygotować? Brak informacji.

… pięć razy po sto? Pięćset? Ogólnie, wut?

Niejasne i niepotrzebnie skomplikowane. Prosto: "Razem pięćset".

I tak, chłopcy i dziewczęta, nie buduje się niczego. Spytajcie w NASA.

Zbyt potoczne, brzmi jak próba na siłę bycia 'cool'. NASA tu nie pasuje.

… serio? A ja się bałam, że do ŚCIŚLE TAJNE, ZŁY LAMPART robię za mało researchu (znaczy, robię za mało, bo nie robię).

Niepotrzebnie rozwlekłe i zamotane. Skróć i uporządkuj myśl.

Więcej, jeśli.

Niekompletne. "Więcej, jeśli"… co? Brakuje zakończenia myśli.

Jak już: kamienie wagi.

Niepoprawne. "Wagi kamienie" brzmi naturalniej.

A już nie jest?

Brak kontekstu, nie wiadomo, do czego się odnosi.

… co to znaczy "lokalny"? :(

Niepotrzebne. Jeśli "lokalny" jest niezrozumiały, wymaga definicji w tekście, a nie pytania.

… "by". Serio?

Zbyt potoczne i niejasne. Wytłumacz problem z "by", zamiast tylko sugerować, że jest problem.

Pytajnik zjedzony przez głodnego goblina?

Próba humoru, ale nie wnosi nic do zrozumienia tekstu.

Mniej po angielsku: jego potrawka smakowała nie gorzej.

Lepiej: "Jego potrawka smakowała równie dobrze".

Zeżarły, co znalazły.

Niejasne. Kto co zjadł? Brakuje podmiotu i kontekstu.

Powtórzenie, rym, co to znaczy "prognoza"?

Niejasne. Wymagane wyjaśnienie terminu "prognoza" w kontekście użycia.

No, nie, nie za bardzo.

Zbyt potoczne i niejasne. Co dokładnie jest problemem?

A to już w ogóle. Chyba że narrator jest dużo mniej oczytany, niż próbuje udawać.

Niejasne krytyka. Wyjaśnij, dlaczego uważasz, że narrator jest mniej oczytany.

Aaa, to od porządku się choruje? To dlatego mój braciszek ma taki bajzel wszędzie?

Niepotrzebny komentarz osobisty. Należy skupić się na tekście.

 

Dzięki wszystkim za cierpliwość. Trochę trwało, ale oto i są wyniki.

 

Liczba zgłoszeń:

108

Dzięki wszystkim uczestnikom za zainteresowanie i zgłoszenia :)

 

Komunikat ogólny:

 

Pamiętajcie, że pokonkursowa antologia będzie dostępna w modelu charityware, a cała inicjatywa ma na celu zachęcanie do wspierania stowarzyszeń i fundacji dobroczynnych. W tej edycji chcemy zwrócić uwagę na stowarzyszenie Mudita – zachęcamy do wpłat na jego rzecz zarówno czytelników przyszłej antologii, jak i twórczynie i twórców uczestniczących w naborze. Strona stowarzyszenia: https://stowarzyszeniemudita.pl

 

To organizacja, która zajmuje się wspieraniem rodzin osób niepełnosprawnych, w tym m.in. Tak zwaną pomocą wytchnieniową, czyli odciążaniem czasowym.

 

Kto się dostał?

 

Ściezka A

Historia musi się powtarzać

Szczyt

Tutaj wszyscy mają takie oczy

Tytuł piosenki

Z piekarnika nadejdzie

 

Ścieżka B

Dokąd nocą tupta jeż

Hau Miau

Iluzja

I mną będą straszyli dzieci

Krytyczne kruki

Muda

Odbicia

Pieklanin

Przegryw

Rysa w lodzie

Szukając Simurga

Wieża

Znajdź sobie rzekę

 

Gratulacje!

 

Poza ścieżkami:

Do zbioru być może wskoczą jeszcze teksty jurorów.

 

 

UWAGA DLA OSÓB, KTÓRE DOSTAŁY SIĘ ZE ŚCIEŻKI A:

Proszę o podesłanie w wiadomości prywatnej adresu e-mail oraz imienia i nazwiska.

 

PROCEDURA DLA OSÓB ZAKWALIFIKOWANYCH DO E-BOOKA Z OBU LIST:

Procedura teraz będzie następująca:

 

1. Osoby z ścieżki A proszę o przesłanie na priv e-maila kontaktowego.

 

2. W ciągu 4 dni roboczych od nadejścia takiego maila, wyślę na niego krótką informację. Na razie nic większego, tylko upewnienie się, ze mail działa i nie wpadam do spamu.

3. Osoby zakwalifikowane ze ścieżki B w ciągu 4 dni roboczych od ogłoszenia wyników otrzymają podobną ogólną wiadomość, tez dla upewnienia się, że mail działa i będzie można kontaktować się w kwestiach organizacyjnych.

 

4. WAŻNE: jeśli maila nie otrzymasz, sprawdź w skrzynce ze spamem. Jeśli tam nie ma – upomnij się na privie.

 

5. Jeśli mail kontrolny dojdzie, proszę, odpowiedz na niego z krótkim potwierdzeniem.

 

6. (potem dłuższe oczekiwanie)

 

7. Gdy dojdziemy do etapu korekt i redakcji, dostaniecie kolejną wiadomość. Tu uwaga: to może potrwać. Ponieważ korektorzy/redaktorzy nie mają czasu nieskończonego ;-)

 

Kiedy antologia:

Planujemy na zimę. Czy się uda – czas pokaże. Zwłaszcza, że praktyka uczy, że opóźnienia po prostu się zdarzają – miejcie to proszę na względzie. Ale będziemy się starać :-) A jeśli chodzi o informacje bieżące w tym temacie, to generalnie warto śledzić:

FB projektu: https://www.facebook.com/ZapomnianeSny/

oraz Insta: https://www.instagram.com/zapomnianesnypl/ 

 

Od razu zachęcam również do sprawdzenia, jak wypadają poprzednie zbiory opowiadań Zapomnianych Snów. Nawet jeśli ktoś śledził ścieżki A w trakcie naborów, to jednak w środku połowa tekstów jest ze ścieżek B :-)

No i jak ktoś ma ochotę, może tez sprawdzić, jak się prezentują nasze komiksy :-)

 

W przyszłych edycjach może dojść do pewnej reorganizacji i jeśli będą dwie ścieżki, to w innej formie.

 

PS. Trzymamy kciuki za to, by teksty, które tu się nie dostały, wypłynęły jeszcze gdzie indziej. Część z nich jest naprawdę warta uwagi. Czasem zresztą decydowały kwestie wynikające ewidentnie z pośpiechu.

 

PS2. Ciekawostka: część osób przegapiła, że to konkurs na napisanie opowiadania, a nie jego wygenerowanie. Jedna z kolei przysłała toporne tłumaczenie i mamy poważne powody sądzić, że nie było to opowiadanie jej. Przypadki te uległy dyskwalifikacji i zostały zapamiętane.

 

Na profilu FB projektu pojawił się komunikat odnośnie terminów wyników.

W razie poślizgów w pierwszej kolejności proszę sprawdzać tam :)

 

“Dlaczego dopiero teraz recenzujecie książki, które wyszły kilka miesięcy temu?” – a w sumie czy to coś złego? Recenzje wrzucone z pewnym poślizgiem z reguły są o tyle lepsze, że nie powstają na akord.

“zatrudnimy AI jako weryfikatora oryginalności tekstów” – do tego nie trzeba AI, do tego wystarczy wyszukiwarka lub skrypty typu Plagiarisma lub Copyscape. Ludzie plagiatowali jeszcze przed AI, ale i przed AI istniały metody do wyrywania tego zjawiska.

 

A ja ino przypomnę, że do audiodeskrypcji okładki się piszę. Tylko w razie czego wołać mnie na innych kanałach i dac jakiś czas wyprzedzenia.

 

Co do ilustracji wewnątrz – trudno mi jeszcze powiedzieć, więc jeśli ktoś by chciał wewnętrzne, to śmiało.

 

PUBLICYSTYKA

 

Zacznę jak zwykle od chwalenia sekcji Orbitowskiego i Oli Klęczar.

Otaku nad Wisłą” – o, dużo ciekawych uwag i spostrzeżeń. Fajny punkt widzenia, kilka ciekawostek. Sam sposób prowadzenia wywiadu tez na plus.

“Światy pełne magii i tajemnic” – temat ciekawy, choć trochę nie ogarniam klucza, według którego zebrano tytuły – niekoniecznie dla kogoś “wchodzącego” w anime, niekoniecznie dla już siedzącego w temacie. Tym niemniej kilka tytułów wynotowałem do sprawdzenia, więc tekst przydatny i fajnie, ze jest. Plus jedno inne spostrzeżenie, ale tym się podzieliłem już gdzie indziej.

 

OPOWIADA NIALSKIE

 

“Na skraju deszczu” – dobre! Naprawde dobre. I to mimo długości. Z jajem, dbrdobre wyważenie humoru ze zgryźliwością, no dobra lektura!

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Grubb i rzeźbiony ot” – dobry warsztat, dobry pomysł postaci, dobry pomysł scenariusza i tylko spoiwa między tymi elementami brakło.

“Przywrócić serce miłości” – a tu ciekawa sytuacja. W pierwszej chwili wzruszyłem ramionami, a chwilę potem zaczęło do mnie docierać kilka warstw tego opowiadania i… robi wrażenie, daje do myślenia. Lingwistyka kryje naprawdę dużo potencjału, na różne sposoby.

“Zakład drukarski Malotibala” – fajne, taka przyjemna lektura na odprężenie.

“Ruchy robaczkowe” – odpadłem, wcześniej się pogubiwszy. Choć z tego, co słyszałem, w tym opowiadaniu jest podobno sporo nawiązań bardziej lokalnych ze Sri Lanki, więc może nie wyłapałem jakiegoś kontekstu.

“Sala operacyjna” – rozumiem, czemu 100 lat temu ten tekst mógł robić większe wrażenie niż dziś. Dziś jest może w nim jakaś pogodność, może styl się oparł próbie czasu, ale… nie robi specjalnego wrażenia.

 

KOMIKS

 

Śię udał epizod, oj udał się :D

 

Opinia na bazie odcinków w NF, nie tomów:

 

Poziom żartu:

Bywa mocno zróżnicowany, czasem bardzo wysoko, czasem w dół, ale to normalne – przy tak długiej serii musi się zdarzyć czasem brak natchnienia. Plus to, ze trzeba pamiętać, że choć zwykle humor jest uniwersalny dla każdego, to jednak głównym odbiorcą są młodsi czytelnicy, a to też narzuca nieco inne podejście.

Natomiast zmienność zmiennością, ale ze dwa, może trzy razy zdarzyły się odcinki na siłę (w skali całości jakiś procent).

Sumarycznie? Podoba mi się bardzo. Choć jest jedna uwaga. Istnieje pewna pułapka wynikająca z tego, że część czytelników śledzi odcinki od lat, a ktoś inny może kupować NF z doskoku. Dla tych pierwszych oczywistym jest, kim jest Kieszonka, czy jej krewna-gotka. Dla tego drugiego istnieją ogólne wskazówki. To pewne wyzwanie na przyszłość, żeby tak balansować scenariuszem, żeby nie uznać za oczywiste czegoś, co dla nowych takie nie będzie, a jednocześnie nie ładować stałym czytelnikom ciągłych przypominajek, bo ich to odrzuci. Rzecz raczej nie do rozwiązania, ale na szczęście do tej pory wydaje mi się, że wszystko pod tym względem działało sprawnie, więc… macie w waszym duecie dobre wyczucie, jak to robić.

 

Grafika:

Bardzo, ale to bardzo jestem pod wrażeniem, jak często pojawiają się różne szczegóły w tle (czasem dodatki, czasem stanowiące dodatkowe smaczki). Są odcinki-wyjątki pod tym względem, ale jak wyżej – seria trwa od lat, to normalna sytuacja. Nie wiem, ile osób zwraca na to uwagę, ale ja owszem (być moze nawyk nabyty od czasu, jak zacząłem się bawić w audiodeskrypcję, ale takie przyjrzenie się obrazkom czasem pozwala zrozumieć, skąd się bierze pierwsze wrażenie) :)

 

PUBLICYSTYKA

 

“The future is now” – fajne te grafiki Deathbirgera.

“Polski smutek” – bardzo inspirujący wywiad, kto coś tworzy, powinien przeczytać.

“Na archipelagach” – a to bardzo przydatny i potrzebny artykuł, kawał dobrej roboty. I jest do czego odsyłać wszystkich twierdzących, ze “polska fantastyka padła”, niech takie osoby przejrzą, ilerzeczy się dzieje. No i miło zobaczyć tam wzmianki o twórczości ludzi, których się zna, a i zobaczyć wzmiankę o własnym projekcie bardzo fajnie :)

 

OPOWIADANIA POLSKIE

 

“Ziarno” – pomysł fajny, ale mimo to odpadłem ze względu na realizację. Chyba jeszcze wrócę, ale jednak nieco “przedobrzone”. Ale zamysł zostaje w pamięci i tak.

“Magia u kresu” – bardzo dobre, choć może nieco zbyt długie, opowiadanie. Nieźle pokazujące, jak emocje mogą byćbronią.

“Podarek” – najlepszy tekst części polskiej. Swoją drogą pamiętam poprzedni tekst z tego świata, autor dobrze to buduje.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Kwestia honoru” – ło, jaki dobry przerywnik i odprężacz od poważnych tekstów. Naprawdę robi robotę :)

“Pingwiny” – powiem tyle, ze komu się tekst spodobał, powinien sprawdzić film “Wiwarium” :) 

“Wieczny bal potępionych” – choć brakuje tu jakiegoś zakończenia, to tez całkiem udany tekst, wywołujący uśmiech na twarzy. I humor tu jest i komentarz społeczny. Znaczy: na plus.

“Dowód przez indukcję” – mocno przegadany tekst, z którego niewiele wynika, choć mogłoby całkiem sporo.

“Wilki wczorajszego dnia” – o. Choć sam początek nastawiał sceptycznie, to bardzo szybko fabuła nabrała kształtów i ostatecznie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze ten tekst siadł mi jak mało który. Naprawdę bardzo, bardzo wart uwagi. Brakowało mi takich akcentów od czasu MZ.

 

Na nową czcionkę już narzekałem ostatnio, za to dla równowagi pochwalę dobór tekstów w tym numerze :)

 

 

Re: „Siedem wrót ki-gal” Kamili Regel – zdecydowanie to tekst, który zasługuje na nagłośnienie.

 

Na wstępie: cieszę się, ze moja sugestia odnośnie oznaczania tłumaczy przeszła pozytywnie. Jednak ich praca jest szalenie istotna :)

 

PUBLICYSRTYKA

 

“Orphan Black” – przyznam, ze do tej pory jakoś omijałem ten serial, a recenzja przekonała mnie, żebym się zainteresował. Swoją drogą kojarzy mi się to z końcówki XX wieku, o trzech starszych kobietach, które spotkawszy się, dowiadują się, ze są klonami. Ktoś może kojarzy tytuł?

“Wściek” – tematyka mnie interesuje, tekst raczej nie ruszył. Sam w sobie wydaje się spójny, ale niemający nic wspólnego z ilustracją, która zdaje się jest kontynuacją reklamy z poprzedniej strony. No chyba, ze uznamy, ze to ilustracja do ostatniego akapitu, który wygląda tu jak ciało obce, przeklejone przypadkiem z któregoś z felietonów Kosika (BTW, to, że część aktywistów używa przekazu emocjonalnego, nie znaczy, że odrzucają naukę, tylko że kierują przekaz do innej grupy odbiorców, niż popularyzatorzy nauki (wśród których zresztą też są aktywiści).

“Fenomen serii Fallout” – bardzo fajnie udało się ciekawie napisać o pozornie zajechanym temacie. Brawo dla autora!

“Umierać musi, co ma żyć” – na plus.

“O co to całe Halo?” – dobry pomysł z tego typu artykułami. Nie aż tak dobrze, jak ten o Falloucie, ale i tak fajno.

 

OPOWIADANIA POLSKIE

 

“Pięć posklejanych pająków” – tytuł bardzo w stylu tego autora, opowieść również :) Michał Brzozowski (SzyszkowyDziadek) zdecydowanie potrafi czynić postacie naturalnymi i wiarygodnymi, nawet w tak szalonym świecie, jak w tym opowiadaniu.

“Pan nie żyje, panie Johansen” – opowiadanie miało potencjał, ale niepotrzebnie poszło w objętość – spokojnie można by je ściąć do połowy i sporo by na tym zyskało. Szkoda, bo Daniel Kordowski (Gekikara) to jeden z lepszych autorów portalu. Tym niemniej mam nadzieję, że wróci na łamy z innym tekstem, bo znając trochę jego twórczości, wiem, że w innych opowieściach potrafi wciągnąć czytelnika.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Petrichor” – opowiadanie nie z mojej bajki, ale dobre i potrzebne. BTW, z podobnych klimatów bardzo dobrym tekstem jest obecna na portalu “Ostatnia” Kam_Mod.

“Biblioteka na bezludnej wyspie” – nie zainteresowało.

“Walet kier” – trzeba przyznać, ze autor ma niezły warsztat i potrafi budować świat. Smaczków i nawiązań też jest trochę. Niektóre jasne, ale np. zastanawiam się, czy Mur to średnie połączenie z tekstem innej osoby, którego tłumaczenie znajdowało się w jednym z poprzednich numerów – czyżby wspólne universum? Tekst bardzo dobry, choć czegoś brakło w końcówce.

 

“ograniczenia i kagańce nie budują naszej siły” – sam w którymś z własnych opowiadań bardzo skutecznie zaorałeś ludzi myślących, że np. ograniczenia prędkości są złe ;P 

 

Problem jest u kilku osób i na pewno nie jest to domyślne ustawienie Libre ani Worda. Oprócz wspomnianych rzeczy zdarzało się, ze np. niektórzy ustawiali zamiast wcięcia wystawanie pierwszej linii na zewnątrz, inni dodawali nietypowe marginesy akapitów itp. itd. Będziemy się martwić, jeśli taki plik się dostanie. Ale co chcieli plikotwórcy osiągnąć tego typu udziwnieniami – nie mam pojęcia.

 

Libre wskazuje 974 słowa. Możliwe, że w Twojej konfiguracji edytora doliczyło myślniki. W każdym razie tekst jest zgodny z limitem.

 

WAŻNE – dla osób, którym nie udało się zarejestrować na forum

W przypadku osób, które przy próbie zgłoszenia się do ścieżki A próbowały rejestrować się na forum i nie otrzymały linku aktywacyjnego, proszę o kontakt na maila:

na­kra­we­dzi (w tym miej­scu wstaw małp­kę) ad­dons (w tym miej­scu wstaw krop­kę) pl

Rozwiążemy jakoś sytuację, żeby przyjąć zgłoszenie i jednocześnie nie blokować możliwości startu w ścieżce B.

 

Regulamin co prawda nie wyklucza anonimowości, ale należy liczyć się z tym, że jeśli funkcja anonimizacji pozostanie włączona do momentu początku obrad jury, uniemożliwi weryfikację, czy został zachowany limit teksów na osobę.

 

Nie trzeba :)

 

Tylko 10 tysięcy słów to trochę powyżej limitów – zakładam, że to literówkowe jedno zero za dużo ;-)

 

Prośba do uczestników ścieżki B: Nie wprowadzajcie udziwnień formatowania w sensie jakiś nietypowych czcionek, zmieniającej się co akapit wartości wcięcia akapitowego, różnych czcionek w różnych akapitach itp.

 

Jako że w tej edycji po raz pierwszy mamy sytuację, w której początek wydaje się dość nieśmiały, drobna zachęta: w “Obcości” pojawił się kącik zagraniczny, w “Zakazanych szlakach” też będzie i… w “Na krawędzi poznania” również spróbujemy czymś miło zaskoczyć osoby, które dostaną się do końcowej publikacji :-) 

I jeszcze profilaktycznie: o ile Yantri zdecydowała się informować o przeczytaniu danego tekstu, to np. ja tego nie praktykuję (nie wiem jak Geist w tej edycji, ale w poprzednich też tego nie robił). Tak więc gdyby ktoś chciał po cichu omijać fragment regulaminu odnoszący się do “przemeblowania” opowiadania, może się naciąć.

 

PUBLICYSTYKA

 

Orbitwski – o Mary Shelley zawsze warto wspomnieć.

Wywiad z Rollinsem – ciekawe, choć w początkowej części można się było zastanawiać któż to.

Miłość i groza – wywiad wart uwagi, ale co osob

“Więcej Kleopatr” – Ola niezawodnie dostarcza ciekawostek w bardzo przystępny sposób.

“Jezuitki Diuny” – ciekawy tekst, ruszający ciekawe kwestie, ALE ZAWIERAJĄCY SPOILER (i to z perspektywy artykułu zbędny, spokojnie do wykreślenia). Jeśli ktoś przeczytał na razie tylko pierwszą część książki, a planuje kolejne, to powinien na to uważać.

 

OPOWIADANIA POLSKIE

 

“Ogród nowego wczoraj” – fajne, podobało się. Swoją drogą ciekawe, jak autorka świetna w wątkach antropologicznych świetnie sobie radzi ze światami cyberpunkowymi.

“Historia potępienia” – świetny warsztat, znakomicie się to czyta, a jednak czegoś brakło w finale. I to nie na poziomie historii samej w sobie. Raczej kwestia dopisania jakiegoś mocnego zdania lub spostrzeżenia. A widać po konstrukcji całego tekstu i sposobie pisania, ze autorka bez problemu byłaby w stanie “to coś” tam dodać, by wzmocnić wymowę finału.

“Częściowe zapętlenie” – bardziej podobało mi się poprzednie opowiadanie autorki, ale to też jest solidne. Na duży plus, ze autorka porusza problemy kolejnej grupy społecznej, tym razem wychowanków różnych fundacyjnych świetlic środowiskowych.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Mężczyzna z nosem” – odpadłem.

“Błysk magnezji” – trochę za długie, jak na zawarta historię, ale jednak bardzo udane, z konkretną puentą.

“Dajcie angielskiego” – oooooo, to jest bardzo dobre opowiadanie, zwłaszcza jeśli ktoś zna problemy osób, które emigrowały z Polski lub myślą o emigracji. Dystopia, a taka jednak mocno odzwierciedlająca pewne kwestie.

Ciekawy zabieg z podpisem tłumacza/tłumaczki – choć jednocześnie szkoda, że go/ją ukryto.

BTW, od razu przypomniało mi się opowiadanie, które kiedyś było w NF, o tym, jak ludzie zaczęli przekazywać sobie opowieści rysując palcami znaki na dłoni rozmówców.

“Po zhakowaniu dla niewtajemniczonych” – to tez się fajnie czytało, choć zieje w historii pewna luka logiczna (dlaczego w finałowej lokacji środki bezpieczeństwa nie zostały zmienione). Natomiast spory plus dla autorki, że w wartką akcję zdołała wpleść wątki dotyczące różnych międzyludzkich problemów.

 

TECHNIKALIA

 

Osoba, która składała ten numer zupełnie zapomniała, że czasopismo jest do czytania i skład powinien uwzględniać kwestie użytkowe. O kiepsko dobranej czcionce już wspomniałem we wcześniejszym komentarzu, ale są i inne problemy.

Choćby np. na stronie 67, gdzie człowiek doznaje kompletnej dezorientacji z powodu sposobu wtrącenia kolumny z tytułem “Tofę” – który z kolei jak się okazuje, nie jest tytułem, a wyrzuconym linijkę wyżej i inaczej sformatowanym słowem w kiepsko sformatowanym infoboksie. Z kolei na stronie 15 wywiad z Magdą Kucenty gdzieś zgubił tytuł – więc jeśli ktoś przeskakiwał artykuł o “Niezwyciężonym” miał szansę nie zauważyć, że jest jeszcze coś w publicystyce przed sekcją opowiadań.

 

Czemu nie tabulatorem?

Ponieważ jeśli tekst znajdzie się w grupie przyjętej do ebooka, to przy składzie jak się będzie ujednolicać wcięcia, akapity z tabulatorami będą je miały większe właśnie o tabulację, a poprawianie tego będzie dodatkową pracą dla osoby składającej.

 

Ta nowa wydłużona czcionka dość męczy przy czytaniu. Estetyka jest ok, ale w sensie takim czysto użytkowym jest problematyczna przy dłuższej treści.

Realucu, wszystko jest w zasadach: słowa i weryfikacja w Libre :) Jeśli doliczy gwiazdki, to zostanie jury zostanie to odpowiednio skorygowane, bo gwiazdki to nie słowa. Podpowiem tez, że część edytorów dolicza minusy jako słowa, ale to też zweryfikujemy na półpauzy.

 

Na krawędzi pojmowania to dobry temat, żeby opisać mój zakład pracy :P

“O pracowniku, który odkrył wniosek urlopowy”? ;-)

 

Kon­kurs umiesz­czo­ny na forum grzecz­no­ścio­wo za zgodą ad­mi­ni­stra­cji i mo­de­ra­cji por­ta­lu Fantastyka.pl.

W imie­niu ze­spo­łu Za­po­mnia­nych Snów dzię­ku­ję za go­ścin­ną prze­strzeń :)

 

***

 

Miej­sce na ewen­tu­al­ne więk­sze ak­tu­ali­za­cje

 

Aktualizacja 2:

 

WAŻNE – dla osób, którym nie udało się zarejestrować na forum

W przypadku osób, które przy próbie zgłoszenia się do ścieżki A próbowały rejestrować się na forum i nie otrzymały linku aktywacyjnego, proszę o kontakt na maila:

na­kra­we­dzi (w tym miej­scu wstaw małp­kę) ad­dons (w tym miej­scu wstaw krop­kę) pl

Rozwiążemy jakoś sytuację, żeby przyjąć zgłoszenie i jednocześnie nie blokować możliwości startu w ścieżce B.

 

Ak­tu­ali­za­cja 1:

 

ZMIA­NA TER­MI­NÓW:

Ścież­ka A (por­ta­lo­wa) po­zo­sta­je bez zmian, do 24 marca 2024.

Ścież­ka B (ma­ilo­wa) zo­sta­je wy­dłu­żo­na do 21 kwiet­nia 2024.

W obu przy­pad­kach do pół­no­cy włącz­nie. Przy­po­mi­nam, ze można star­to­wać za­rów­no w jed­nej, jak i obu ka­te­go­riach, byle tek­sty były różne. W obu nie ma li­mi­tu dol­ne­go.

W związ­ku z po­wyż­szym ter­min ogło­sze­nia wy­ni­ków mogą zo­stać prze­su­nię­te o około mie­siąc (do końca lipca 2024).

 

***

 

Na kra­wę­dzi poj­mo­wa­nia to forma po­śred­nia po­mię­dzy kon­kur­sem a na­bo­rem opo­wia­dań.

UWAGA: motyw prze­wod­ni w tej edy­cji jest inny od ty­tu­łu. Jaki? Patrz punkt 1 zasad :)

 

TŁO KON­KUR­SU

 

Nabór od­by­wa się w ra­mach pro­jek­tu Za­po­mnia­ne Sny (www.zapomnianesny.pl), w ra­mach któ­re­go od ja­kie­goś czasu po­wsta­ją ko­lej­ne an­to­lo­gie fan­ta­stycz­ne – z za­ło­że­nia krót­kich i ogól­no­do­stęp­nych na za­sa­dach cha­ri­ty­wa­re. Można je po­brać dar­mo­wo, ale czy­tel­ni­cy (jak rów­nież au­to­rzy) są za­chę­ca­ni do wspar­cia w za­mian celu cha­ry­ta­tyw­ne­go wska­za­ne­go w danej czę­ści.

 

W ak­tu­al­nej edy­cji za­chę­ca­my do wspar­cia sto­wa­rzy­sze­nia Mu­di­ta, które po­ma­ga ro­dzi­nom osób z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi, m.in. po­przez od­cią­ża­nie cza­so­we i pomoc psy­cho­lo­gicz­ną i praw­ną.

 

Stro­na sto­wa­rzy­sze­nia: https://stowarzyszeniemudita.pl

Ich FB to: https://www.facebook.com/stowarzyszeniemudita

 

Pro­jekt „Za­po­mnia­ne Sny” NIE jest czę­ścią Mu­di­ty, ale sto­wa­rzy­sze­nie wie o akcji i wy­ra­zi­ło na nią zgodę.

 

Same Za­po­mnia­ne Sny można śle­dzić m.in. na:

FB: https://www.facebook.com/ZapomnianeSny/

Insta: https://www.instagram.com/zapomnianesnypl/

Za­chę­cam do śle­dze­nia :-)

 

ZA­SA­DY:

 

1. Temat prze­wod­ni:

 

Od­kry­cia, wy­na­laz­ki, nie­zwy­kłe zna­le­zi­ska.

 

Mogą to być nowe tech­no­lo­gie, efek­ty pracy sza­lo­nych na­ukow­ców, od­na­le­zio­ne ar­te­fak­ty, stwo­rze­nie nowej for­mu­ły ma­gicz­nej lub al­che­micz­nej, od­kry­cie nie­zna­ne­go lądu lub pla­ne­ty, od­na­le­zie­nie obcej formy życia, itp. Do­pusz­czal­ne jest też nie tylko od­kry­cie/zna­le­zi­sko, ale np. dą­że­nie do niego lub prze­ciw­nie, próba utrzy­ma­nia go w ta­jem­ni­cy. A także np. Próba zro­zu­mie­nia isto­ty ja­kie­goś wcze­śniej opra­co­wa­ne­go „cze­goś”. Jeśli od­kry­cie nie­zwy­kłej wła­ści­wo­ści cze­goś bę­dzie nosić zna­mio­na od­kry­cia, też może zo­stać za­kwa­li­fi­ko­wa­ne. Od­kryć można też np. spi­sek, te­ma­tem po­krew­nym do od­kryć może być próba zro­zu­mie­nia tech­no­lo­gii, zja­wi­ska, czy na­tu­ry ja­kiejś isto­ty. Itp. Itd. Moż­li­wo­ści jest wiele.

 

Jed­no­cze­śnie triki w ro­dza­ju „bo­ha­ter wcho­dzi do baru Od­kry­cie” nie przej­dą (no chyba, że komuś uda się to po­łą­czyć z mo­ty­wem prze­wod­nim). Po­dob­nie nie, nie przej­dą triki typu „obu­dzi­łem się i od­kry­łem, że za­spa­łem”.

 

2. Wa­ru­nek nie­zbęd­ny

Opo­wia­da­nie musi po­sia­dać ele­ment fan­ta­stycz­ny. Nie musi być mocny, choć może.

 

3. Ga­tu­nek:

Do­wol­ny. SF, fan­ta­sy, hor­ror, weird, so­lar­punk, dys­to­pia, po­sta­po, cy­ber­punk, ste­am­punk, bli­ski za­sięg, co­kol­wiek.

 

4. Cha­ri­ty­wa­re:

Po­kon­kur­so­wy ebook bę­dzie do­stęp­ny na za­sa­dach cha­ri­ty­wa­re. Czyli w za­mian za roz­wa­że­nie do­bro­wol­nej do­ta­cji na rzecz wska­za­nej or­ga­ni­za­cji, w tym przy­pad­ku sto­wa­rzy­sze­nia Mu­di­ta. Ile, czy w ogóle, kiedy – to już każdy we wła­snym za­kre­sie roz­strzy­gnie.

 

5. Na­gro­dy:

Nie ma (ani żad­nych in­nych wy­na­gro­dzeń), to ini­cja­ty­wa in­ne­go typu. ALE. Ale pewną ko­rzy­ścią dla au­to­rów może być za­sięg an­to­lo­gii. Po­przed­nie tomy były po­bie­ra­ne w za­leż­no­ści od czę­ści przez 2500-4500 osób (dla zbio­rów opo­wia­dań, ko­mik­sy mniej).

 

6. Inne uwagi:

 

a) Zgła­szać można wy­łącz­nie tek­sty wcze­śniej ni­g­dzie nie­pu­bli­ko­wa­ne.

 

b) Opo­wia­da­nia muszą sta­no­wić nie­za­leż­ną ca­łość (jeśli autor roz­wi­ja ja­kieś uni­wer­sum, tekst może być jego frag­men­tem, ale z za­cho­wa­niem za­sa­dy nie­za­leż­no­ści i tylko pod wa­run­kiem, że autor ma pełne prawa do udzie­la­nia zgody na pu­bli­ka­cję tek­sów osa­dzo­nych w tym świe­cie).

 

c) Nie można zgła­szać fan­fi­ców.

 

7. Czas trwa­nia:

Tek­sty w obu ścież­kach można zgła­szać od 4 marca 2024 (włącz­nie)

Dla ścieżki A: do 24 marca 2024 (do pół­no­cy włącz­nie). Ostroż­nie z wy­sy­ła­niem na ostat­nią chwi­lę, gdyby in­ter­net przy­mu­li­ło ;-)

Dla ścieżki B: do 21 kwietnia 2024 (do północy włącznie, uwagi jak wyżej).

 

 

8. Ter­min wy­ni­ków:

Wstęp­nie pla­nu­je­my do końca czerw­ca lipca 2024 – ale za­strze­ga­my sobie prawo do po­śli­zgów i prze­su­nię­cia tego ter­mi­nu (wszy­scy je­ste­śmy ludź­mi, bar­dzo pro­si­my w razie czego o cier­pli­wość).

W razie czego po­in­for­mu­je­my za­rów­no tutaj (czyli na forum por­ta­lu Fantastyka.pl), jak i na FB Za­po­mnia­nych Snów.

 

9. Spo­so­by zgła­sza­nia tek­stów:

Kon­kurs prze­bie­ga dwoma dro­ga­mi: ścież­ką A i ścież­ką B.

Każdy autor może, choć nie musi, sko­rzy­stać z obu ście­żek, ale w po­je­dyn­czej z nich może za­mie­ścić mak­sy­mal­nie jedno opo­wia­da­nie. Czyli:

 

– jedno w ścież­ce A lub

 

– jedno w ścież­ce B lub

 

– po jed­nym w ścież­ce A i w ścież­ce B.

 

Opo­wia­da­nia muszą być różne, to nie może być „w ścież­ce B tro­chę inna wer­sja tego ze ścież­ki A”.

 

 

a) ZA­SA­DY ŚCIEŻ­KI A:

 

* Tekst w ścież­ce A musi być pu­bli­ko­wa­ny tu, na por­ta­lu Fantastyka.pl, ko­niecz­nie z ta­giem kon­kur­so­wym „Na kra­wę­dzi poj­mo­wa­nia” (przy do­da­wa­niu opo­wia­da­nia, nad polem na zwy­kłe tagi, jest pole tagów kon­kur­so­wych).

 

* Jeśli je­steś tu osobą nową, aby dodać opo­wia­da­nie, załóż konto, przejdź do dzia­łu „Opo­wia­da­nia” i klik­nij link „Na­pisz opo­wia­da­nie” (nad listą tek­stów).

 

* Dłu­gość tek­stów w ścież­ce A: do mak­sy­mal­nie 1000 słów nie li­cząc ty­tu­łu i przed­mo­wy. Dol­ne­go li­mi­tu brak.

 

* W for­mu­la­rzu do­da­wa­nia opo­wia­da­nia znaj­du­je się pole „przed­mo­wa”. Każde uczest­ni­czą­ce w kon­kur­sie opo­wia­da­nie po­win­no mieć tam wkle­jo­ny po­niż­szy tekst:

 

 

Opo­wia­da­nie uczest­ni­czy w kon­kur­sie „Na kra­wę­dzi poj­mo­wa­nia” pro­jek­tu Za­po­mnia­ne Sny: https://www.zapomnianesny.pl

 

Jeśli po­do­ba Ci się ta ini­cja­ty­wa, roz­waż da­ro­wi­znę na sto­wa­rzy­sze­nie Mu­di­ta: https://stowarzyszeniemudita.pl, które po­ma­ga ro­dzi­nom osób z nie­peł­no­spraw­no­ścia­mi.

 

 

----

I aby unik­nąć wąt­pli­wo­ści: wstaw­ka NIE jest wli­cza­na do li­mi­tu słów :)

----

 

b) ZA­SA­DY ŚCIEŻ­KI B:

 

* Dłu­gość tek­stów w ścież­ce B: do mak­sy­mal­nie 2000 słów nie li­cząc ty­tu­łu, pod­pi­su itp. Dol­ne­go li­mi­tu brak.

 

* Tek­sty na­le­ży nad­sy­łać w for­ma­cie DOC lub ODT na adres e-ma­il:

 

na­kra­we­dzi (w tym miej­scu wstaw małp­kę) ad­dons (w tym miej­scu wstaw krop­kę) pl

 

Wszyst­ko bez pol­skich zna­ków.

 

Wy­bacz­cie formę e-ma­ila, ale nie chciał­bym, żeby spam­bo­ty po­bra­ły, bo potem w skrzyn­ce lą­du­je wszyst­ko ;-)

 

Wy­ma­ga­nia tech­nicz­ne ścież­ki B:

 

– For­mat DOC lub ODT.

– For­ma­to­wa­nie do lewej.

– Czcion­ka arial 12.

– Wcię­cia 1 cm (i nie rób­cie ich ta­bu­la­to­rem…)

– In­ter­li­nia 1,5.

 

 

UWAGA! Jeśli prze­sył­ka do­trze, w ciągu 72 go­dzin otrzy­masz od nas po­twier­dze­nie. Jeśli go nie ma – sprawdź an­ty­spam. Jeśli tam tez nie ma – pró­buj po­now­nie lub skon­tak­tuj się za po­śred­nic­twem wia­do­mo­ści pry­wat­nej na FB lub tu, na por­ta­lu.

 

SPO­SÓB LI­CZE­NIA WY­RA­ZÓW:

Spraw­dza­my w Li­bre­Of­fi­ce.

Dla unik­nię­cia wąt­pli­wo­ści: jeśli komuś z ja­kie­goś po­wo­du pro­gram po­li­czy gwiazd­ki, myśl­ni­ki itp., to spo­koj­nie – nie będę ich uwzględ­niać i w razie czego spraw­dzę, czy bez nich wszyst­ko się zga­dza.

 

A CO JAK JUŻ WY­GRAM?”

Osoby, które za­kwa­li­fi­ku­ją się do an­to­lo­gii otrzy­mu­ją w ciągu dwóch ty­go­dni od wy­ni­ków do­dat­ko­we in­for­ma­cje. W przy­pad­ku ścież­ki B na maila (pro­szę w tym cza­sie o spraw­dza­nie fol­de­ru ze spa­mem na wy­pa­dek, gdyby in­for­ma­cja utknę­ła wła­śnie tam), w przy­pad­ku ścież­ki A na priv w por­ta­lo­wym sys­te­mie wia­do­mo­ści pry­wat­nych).

 

CO POTEM?

Potem ko­rek­ty i inne takie. Zna­czy cier­pli­wość bę­dzie wska­za­na :-)

 

JURY

Ja (wilk-zi­mo­wy), Geist i Yan­tri.

 

ILE TEK­STÓW DO AN­TO­LO­GII?

Ce­lu­je­my w oko­li­ce 20-25, w tym 5-10 ze ścież­ki A, przy czym za­strze­ga­my sobie prawo mo­dy­fi­ka­cji tych za­kre­sów w za­leż­no­ści od oceny zgło­szeń. Oprócz tego ju­ro­rzy być może do­rzu­cą coś od sie­bie, być może też znaj­dzie się coś do­dat­ko­wo poza na­bo­rem.

 

INNE UWAGI:

 

* W miarę moż­li­wo­ści sta­raj­cie się nie sto­so­wać me­ga­aka­pi­tów na 1000 zna­ków. Cza­sa­mi ma to uza­sad­nie­nie, ale czę­sto utrud­nia płyn­ność czy­ta­nia.

 

* Nie­ste­ty tym razem nie je­ste­śmy w sta­nie obie­cać ko­men­ta­rzy po­kon­kur­so­wych dla uczest­ni­ków.

 

* Ty­tu­ło­wa­nie opo­wia­da­nia nazwą kon­kur­su jest bar­dzo złym po­my­słem.

 

* W trak­cie kon­kur­su do­pusz­czal­ne są po­praw­ki li­te­ró­wek, in­ter­punk­cji i tym po­dob­nej ko­sme­ty­ki. Na­to­miast za­bro­nio­ne są po­waż­ne zmia­ny, np. fa­bu­ły. Czyli: po­ście­ra­nie kurzu tak, prze­me­blo­wa­nie nie. Pa­mię­taj­cie, że ju­ro­rzy oce­nia­ją treść za­sta­ną (i żaden z ju­ro­rów nie ma obo­wiąz­ku in­for­mo­wać, że już prze­czy­tał, choć może to zro­bić). Jeśli w trak­cie obrad wyj­dzie, że ju­ro­rzy prze­czy­ta­li inne wer­sje hi­sto­rii, to się mogą wku­rzyć (a co gor­sza, może to być po­wo­dem wy­klu­cze­nia tek­stu).

 

* Co praw­da to nabór opo­wia­dań, ale jeśli ktoś lubi eks­pe­ry­men­to­wać z formą, to jest to do­pusz­czal­ne. Czyli oprócz „kla­sycz­nej” formy można też pró­bo­wać np. z tek­sta­mi w for­mie „li­stów”, pa­mięt­ni­ka itp.

 

Rady dla osób spoza forum uczest­ni­czą­cych w ścież­ce A:

 

* Na por­ta­lu pa­nu­je nie­pi­sa­na za­sa­da, że warto jak­kol­wiek (choć­by krót­ko) od­po­wia­dać na ko­men­ta­rze in­nych osób. Lu­dzie lubią wie­dzieć, że ktoś czyta co sądzą o tek­ście.

 

* Jeśli ko­men­ta­rze są kry­tycz­ne, nie zna­czy to, że jury też bę­dzie kry­tycz­ne (i od­wrot­nie, ko­men­ta­rze ra­do­sne też mogą się minąć z wer­dyk­tem jury). Dla­te­go pro­szę, nie usu­waj­cie tek­stów tylko dla­te­go, że komuś się nie spodo­ba.

 

* Jeśli li­czy­cie na wię­cej ko­men­ta­rzy użyt­kow­ni­ków/kon­ku­ren­tów/in­nych osób, ko­men­tuj­cie też opo­wia­da­nia in­nych au­to­rów. Naj­le­piej me­ry­to­rycz­nie :-)

 

* No i nie za­po­mnij­cie o tagu kon­kur­so­wym :)

 

Inne spra­wy:

 

Q: Mam 1010 słów, co teraz?

A: Za­pra­szam do ścież­ki B.

 

Q: Mam 2010 słów, co teraz?

A: Za­pra­szam do prze­re­da­go­wa­nia tek­stu w taki spo­sób, żeby mie­ścił się w li­mi­cie.

 

Q: Ale po co ścież­ka B?

A: Żeby w an­to­lo­gii było coś ab­so­lut­nie pre­mie­ro­we­go. Poza tym faj­nie przy­cią­gnąć osoby, które mają obawy przed kry­ty­ką. Z dru­giej stro­ny ścież­ka A jest świet­na do od­blo­ko­wa­nia twór­cze­go – warto więc ko­rzy­stać z obu.

 

Q: Czy tekst musi na­wią­zy­wać do celu akcji?

A: Ab­so­lut­nie nie musi. W po­przed­niej edy­cji na­wią­zy­wa­ła zde­cy­do­wa­na mniej­szość.

 

Q: Czy można be­to­wać?

A: Tak. Ale tu proś­ba o do­ko­na­nie uczci­wej sa­mo­oce­ny, czy jeśli w wy­ni­ku be­to­wa­nia do­szło do głęb­szych zmian w tre­ści, to czy były one efek­tem wła­snej pracy na bazie su­ge­stii (wtedy wy­pa­da­ło­by takim oso­bom po­dzię­ko­wać w przed­mo­wie) czy też skala wspól­nej pracy nie za­ha­cza przy­pad­kiem o współ­au­tor­stwo (mówię tu o sy­tu­acjach, gdy ktoś de facto prze­pi­sze spore par­tie tek­stu, nie je­stem prze­ciw­ni­kiem be­to­wa­nia jako ta­kie­go).

 

NA KO­NIEC

 

„Za­po­mnia­ne Sny” do­ce­lo­wo mają tra­fiać do osób bar­dzo róż­nych, co bę­dzie brane pod uwagę przy se­lek­cji tek­stów. Wła­śnie dla­te­go w jury jest osoba spoza por­ta­lu, a cały skład uwzględ­nia osoby róż­nych po­dej­ściach do tek­stów. Druga ważna rzecz – ce­nio­ne są po­my­sły i kli­mat.

 

Post Scrip­tum

 

No i jak za­su­ge­ro­wa­łem wcze­śniej, za­chę­cam do po­lu­bie­nia pro­fi­lu FB Za­po­mnia­nych Snów (na Insta też je­ste­śmy). A także do lek­tu­ry wcze­śniej­szych zbio­rów opo­wia­dań czy na nasze ko­mik­sy :)

 

PUBLICYSTYKA

 

Orbitowski – tradycyjnie na plus, choć wydaje mi się, ze tym razem ocierając się o zbędny spoiler.

“Zaskoczyć samego siebie” – trochę musiało tego wywiadu minąć, zanim można się było zorientować, kim jest rozmówca. Ciekawie, choć dopiero od któregoś momentu.

“Homo sapiens magicae” – temat ciekawy, realizacja… No, od pierwszej części, tej z zeszłego miesiąca, odpadłem. Bo owszem, tematyka spoko, mnie interesuje, ale nieco za dużo było tam odpływania w kierunki niedookreślone typu “a kiedyś byłem na takim polu”. Może jdnak jeszcze sięgnę po drugą część.

“Popkulturowe voodoo” – dobry tekst. No i dobrze, że “Wąż i tęcza” wspomniane, bo to dobry film.

“Siedem grzechów fantastycznych religii” – Ola Klęczar bardzo fajnie podsumowała, jak z jednej strony łatwo o sztampę, a z drugiej jak dobrzy autorzy nawet ze sztampy sporo mogą wydobyć rzeczy wartych uwagi.

 

OPOWIADANIA POLSKIE

 

“Konwent fantastyczy” – autor ma dobre słownictwo, co zwykle jest sporym atutem w opowiadaniach. No ale co z tego, gdy tekst nie dość, że przegadany, to na dodatek niemożebnie nudny. Co ciekawe, chyba sam autor zdaje sobie z tego sprawę, bo opis wrażeń z opowieści pilotów wydaje się tu takim mruganiem okiem: “patrz, czytelniku, bohater przeżywa to samo, co ty”. Szkoda, bo Miszczak naprawdę potrafi lepiej.

“W ostatnim roku wojny” – dobry tekst. Co ciekawe, mam odwrotne wrażenia, niż Nazgul. W moim odczuciu właśnie druga połowa tekstu, choć rozciągnięta, nadawała sporo klimatu. I właśnie szczególnie końcówka, z wzmianką o “ostatniej możliwej chwili” robiła tu naprawdę sporo. Dobry test.

“Kwiaty dla Huitzilopochtli” – odpadłem od tej lektury.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Jego najjaśniejsza wysokość” – sięganie po klasykę jest ok, ale warto jednak trochę selekcjonować. Bo jednak sądzę, że wśród tekstów sprzed 100 lat można trafić na rzeczy lepsze i bardziej klimatyczne. Publikowany dwa miesiące temu “Gryf” bronił się w tym kontekście, “Szlam sprzed miesiąca” w mniejszym stopniu, ale też. “Jego najjaśniejsza wysokość” nie broni się wcale, nawet jeśli żarcik w połowie (”upadłem”) pozwala się zaśmiać. Za dużo formaliny w tym opowiadaniu.

“Nie samym chlebem” – nie jestem w docelowej grupie wiekowej, więc trudno mi oceniać ten tekst. Ale dobrze, że NF sięga tez po opowiadania skierowane do młodszych odbiorców, bo jednak to też czytelnicy.

“Życie Marii i Olgi” – dobry tekst, sprawnie napisany i sprawnie przetłumaczony. I tak nawiasem interpretuję go zupełnie inaczej niż przedmówcy. Ja tu nie widzę “skrętu w stronę konserwatyzmu”, raczej ostrzeżenie, że gdy pojawiają się “dwie strony”, po obu stronach są tendencje do konserwatyzmu, a konstruktywne okazuje się “coś pośrodku”. I – co cenne – autorka bardzo fajnie pokazuje do końca niepewność bohaterki. Nie ma tu żadnych olśnień, są bardzo ludzkie wahania.

Zastanawia mnie natomiast inna rzecz w tym tekście, ale to już temat na inną dyskusję.

 

BTW, kiedyś już to zasugerowałem, ale podsunę pomysł ponownie: skoro oryginalne tytuły są pisane tuż pod przetłumaczonymi, może i nazwiska tłumaczy warto wrzucać właśnie n początku, a nie na samym końcu? :)

 

KOMIKS

 

Lil i Put tym razem może nie jakoś szczególnie zabawnie, za to bardzo ładny hołd dla “Zdradzonej czarodziejki” :) 

 

Dziękuję, Tarnino, za “carrambę”, bo to tu inaczej chyba odpowiedzieć nie można było :D

 

A zwyczaj prezentów pod drzewkiem w okolicach przesilenia zimowego cos mówi? ;-)

 

“u Słowian choinki nie było” – zależy, co rozumiesz przez choinkę. Bo w niektórych regionach Słowianie praktykowali w przesilenie np. pozostawienie pod drzewami żywności dla dzikich zwierząt. Niby nie strojenie drzewa, ale jakoś tak znajomo to dźwięczy.

A ogólnie to #teamTarnina

 

I to nie był drobny druczek. Mało tego, to jest część regulaminu dotycząca nagród, a więc ta, którą wiele osób czyta w pierwszej kolejności.

 

Edit:

Miałeś z nimi jakiś kontakt? 

Dałeś aż nadto wskazówek: czasopismo z innej tematyki, opowiadanie z konkursu, publikacja opowiadań w środku roku :)

 

 

Trochę mnie to zdziwiło bo byłem pewny, że trzeba załatwić przedtem wszystkie kwestie prawne, a tu nic nie podpisaliśmy

Strzelam w ciemno, że może chodzić o Uranię (a już po tym strzale w ciemno widzę cytowany przez Ciebie fragment regulaminu, wiec nawet na pewno). Jeśli tak, to zgłaszając się do konkursu akceptowałeś regulamin, w tym paragrafy 6 i 7, więc zgodę na publikację już udzieliłeś. Bo czytałeś przed wysłaniem zgłoszenia, prawda? ;P

Natomiast to oczywiście nie wyjaśnia opóźnień.

 

To żeby nie było, że tylko siebie samych tu polecamy, z osób, które swego czasu były aktywne, ale aktualnie rzadziej bywających na portalu (więc mogą ten wątek przegapić), warci polecenia są LanaVallen i Szyszkowy Dziadek.

 

Jeżeli to traktujemy w ten sposób, to w czasie, gdy obawiały się drukarnie, cieszyli się programiści i dostawcy usług w chmurze, więc bilans obaw i nadziei był raczej wyrównany.

Nie obawiano się ebooków (bo to przecież też produkt, na którym się zarabia), tylko niekontrolowanego kopiowania ebooków. Z audiobookami podobnie, natomiast gdyby sprzedaż wzrosła, to dla kogo by to było obawą?

 

Gratulacje! Oby się trafiały same świetne opowieści :-)

 

 

Przy okazji przepraszam osoby, które na mnie głosowały, że tak późno zrezygnowałem.

 

PUBLICYSTYKA

 

Zacznę od tradycyjnego pochwalenia felietonu Orbitowskiego. Wraz z tekstami Oli Klęczar mamy tu trzon działu publicystyki.

Recenzja “Luthera Strode” zachęciła. “Burton i Cyb” przypomniał tę opowieść :)

Wywiad z Szamałkiem – baaaardzo zachęcił do lektury. I zainspirował do paru rzeczy związanych z własnym pisaniem.

Recenzje “Iluminacji” i “Kwaidana” ciekawie napisane, zwłaszcza ta druga.

“Jak zrobić film SF na milion złotych” – o, to jest dobry wywiad, pokazujący i film, i sposób myślenia twórców, i tematy poboczne. Właśnie takie wywiady lubię.

“Jeśli jesiennym wieczorem…” – odpadłem. Treść i tematyka ok (moim zdaniem obyczajowa wrażliwosć jest warta poruszenia, chociażby dlatego, że stanowi kontrast do sposobu, w jaki ją przedstawiano kilka dekad temu), ale całość napisana bez planu, bez składu, a szkoda, bo sprawa ciekawa. Kilka lat temu był w NF inny artykuł o Doktorze Who i można było się z niego dowiedzieć więcej w bardziej przystępny sposób.

“Religia nowej ery” – fajny tekst :-) Ale że tak bez wzmianki o discordianizmie, Latającym Potworze Spaghetti (i perturbacjach wokół rejestracji związku wyznaniowego w Polsce) i Niewidzialnym Różowym Jednorożcu? ;-) 

 

OPOWIADANIA POLSKIE

 

Cacuszko – hm, mam mocne odczucie, że to jest fragment. Taki, który stosunkowo łatwo było przerobić w niezależne opowiadanie, osadzone w szerszym świecie, ale… z jakiegoś powodu autorka tego nie zrobiła. Może się mylę, jednak z tego co widzę powyżej, Staruch ma podobne odczucie – a przecież częściej różnimy się w odbiorze tekstów, wiec coś tu jest na rzeczy. A w moim przypadku jest jeszcze i tak, ze ja ogólnie lubię sytuacje, gdy czuję, ze świat wyobrażony przez autorów jest szerszy od tego bezpośrednio w zdaniach, a zakończenia pozostają otwarte. Tylko właśnie – czy, innym jest historia z otwartym zakończeniem osadzona w szerszym świecie, a czym innym jest wyrywek historii, nawet nie scena, a coś, gdzie czuć, ze brakuje jakiegoś kawałka kontekstu.

“Ostatni android, pierwszy człowiek” – fajny pomysł, ale niestety realizacja trochę rpzegadana, a trochę pozbawiona napięcia, jakie można było zbudować wokół przedmiotu, który wniósł zamieszanie. Nawiasem mówiąc, skojarzyło mi się opowiadanie portalowego Marasa “Trzeba czekać” – inne w szczegółach, podobne w najważniejszym elemencie, a zrealizowane lepiej.

“Ludzie o napędzie słonecznym” – ciekawy pomysł, sprawnie prowadzone. Czegoś zabrakło w końcówce, ale generalnie mocno na plus.

 

OPOWIADANIA ZAGRANICZNE

 

“Królestwo czerwia” – w porównaniu z poprzednim tekstem Clarka Smitha tu słabiej, w tym o mieście w górach czuć było napięcie, tu mamy raczej starą opowieść. Jest w porządku, fajnie, ze się pokazuje dawnych twórców, ale chyba rzecz do dawkowania.

“Odbój” – nie. Tzn. z pomysłu można było niejedno wycisnąć (w stylu Dicka lub w stylu Williama Tenna), sama końcówka też swoje robi, ale przegadanie zarówno w sensie długości, jak i stylu samego w sobie to niweczy. Efekt jest taki, że potencjał pomysłu na finał został zmarnowany.

“Powiedzieć pszczołami” – początek nieco oporny, ale tekst jako całość dobry, z przesłaniem, dający do myślenia.

“Gryf i wikariusz” – oooo, to mi się bardzo podobało. Swoją drogą w ogóle nie czuć upływu czasu od powstania tego tekstu, co bardzo dobrze świadczy o autorze (albo o tłumaczu)). W każdym razie dobry wybór, że ten tekst się tu zjawił :)

“Pora szkła, pora żelaza” – jak dla mnie jeden z najlepszych tekstów tego roku. Naprawdę świetny, mocny, tnący po emocjach, mający przekaz, coś burzący i coś budujący. Brawa za wybór tekstu i oby więcej tej autorki!

 

KOMIKS

 

“Lil i Put” w porównaniu do ubiegłych miesięcy wyraźnie skoczył w górę i uśmiechnął mocno :-)

 

No to przybywam z wieściami:

Po dwóch miesiącach z niewielkim hakiem liczba pobierających przekroczyła 4500 :-)

 

Imladris 2023

Kraków, XLII Liceum Ogólnokształcące, ul. Studencka 13

25-27.11.2023

 

Strona konwentu: https://www.imladris.in

 

Wydarzenie na FB:  https://www.facebook.com/events/282866017924448/

 

Prelekcje, panele i warsztaty, w które zamieszani są portalowicze:

 

PIĄTEK 24.11.2023

 

18.00, sala 13:

Istvan

Epidemie przyszłości – co kryje w zanadrzu natura?

 

19.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Drakaina i Ocha

Czy Kuba Rozpruwacz może być dobry?

 

21.00, sala 2:

Drakaina

Napoleon nie bał się kotów! czyli obalanie mitów o Cesarzu Francuzów

 

SOBOTA 25.11.2023

 

11.00, sala 15:

Istvan

Panspermia: czy człowiek to tylko ziemski gatunek?

 

12.00, sala 2:

wilk zimowy

#fantastyka.robi.dobro, czyli projekt Zapomniane Sny

 

12.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Cobold i Drakaina

Jak pisać fantastykę historyczną

 

13.00, sala 2:

Ninedin

Pieśń-stworzenie. Orfeusz dawniej i dziś [13+]

 

14.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Drakaina

Rozmowa o konwencjach literackich oczami sadystów

 

15.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Ninedin

Mesjanizm w fantastyce – czy bohater-zbawca nadal jest na czasie?

 

16.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Drakaina i Ocha

Najczęściej popełniane błędy na początku pisarskiej drogi

 

19.00, sala 7:

Warsztaty, wśród prowadzących Ocha i Drakaina

Warsztaty literackie Sekcji Literackiej Protoposty Krakowskiej Sieci Fantastyki

 

20.00, salam 10

Istvan

Dojrzałe wizje kontaktu w literaturze SF

 

 

NIEDZIELA, 26.11.2023

 

11.00, sala 9:

Warsztaty, prowadzi Drakaina

W poszukiwaniu (nie)idealnego narratora. Tajniki narracji spersonalizowanej

 

11.00, sala 10:

Panel, wśród uczestników Istvan

Gdzie przyszłość spotyka przeszłość

 

12.00, sala 7:

Panel, wśród uczestników Ninedin

Fantastyka na uczelni

 

13.00, sala 10:

Panel, wśród uczestników Drakaina i Ninedin

Złoto Gór Szarych, czyli trzy dekady z Pirogiem [13+]

 

14.00, sala 7:

Ninedin

Granice mojego języka, granice mojego świata. Lingwistyka w science fiction [13+]

 

14.00, sala 2:

Drakaina

Kto się boi masonerii? Krótkie wprowadzenie w historię "stowarzyszeń tajemnych"

 

15.00, sala 2:

Drakaina

Nie tylko wiktorianizm czyli o tym, że XIX wiek nie był nudny

 

Dzięki, Silverze!

 

Dzięki też Staruchu!

 

Co do uwag, zacznę od najprostszej :) Z grodziami zapewne masz rację, mój błąd, powinienem sprawdzić na etapie pisania.

Z kolei z grawitacją – w tekście pada wzmianka o przewodach asekuracyjnych. Zastanawiałem się nawet, czy ją później powtórzyć, ale uznałem, że ich obecność została już zasygnalizowana – być może niesłusznie. Niemniej ta grawitacja cały czas była na względzie, stąd np. pojawiają się metalowe płyty do “trzymania się” powierzchni elektromagnesami. A drabinki? W miejscu, gdzie się znajdują, mogą być wygodniejsze od uchwytów ze względu na lepszą możliwość kontroli szybkości poruszania.

 

[Uwaga, akapit z potencjalnym spoilerem]

Na koniec rzecz najtrudniejsza – “akcyjność”. Tu przyznam, ze sam miałem problem. Bo o ile początku będę bronić (właśnie dlatego, ze to nie film i pierwsze, czego można się spodziewać, to wypadku/błędu ludzkiego), to później już miałem problem. Próbowałem rozmową załogi naprowadzić na nastój wypadkowej między naukową ciekawością, a świadomością, że jeśli odlecą, a sprawą zajmie się “inna strona”, może to być jeszcze groźniejsze. Przyjmuję jednak z pochyloną głową, że ten element widocznie mi nie wyszedł, skoro pojawiło się odczucie w drugą stronę.

[koniec potencjalnego spoilera]

 

Dzięki wszystkim :) Publikacja publikacją, ale mam nadzieję, że czytelniczo się spodoba :)

Dobra, to Absurdalna (na Dworcowej 3), godz. 18.00

Gdyby coś się zmieniało na ostatnią chwilę (np. z powodu braku miejsca), będzie edytowany pierwszy post.

Rozpoznawczo moze pomóc egzemplarz Nowej Fantastyki

Nowa Fantastyka