Profil użytkownika


komentarze: 5694, w dziale opowiadań: 2512, opowiadania: 697

Ostatnie sto komentarzy

@Holly

Za tydzień będzie koncert życzeń. 

Teraz już playlista zamknięta, ale gdybyś posłała swoją propozycję na maila: strych@interia.pl lub strych@proradio.pl to jest szansa, że 25 czerwca ją usłyszysz w Hałasach (chyba że to będzie Zenek albo hip hop, to wtedy nie ;))

 

PS. Była kiedyś cała audycja (a nawet dwie) z utworami które wybrała Tarnina :D

Była też (i też chyba dwie) z kawałkami polecanymi przez Bruce.

Warto!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Czasem trzeba wyjść poza swoją strefę komfortu, prawda? Wobec tego zapraszam Państwa na dzisiejszą audycję, w której pojawią się utwory spoza mojej muzycznej "bańki". Do usłyszenia o 19:00 w ProRadio!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Raczej syntezatory były, gitar maluśko.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Z zakurzonej Strychowej płyty zagrali dziś:

1 Psychedelic Furs – The Ghost In You

2 Spandau Ballet – How Many Lies

3 Fashion – Eye Talk

4 Til Tuesday – Voices Carry

5 T.X.T. – Girls Got A Brand New Toy

6 Men At Work – Overkill

7 Adam Ant – Goody Two Shoes

8 Fiction Factory – (Fells Like) Heaven

9 Alterd Images – Happy Birthday

10 After The fire – Der Kommissar

11 New Musik – Living By Numbers

12 Freur – Doot-Doot

13 Psychedelic Furs – Sister Europe

14 The Romantics – Talking In Your Sleep

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Zapraszam na powrót do muzyki lat osiemdziesiątych. Nie tej najbardziej znanej, mocno już zakurzonej, ale przecież ciekawej. Do usłyszenia o 19:00 w ProRadio!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Był miesiąc maj, szumiał gaj…

Choć ja wolę, gdy szeleszczą przewracane strony. Na przykład najnowszego numeru „Nowej Fantastyki”.

 

A w nim po polsku.

„By żyć, wciąż biegnę” Tomasza Kołodziejczaka – wciągnął mnie ten tekst. Bardzo staroszkolny, więc pewnie dlatego ujął mnie za serce. Ciekawa historia ciekawie opowiedziana. Zarzut mam tylko jeden – jak już wysyłamy w Kosmos ludzi, to nie opracowaliśmy technologii, która pozwala im wyprodukować dowolne części zamienne do używanego sprzętu? Coś mi tu zgrzyta! Tym niemniej na pewno zaopatrzę się we wznowienia tekstów Kołodziejczaka, o których poinformowała mnie sieć.

„Nowa ścieżka” Adama Ciszewskiego – tekst krótki, co już mnie nastawiło pozytywnie. Ciekawie się rozwija i… kończy jakoś nijako. Według mnie para poszła w gwizdek, niestety.

„Korsarka Morza Traw” Huberta Jana Beresia – technofantasy? Bardzo interesujący świat, ale znowu: zakończenie mi nie podeszło. Tym niemniej – wyróżnienie zasłużone!

 

A po zagranicznemu.

„Przedmowa do Niefortunnych losów formularza A-37, Stanislao Lem” Sofii Rhei – opowiadanie nieporozumienie. Żeby pisać takie teksty, trzeba mieć jednak coś do powiedzenia. Tutaj jest kilka nawiązań, które miały chyba zrobić robotę. Tak się nie stało, co czyni to opko bełkotliwym i niepotrzebnym. Nawet nawiązanie do Lema nie pomaga. Ba, ono szkodzi, bo Mistrz wiedział jak się pisze o dziełach nieistniejących. Pani Rhei tego nie potrafi!

„Żyjąc na skraju mroku” Garetha D Jonesa – z tym opowiadaniem mam pewien problem. Bo choć ciekawie opowiedziane, to jednak traktuję je jako luźny zbiór pomysłów, niespecjalnie ze sobą połączonych. Potwory? Dziura? Po co i dlaczego istnieją? Dałoby się ten tekst opowiedzieć bez tych niczego nie wnoszących fajerwerków.

„Pechowy felczer i kierowniczka stacji” Thoraiyi Dyer – ten tekst wciągnął mnie podobnie jak opko Kołodziejczaka, bo bazują na (prawie) tym samym pomyśle. Bardzo dobre opowiadanie!

„Jesienna piosenka” Maura Bennici – powtórka z rozrywki, ale przeczytałem bez bólu. Kolejna wariacja na temat zagłady naszego świata. Było wiele razy, a że nic nowego w tym tekście nie dostrzegłem, to szybko zapomnę.

 

W publicystyce najbardziej zaciekawił mnie artykuł Kamila Muzyki o kosmicznych śmieciach. Ludzie to straszni śmieciarze! Do tego interesujący wywiad z Natalie Holt, chyba nawet pogrzebię w sieci, żeby posłuchać. Choć generalnie muzyka filmowa sensu stricte nieco mnie nuży. Za to przeskanowałem tylko wywiad z Marcinem Rusteckim, bo komiksy i ich rynek to dla mnie terra incognita

Do felietonów już się tak przyzwyczaiłem, że traktuję je jak oczywisty, wartościowy wkład w pismo. Brawa, Panowie i Panie!

 

Literówek – 7, z czego 6 przypadka na tekst Kołodziejczaka. W którym oprócz tego bije w oczy „odwrócił się do tylu”. Za to w opku Beresia kur „pałaszuje krzewy czerwonych owoców” – krzewy, a nie tylko owoce?

PS. @Nazgul – z ilustracji wybieram tę autorstwa Marcina Kułakowskiego (str. 21).

PS2. No i okładkę bezwarunkowo należy pochwalić!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Who??

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Historycznie dla maturzystów grali dziś:

1 Testament – Code Of Hammurabi

2 Edguy – Pharaoh

3 Saxon – Kubla Khan And The Merchant Of Venice

4 Benny Goodman – Christopher Columbus

5 Alestorm – Magellan's Expedition

6 Judas Priest – Nostradamus

7 Malchus – Sybir

8 Saxon – The Secret Of The Flight

9 Sabaton – 40:1

10 1One – Squadron 303

11 Lao Che – Godzina W

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Maj już na pełnej, a kasztany dalej kwitną. Toteż dziś kolejna powtórka dla maturzystów. Po języku polskim kolej na historię. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Oczywiście – to ja dziękuję :)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Na dziś wybrali Państwo:

1 Roy Orbison – I Drove All Night (Bruce)

2 Scorpions – We'll Burn The Sky (Tomek S.)

3 Poets Of The Fall – Passion Covers Everything (Trefniś)

4 Kiss – Sure Know Something (Sailinger)

5 Polyphia – Ego Death (X)

6 Last Breath – Nostalgia (Last Breath)

7 Running Wild – Branded And Exiled (Metalowy Troll)

8 HIM– Wicked Game (Kaśka)

9 Punched Orange – Torn (Lidka)

10 Simple Minds – Don't You (Forget About Me) (Karolina)

11 Procol Harum – A Salty Dog (Bruce)

12 Gerard Presgurvic – Les Rois du monde (Staruch)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

:D :D :D

Proszę się nie przezywać!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Oczywiście Pani się pojawi.

A raczej – Pani typy muzyczne :)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Skoro to ostatni dzień kwietnia, to nieuchronnie zbliża się koncert życzeń. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

:D :D :D

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Znaczy – polecasz nauczycielom jako materiał pomocniczy wink?

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

O ile jakiś maturzysta tego w ogóle posłucha laugh

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Powtórkę przedmaturalną z języka polskiego zapewnili dziś:

1 Anawa – Człowiek miarą wszechrzeczy

2 Therion – Hades And Elysium

3 Stasiuk & Haydamaky – Stepy akermańskie

4 Marek Grechuta – Niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi

5 Closterkeller – Po to właśnie

6 Kombi – Dzwon za poległych

7 Marek Grechuta – Piosenka

8 Metallica – Welcome Home (Sanitarium)

9 Iron Maiden – To Tame A Land

10 dylan.pl – W szarych pętach dżdżu

11 Rolling Stones – Sympathy For The Devil

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Czy kasztany już zakwitły? Bo egzamin dojrzałości zbliża się nieubłaganie. Postanowiłem maturzystom nieco pomóc, więc dziś wybrzmią piosenki oparte na dziełach literackich. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Aż tak to nie było ;)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Ładnie grali dziś :

1 Tears For Fears – Mad World

2 Air – Talisman

3 Alison Moyet – A Guy Like You

4 Flying Pickets – Billie Jean

5 Dżamble – Wymyśliłem ciebie

6 Matt Dusk & Margaret – Girl From Ipanema

7 Queen + Paul Rodgers – Some Things That Glitter

8 Night Flight Orchestra – Stewardess, Empress, Hot Mess (And The Captain Of Pain)

9 Grand Funk Railroad – Heartbreaker

10 Linda Ronstadt – Try Me Again

11 Barclay James Harvest – Child Of The Universe

12 Mr Big – Wild World

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Wiosna za progiem, humory dopisują, więc i ja ich nie zepsuję. Dziś relaksacyjnie godzina piosenek, które są po prostu ładne. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

O Śląsku (i nie tylko) lat 70tych śpiewali:

1 Breakout – Rzeka dzieciństwa

2 Dwa Plus Jeden – Zielona droga

3 Marek Grechuta – Ocalić od zapomnienia

4 Anna Jantar – Tyle słońca w całym mieście

5 Jacek Lech – Dwadzieścia lat, a może mniej

6 Jerzy Połomski – Bo z dziewczynami

7 Breakout – Poszłabym za tobą

8 Skaldowie – Księżyc we włosy

9 Partita – Mamy tylko siebie

10 Dwa Plus Jeden – Chodź pomaluj mój świat

11 Homo Homini – Tobie Karolino

12 Chór im. Aleksandrowa – Kalinka

13 Tadeusz Chyła – Ballada o cysorzu

14 Maryla Rodowicz – Football, football

15 Marek Grechuta – Dni, których nie znamy

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Za sprawą pewnego serialu muzycznie cofniemy się dziś na Strychu do polskich lat siedemdziesiątych. Będzie niezwykle różnorodnie! Zapraszam na 19:00 do ProRadia

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Na dziś z zakurzonego Strychu wybrałem dla Państwa:

1 Alison Moyet – Mary, Don't Keep Me Waiting

2 Battle Beast – Blood Of Heroes

3 3 – Chains

4 Bokka – Paper Love

5 Gogol Bordello – Strange Uncles From Abroad

6 Live – Unsheathed

7 Darkness – Rock And Roll Party Cowboy

8 Turisas – The Land Of Hope And Glory

9 Cockney Rebel – Singular Band

10 Prince – Letitgo

11 Olaf Deriglasoff – Kosmodres

12 Clint Eastwood – Don't Fence Me In

13 Scars – Just Can't Let You Go

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Nadszedł kwiecień. Wcale nieśmieszny. Ani tu, ani tam.

A na dodatek w najnowszym numerze NF skąpo. Przynajmniej liczebnie.

 

Po polsku dwa… teksty. Bo przecież nie opowiadania.

Na pierwszy ogień poszedł fragment powieści „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciecha Chmielarza – z reguły fragmentów nie czytam. Tym razem zrobiłem wyjątek, bo przeczuwałem, że książki nie kupię. I słusznie!

Nie jest to całkiem zła proza. Za to „nowoczesna” (czyli nie lubię). Miks „podostrzonej” obyczajówki (czyli ludzie z megaproblemami) z grozą, ale która jest w załączonym fragmencie ledwie zaznaczona.

Nie było tu nic, co zachęciłoby mnie do dalszej lektury. Po prostu nie jestem „targetem”.

„Jak zrobić niespodziankę Wszechwiedzącemu” Grzegorza Janusza – to też nie opowiadanie, a 20 szortów. Tu również nie jestem „targetem”. Nigdy nie byłem fanem Autora, bo pomnę, że jego króciaki już się w NF pojawiały. Dla mnie szort musie mieć pomysł, puentę. Tu są takie chyba trzy. Reszta to takie teksty gumodożuciapodobne.

 

Tekstów zagranicznych też tylko dwa.

„Kalijuga. Projekt „Sziwa”” Henry’ego Liona Oldiego – czyli domknięcie tryptyku wojenno-hinduskiego. Nie ma takiej mocy rażenia jak poprzednie teksty, ale lubię, jak Autor (a raczej Autorzy) domyka historię. A że zakończenie porządne, to kręcił nosem nie będę na powtarzalność fabuły.

„Pałac zakrzywionego zwierciadła” Momira Iseni – i kiedy już myślałem, że nie znajdę w tym numerze nic dla mnie, pojawił się tekst fantasy (nie lubię). I zauroczył mnie, bo to fantasy bajkowe, rodem z „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, podkręcone o dość współczesne, nienachalne motywy. Bardzo dobre opowiadanie, a że na bezrybiu… to i bezapelacyjnie Tekst Numeru.

 

A w publicystyce?

Spodobał mi się wywiad z Darickiem Robertsonem, artystą komiksowym, jak o nim stoi napisane. Widać że, przeprowadzający wywiad Julian Jeliński i sam Artysta mieli frajdę z rozmowy ze sobą, bo circa tylko połowa wywiadu jest na tematy merytoryczne, a reszta to tematy… luźne, że tak powiem. Mnie się podobało.

Zaciekawił mnie artykuł Tomasza Węckiego o zmianie modelu społeczeństwa wskutek panoszenia się SI. Nigdy tak na ten temat nie patrzyłem, ale coś w tym jest.

Pean na cześć Dana Simmonsa przeszedł obok mnie, bo ja po prostu nie rozumiem zachwytów nad „Hyperionem”. Porządna historia i tyle! Ale mam zamiar nadrobić inne książki Simmonsa, może się przekonam?

Za to wywiad z Romanem Coppolą dosyć ciekawy, trochę się nowych rzeczy dowiedziałem, ale jednak pozostawia pewien niedosyt. Za krótki? Odnotuję jeszcze wywiad z Maćkiem Kurem – odnotuję, bo to kompletnie nie moja bańka.

Oraz stałe felietony (nie mam uwag, lubię czytać) i mniej niż zwykle recenzji.

Czyli publicystyka tym razem znacznie lepsza niż proza.

 

A JeRzemu odpowiem – czyżby widać oznaki zbliżającej się Dżihad Butleriańskiej ;)?

 

PS1. Co do zagadki komiksowej – ofiara była lewo– czy praworęczna?

PS2. @Nazgul – z ilustracji (tym razem aż czterech) – wybieram Tę autorstwa Joanny Strelnik, ze strony 43. Chociaż ta Pawlaka ze strony 53 też niezgorsza.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dziś przedświąteczne porządki strychowe. Czyli muzyka z płyt, które ostatnio zaczęły kurzyć się na Strychu. Będą niespodzianki! Zapraszam na 19:00 do ProRadia.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Ostatni czwartek miesiąca? Czas więc na koncert życzeń. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Tłukli dziś dla Państwa:

1 Megadeth – Tipping Point

2 Megadeth – Mechanix

3 Metallica – The Four Horsemen

4 Metallica – Screaming Suicide

5 Flotsam And Jetsam – Hammerhead

6 Flotsam And Jetsam – The Head Of The Snake

7 Testament – Into The Pit

8 Testament – Nature Of The Beast

9 Slayer – Show No Mercy

10 Kerry King – Tension

11 Kreator – Combatants

12 Megadeth – The Last Note

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Niedawno dotarła do nas wiadomość o tym, że grupa Megadeth nagrała swoją ostatnią płytę. Toteż dzisiejszą audycję wypełni thrash metal. Będziem tłuc! Zapraszam na 19:00 do ProRadia.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Damskich głosów dziś Strychowi użyczyły:

1 Alan Parsons Project – Don't Hold Back

2 Stevie Nicks – I Still Miss Someone (Blue Eyes)

3 France Gall – Ella, elle l'a (alt version)

4 Beverly Craven – Promise Me

5 Cardigans – Erase/Rewind

6 Garbage – Queer

7 T'Pau – Heart And Soul

8 Ofra Haza – Ayelet Chen

9 Mylene Farmer – Pas d'Access

10 Martyna Jakubowicz – To tylko taka gra

11 Joan Osborne – Dracula Moon

12 Wendy & Lisa – Don't Try To Tell Me

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Całkiem niedawno obchodziliśmy Dzień Kobiet. Nawiązując do tego święta, zaśpiewają dziś same panie. Panie, o których świat trochę zapomniał. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

@Arnubis

Proste fantasy, mówisz? 

Tout proportion gardees – idąc tym tropem, to historia Froda też jest właściwie “prostym fantasy” ;)

No tak, obecny rynek to… niestety, obecny rynek. Ja tam opowiadania bardzo lubię :)

A co do długości: w przyjętej konwencji interesowałyby mnie zmagania pozostałych bohaterów z pułapkami nieumarłego. Ale wiem, Autor jest panem swojego tekstu :P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Około StrangerThingsowo po raz drugi grali dziś:

1 Kyle Dixon & Michael Stein – Stranger Things (Extended)

2 James Taylor – Fire And Rain

3 Talking Heads – Psycho Killer

4 Kate Bush – Running Up That Hill (A Deal With God)

5 Sadie Sink – The Song (Love Is All)

6 Caleb McLaughlin – Neighborhood

7 John Mellencamp – R.O.C.K. In The U.S.A. (A Salute To 60's Rock)

8 Pixies – Here Comes Your Man

9 Metallica – Master Of Puppets

10 Butthole Surfers – Human Cannonball

11 Finn Wolfhard – Trailers After Dark

12 Tiffany – I Think We're Alone Now

13 David Bowie – Heroes

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Świat staje się coraz bardziej fantastyczny, zdaje się, że nawet literaci za nim nie nadążają. Stąd pewnie ten regres SF – skoro rzeczywistość jest fantastyczna, to literatura już nie musi.

Tu gładko nawiążę do tematu wiodącego numeru: teorii spiskowych. Kiedyś miałem takie podejście jak JeRzy czy pan Piotr Tarczyński. Bzdury i tyle!

Ale jak sobie przypomnę sprawę „talibów w Klewkach”, kiedy to GW wyśmiewała taką teorię bez umiaru, a potem okazało się, że CIA miało więzienie dla Afgańczyków w Szymanach? Czy najnowsza sprawa Epsteina? Albo wypowiedź Obamy o Obcych?

Teorie spiskowe w 99% to bzdury. Ale właśnie – zostaje ten 1%!

 

Wróćmy więc do literatury.

Na początku polskiej.

„Likwidatorzy” Macieja Szmajdzińskiego – fajny świat, z tak prostolinijnym i łopatologicznym zakończeniem, że aż oczy bolą. Nadzieja jest, że jako odprysk większej całości ten tekst się gdzieś tam tłumaczy. Bo jako osobny twór jest po prostu naiwny i nijaki.

„O czym szepczą fale w Nolsoy” Magdaleny Anny Sakowskiej – ojjj, „literatura”. Znaczy – strasznie ciężko mi się czytało. Bardzo ozdobny język, akcji mało. Natomiast, co podkreślę, to moja subiektywna ocena. Bo rozumie decyzję Jury. To po prostu obiektywnie dobry tekst! Ale z rodzaju tych, których ja osobiście czytać nie lubię.

„Stowarzyszenie nieumarłych poetów” Michała Puchalskiego – a jeśliby pytali Państwo, jaką literaturę czytać lubię, to właśnie taką! Lekką, dowcipną i pędzącą do przodu. Ależ mi się ten tekst spodobał. Budzi we mnie od razu wspomnienia moich dawnych lektur, jak „Jednym zaklęciem” L. Watts-Evansa czy cyklu o magu Kedrigernie J. Morressy’ego. Są tacy, którzy zapominają, że literatura to rozrywka (twórcy weird SF, na was patrzę). Puchalski na szczęście nie zapomina! Może jakiś zbiorek opowiadań? Czy są minusy? A są. Wyjątkowo powiem, że tekst wydał mi się za krótki. „Mięsa” mi w środku trochę zabrakło. Może we wspomnianym zbiorze?

I podsumowując – wyjątkowo zgadzam się decyzjami Jury NFowego konkursu – nagrodzone teksty to teksty świetne, acz skierowane do całkiem różnych czytelników!

 

To teraz zagraniczna część nowego numeru.

„Wodny duch z Harrowby Hall” Johna Kendricka Bangsa – staroć! Lubię, więc mi się spodobało. Ale wkrótce zapomnę.

„Transmutacja Giovanniego Livigna” Davide Bosello – mówiłem coś wyżej o weird? Nie moja bajka (no chyba że pisze Wybranietz).

„Różowa gorycz samotności” Saszy Kozłowa – nie jest to moje ulubione opowiadanie numeru. Za to ma niezwykle zajmującą koncepcję, i za to brawa. Do tego służy SF. Do otwierania horyzontów! Proszę o więcej takich tekstów.

„Przez ciernie” Maksyma Gacha – czy to jest w ogóle SF? Czy reportaż z wprowadzania „nowego świetlanego ustroju” między niczego nie rozumiejących chłopów? Wiemy, czym się to skończyło. I dalej dajemy wiarę tym, którzy wiedzą lepiej. Czy można byłoby ten tekst wskazać jako lekturę szkolną?

 

Publicystyka to wywiad z Autorem wspomnianej książki o teoriach spiskowych. Odnotowałem!

Oraz o tematach mnie mało interesujących, czyli nieznanych mi Wodogrzmotach Małych (no nie trafiłem niestety) oraz o słuchowiskach. No cóż… Jak to mówił Frank Zappa – „pisanie o muzyce to jak tańczenie o literaturze”. Dla mnie książki to litery, a opowiadać to można bajki dzieciom na dobranoc (znowu przypomnę, to moje osobiste zdanie). I może obszedłbym ten artykuł szerokim łukiem, gdyby nie wiążąca się z nim paskudna okładka. Najpierw koty, teraz to? Można zamówić okładki jednobarwne?

Ze smutkiem stwierdzam znikomą liczbę recenzji książek, które bardzo sobie cienię i które czasem biorę za przewodnik, co warto nabyć.

 

Literówki – hm, właściwie tylko 4, ale czy jest literówką językowa niezręczność „[Rządowy wóz] zatrzymuje się na tyle naszej ciężarówki”? Albo cumowanie „do portu”? Należy port opasać liną czy jak? Cumować to można do nabrzeża albo w porcie. Ponadto uczyli mnie kiedyś, że okręt to pojazd wojenny, cywilne jednostki pływające to statki. Są „Katastrofy Morskie” (a może tak miało być?). Itd. itp.

Odnoszę wrażenie, że pierwsze dwa teksty są lekko niedoredagowane.

 

@Nazgul – ilustracje całe dwie. Czy one muszą być takie łopatologiczne? Polecam grafikę z lat 70-tych. Niech będzie – strona 57, Grzegorz Pawlak.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Zapraszam dziś na drugie i ostatnie spotkanie z muzyką z serialu Stranger Things. Zagrają m.in. Kate Bush i Metallica. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Tak było :)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Na dziś wybrali Państwo:

1 Bee Gees – Tragedy (Bruce)

2 Doro – Legends Never Die (Staruch)

3 Running Wild – Chains And Leather (Metalowy Troll)

4 The Commoners – Just Watch Me (The Commoners)

5 Miss Emily – Remember This Song (Miss Emily)

6 Destiny – Madness (Destiny)

7 Last Breath – I See You (Last Breath)

8 Rebirth – Nasz świat (Rebirth)

9 Chuck Berry – Roll Over Beethoven (Bruce)

10 Skaldowie – Króliczek (Karolina)

11 Dilemma ft. Wudstik – Thunder (Lidka)

12 Royal Republic – Stayin' Alive (Kaśka)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

I oczywiście, będą propozycje @Bruce.

Choć jedna ze smutnego powodu :(

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dziś – koncert życzeń. Przy tej okazji zaznaczę, że zagrają początkujące świetne polskie zespoły! Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Około StrangerThingsowo grali dziś:

1 Kyle Dixon & Michael Stein – Stranger Things

2 The Clash – Should I Stay Or Should I Go

3 Siouxie And The Banshees – Spellbound

4 Gaten Matarazzo & Gabriella Pizzolo – Never Ending Story

5 Cowboy Junkies – Sweet Jane

6 The Bangles – Hazy Shade Of Winter

7 Foreigner – Waiting For A Girl Like You

8 Joy Division – Atmosphere

9 Echo & The Bunnymen – Nocturnal Me

10 The Romantics – Talking In Your Sleep

11 The Who – Baba O'Riley (ConfidentialMX Remix)

12 Michael Jackson – Rockin' Robin

13 Maya Hawke – Missing Out

14 Floyd Cramer – Heart And Soul

15 Djo – End Of Beginning

16 The Cramps – I Was A Teenage Werewolf

17 Peter Gabriel – Heroes

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dziś na Strychu zabrzmi muzyka, którą mogliśmy słyszeć w pewnym niedawno zakończonym serialu. Oczywiście głównie z lat osiemdziesiątych ???? Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Ja jak zawsze – mogę trochę poredaktorować cool

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Pączki zjedzone? Zapewne! Wszak dziś Tłusty Czwartek, oznaka końca karnawału. Czyli jeszcze należy się bawić, należy ruszyć w tany. I o tańcach dziś będzie.Różnych tańcach! Zapraszam na 19:00 do ProRadia.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Rok temu skarżyłem się, że luty był jakiś taki niewyraźny – ni zima, ni wiosna. No to mam za swoje! Mrozy, brrr…

Za to w nowym numerze NF…

Ale nie wyprzedzajmy faktów.

 

Z prozy polskiej.

„Maliny” Katarzyny Wierzbickiej – mimo, że przeczytałem z pewnym zainteresowaniem (jak na fantasy), to coś mi w tym tekście nie gra. Nawet nie to, że to opowiadanie obyczajowe, mogące się obyć bez szczątkowych elementów fantastycznych w nim zawartych. Ale dodatkowo jeszcze zgrzytał mi w nim język. Jakaś choćby leciutka stylizacja by się przydała? Bo chłopi (a raczej baby) ze wsi mówiący językiem mieszkańców Mokotowa czy Pragi-Północ brzmią dosyć dziwnie.

„Dwa zęby” Marcina Opolskiego – bardzo sprawnie napisane opowiadanie. Czytało się bardzo dobrze, bo lubię takie „migawki” ze świata, który pojawia się tu i ówdzie. Pewnie bawiłbym się jeszcze lepiej, gdybym znał mitologię nordycką, ale ona nie budzi mojego specjalnego zainteresowania. Tym niemniej – bardzo dobry tekst!

Czas na dwa teksty nagrodzone w konkursie literackim „NF”.

„Mecenas Krzywda” Anny Fijałek – bardzo nie lubię postawy „ja napisałbym to lepiej”. Ale niestety, mam sporo zastrzeżeń do tego opowiadania. Logicznych: sto lat to jednak bardzo długo, nawet jak na sprawy ciągnące się przed polskimi sądami. Skoro „urazy fizyczne [po przemianie] nie regenerowały się już nigdy”, to jak wyglądały zęby tych wampirów? Czy przez sto lat nikt nie skaleczył się przy “krojeniu chleba”? Bohaterowie powinni być fizycznymi wrakami. Ok, niby to taka konwencja, ogrywana w filmach, ale oczekuję od autorów konsekwencji – jeśli mówisz A, to musi z tego wynikać B. Dalej – język. Bohaterowie mówią tak, jakby byli jedną postacią. Są kompletnie niezróżnicowani. Do tego, jak na zakończenie, które ma wstrząsnąć czytelnikiem, tekst jest zdecydowanie za długi i wymowa tegoż zakończenia rozmywa się niestety.

Reasumując – jak dla mnie niezasłużone wyróżnienie. Z całym szacunkiem dla Autorki, czeka ją jeszcze wiele lektur i wiele prób pisarskich, zanim osiągnie poziom „zjadliwości tekstu”.

Świt nad Adramelechem” Żanety Siemsi-Pindur – no cóż, fantasy… Ale całkiem niesztampowe, wciągające. Nie całkiem moja bajka, ale tu akurat rozumiem, dlaczego przyznano laury! Dobry tekst.

„Fazan” Kajetana Szokalskiego – tym razem fantasy ubrana w szaty baśni. Ze względu na to, że to krótki tekst, forma opowieści nie przytłoczyła przesłania i wyszło całkiem zgrabne opowiadanie. Mnie się podobało!

 

Z prozy zagranicznej.

„Gra Koziorożca” Roberta Silverberga – przypowiastka o długowieczności, nieznośnie rozdęta niepotrzebnymi szczegółami. Nie trafiło do mnie to opowiadanie. Aha, kiedy się dzieje akcja? Chyba nie był to „siódmy stycznia tysiąc dziewięćset dziewiątego roku”, jak to widnieje na początku tekstu?

„Moja walka” Lavie Tidhara – jak lubię tego Autora, to jednak uważam, że pewnych rzeczy nie powinno się tykać (podkreślę – to moja subiektywna opinia). Czy tekst ze Stalinem w roli dobrodusznego przedszkolanka, bawiącego się z maluchami, albo Pol Potem jako dobrotliwym staruszkiem, gładzącym wnuki po główkach, wniósłby coś do naszego oglądu świata, do naszej oceny tych postaci? Tego tekstu nie ratują nawet wstawki z getta, dodane chyba wtedy, kiedy Autor zorientował się, że przeszarżował.

„Co począć, gdy twoje dziecko zbłądzi z bożej drogi” Sama J. Millera – tu powiem bardzo delikatnie: nie jestem „targetem” tego typu opowieści. Za stary jestem, inaczej postrzegam świat. Tyle!

 

A w publicystyce.

Narzekać będę dalej. „Krew i brokat” Pauliny Jasik – trochę bełkotliwy, czasem nielogiczny tekst, za to na modny temat. Ale że tu także „targetem” nie jestem, to zauważę tylko, że normy społeczne muszą być „wpajane na siłę” i „mocno zakorzenione”, bo dlatego są właśnie normami społecznymi. To nie są zachowania, które wybieramy lub nie. Narzuca je społeczeństwo, w którym żyjemy. Zaznaczę, że one się oczywiście zmieniają w czasie, ale nie błyskawicznie. I z technikaliów – Autorka ma niemiłą manierę wrzucania przecinka przed „czy”. Czasem można, ale nie przy wyliczaniu.

O wiele bardziej spodobali mi się „Uczniowie Hermesa” Łukasza Czarneckiego. Choć z fantastyką ma niewiele wspólnego, to jest to solidny artykuł historyczny. Lubię!

Co do „wirusa szczęścia” – prozę Shustermana cenię, więc może kiedyś sięgnę. Za to fenomenu „Pluribus” nie rozumiem. Świetny pomysł, rozmyty, nieznośnie rozciągnięty na dziewięć odcinków, kiedy wystarczyłyby dwa, góra trzy. Oglądnąłem nudząc się coraz bardziej.

Kosikowi podpowiem, że nie nadąża za rzeczywistością :P. Standard ePUAP odchodzi do lamusa, aktualnie obowiązujące są eDoręczenia. Świat pędzi, czyż nie?

 

Literówek – 8.

Znaczy, umownie, bo czy literówki to dość losowo rozrzucone liczebniki i symbole paragrafu w numeracji części tekstu Tidhara? Zdaje się, że rozumiem zamysł, ale ewidentnie się ”sypnął”.

No i ukłuła mnie „szklaneczka portu”. Chyba Gdyni ;)?

 

Reasumując – w porównaniu z zawartością ostatnich numerów, tym razem poziom (jak dla mnie) mocno, mocno niespecjalny.

 

@Nazgul – jeśli chodzi o ilustracje, wybieram tę ze strony 47, autorstwa Grzegorza Pawlaka.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Świat dziś kończyli:

1 Probot ft. Kurt Brecht – Silent Spring

2 Kreator – Dying Race Apocalypse

3 Metal Church – Another Judgement Day

4 Nitty Gritty Dirt Band – The End Of The World

5 2 Tm 2,3 – Niewiasta

6 Aphrodite's Child – The Four Horsemen

7 Accept – The Reckoning

8 Gamma Ray – Armageddon

9 Cirith Ungol – Death Of The Sun

10 Accept – Zombie Apocalypse

11 Paul McCartney & Wings – Nineteen Hundred And Eighty Five

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Tydzień temu tematem audycji były atomowe strachy z lat 80-tych, więc konsekwentnie w dzisiejszym Strychu będzie o końcach świata. Różnych możliwych końcach świata. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

O atomowych strachach z lat 80-tych zagrali:

1 Iron Maiden – 2 Minutes To Midnight

2 Budgie – N.O.R.A.D. (Doomsday City)

3 Queen – Hammer To Fall

4 Pretty Maids – Battle Of Pride

5 Scorpions – Crossfire

6 Running Wild – Gods Of Iron

7 Barclay James Harvest – Shadows On The Sky

8 Cirith Ungol – Atom Smasher

9 Pink Floyd – Two Suns In The Sunset

10 Nena – 99 Luftballons

11 Warlock – After The Bomb

12 Kate Bush – Breathing

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Niespokojnie ostatnio na świecie, więc postanowiłem przyjrzeć się temu, czego najbardziej obawialiśmy się w latach 80-tych. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

@Zanais

Wszystkim się podobało!

Ale wiesz…

Każdy musi się wymądrzyć (jak ja) ;)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Z polskich płyt dziś zagrali:

1 Luxtorpeda – Barabasz

2 Lech Janerka – Dupa jak sofa

3 Lao Che – Baśń tysiąca i jednej nocki

4 Elektryczne Gitary – W każdym futerale

5 Dżamble – Naga rzeka

6 Zbigniew Wodecki – Życie na blue jeans

7 Dwa Plus Jeden – Muzyka w serca wstąpi nam

8 Marek Grechuta – Szuwarem i wierzbiną

9 Kombi Łosowski – Minerał życia_instrumentalnie

10 Urszula – Obawa

11 Bernard Maseli – Drifter

12 Siekiera – Diabelski cień

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

@JolkaK – brawo!

No pięknie to Pani napisała :)

 

Proszę w przyszłości o jeszcze,

Znaczy – prosisz się o kopa w….?

Z największą przyjemnością :P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Czas na remanent Strychowy. Zabrzmi muzyka z płyt, które ostatnio trafiły na Strych. Będzie z polskich plyt, będzie sporo staroci. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Do tupania nóżką dziś przygrywali:

1 Kiss – Charisma

2 Axxis – Ma Baker

3 Edguy – Rock Me Amadeus

4 Blind Guardian – You're The Voice

5 Acid Drinkers – Hot Stuff

6 Lordi – Killusion

7 Queen – Body Language

8 David Bowie – Fame

9 Kiss – What Makes The World Go 'Round

10 Europe – The Final Countdown

11 Royal Republic – Wow Wow Wow

12 Battle Beast – Steelbound

13 Lordi – Rucking Up The Party

14 Axxis – I Was Made For Loving You

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dziś na Strychu muzyczna przypominajka o tym, że trwają zapusty. Czyli będzie… skocznie ???? Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Aczkolwiek nie będzie to czyste disco typu Boney M, Bee Gees, Donna Summer itd.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Raczej coś w tym stylu, aczkolwiek…

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Znaczy – będzie do tańca (prawie).

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Bailamos to w następny czwartek będzie cool

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Na pierwszy koncert życzeń w roku 2026 wybrali Państwo:

1 Toto – Hold The Line (Bruce)

2 Rod Stewart ft. Cher – Bewitched, Bothered And Bewildered (Dorotka z krainy Oz)

3 Black Sabbath – Who Are You (Tomek S.)

4 Beth Hart – Tell Her You Belong To Me (Luśka)

5 Overkill – Bag o'Bones (Metalowy Troll)

6 The Commoners – Just Watch Me (The Commoners)

7 Last Breath ft. Nika Redhart – I See You (Last Breath)

8 Nightwish – Phantom Of The Opera (Śniąca)

9 Kix – Cold Chills (Sailinger)

10 Kasabian – Fire (Karolina)

11 Kabaret Elita – Głupi romans (Cygan i kwiaciareczka) (Bruce)

12 Mateusz Ziółko – When A Man Loves A Woman (Kaśka)

13 M. Rodowicz, B. Król, I. Herbut & M. Furtak – Niech żyje bal (Lidka)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Nowy Rok rozpocznie się na Strychu od nieco spóźnionego koncertu życzeń. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Trochę się zbierałem do napisania tego posta.

@Śniąca@Ambush – wielkie dzięki za lekturę i ciepłe słowa.

@Tarnina – to będzie trochę więcej słów ;)

 

Łatwość zagadek – być może to sprawia takie wrażenie. Natomiast nie mam pojęcia, jak w tekście na 20 tys znaków oddać czas, potrzebny na rozwiązanie zagadki. Czy zadanie zagadki, a potem fabuła typu: czekał, czekał, czekał, myślał, starał się , główkował, spał, myślał, myślał, myślał na 15 tys. znaków?

Zapewne mógłbym to jakoś oddać, ale nie wiem jak. Moim zdaniem te kilka słów o wysiłku umysłowym Maksia powinno wystarczyć. To jak oddanie czekania w 10-minutowym filmie o Bolku i Lolku czy Reksiu – przecież nie będą czekać 7 minut w 10-minutowym epizodzie. Więc załatwia się to kilkusekundowym przerywnikiem, mrugając do widza w nadziei, że poczuje ten upływ czasu.

Mnie się jak widać nie udało, ale jestem otwarty na propozycje.

 

Osoba Dziadka – hm, dla mnie jest jasne, że Dziadek wcale Dziadkiem nie jest. Tylko pewnego rodzaju hybrydą. Zresztą mam pewien pomysł na tekst, który pokaże Dziadka w trochę innym świetle. Może kiedyś powstanie?

 

Maksia wada – to kolejny temat, który pewnie powinienem rozciągnąć. Przyznam się bez bicia, że taką frajdę sprawiło mi wymyślanie zagadek, że resztę potraktowałem nieco po macoszemu.

 

Pisownia Dziadek/dziadek i Staruszek/staruszek – raz Dziadek/Staruszek był “tym” Dziadkiem/Staruszkiem, a raz dziadkiem/staruszkiem z dużego zbioru dziadków/Staruszków. Ale coś mi mogło umknąć.

 

Czytanie Trylogii – ja mojemu synowi przeczytałem m.in. całego Władcę Pierścieni, więc Trylogię też można młodzieży czytać. Bo przecież proces czytania wieczornego jest przyjemny dla lektora, a skoro słuchacz nie widzi obiekcji, to można tę czynność długo kontynuować!

 

Co do językowych obiekcji Tarniny – nie wszystkie rzeczy wydające się niepoprawnymi takie są.

Wszelakich tautologii, rymów, powtórzeń zmieniać już nie będę, bo tak mi się napisało, do druku to nie pójdzie, więc przyjmę je tylko do wiadomości.

Pochyliłem się nad I/internetem – nawet specjaliści nie są zgodni . 

 

Ach, i liczebniki powyżej napisałem za pomocą cyfr, bo tak było szybciej. Proszę o wybaczenie!

 

Dziękuję Paniom jeszcze raz za lekturę, komentarze i wspaniały konkurs, który dał mi niesamowicie wiele frajdy :D

(szkoda, że tylko mnie, ale to już inna historia).

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Nie będzie już literówek od Starucha?!!!

Napisałem “chyba”. Liczę, że Redakcja da szansę :P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Wielkie dzięki, Bruce!

Poprawię w wolnej chwili.

“Zastanawiała się” dużą, bo to chyba nie czynność gębowa?

A “chwile” zdawało mi się że już poprawiłem :/.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Brawa dla zwycięzców, uczestników oraz prześwietnego Jury :)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Lekturę styczniowego numeru „Nowej Fantastyki” rozpocząłem w Wigilię. A podobno co robisz w Wigilię, robił będziesz cały rok. Oby!

 

Przechodząc do meritum, czyli zawartości numeru. Ukazały się dwa nagrodzone opowiadania z konkursu literackiego, ogłoszonego… dawno temu. Dwa najlepsze (zdaniem Jury), z ponad tysiąca. Więc ja tu byka za rogi.

„Dzieci wszechdżungli” Rafałą Łobody – Autor pisać umie, już mu się zdarzyło bywać na łamach „NF”, więc warsztatowo jest pięknie. Prawie, ale o tym potem.

Treść tego opka skojarzyła mi się z „Avatarem” Camerona. Umi Rafał emocje napinać, bardzo „duszoszczipatielna” ta historia Rozy. Umie też pięknie świat wykreować, z dość dużą ilością neologizmów, które jednak lektury nie psują. I tu ten zgrzycik warsztatowy -  podkreślam, zgrzycik dla mnie (mam nadzieję, że tylko dla mnie). Otóż ważną rolę w tekście pełni tak zwana śnicość. I cóż poradzę, że za każdym razem miałem skojarzenia ze śmocą i Lordem Hełmusiem. Przepraszam!

Ale wracając do opowiadania – kiedy już myślałem, że ten tekst będzie jajkiem Faberge’a, przepiękną wydmuszką, to zakończenie załatwiło lekturę i wywróciło ją do góry nogami. Bo (UWAGA, spoiler) Daukadu, nowa ulquene varvar, miała jednak rację. A ludzie… Cóż, ludzie zawsze są ludźmi. Niezależnie od pięknych słówek i czynów na pokaz. Piękne!

„Wojna nr 785” Łukasza Borowieckiego – jak opowiadanie Łobody skojarzyło mi się z „Avatarem”, tak ten tekst przywodzi na myśl „Pamiętnik znaleziony w wannie” Lema. Bohater wrzucony w żarna polityki i biurokracji. Do tego piosenki w tekście, które zawsze  podbijają mi jego „miodność”. I tu też zakończenie robi robotę. Trochę mnie zaskoczyło, bo mocno nie na czasie (przynajmniej ja tak je odebrałem). Coś jak Alicja z „Limes inferior”.

Też bardzo dobre!

I krótko podsumuję na razie te dwa teksty – dobre opowiadanie zakończeniem stoi. I oba te teksty zakończenia mają jak się patrzy. Czy są to teksty, które wbiły mnie w fotel? Niestety nie (na pocieszenie powiem, że Sapkowski czterdzieści lat temu też nie wbił ;)). A czy je będę pamiętał za rok? Być może, ale to się okaże.

A dalej z prozy polskiej.

„Zdmuchnij świeczki i wypowiedz życzenie” Anny Marii Vanitachi – tekst wcale nie gorszy od nagrodzonych w konkursie. Bardzo przerażający i bardzo prawdopodobny. Sami sobie gotujemy ten los. Brrrr, obym nie doczekał…

„Ogrzej mnie” Szymona Majcherowicza – było, nawet nie wiem, czy kilka lat temu w „NF” nie ukazało się opowiadanie, bazujące na niemal identycznym pomyśle? Ale pewien nie jestem, a grzebania za dużo byłoby. W każdym razie – nawiązanie do Kafki aż nazbyt czytelne, a pomysł zdecydowanie nienowy.

 

Zza granicy tylko dwa opowiadania.

„Margery z Quether” Sabine’a Baring-Goulda – dłuuugie! Ale jak na ramotkę czytało się nadspodziewanie dobrze. Wariacja tekstu o wampirze, ale ze względu na pysznie matołkowatego głównego bohatera i scenografię, czytało mi się nadzwyczaj dobrze.

„Douen” Suzan Palumbo – enta opowieść o duchach, której nie ratuje nawet egzotyczna lokacja. I powtórzę, co pisałem rok temu (chyba też przy tekście autorki z Trynidadu) – ta stylizacja językowa wydała mi się przesadna. O ile w angielskim to może i nieźle się czyta, ale polsku to męczarnia czytanie takiego tekstu. A że absolutnie nic nowego i ciekawego w tym opku nie znalazłem, uważam je za najgorszy tekst numeru (na szczęście krótki).

 

Publicystyka.

Tu, o dziwo, najbardziej trafił do mnie Kosik. Nie wspomniał tylko o pobliskim wybuchy supernowej, ale reszta bardzo przytomna.

Do tego ciekawy tekst o „Falloucie”, którego drugi sezon zacząłem oglądać (Walton Goggins to jest Aktor! Skąd oni takich biorą w tym Jueseju?). Ja co prawda jestem hardkorowym fanem jedyni i dwójki (nawet pogrywałem trochę w tym roku), ale serial robi dobrą robotę (a już wedlowskie pudełko to truskawka na torcie, jak to mawiają).

Co do seriali, to jest jeszcze o nowym serialu z Westeros. „Gry o Tron” nie obejrzałem, ale że opka o Jaju dosyć mi się podobały, to może w wolnych chwilach (jeśli znajdę) obejrzę?

No i spory artykuł o retrofuturyzmie przeczytałem z ciekawością.

O Klęczar pisać nie muszę, zawsze klasa. A Vargas już wyskrobuje resztki z dna pamięci.

Za to z ciekawością przyjąłem zapowiedź Naczelnego o powrocie Galerii. Dobrze zrozumiałem? Czy to będzie tylko (a raczej aż) okładka?

No i witam nową Panią Redaktor (znaczy, Redaktorkę??). Ale po owocach ich poznacie, więc się zobaczy. Niestety, jak tu i ówdzie słychać, numer z romantasy dojrzewa.

 

Literówek – 2, ale z czepialstwa tylko. Znaczy: zagubiony ogonek i nadmiarowa kropka. Przestanę chyba już pisać o literówkach, bo nie ma o czym.

 

PS1. Wszystkiego dobrego Czytelnikom i Redakcji NF na Nowy, 2026 rok, życzy Staruch.

PS2. @Nazgul – ilustracje są w liczbie dwóch, więc wybór był… trudny ;). Tym razem typuję ilustrację ze strony 47, autorstwa Grzegorza Pawlaka.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

#NoRaczejAczkolwiek…

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

#ZasługująCiKtórzyOkażąSkruchę

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

#APoKońcuŚwiataBędzieRaj

:P:P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

#JestBardzoDobrzeBędzieJeszczeLepiej

:P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Staruchu, ależ Ci się komentarz rozmnożył… Pięć razy to niezły wynik. ;-)

Strona mi coś zwisła w momencie wysyłania.

 

 

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Ciekawe bardzo :)

Ale wiesz, Rybaku, że pisanie o muzyce to jak tańczenie o architekturze.

Natrętny motyw elektroniczny kojarzy mi się tylko z “Popcornem”, ale to zbyt oklepane odniesienie.

Usprawiedliwię się trochę, bo ja we wspomnianych przez Rybaka latach raczej łojenia słuchałem, a nie elektroniki ;).

 

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Przedświątecznie przygrywali:

1 Tarja Turunen – The First Noel

2 Czerwone Gitary – Zima, zima_śnieg

3 George Harrison – My Sweet Lord

4 Electric Light Orchestra – When I Was A Boy

5 ABBA – Little Things

6 Prince – Money Don't Matter 2 Night

7 Bob Dylan – The Christmas Blues

8 Stephen Pearcy & Others – Grandma Got Ran Over By A Reindeer

9 Matt Dusk – Do You Hear What I Hear

10 Krzysztof Krawczyk – Zobacz, gwiazda spadła już

11 Retrospective – Gore gwiazda Jezusowi

12 Skaldowie – Ach, gdzie ja szedłem

13 King Diamond – No Presents For Christmas

14 The Darkness – Christmas Time (Don't Let The Bells End)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

No dobrze.

W takim razie nutka optymizmu – wkrótce się skończą!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Zaraz tam depresja!

Bierz przykład z Bruce. 

Święta są fajne! A jakie smaczne ;)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Czy czują już Państwo przedświąteczny nastrój? Ja tak, o czym zaświadczy dzisiejsza audycja. Ale (prawie) nie będzie kolęd. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Hm hm…

@JolkaK – czasu brakło na lekturę?  Spoko!

Ale może parę słów wyjaśnienia?

 

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Ok.

To jednak tylko (i aż) science fiction. Jeśli możesz sobie wyobrazić specyfiki chroniące organizm przed przeciążeniami, to możesz sobie równie dobrze wyobrazić sztuczną grawitację czy prędkość warp. Wszystkie one nie istnieją!

Zgadzam się, to bardzo dobry serial. Ale Steven Strait w roli układowego Jezusa? No litości!

W książce ta postać jest jeszcze bardziej papierowa!

 

Co chciałem poradzić – nie zamykaj się w bańce: poznaj Babylon 5 czy Star Trek: Deep Space 9. To seriale równie wybitne, choć rezonujące w innych częstotliwościach :)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Wolę nie wiedzieć!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Czy Pani szuka pretekstu do pojedynku??

Audiobooki?

Wydawało mi się, że mówiłem o książkach, nie o słuchowiskach!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

A wysłać pocztą się nie da?

Pokryję koszty!

 

Czy zasługuję? Hm, a recenzowanie od kilku lat każdego numeru NF się liczy? Bo czytam od deski do deski!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Książki na prezenty polecali dziś:

1 Air – Surfing On A Rocket

2 Yes – Starship Trooper_Life Seeker (Single Version)

3 Dragonforce – Troopers Of The Stars

4 Urszula Dudziak – Wookies Walk

5 Alan Parsons Project – I Robot

6 Battle Beast – Neuromancer

7 Eurythmics – Sex Crime (1984)

8 Myslovitz – Książka z drogą w tytule

9 Gift – Time Machine

10 Running Wild – The Depth Of The Sea (Nautilus)

11 Demons & Wizards – The Gunslinger

12 Alan Parsons – The Time Machine (Part 1)

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dziś muzycznych polecajek książkowych część druga. Tym razem z mojego ulubionego gatunku – science fiction. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Alicja może tak, ale White Rabbit już nie :P

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Oj, to o narkotykach, ale inspiracją była “Alicja…” ;).

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Do czytania dziś namawiali:

1 Jefferson Airplane – White Rabbit

2 Demons & Wizards – Wicked Witch

3 Glenn Hughes – Days Of Avalon

4 Eric Woolfson – The Pit And The Pendulum

5 Michael Schenker Group – Captain Nemo

6 Running Wild – Mordor

7 Blind Guardian – Lord Of The Rings

8 Blue Oyster Cult – Dark Blade

9 Vader – Sword Of The Witcher

10 Rolling Stones – Sympathy For The Devil

11 Stevie Nicks – Alice

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Właśnie zaczął się Jaśnie Pan Grudzień! Znaczy – za niecały miesiąc będą prezenty ???? Postanowiłem pomóc tym, którzy jeszcze nie wiedzą, co wybrać na prezent. Za pomocą muzyki oczywiście. Zapraszam na 19:00 do ProRadia!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Dla Autora/ki jedna rada – czytać, czytać, czytać!

Czasem ten tekst rozłazi się w szwach, coś brzmi nie po polsku. Czasem wygląda to jak konspekt do filmu klasy B, przeżuwającego stare wątki.

Na razie nic nowego w nim nie ma, co mnie trochę zawiodło. Może w drugiej części?

W każdym razie – “Księżyc” wielką literą, oraz na Księżycu nie ma powietrza.

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Interesujące!

Dużo się dzieje, czasem nawet za dużo. Ale czyta się bardzo dobrze, to wybrzydzał nie będę.

 

Oprócz przecinkologii miejscami do poprawy, jeden błądzik merytoryczny – “wagon, którym górnicy pokonywali szyb”. Nie nie, wagoniki służą do transportu poziomego. W szybie jeździ winda, a na kopalni węgla kamiennego – klatka.

 

Ogólnie zadowolonym z lektury!

Pierwsze prawo Starucha - literówki w cudzych tekstach są oczobijące, we własnych - niedostrzegalne.

Nowa Fantastyka