Kolejne wyzwanie “kreatywne” - a jednocześnie kolejny sprytny zabieg, który pozwala na uzyskanie efektu “pokaż, nie opisuj” i zaprezentować bohatera w intrygujący sposób.
Termin wyzwania upływa w niedzielę 7 czerwca!
Kolejne wyzwanie “kreatywne” - a jednocześnie kolejny sprytny zabieg, który pozwala na uzyskanie efektu “pokaż, nie opisuj” i zaprezentować bohatera w intrygujący sposób.
Termin wyzwania upływa w niedzielę 7 czerwca!
Włamujesz się do mieszkania. Masz czas, bo domowników nie będzie przez parę godzin. No właśnie, kim oni są? Czy to rodzina z dzieckiem, a może CEO wielkiej korporacji? Student w kawalerce, a może jesteś w norze typa spod ciemnej gwiazdy? Albo jeszcze inaczej i trafiłeś do mieszkania czarownicy, łowcy potworów lub błędnego rycerza?
Twoim zadaniem jest pokazać to poprzez rzeczy, które widzisz w środku, sposób, w jaki jest urządzona przestrzeń i detale codziennego życia. W miarę opisu czytelnik powinien dowiedzieć się, kim jest właściciel, a także poznać jego osobowość, nawyki, lęki, pasje.
O, bardzo ciekawe ćwiczenie :) może coś jutro sknocę ;)
Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć
Powtórzę za przedmówcą – przydatne, ale też niesamowicie łechtające istotę szarą ćwiczenie. Rozpoczynam zatem prace.
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Aż mnie korci, żeby podjąć się wyzwania :-)


Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.
Fajne wyzwanie. W sumie, zbliżone do tego, które sama bym ogłosiła, gdybym miała okazję.
Postaram się coś wymyślić i nabazgrać w temacie.
Babska logika rządzi!
Dołączę się do głosów piszących “jakie fajne wyzwanie”
I to dobry moment, żeby wrócić do regularnego publikowania w wyzwaniach :))
Those who don't believe in magic will never find it
Oprócz tematu i zadania – coś jeszcze powinnam wiedzieć? Ilość słów? termin?
Pozdrawiam serdecznie :)
Teo Max
Zwykle w Wyznaniach fragmenty powyżej 6000. znaków były uważane za długaśne, a 10.000 znaków za wręcz niestosowne ;)
Termin w przedmowie – tydzień z niedzielą włącznie!
Jak to z pisaniem bywa, jeśli ktoś wpadnie na koncept z serii “wow” i nie zmieści tego w limicie, a wszyscy czytający będą wzdychać “wow!” nie przeskoczymy tego. Zawsze można wyeksportować fragment do poczekalni!
Z założenia ćwiczymy tu pewne formy, oczekujemy szybkiej odpowiedzi i dyskusji, więc dyskusja “cegiełki” robi się trudniejsza.
Dołączę się do głosów piszących “jakie fajne wyzwanie”
OldGuard, wyzwanie wciąga niczym czarna dziura, łapie i nie wypuszcza. To pewnie część chytrego planu, żeby reszta porzuciła pracę nad własnymi projektami. Ciekawe, kto mógł coś takiego wymyślić?
It is not who I am underneath, but what I do that defines me
Dięki:) “pokaż, nie opisuj” to dla mnie wyzwanie. A poza tym włamać się… czemu nie?
Pozdrawiam serdecznie :)