- Opowiadanie: marzan - Wyzwanie #51 Kim jest właściciel mieszkania?

Wyzwanie #51 Kim jest właściciel mieszkania?

Kolejne wyzwanie “kreatywne” - a jednocześnie kolejny sprytny zabieg, który pozwala na uzyskanie efektu “pokaż, nie opisuj” i zaprezentować bohatera w intrygujący sposób.

Termin wyzwania upływa w niedzielę 7 czerwca!

Oceny

Wyzwanie #51 Kim jest właściciel mieszkania?

Włamujesz się do mieszkania. Masz czas, bo domowników nie będzie przez parę godzin. No właśnie, kim oni są? Czy to rodzina z dzieckiem, a może CEO wielkiej korporacji? Student w kawalerce, a może jesteś w norze typa spod ciemnej gwiazdy? Albo jeszcze inaczej i trafiłeś do mieszkania czarownicy, łowcy potworów lub błędnego rycerza?

Twoim zadaniem jest pokazać to poprzez rzeczy, które widzisz w środku, sposób, w jaki jest urządzona przestrzeń i detale codziennego życia. W miarę opisu czytelnik powinien dowiedzieć się, kim jest właściciel, a także poznać jego osobowość, nawyki, lęki, pasje.

Koniec

Komentarze

O, bardzo ciekawe ćwiczenie :) może coś jutro sknocę ;)

Bez sztuki można przeżyć, ale nie można żyć

Powtórzę za przedmówcą – przydatne, ale też niesamowicie łechtające istotę szarą ćwiczenie. Rozpoczynam zatem prace.

Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!

Aż mnie korci, żeby podjąć się wyzwania :-) 

 

laugh

Gdzie nie ma zasad, tam są kwasy.

Fajne wyzwanie. W sumie, zbliżone do tego, które sama bym ogłosiła, gdybym miała okazję.

Postaram się coś wymyślić i nabazgrać w temacie.

Babska logika rządzi!

Dołączę się do głosów piszących “jakie fajne wyzwanie” cheeky 

 

I to dobry moment, żeby wrócić do regularnego publikowania w wyzwaniach :))

Those who don't believe in magic will never find it

Oprócz tematu i zadania – coś jeszcze powinnam wiedzieć? Ilość słów? termin? 

 

Pozdrawiam serdecznie :)

 

Teo Max

Zwykle w Wyznaniach fragmenty powyżej 6000. znaków były uważane za długaśne, a 10.000 znaków za wręcz niestosowne ;)

Termin w przedmowie – tydzień z niedzielą włącznie!

Jak to z pisaniem bywa, jeśli ktoś wpadnie na koncept z serii “wow” i nie zmieści tego w limicie, a wszyscy czytający będą wzdychać “wow!” nie przeskoczymy tego. Zawsze można wyeksportować fragment do poczekalni!

Z założenia ćwiczymy tu pewne formy, oczekujemy szybkiej odpowiedzi i dyskusji, więc dyskusja “cegiełki” robi się trudniejsza. 

 

Dołączę się do głosów piszących “jakie fajne wyzwanie”

 

OldGuard, wyzwanie wciąga niczym czarna dziura, łapie i nie wypuszcza. To pewnie część chytrego planu, żeby reszta porzuciła pracę nad własnymi projektami. Ciekawe, kto mógł coś takiego wymyślić?

It is not who I am underneath, but what I do that defines me

Dięki:) “pokaż, nie opisuj” to dla mnie wyzwanie. A poza tym włamać się… czemu nie?

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Nowa Fantastyka