Every day, I navigate life with Asperger's, bipolar disorder, borderline.
Chmury pomysłów pod sklepieniem czaszki zbierały się od bardzo dawna. W końcu nadszedł czas, żeby spadł deszcz i uderzyły pioruny.
Elektryzuje mnie psychologiczna i społeczna fantastyka naukowa, cyberpunk, solarpunk i postapo.
“AIOLI” to cykl opowiadań science-fiction, który tworzę. Nadchodzący przewrót w dziedzinie AI jest dla nich wspólnym mianownikiem lub jedynie barwnym, w większości przypadków mrocznym tłem.
Początkujący pisarz SiFi. Moją ambicją jest zbudować serię książek w świecie Verdis. Póki co publikuję moje teksty w ramach ćwiczeń - jeżeli masz do mnie jakiś komentarz będę niezmiernie wdzięczny!
The next Monday, when the fathers were all back at work, we kids were playing in a field. One kid says to me, “See that bird? What kind of bird is that?” I say, “I haven’t the slightest idea what kind of a bird it is.” He says, “It’s a brown-throated thrush. Your father doesn’t teach you anything!”
But it was the opposite. He had already taught me: “See that bird?” he said. “It’s a Spencer’s warbler.” (I knew he didn’t know the real name.) “Well, in Italian, it’s a chutto lapittida. In Portuguese, it’s a bom da peida. In Chinese, it’s a chung-long-tah, and in Japanese, it’s a katano tekeda. You can know the name in all the languages of the world, but when you’re finished, you’ll know absolutely nothing whatever about the bird [...] So let’s look at the bird and see what it’s doing—that’s what counts.”
—R.P. Feynman
Nie wychodzi mi tu,
Chłopak (w wieku średnim) ze Służewca.
Jestem zbyt leniwy, żeby napisać książkę. Ale chciałbym.
Piszę, czytam i testuję oprogramowanie.
Napisałem trzy powieści, dwie próbuję wydać.
Literacko debiutowałem opowiadaniem “Dziury” w kwartalniku Strona Czynna (nr 4/2020)
Pół człowiek, pół niedźwiedź, pół świnia.
Jestem pisarzem fantasy, który łączy narrację literacką z obrazem. Moją pierwszą opublikowaną książkę — „Ogień w ciemnym lesie” — zilustrowałem samodzielnie, tworząc ręcznie rysowane obrazy do mrocznej, baśniowej historii.
Tworzę autorskie uniwersum osadzone w klimacie hard fantasy, czerpiące z mitologii słowiańskiej, ludowych wierzeń i dawnych wyobrażeń o świecie. W centrum moich historii stoi człowiek, jego wybory, słabości i moralne pęknięcia. Elementy fantastyczne pełnią rolę metafory i narzędzia narracyjnego, a nie celu samego w sobie.
W moich tekstach często powracają obrazy lasów, mokradeł i miejsc wykluczonych z ludzkiej pamięci — przestrzeni, w których przeszła krzywda nie znika, lecz przybiera fantastyczną formę. Pojawiające się tam istoty i zjawiska są echem ludzkiego żalu, gniewu i niespełnienia, a nie prostymi „potworami” do pokonania.
Mateusz Płoszaj-Mazurek
Trzech króli fantastyki: Gene Wolfe, Roger Zelazny i Ray Bradbury.
Z wykształcenia Fizyk, z zawodu Informatyk, z zainteresowań – miłośnik prozy militarnej.