- publicystyka: Historia Fantastyki w TV cz 3 - Space Patrol

publicystyka:

artykuły

Historia Fantastyki w TV cz 3 - Space Patrol

Formaty nadawania

 

Pierwszy – 15 minutowy – nadawany codziennie od poniedziałku do piątku lokalnie w stacji KECA (KABC-TV) – należącej do ABC w Los Angeles. Później – nagrywany na kineskopy i rozprowadzany do zaprzyjaźnionych stacji satelickich w Kalifornii. Powodowało to lokalne – jedno, w skrajnych przypadkach, trzydniowe opóźnienie.

Pierwsza emisja – 13 marca, 1950 – ostatnia emisja – 1 lutego, 1954. Łączna liczba odcinków – 900. Kineskopy po wyemitowaniu były niszczone i zachował się, jak na razie, tylko jeden krótszy odcinek. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją rozwojową, gdyż w każdej chwili może dość do odkrycia kolejnych jak miało to miejsce przy innym serialu o którym wspomnę.

 

Drugi – 30 minutowy – nadawany sieciowo w ABC początkowo w niedziele o 20:00, potem zaś w sobotę o 10:00. Wprowadzany stopniowo w całym kraju wraz ze zwiększającą się liczba miast połączonych siecią kablową.

 

Pierwsza emisja – 30 grudnia, 1950 – ostatnia emisja 26 lutego, 1955.  210 odcinków. Zachowała się większość odcinków z lat 1953 – 1955 i pojedyncze wcześniejsze.

 

Trzeci – w formie 30 minutowych audycji radiowych nadawanych w sobotni wieczór. Znanych jest 129 odcinków z czego zachowało się 114 z nich.

 

Dana pierwszej zachowanej transmisji 25 października, 1952 (odcinek 4), Ostatni zachowany odcinek nadany został 19 marca, 1955 (odcinek 129).

W produkcjach radiowych nie trzymano się ściśle kanonu fabularnego i odchodzono od niego znacząco, zmieniając zarówno pochodzenie głównych bohaterów i ich relacje. Odcinki te można też dość łatwo odsłuchać w sieci internetowej Old Time Radio

 

Komiks

 

Poza tym udało się też opublikować dwa komiksy dziejących się w uniwersum serialu, ale najwyraźniej nie udało się zainteresować szerszego grona czytelników i seria zniknęła.

 

Kto, gdzie i za ile?

 

Nadawany z Los Angeles z największego ówcześnie istniejącego studia w Hollywood. Pozwalało to na dość szeroki zakres zmian miejsca akcji i nie było tak ograniczone jak w Kapitanie Video. można było sobie pozwolić na większą swobodę ruchów i rozszerzyć wyobraźnię na niespotykaną do tej pory skalę.

Koszt w późniejszych czasach oscylował w okolicach 25.000 dolarów za odcinek! Pracowało w nim 7 rekwizytorów, pięciu elektryków, dziewięciu cieśli jeden realizator obrazu i trzech realizatorów dźwięku operator kamery trzech artystów grafików, dwóch reżyserów i czterech techników i oprócz głównego pomysłodawcy Williama "Mike" Mosera skupiał dodatkowo trzech scenarzystów dbających o całość przedsięwzięcia. Takie rzeczy jak dżungle kręcono oczywiście w studiu, wykorzystując realistyczne makiety mocowane na specjalnie skonstruowanych zestawach drzwiowych.

Space Patrol był jedną z najdłużej emitowanych serii opisujących przygody w kosmosie na żywo z początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Jako jedyny był również wyprodukowany i nadawany z Los Angeles.

Serial cieszył się ogromną popularnością zarówno wśród dorosłych jak i dzieci. Szacuje się, że weekendowe odcinki w chwili, kiedy były one dostępne już w całych Stanach oglądało około siedmiu milionów ludzi.

 

Twórcy

 

Twórcą Space Patrolu był William „Mike” Moser, weteran wojenny Stanów Zjednoczonych. W częstych wywiadach, takich jak ten udzielony magazynowi Time w marcu 1952 roku, Moser stwierdził, że rozwinął ideę serii podczas lotu nad Pacyfikiem. Był zdeterminowany, aby stworzyć program telewizyjny dla dzieci, który byłby dla nich równie ekscytujący, jak seriale kinowe Buck Rogers i Flash Gordon były dla niego w młodości. Moser przedstawił swój pomysł KECA-TV, lokalnej stacji ABC w Los Angeles. Kupili koncepcję i Space Patrol rozpoczął nadawanie w marcu 1950 roku.

Nazwiska wszystkich scenarzystów programu nie są znane., Obejmują Mike'a Mosera, Normana Jolleya, który napisał cały czwarty i piąty sezon. Jedynym reżyserem serialu, którego znamy, był Dick Darley, który wyreżyserował wiele z 210 odcinków serialu.

To pierwszy serial tego typu, w którym w czołówce lub w napisach końcowych podawano tytuł filmu i tytuł odcinka, nazwisko zarówno producenta, scenarzysty, reżysera jak i nazwiska aktorów grających główne role.

 

O co chodzi?

 

Akcja osadzona w XXX wieku, czyli znacznie później niż losy wcześniejszego Kapitana Video. Space Patrol był oddziałem kosmicznym Zjednoczonych Planet odpowiedzialnym za jego porządek i obronę przed wszelkiej maści złoczyńcami. Miał swoją bazę na sztucznej planecie Terra położonej na orbicie między Ziemią a Marsem

 

Obsada

 

Pierwszym dowódcą Patrolu był Kit Corry (Glen Denning), jednak przed sobotnimi odcinkami został zastąpiony przez swojego brata Buzza Corry'ego (Ed Kemmer).

Demming zagrał w około trzydziestu odcinkach, zanim został zwolniony. Powody jego odejścia są niejasne. Niektóre źródła sugerują, że aktor odszedł z roli w wyniku sporu z twórcami programu. Inne źródła twierdzą, że nie mógł wytrzymać presji telewizji na żywo. Te relacje sugerują, że Denning zbyt często pojawiał się na planie, nie znając jego kwestii a nawet zdarzały mu się drzemki w trakcie transmisji na żywo. dodatkowo nie potrafił wczuć się w postać.

Głównym pomocnikiem Corry'ego był Cadet Happy (Lyn Osborn) – zawsze ciekawy, często zabawny. zadający właściwe pytania, na które powinna znać odpowiedź widownia zgromadzona przed ekranem. Często akurat pod ręką, kiedy akurat był potrzebny ktoś do walki, obrony czy wykonania jakiejś skomplikowanej misji.

Często pojawia się platoniczna miłość komandora Buzza, Carol Carysle (Virginia Hewitt) – platoniczna, gdyż pamiętajmy, że mamy początek lat pięćdziesiątych a serial w swym pierwotnym założeniu był kierowany do młodszej widowni.

Tonga (Nina Bara), pierwszy czarny charakter, szpiegujący Sekretarza Generalnego Zjednoczonych Planet, bezpośredniego przełożonego komandora Buzza który przeszedł „reedukację” by stać się bohaterem pozytywnym.

Największym wrogiem Corry'ego był książę Baccarratti, żądny władzy wróg, który nazywał siebie Czarnym Sokołem. Miał złowrogiego pomocnika o imieniu Malengro. W szeregach złoczyńców był mistrz charakteryzacji pan Proteus.

 

Problemy czyli skąd my to znamy?

 

Corry i Happy stawiali czoła głównie ludzkim złoczyńcom. W odległej przyszłości, którą zamieszkiwali, na większości planet i księżyców Układu Słonecznego istniały ludzkie kolonie, a większość planet innych układów słonecznych była zamieszkana przez istoty podobne do ludzi. Gdy się dokładnie przyjrzeć fabułom poszczególnych odcinków nie sposób nie zauważyć, że mamy do czynienia z mieszaniną kowbojskich historii wprost z Dzikiego Zachodu pełnego bezprawia. Jednocześnie z odcinkami o tematyce czysto kryminalnej, kradzieżami, porwaniami i wszelkiego typu pospolitymi przestępstwami, tylko tu na olbrzymią, kosmiczną i planetarną skalę. Typowy kryminalny procedural w którym na początku pojawiała się zagadka, którą należało w umiejętny sposób rozwiązać na końcu odcinka.

Czas, gdy rozgrywała się tak kosmiczna space-opera pełen jest szalonych naukowców i super złoczyńców, lub niecnych polityków korzystających z broni masowego zniszczenia. Niezmiennie chcących wybić ludzkość lub przynajmniej uczynić z nich bezmyślnych niewolników. W tle pewnie wciąż tkwiła twórcom w głowach jeszcze trauma drugiej wojny światowej, a i zaczynająca się Żelazna Kurtyna też robiła swoje.

W sezonach trzecim, czwartym i piątym, fabuła zaczynała się zazębiać i można powiedzieć, że poszczególne odcinki zaczęły stanowić całościową historię, ciągnącą się przez kilka lub nawet kilkanaście odcinków.

Schwytanych przestępców i złoczyńców zwykle poddawano resocjalizacji. Oczywiście też na skalę kosmiczną. Nie tradycyjnymi metodami, ale specjalnym Mózgografem. Powszechne były paralizatory i pistolety promieniowe. Które z resztą potem można było masowo sprzedawać.

 

Mało płacą?

 

Telewizja na żywo w latach pięćdziesiątych, zwłaszcza lokalna, nie była szczególnie opłacalnym przedsięwzięciem. Podobno Kemmer, Osborn i inni kluczowi wykonawcy w serialu zarabiali osiem dolarów za występ w pierwszych miesiącach serialu. Gdy serial wystartował, znajdując chłonną publiczność i chętnych sponsorów, pensje obsady zaczęły odzwierciedlać rosnący sukces serialu. Od ośmiu dolarów za odcinek w 1950 r. Lyn Osborn donosił o rocznej pensji Patrolu Kosmicznego w wysokości 45 000 dolarów zaledwie cztery lata później.

Przez większość czasu nie było przerw sezonowych; serial po prostu pozostał na antenie. Każdy wykonawca potrzebujący czasu wolnego został po prostu wypisany ze scenariuszy na jakiś czas.

 

Panowie ze swoimi spec zabawkami...

 

Istotną częścią serialu „Space Patrol” jak i innych programach science fiction, zarówno przed laty jak i teraz, są efekty specjalne. W latach pięćdziesiątych miały one pomagać w posuwaniu fabuły do przodu, w przeciwieństwie do dzisiaj, kiedy stają się fabułą same w sobie. Efekty specjalne w „Space Patrol” były często wynikiem bardzo prostych sztuczek z kamerą i użycia sprytnych miniatur. Jednak nawet takie banalne często zadziwiają.

Niemniej jednak Space Patrol zatrudnił trzech najlepszych w owym czasie ekspertów od efektów specjalnych w biznesie: Franza, Oscara i Paula Dallonów.”. Spowodowało to, iż ten serial był zdecydowanie najlepiej wyglądającym ze wszystkich programów telewizyjnych o podróżach kosmicznych na żywo, dzięki bardzo wyszukanym zestawom fałszywej perspektywy, imponującym efektom praktycznym i lepszym niż przeciętne efektom specjalnym.

 

Mega Promocja która o mało nie skończyła się tragedią

 

Swoistym kuriozum był 30 metrowy model statku kosmicznego, który jeździł po całych Stanach, by w końcu zostać nagrodą w wielkiej loterii organizowanej przez sponsora serialu. Owa podróż po Stanach o mało nie skończyła się tragedią, gdy skoncentrowany promień zazdrości kilkudziesięciu tysięcy osób zgromadzonych na placu małego miasteczka gdzie mieszkał zwycięzca loterii w chwili jej wręczenia prawie rozniósł ją na strzępy, tak, że musiała interweniować policja.

 

Sukcesy, sukcesy...

 

Serial miał szalone powodzenie. Świadczyły o tym setki listów jakie otrzymywała stacja. Pełne sugestii, przestróg albo stanowczych żądań. Zwłaszcza o powrót lubianych „Czarnych Charakterów”. Dlatego mimo wysyłania ich w otchłań kosmosu, reedukacji, prób ostatecznego uśmiercenia, często wracaliby kolejny raz spróbować przejąć władzę nad światem.

 

Śmierć Showrunnera

 

Nagła śmierć Mike'a Mosera w wypadku samochodowym w 1954 roku nie oznaczała natychmiastowego zakończenia serialu, choć oznaczała zmianę personelu. Helen Moser, żona Mike'a Mosera, objęła stanowisko producenta wykonawczego, a Bela Kovacs przeniósł się na stanowisko współproducenta.

Podobno przed śmiercią Mike Moser planował stworzenie kolejnego serialu, tym razem jednak przeznaczonego dla dorosłych. Jednak wypadek pokrzyżował te plany.

 

Życie po życiu

 

Kiedy era kosmosu zaczęła się naprawdę wraz z wystrzeleniem Sputnika w 1957 roku. „Space Patrol” był już na emeryturze ponad dwa lata. Aby zarobić na nagłym zainteresowaniu kosmosem, odcinki „Space Patrol” zostały sprzedane ponownie dzięki konsorcjum pod nowym tytułem „Satellite Police”. Chociaż odcinki były stare, zmieniono tytuł i napisy początkowe. Nowe napisy zawierały sceny startujących prawdziwych rakiet. I jeszcze od czasu do czasu można się na nie natknąć w przeróżnych strumieniowo nadawanych kanałach z telewizyjną klasyką.

Nowa Fantastyka