- Opowiadanie: Robak163 - Aż jedno ziarno

Aż jedno ziarno

Próba drabble w tematyce mojego opowiadania.

https://fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/35382

Oceny

Aż jedno ziarno

I stało się tak, iż gdy sen spowija człowieka, świat traci brzegi, a zapach jaśminu zwiastuje Jej przybycie, nim wzrok zdolny jest cokolwiek pojąć. Wtedy w bezgranicznej głębi objawia się Ona.

 

Włosy długie niczym noc, a oblicze jako zorza na krańcach wszechświata. W górze krucha niby płatek śniegu, w dole zaś potężna niczym Hallasan. Odziana w lekki, biały jedwab, lecz stopy swe kryje w ciężkich żołnierskich butach.

 

Niezmienna, gdy sekunda staje się wiekiem. Wówczas stąpa po stworzeniu, a wszystko, co żyje, jest Jej poddane. Oczy ma jako otchłań, albowiem jedno spojrzenie zdmuchnąć może gwiazdy i skazać niebiosa na bezkresny mrok.

Koniec

Komentarze

Witaj. :)

Wydaje mi się, że w Przedmowie lepiej dodać link do wspomnianego opowiadania, ponieważ – znając je – łatwiej zrozumieć, o kim piszesz tutaj. :) 

“Ciżmy” nieco mi nie pasują do wyobrażanie “buciorów” Nini, miażdżących kości, ale ok – to Twoja wizja. :)

Pozdrawiam serdecznie. :) 

Pecunia non olet

Mój błąd, myślałem, że to po prostu stare określenie na buty. Bardzo słuszna uwaga, po dokładnej weryfikacji znaczenia słowa mi również nie pasuje.

smiley

Nie zmienia to faktu, że zainspirowałeś mnie do napisania wierszyka. :) 

Pozdrawiam. :) 

Pecunia non olet

Hej,

 

nie znam się na wierszach, ale może to bardziej przeszłoby jako wiersz, bo jakaś poetyckość w tym jest.

 

Czy drabble – nie jestem przekonana. 100 słów ma, ale brak mocnej puenty, która cechuje drabble. 

Those who don't believe in magic will never find it

Masz rację, brak tu klasycznej dla drabble puenty. Sam nie wiedziałem, jak ten tekst sklasyfikować – to po prostu opis antagonistki z mojego opowiadania w lekko stylizowanej formie. A że tekst po drobnej korekcie miał akurat równo 100 słów, wrzuciłem go jako drabble.

Drabble napisać jest niezmiernie trudno, zatem gratulacje. :) 

Pecunia non olet

Zgodziłbym się z Old Guard, że to raczej wiersz niż drabble. Co w sumie stanowi pochwałę dla poetyckości języka, metafory są całkiem całkiem ;)

I rzekł Pan: umieścisz cztery “e” w “beeeecki”. Ani mniej ani więcej. Nie umieścisz trzech “e” ani “pięciu “e”. Dwa są wykluczone. I Pan uśmiechnął się, a lud spożywał owce i leniwce, karpie i sardele, orangutany i płatki śniadaniowe i nietoperze...

Nowa Fantastyka