Był mistrz, co wiele zrobił
By wszystkim powiedzieć
O tym, czego dokonał
W niezbadanej przeszłości
A był marynarzem i księgarzem
Pisał menuety, kasował bilety
Podglądał panny nad jeziorem
Chodził dumnie ciemnym borem
Nawet kiedyś był księgowym
Kontrolerem, słupkiem drogowym
I jeszcze, co niesłychane,
Wino własne miał nalane
Prezydentem był Rumunii
A jak wchodzili, to wychodził z Unii
I tylko jedno mu umknęło
W całej tej wspomnień machinie
Dlaczego, mimo dokonań
Z niczego nigdzie nie słynie
To jedno z tych dzieł, nad którymi głowili się cenzorzy w PRLu.
Teraz ja się głowię nad komentarzem. Prawdziwa łamigłówka.
Artystom więcej, szybko!
A ten twór podoba mi się pod wieloma względami :P
Those who don't believe in magic will never find it
Och, dziękuję :)
Artystom więcej, szybko!
Ciekawe, ciekawe. Szkoda, że tak późno wrzuciłeś, bo bym się na maturze odwołał.
Sen jest dobry, ale książki są lepsze
Fajne! Podobało mi się.
Wybacz, że w stylu Anet, ale nic dodać, nic ująć.
Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"
Młody Pisarzu: Jeszcze mam jakieś szanse zostać twórcą lektur. Chyba, że postęp programu będzie szybszy od mojej weny ;)
Melendurze: Dzięki :)
Artystom więcej, szybko!
Na górze róże, na dole wacki…
quia lata porta et spatiosa via quae ducit ad slopem et multi sunt qui intrant per eam
Galicyjski Zakapiorze: bardzo ładnie się Pan zaprezentował przed milionami czytelników.
Artystom więcej, szybko!
Tak jakbym przeczytał o sobie samym. Myślisz, że siebie znasz już, potem czytasz wiersz Vactera i momentelnie łapiasz, dlaczego nigdzie z niczego nie słyniesz. Morały są co najmniej dwa: nie można stu srok za ogon ciągnąć, nie można się chwalić i gadać na swój temat. To powiedziawszy (na swój temat), milknę i znikam. Pozdrawiam. :)