- Opowiadanie: Vacter - Mistrzowie fantazji

Mistrzowie fantazji

Dyżurni:

brak

Oceny

Mistrzowie fantazji

Był mistrz, co wiele zrobił

By wszystkim powiedzieć

O tym, czego dokonał

W niezbadanej przeszłości

 

A był marynarzem i księgarzem

Pisał menuety, kasował bilety

Podglądał panny nad jeziorem

Chodził dumnie ciemnym borem

 

Nawet kiedyś był księgowym

Kontrolerem, słupkiem drogowym

 

I jeszcze, co niesłychane, 

Wino własne miał nalane

Prezydentem był Rumunii

A jak wchodzili, to wychodził z Unii

 

I tylko jedno mu umknęło

W całej tej wspomnień machinie

Dlaczego, mimo dokonań

Z niczego nigdzie nie słynie

Koniec

Komentarze

To jedno z tych dzieł, nad którymi głowili się cenzorzy w PRLu.

Teraz ja się głowię nad komentarzem. Prawdziwa łamigłówka. 

Artystom więcej, szybko!

A ten twór podoba mi się pod wieloma względami :P

Those who don't believe in magic will never find it

Och, dziękuję :)

Artystom więcej, szybko!

Ciekawe, ciekawe. Szkoda, że tak późno wrzuciłeś, bo bym się na maturze odwołał. 

Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Fajne! Podobało mi się. 

 

Wybacz, że w stylu Anet, ale nic dodać, nic ująć.

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Młody Pisarzu: Jeszcze mam jakieś szanse zostać twórcą lektur. Chyba, że postęp programu będzie szybszy od mojej weny ;)

 

Melendurze: Dzięki :)

Artystom więcej, szybko!

Na górze róże, na dole wacki…

quia lata porta et spatiosa via quae ducit ad slopem et multi sunt qui intrant per eam

Galicyjski Zakapiorze: bardzo ładnie się Pan zaprezentował przed milionami czytelników.

Artystom więcej, szybko!

Tak jakbym przeczytał o sobie samym. Myślisz, że siebie znasz już, potem czytasz wiersz Vactera i momentelnie łapiasz, dlaczego nigdzie z niczego nie słyniesz. Morały są co najmniej dwa: nie można stu srok za ogon ciągnąć, nie można się chwalić i gadać na swój temat. To powiedziawszy (na swój temat), milknę i znikam. Pozdrawiam. :)

Nowa Fantastyka