Zainspirowane historiami o przedwojennych kabalistach.
To pierwsza moja konfrontacja z tak krótką formą (pół-drabble), więc tym bardziej jestem ciekaw Waszych opinii.
Zainspirowane historiami o przedwojennych kabalistach.
To pierwsza moja konfrontacja z tak krótką formą (pół-drabble), więc tym bardziej jestem ciekaw Waszych opinii.
Trzech było mędrców czcigodnych
A każdy z nich inny miał dar.
Widzący widział
Rozdarte paszczęki pieców Molocha
Ziejące ogniem
I kominy
Buchające w niebo czarnym dymem.
Wiedzący wiedział
Że ten ogień piekielny
Niesie śmierć
Ich siostrom
I braciom z narodu wybranego.
Rozumiejący rozumiał
Że nie ma już dla nich ratunku.
Dzień dobry,
Nie jestem specjalistą od miniatur literackich, niemniej podoba mi się ten trójpodział na Widzącego, Wiedzącego i Rozumiejącego. Sprawia wrażenie narastającej struktury, od obrazu, przez świadomość, aż po bezsilność.
Pozdrawiam serdecznie :)
Hej, też nie jestem specjalistą od takich form, także jest nas tu już dwóch ;)
Ten trójpodział przyszedł mi do głowy i chciałem coś z nim zrobić, a nie bardzo widziałem sensowną rozbudowę, są taka forma.
Cieszę się, że się podoba – dzięki za przeczytanie i komentarz :)
Kiedy czynić dobro jest słusznie, zyskownie i praktycznie, zło staje się oznaką szlachectwa duszy.

„Veni, vidi et victus sum”
Tak to brzmi poprawnie…
W sumie brzmi to jak reklama Holocaustu, a przecież ogień trawił
wszystkie niepokorne narody. Przygnębiające, w takie piękne lato…heh
Może łagodniejsze by było coś w klimacie: veni, vidi, amavi…?
Tych trzech mędrców kojarzy się jednoznacznie:
Wiedzący – wie, ale nie widzi ani nie słyszy. Widzący – widzi ale nie słyszy ani nie wie.
Słyszący też nie wie i nie widzi choć słyszy… Oczywiście w japońskim oryginale
metafora ma zupełnie inne znaczenie.
W każdym razie – zajrzałem et victus sum…
Dum spiro spero. Albo coś koło tego...
Hej,
bardzo mi się podobało. Z mojego punktu widzenia to dobrze, że zamiast równych statusem (widzący, słyszący, czujący?), wziąłeś bohaterów, którzy prezentują narastające etapy obcowania z jakimś tematem. Widzieć to nie wiedzieć, wiedzieć – to nie rozumieć. Obrazowo przekazane przesłanie, więc limit słów uważam za wykorzystany umiejętnie i bez wolnych przebiegów. :)
Jedyna rzecz mnie trochę wybiła. Nie zwróciłbym na to uwagi w bardziej zwyczajnym tekście, ale w tym przypadku wkroczyłeś na tereny, gdzie każda fraza skupia uwagę.
Widzący widział.
Wiedzący wiedział.
Rozumiejący rozumiał.
Szkoda, że rozumiejący jest tak długim słowem. W zestawieniu z dwiema poprzednimi, ta cząstka bardzo źle leży na języku.
Upewnię się, czy drabble można klikać i jeżeli tak, to idę do Bibliotekarza. :D
Edit: Nie można. No trudno. Do mojej biblioteki drabbli, w każdym razie, trafia! :P
Fascynator
Jako że chyba nikt z nas nie posługuję się biegle łaciną (chyba, że się mylę?), zmieniłem nieco tytuł na bezpieczniejszy i nawet brzmi lepiej ;)
Kabała i Holocaust to kwestie żydowskie, a zalążkiem pomysłu była ta pierwsza, stąd pójście w tym kierunku. No a ze względu na krótką formę, ciężko było pisać o innych udręczonych – to nie o tym i tyle.
Trzy małpki bardzo cenię jako symbol (mam nawet w swoim gabinecie taką figurkę, żeby trochę konsternować gości ;)), ale akurat tutaj nie ma żadnego intencyjnego związku.
barniusz
Bardzo się cieszę, że Ci się podobało :)
Zgadzam się z tą nieproporcjonalną ilością sylab w trzeciej opcji, ale ani rozumny, ani kumaty mi jakoś nie pasowali ;) A nic innego nie wymyśliłem.
Do biblioteki chyba można, tylko nie do piórek, także dzięki z góry :)
Kiedy czynić dobro jest słusznie, zyskownie i praktycznie, zło staje się oznaką szlachectwa duszy.
No niestety! ;)
Screen z jakiegoś powodu się nie ładuje, więc rzucam linkiem:
https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/10886
Dobrze wiedzieć, dzięki i tak :)
Kiedy czynić dobro jest słusznie, zyskownie i praktycznie, zło staje się oznaką szlachectwa duszy.
Cześć!
Najbardziej podoba mi się tu konstrukt tych trzech postaci (Widzący, Wiedzący, Rozumiejący).Tworzy to taką zapętloną beznadzieję.
Witaj. :)
Bardzo smutne. Bolesne i smutne. Wojna to potworna rzecz. 
Czy celowo nadałeś tekstowi układ wiersza?
Pozdrawiam serdecznie. ;)
Pecunia non olet
DreadyVibe
Dziękuję za dobre słowo. Cieszy zwłaszcza, że to właściwie od tego konceptu się zaczęło i nam nim opiera się cały tekst.
bruce
Wiem, że smutne, ale cholernie prawdziwe niestety :(
Wiesz co, to mój pierwszy pół-drabble w życiu, więc pomyślałem, że w tak krótkiej formie pewne usystematyzowanie i nadanie rytmu będzie miało sens – czy słusznie, nie mnie to oceniać.
A trójpodział aż się prosi o pewną spójność.
Kiedy czynić dobro jest słusznie, zyskownie i praktycznie, zło staje się oznaką szlachectwa duszy.
Jasna sprawa. :)
Pozdrawiam. 
Pecunia non olet
Fajne :)
Sen jest dobry, ale książki są lepsze

Veni, vidi, perdidi
Co ma Lara Croft (to tytuł siedemnastej misji w grze Shadows of the Tomb Rider)
do realnej tragedii narodów? To po prostu nie konweniuje…
Z drugiej strony gratki za polot…
Dum spiro spero. Albo coś koło tego...