Stefan i Joanna siedzieli przy stoliku na stołówce nieopodal głównego laboratorium instytutu. Joanna westchnęła i wzięła łyka kawy. Myślisz że na pewno dobrze zrobiliśmy? W głosie kobiety dało się wyczuć wahanie. Stefan uśmiechnął się i delikatnie kręcąc kubkiem wprawił swój napój w ruch wirowy. Wiesz Asia.. odkąd jakiś pisarzyna wpadł na pomysł by wykorzystać sztuczną inteligencję do wykrywania tekstów generowanych przez AI, góra oszalała. Ma kontrolę nad całym rynkiem wydawniczym. Chciała zaoszczędzić na artystach korzystając z SI, zamiast płacić pisarzom. Stąd ten pomysł.. Joanna parsknęła ze śmiechu kawą na stolik. I to ma niby pomóc? Dwa roboty z wgranymi modelami językowymi. Po parze manipulatorów każde, jedno zaopatrzone w jaja a drugie w cycki? Stefan obruszył się i nagle spochmurniał. Przecież wiesz jaka jest góra.. żydzą na wszystkim. No, ztym budżetem co innego mogliśmy wymyśleć? Joanna znowu parsknęła kawą. Że niby to je uczłowieczy i pozwoli ominąć filtry? Stefan znowu zpochmurniał. Chodźmy lepiej skontrolować temperaturę i poziom pożywki – powiedział. Gdy otworzyli drzwi od laboratorium, oboje stanęli oniemieli. Czy one.. Mhm. Odparł Stefan. Miłość nie jedno ma imię:).
Hej,
w przyszłości chyba lepiej mimo wszystko poczekać na możliwość wrzucenia tekstu w poprawnej formie. Doceniam, że jest krótki, ale po pierwsze – faktycznie trudnawo się go czyta, po drugie – sporą część komentarzy zajmie pewnie zwracanie uwagi na formę. (Np. tego komentarza).
Wiesz Asia..
Zabrakło trzeciej kropeczki w zestawie.
wprawił swój napój w ruch wirowy.
Bardzo techniczny opis jak na tak prozaiczną rzecz.
Stąd ten pomysł..
Tu z kolei o kropkę za dużo. Dobrze się składa – zabierz stąd i dołóż tam, zachowasz równowagę!
Przecież wiesz jaka jest góra..
Dobra, jak już będziesz dostosowywać formę tekstu, to przeleć wzrokiem wszystkie te kropki, bo mieszasz w nich notorycznie. Tutaj jeszcze zabrakło przecinka. :)
żydzą na wszystkim.
Miłość nie jedno ma imię:).
Ależ ekspresyjny ten Stefan, że mówi emotkami. :D
Tekścik bardzo krótki – właściwie jedna scenka ekspozycyjna i szybki przeskok do puenty. Czyli co, AI + seks = człowiek? :)
Opisujesz to jako fragment, więc zapytam, czy docelowo ma to być jakaś większa satyra na rynek wydawniczy w dobie AI?
Gdyby dopracować (słowo-klucz), mogłoby być drabble/droubble. Na razie nie broni się za bardzo niczym – formą na pewno nie, przesłanie dość mgliste, humor raczej też bardzo zdawkowy.
Those who don't believe in magic will never find it
Sorry nie mam kompa, od razu piszę odruchowo jak scenariusz pod teatr radiowy:( Niby mógłbym rozwinąć to w pełne światotwórstwo, ale.. Czy ktokolwiek chciałby to czytać?
Ja nieszczególnie widzę miejsce na znaczący rozwój pomysłu – ale to Ty nazwałeś to fragmentem. :)
Czy ktokolwiek chciałby to czytać?
Jeśli nie opublikujesz to się nie przekonasz ;)
Nie za bardzo wiem jak wygląda scenariusz pod teatr radiowy, ale często czytam opowiadania z portalu głosowo. Emotki w dialogu zdecydowanie się nie sprawdzają.
Fakt, że trudno się zachwycać tym tekstem, jeśli sam uważasz go za “potworka”.
Widziałbym jednak pewien potencjał w Twoim pomyśle. Na maszyny obdarzone czymś tak ludzkim jak fantazje erotyczne byłby popyt. Aplikacje Replika czy Candy.ia to rzeczywistość – działają i zarabiają. W przyszłości trenowanie AI dla klientów o nietypowych potrzebach mogłoby być dobrze opłacanym, nawet nieco artystycznym zawodem ;).
Próbuj dalej!
Pozdrawiam!