- Opowiadanie: UnaBomba - Umrzyj wreszcie

Umrzyj wreszcie

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Oceny

Umrzyj wreszcie

Krew krzepnie szybko. Zanim przybiegłam, zdążyła się zmienić w galaretowatą breję. Śmierdzi. Jest duszno. To sierpień. Południe.

Wysłałam twoją mamę do naszej córki. Niech nie patrzy.

Przyciskam ręcznik do twojej głowy. Próbujesz mnie odepchnąć. Rzucasz się, ale jesteś przytomny. Przyjechała karetka. Biegnę, żeby otworzyć im klatkę. Chcę szybko. Za szybko. Podłoga jest śliska od krwi. Przewracam się, od razu wstaję. Otwieram. Wracam do ciebie i słyszę ich kroki. Zaraz przyjdzie pomoc.

Zabierają cię. Żyjesz.

Upadam na podłogę. Wymiotuję. Sukienka lepi mi się do ciała. Pot spływa do oczu. Włosy kleją się do czoła. Wszystko tu śmierdzi. Ja też. Drżą mi ręce. Nogi mam miękkie. Opieram się o ścianę. Biorę głęboki wdech. Od razu po wydechu się podnoszę.

W łazience twojej mamy znalazłam wybielacz. Szoruję nim kafelki w kuchni. Czyszczę szafki i blat. Zakrwawione ręczniki wrzucam do worka. Otwieram okna i wietrzę mieszkanie.

Sukienka była czarno-biała. Teraz jest pełna czerwonych plam. Nie mam tu nic na zmianę. Wyprowadziłam się rok temu. Zabrałam naszą córkę. Nic to nie zmieniło.

Zdejmuję sukienkę i wchodzę pod prysznic. Zimna woda obmywa mi twarz. Dygoczę.

W szafie znajduję sukienkę twojej mamy. Jakoś pasuje. Zawsze miała dobry gust. Nasza córka jest dobrze ubrana, prawda?

Wychodzę. Mokre ręczniki są strasznie ciężkie. Potykam się o próg i przewracam. Siadam na podłodze klatki schodowej i zaczynam płakać. Boli mnie kolano.

Czemu to robisz? Dlaczego nie możesz być normalny? Ja tylko chcę spokojnego życia. Nie chcę ciągle sprzątać po tobie. Umrzyj wreszcie. Zapij się na śmierć. Daj nam żyć.

Wstaję. Wychodzę z klatki. Wyrzucam worki i idę do córeczki.

Dzwoni telefon. Obcy numer. Odbieram.

To z pogotowia.

Nie przeżyłeś.

Koniec

Komentarze

Krew krzepnie szybko. Zanim tu przybiegłam,

Można usunąć “tu”, polepszy dynamikę

 

Przyciskam ręcznik do twojej głowy.

Alternatywnie: przyciskam ci ręcznik do głowy – unikamy wtedy angielskiej składni (choć nie zawsze takie unikanie ma uzasadnienie w brzmieniu tekstu, kwestia gustu).

 

Wyrzucam worki i idę do naszej córeczki.

O ile na początku opowiadania naszej ma jakieś uzasadnienie, to pod koniec czytelnik już doskonale wie, że to ich córka.

 

Bohaterka dwa razy się przewraca i raz upada na podłogę. Aluzja do drogi krzyżowej? Jeśli tak, to ładnie wpleciona.

 

Mocne, dobry dobór słów i tempo, ale brzmi jaki pisanie terapeutyczne ;)

It is not who I am underneath, but what I do that defines me

Serwus,

Fajny tekst – mocny, ciężka tematyka, dobrze napisany, podoba mi się, ale brakuje mu dość istotnej rzeczy: fantastyki.

Pozdrawiam

rr

Świetny dynamiczny tekst. 

”W szafie znajduję sukienkę twojej mamy. Jakoś pasuje. Zawsze miała dobry gust. Nasza córka jest dobrze ubrana, prawda?” – według mojego gustu: “Nasza córka też jest dobrze ubrana, prawda?” ale nie jestem pewna, czy lepiej brzmi, czy o to Ci chodziło.

 

Pozdrawiam serdecznie :)

marzan,

Wprowadziłam dwie zmiany, ale to z ręcznikiem zostawiam. Tak ma być :)

 

Robert

Dziękuję za komentarz. Celowo bez fantastyki :) miało być krótko, lepko i ciężko.

 

Teo,

Zastanawiam się nad usunięciem w tej części zdania o córce, nie pasuje mi chyba. Dzięki :)

Una, rozumiem i masz rację, bez fantastyki tekst ma mocniejszy wydźwięk. Niemniej to jednak portal SF. Ale mimo wszystko mi się podoba smiley

I chciałoby się, żeby to była odległa od rzeczywistości fantastyka… Ale jest tak mocne i przejmujące, że nawet jako fan hard sf daję 6*. Pozdrawiam! 

Dobry, ciężki tekst. Przez moment miałam problem z połapaniem się, kto był kim.

Super tekst, no ale znowu – brak fantasy. Portal Nowa Fantastyka raczej sugeruje, że to takowy portal :)

Masz świetne pióro, swietnie pokazujesz emocje itp. Ale szkoda, że tak jej mało.

 

 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Poruszające. Szkoda, że bez fantastyki.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

reg, melendur,

Obiecuję, że następny tekst już będzie z fantastyką. Mi też już na jakiś czas wystarczy obyczajowych historii :)

Grzesiek,

W idealnym świecie właśnie takie historie powinny być fantastyką. Niestety są jak najbardziej realne :( Dziękuję za 6 :)

Czarna,

zdrowiej nam heart

Obiecuję, że następny tekst już będzie z fantastyką. Mi też już na jakiś czas wystarczy obyczajowych historii :)

Czekam z zainteresowaniem, bo pamietaj, pisać potrafisz. 

Koenrad zmruczył oczy. → Co zrobił??? Wiem, że miał kocie oczy, ale chyba nimi nie mruczał. :) // możecie pisać "Melendur"

Nowa Fantastyka