Cóż, miałem nadzieję, że tagi przynajmniej odrobinę rozbawią w tej strasznej godzinie, wszak jestem tylko miejscowym błaznem…
Tam, za drzwiami, wciąż bal, choć maski opadły. Wiem, że jestem naiwny, że łudziłem się, że postawa “na złość babci odmrożę sobie uszy” nie dotyczy przynajmniej spraw najważniejszych.
Szkoda, że jednak nasza klasa polityczna nie ma klasy.