
Jestem nauczycielem, choć nie skończyłem pedagogiki. Zamiast robić nudny kurs lub studia podyplomowe, zdawać kolejne egzaminy i pisać kolokwia, kupiłem sobie pardwę górską. Ptak ten, zamieszkujący północne rejony Europy, Ameryki i Azji, potwierdza moje kwalifikacje zawodowe. Zabrałem go ze sobą do lokalnej podstawówki na rozmowę o pracę.
– Nigdzie nie widzę dokumentu poświadczającego przygotowanie pedagogiczne. – Przeglądający zawartość mojej teczki kandydata dyrektor zmarszczył groźnie brew.
– To jest mój dokument – odparłem, wskazując na towarzyszącą mi pardwę, którą pieszczotliwie nazwałem Śnieżynką.
– Żartuje pan sobie?
– Bynajmniej. Śnieżynko, powiedz panu dyrektorowi, kto ja jestem – zwróciłem się z prośbą do ptaka.
– Pedagog! Pedagog, pedagog, pedagog!* – odpowiedziała pardwa.
Jest taki dowcip. Facet u weterynarza oświadcza, że jego kot mówi. Weterynarz prosi o dowód. A właściciel do kota: " Powiedz, jak jest mieć, w czasie przeszłym"
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
Intertekstualnie z tym linkiem do tuby:) Fajne.
Pozdrawiam serdecznie
Q
Known some call is air am
Hah, fajne! Gorzej jak się nauczy brzydkiego słówka i podkopie nasze kompetencje XD
You cannot petition the Lord with prayer!
Bardzo ciekawy i humorystyczny tekst. Świetny pomysł na udowodnienie kompetencji bohatera! Oby tylko zmyślny ptak nie nauczył się… innych zawodów – takich, którymi człowiek by się raczej nie chwalił xD
Awebo bird! Śmieszne te ptaki. Chociaż dla mnie to raczej coś w stylu “ałału!”