Hej, właściwie to drouble, ale nie mam pojęcia jak dobrze policzyć wyrazy, więc weszło jako szorcik :)
Pierwszy z rozgrzewkowych tekstów po dłuższej przerwie.
Hej, właściwie to drouble, ale nie mam pojęcia jak dobrze policzyć wyrazy, więc weszło jako szorcik :)
Pierwszy z rozgrzewkowych tekstów po dłuższej przerwie.
I oto nastał mój świt, mój poranek. Lśniąca kula mieni się między chmurami, mroźne powietrze wypełnia płuca spragnione wrażeń po długim letargu. Przysiągłbym, że spałem całą wieczność!
Ach, jakże tu pięknie! Surowy majestat świata podziwianego ze szczytu zamkowej wieży wzruszyłby nawet prostaków. Wiatr-hulaka nuci zawadiackie pieśni, chłostając chłodem mą twarz, rozrzucając figlarnie pukle włosów, czarnych niczym krucze skrzydła.
Mon Dieu… Czuję się tak mały na tle otaczających mnie gór. Zdałoby się, że potężne, pielgrzymie sylwetki skalnych masywów lustrują mnie znużonym wzrokiem. Choć niemal wieczne, nigdy nie przestają śnić, obleczone w prześcieradła mrocznych borów, wtulone w poduszki nieprzeniknionych mgieł.
A obok ja. Czymże jestem na tle ich historii? Mgnieniem płomienia świecy? Igraszką losu, która przeminie w ciemności niczym iskra? Nawet dany mi czas, którego niejeden mógłby zazdrościć – cóż on zmieni w ich obliczach? Kiedy w końcu odejdę, rozpłynę się w pustce, góry będą patrzyć na świat tymi samymi, ponurymi fizis – niczym niezmienne filary Ziemi.
Z zadumy wyrywa mnie stłumiony śpiew klawesynu, dochodzący z odległych, zamkowych komnat. To znak – już najwyższy czas!
Rozpościeram czarne, nietoperzowe skrzydła i ostatni raz przed lotem wyciągam przed siebie bladą dłoń, by zakryć nią złotą kulę Księżyca. Zwiastuna mego świtu. Jedynego, jaki znam.
Bardzo poetycko opisany “poranek” wampira.
nie mam pojęcia jak dobrze policzyć wyrazy
Word Ci policzy. ;-)
Rozdzióbią nas kruki, wrony i ptaki ciernistych krzewów.
Cześć!
Wyszedł wręcz taki Kordiano-wampir, choć o refleksji nieco inaczej zabarwionej. Bardzo ładnie napisane, przyjemne, plastyczne opisy z nutą takiej pozytywnej melancholii.
Krótkie, przyjemne i artystyczne – klikam.
Wracasz do pisania portalowego? :)
Pozdrawiam!
Hej, bardzo poetyckie, piękny język, a gdy w czasie czytania zadałam sobie pytanie, gdzie tu fantastyka – pojawiła się, na samym końcu, jasna niczym księżyc o poranku! :)
Jedno, jedyne miejsce, które mi zazgrzytało: “fizis”. Jakoś to słowo w tym miękkim, lekkim opisie wydaje się ciężkie i kanciaste – ale to może być tylko moje subiektywne wrażenie – jak wszystko, co tu napisałam! :D
Nie widać tej przerwy! Klik.
Pozdrawiam mroźnie!
Wyszedł wręcz taki Kordiano-wampir, choć o refleksji nieco inaczej zabarwionej. Bardzo ładnie napisane, przyjemne, plastyczne opisy z nutą takiej pozytywnej melancholii.
Ukradłeś mi kwestię :)
Bardzo fajny, trochę emocjonalny tekst . Widziałem tą zamkową wieże, gdzieś pewnie nad Loarą :)
Brzmi jak manifest pewnego wampa z Francji, najsłynniejszego zresztą z tego kraju, od panny Rice ;)
Melendur88
czarnych niczym krucze skrzydła.
Niebezpiecznie skojarzyło mi się z shoutboxową dyskusją o AI ;)
złotą kulę Księżyca
Złotą? W pierwszej chwili pomyślałam, że jednak chodzi o słońce.
Ciekawy twist na końcu. Elegancki drouble.
deviantart.com/sil-vah
@Bolly
Masz rację, policzy, ale ma jakąś dziwaczną logikę liczenia znaków interpunkcyjnych. Być może jest to kwestia konfiguracji programu. Miło, że wpadłeś :)
@beeeecki @melendur88
Czołem! Taki miał być :) Niczym “Wędrowiec nad morzem mgły” C.D. Friedricha, chociaż tutaj, co jasne, w nieco innym wydaniu :)
I owszem, liczę na powrót do pisania :)
@JolkaK
Dzięki za odwiedziny i klika. “Fizis” jeszcze przemyślę! Czy nie widać przerwy? Oj, ja ją czuję, zwłaszcza w tempie pisania.
@Silva
Mnie też! XD Ale ten króciak to taka zabawa archetypem, więc chyba to dlatego. Poza tym – może przedawkowałem gadanie z AI? Wszak wiadomo, że jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań, to ona zaczyna też patrzeć też na ciebie :D
To piękne, że refleksja o przemijaniu nie musi być smutna, a może być piękna i poetycka! :-)
Ogólnie to, silver_advencie, ten tekst jest 500-setnym opowiadaniem, które skomentowałam na portalu. Jakiego koloru życzysz sobie BMW? ;)
deviantart.com/sil-vah
@Krzesimir I
No tak, sama refleksja nie. Z przemijaniem już tak różowo nie jest. Ale cóż począć :)
Silvo, poproszę o BMW w kolorze przeźroczystym. Optymalnie byłoby, żeby cały pojazd taki był – łącznie z podwoziem, kołami i deską rozdzielczą. Chciałbym zobaczyć miny innych uczestników ruchu drogowego, kiedy jechałbym takim samochodem po autostradzie z prędkością 130 km/h.