Stanisławie, gdzie mój monokl? Monokl. Monokl. Jakie piękne tęczowe oczy.
Hmm. Ciekawe. Najpierw odebrałem to jako żart i kpina z poezji, ale z ciekawości wygooglowałem sobie tytuł. Nadal nie jestem pewien, ale czy tu chodzi o to, że narrator nawet kiedy próbuje widzieć świat jasno i prosto, umysł go oszukuje? Albo o jakąś próbę naprawy czegoś, czego nie da się naprawić? No, nie sądziłem, że te raptem dziesięć słów zatrzyma mnie na dłużej.
Pozdrawiam.
You cannot petition the Lord with prayer!
Fajny żarcik.
Babska logika rządzi!
Moje uszanowanie!
Siedzę już parę minut, ale chyba jestem za głupi. Cytując klasyka;
“W głowie się kręci się… Wszystko.”
Kwestia wizji. CHRZANIĆ MATERIĘ, IDEA - TO JEST FIRMA!!!
Szczerze? To jak na dziesięć słów, z których trzy to “monokl”, to wypadło ciekawie. Można sobie pointerpretować :)