Dzisiaj ten Dzień. Takie specjalne niby święto, żeby przypomnieć mężczyznom, że w pracy mają obok siebie istoty pracujące z większym poświęceniem, nierzadko pełniące w domu role: opiekunki domowego ogniska, żony, matki, kochanki, muzy, kucharki, sprzątaczki i…
Dawniej szefowie z przedstawicielami związków zawodowych przynosili pracownicom przynajmniej po jednym goździku, a czasem był dołączony jakiś talon, na trudno dostępny drobiazg kobiecy.
Ciekawe, czy coś dostanę? Czy docenią moją pracowitość. W końcu nigdy się nie spóźniam. Zawsze jestem chętna do współpracy. Nie rozpraszają mnie domowe obowiązki. Nie boli mnie nigdy głowa i nie reaguję na zmiany pogody.
Jestem AI, mówią na mnie Sonia.
Hej
AI też należą się dzisiaj kwiatki? :D Zaskoczyłeś mnie końcówką :) Fajny tekst.
A że tytułem przyciągniesz pewnie trochę czytelniczek to ja dorzucę od siebie kwiatki dla nich :D

Pozdrawiam
"On jest dziwnym wirtuozem – Na organach ludzkich gra Budząc zachwyt albo grozę, Myli się, lecz bal wciąż trwa. Powiedz, kogo obchodzi gra, Z której żywy nie wychodzi nigdy nikt? Tam nic nie ma! To złudzenia! Na sobie testujemy Każdą prawdę i mit."
To się porobiło. Takiego zakończenia się nie spodziewałem. Na szczęście nie jest jeszcze za późno, by złożyć życzenia AI, co dla własnego bezpieczeństwa zaraz uczynię. ;)
Ładny drabble.
Pozdrawiam.
Sen jest dobry, ale książki są lepsze
Sympatyczne, z bardzo niespodziewanym zakończeniem, jednakże stosownym do obecnej teraźniejszości. I sprawnie napisane.
Zawsze mnie zastanawiało, skąd właściwie wziął się Dzień Kobiet, znany też jako Święto Kobiet. No więc sprawdziłem: to pomysł socjalistów/socjalistek z początków dwudziestego wieku, potem adaptowany przez komunistów. Interesujące jest w tym kontekście, jaką siłę ma tradycja, i to świecka. Wydawało się, że święta 1 Maja z oczywistych względów nie będziemy obchodzić. Wcale nie… Podobnie jest z Dniem Kobiet: ma się dobrze i nie wygląda na to, żeby odszedł w niebyt.
W obu przypadkach bardzo dobrze.
Pozdrówka.
No sama nie wiem. Bo ja też jestem chętna do współpracy i nie spóźniam się, a nie jestem AI;P
delulu managment
To AI była kobietom? Przyjemny drabbelek z zaskakujacym zaskoczeniem. :)
Bardzo zaskakujące zakończenie, Misiu! Brawo!
Drobiażdżek techniczny, ten przecinek jest chyba zbędny:
a czasem był dołączony jakiś talon, na trudno dostępny drobiazg kobiecy.
Kosmos to bazgranina byle jakich wielokropków!
Fajne! Udało Ci się uchwycić “narrację” AI, opartą na informacjach z netu, i połączyć ją z twiścikiem.
Miś Mistrzem Drabbli :)
http://altronapoleone.home.blog
Bardjaskierze, ona jest ciekawa, czy coś dostanie. Nie twierdzi, że jej się należy.
Młody_pisarzu, widzę, że jesteś przewidującym, jak stary.
Rogerze R., tradycje na ogół trzymają się nieźle.
Łowuszko, i bardzo dobrze, że nie jesteś AI.
Ośmiornico, widocznie tak się poczuła, bo mówili na nią Sonia.
Minden, fajnie, że zaskoczyło, a przecinek w moim odczuciu, może wbrew regułom, ma tam sens.
Bystrooka, cieszy mnie taka Twoja opinia o drabblu, bo znaczy, udał się. Z drugiej części komentarza też się cieszę.

Spoko, Misiu :) Zaskoczyłeś mnie końcówką, a to dobrze :)
Known some call is air am
Cześć!
Sympatyczne, choć żal mi się zrobiło Sonii. Mam nadzieję, że jednak ludzie ją docenili.
Pozdrawiam!
Outto, znaczy, udało się. :)
Avei, pewnie to zależy od miejsca i z kim Sonia współpracuje. :)
Sympatyczny drabelek, z zaskakującą końcówką. Sonii też należy się!
A początek skojarzył mi się z dowcipem:
Początek grudnia, żona wraca do domu obładowana zakupami tekstylnymi. Mąż:
– Dlaczego to wszystko kupiłaś?
– To prezenty gwiazdkowe dla naszej służby.
– Jakiej służby?!
– Kucharki, sprzątaczki, praczki, niani…
– Oszalałaś? Przecież my nie mamy żadnej służby!
– A ja?
Babska logika rządzi!
Finklo, Sonia jest wdzięczna za poparcie.
Nie znałem tego dowcipu i wywołał szeroki uśmiech na moim pysku. Jesteś genialna, potrafiąc znaleźć stosowny i nie będący wulgarnym.
To nie geniusz, to po prostu przechowywana w głowie baza dowcipów zawierająca tysiące kawałów i setki tagów. :-)
Babska logika rządzi!
Choć nie lubię twórczości na okoliczność, muszę powiedzieć, że tym razem treść została podana bardzo czytelnie, a finał zaskoczył.
Mam nadzieję, że Sonia została obdarowana tak, jak na to zasługuje. ;)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Nie tylko AI są poszkodowane, prowadzące JDG też nie mają lekko :P
Those who don't believe in magic will never find it
Finklo, tym bardziej doceniam umiejętność wybrania właściwego.
Reg, cieszę się, ale Sonia nie dała mi znać, czy ją docenili.
Strażniczko, kobietom prowadzącym JDG pozostaje postąpić, jak w dowcipie wyżej podanym przez Finklę.
Misiu, Sonia nie dała Ci znać, bo albo została zlekceważona i teraz jej przykro, albo dostała tyle dowodów pamięci, że nie może się spod nich wygrzebać. ;)
Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.
Reg, obawiam się, że większość szefów skorzystała z okazji, że można ten Dzień potraktować jak relikt PRLu i ‘zapomnieć’ całkiem.
Sympatyczny drabelek ;) Zakończenie – a konkretniej ostatnie zdanie – może nieco zbyt łopatologiczne, ale zaskoczyło.
Finklo!
Sonii też należy się!
Soni się nie należą dwa i.
three goblins in a trench coat pretending to be a human
Hmmm. Skoro tak piszesz, to pewnie masz rację. Ale jakoś dziwnie wygląda tylko z jednym.
Babska logika rządzi!
Wiem, mi też to nie pasuje, ale no niestety ;P
https://obcyjezykpolski.pl/sonii-czy-soni/
three goblins in a trench coat pretending to be a human
Nie no, wierzę Ci bez linków. Tak tylko gderam pod nosem.
Babska logika rządzi!
Też na to gderam. Całe życie.
three goblins in a trench coat pretending to be a human
A przez chwilę myślałem, czy nie lepsza byłaby Sofia, ale Sonia jest bardziej dźwięczna i przez to/za to wdzięczna. :D
Ciekawe, czy któraś z SI czyta nasz portal. Jeśli tak (chociaż mocno wątpię), powinna podziękować. Byłby to dowód, że faktycznie jest Inteligencją…
AdamiaKB, niekoniecznie, bo mogłoby to świadczyć tylko o dobrych manierach. :)
Tysz prowda, jak mówią daleko od Białegostoku. Ale zaraz, zaraz, chwila moment! Czy dobre maniery nie są owocem inteligencji?
Albo tresury. ;-)
Babska logika rządzi!
Finklo, Adamie, w obu przypadkach byłby to owoc z dziwnego drzewa. :)