- Opowiadanie: Bailout - Błyskawiczny Pojedynek - Thargone vs Lord Vedymin

Błyskawiczny Pojedynek - Thargone vs Lord Vedymin

Witam Państwa w premierowym pojedynku na nowych zasadach. Autorzy otrzymali nieznany wcześniej temat – windę, mając za zadanie w ciągu jednej godziny napisać zacnego drabelka. Zapraszam wszystkich do głosowania na zwycięzcę. Proponuję termin do 2 stycznia, do godziny 23:55.

Let the mortal kombat begin!

Oceny

Błyskawiczny Pojedynek - Thargone vs Lord Vedymin

Winda Jakubowa

Autor: Lord Vedymin

 

– Nie pchaj się pan! – oburzył się stary archanioł, rozkładając ręce, by zająć pozostałe przy wejściu miejsce.

– Kultury w tej straży! – zawtórował stojący za nim VIP w nienagannie skrojonym garniturze, może nawet serafin.

– Przenikniemy się trochę, to się zmieścimy… – Anioł Stróż chińskiego robotnika budowlanego wyrównał na kolanie kartki raportu i wcisnął się do jedynej windy kursującej do Nowego Jeruzalem (dwa tysiące kilometrów po czwartym wymiarze to prawie dwie godziny, a drabiną mordęga). – Spieszę się z raportem.

– Sam się pan przenikaj. – Serafin wyszedł oburzony, drzwi za nim się zamknęły i winda, zgodnie z kolejnością wywołanych poleceń, ruszyła w dół. Prosto do piekła.

 

***

 

Windziarz

Autor: Thargone

 

W środku, oczywiście, panował ścisk.

 – Przepraszam, które to piętro? 

 – Nie wiem. Licznik zasłaniają. 

 – Bo mama czeka na…

 – Żeby dziecko bez opieki…

 – Jeszcze kilka pięter, chłopczyku – rzucam uspokajająco.

Każda winda zakrzywia czasoprzestrzeń. Potrafi pomieścić nieograniczoną ilość pasażerów, udźwignąć nieprawdopodobny ciężar, a podróż wewnątrz kabiny wiąże się z dylatacją czasu.

To fakty znane każdemu. 

Moja winda niczym więc się nie wyróżnia. Jedynie ekstensyfikuje powyższe zjawiska. 

Gruba kobieta wysiadła na minus czterechsetnym. Brodaty dziadek dwadzieścia pięter niżej. Robiło się luźniej.

Minus sześćset. Stop. 

Za drzwiami była ciemność. 

 – Ale tam nie ma mamy… Dlaczego? 

Nie wiem dlaczego, za co tu trafiłeś. Jestem tylko windziarzem.

Koniec

Komentarze

Aż mi się przypomniało opowiadanie Dzikowego Winda. Jak mało które zapadło mi w pamięć. 

 

Dlaczego teksty nie są ładnie wyjustowane? A rodzaj i kierunek podróży windą obaj Autorzy wybrali w porozumieniu, czy to czysty przypadek? Tak z ciekawości pytam. 

 

Oba drabble są równe jak dla mnie, więc dosłownie o włos wygrywa Windziarz (przez to zdanie o zakrzywianiu czasoprzestrzeni). 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Powiem szczerze, że na tak wyśrubowane warunki, to całkiem zacne drabbelki. Na tą chwilę nie jestem w stanie wskazać zwycięzcy, a że nie lubię remisów, poczekam co powiedzą inni. Może mnie czymś “naprowadzą” na wygranego.

Oba są dobre, to mogę stwierdzić. :)

 

@Śniąca

Nie wiem, trochę na szybko to kopiowałem, w końcu to błyskawiczny pojedynek :P. Teraz lepiej? Rodzaj i kierunek podróży to czysty przypadek. Mieli tylko jedno słowo – winda.

Od razu lepiej :) Podziękował. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Powiem tak – pierwszy jest niezły, zwłaszcza jak na takie warunki. Natomiast drugi, zwłaszcza jak na takie warunki – jest świetny.

Windziarz.

 

Pierwszy ciekawy, ale drugi bardziej zagrał na uczuciach. Mój głos na Windziarza.

Dziś ogarnę stan walki, ale potem będę nieco zarobiony, więc prośba do Zabijaków o szacowanie poziomu masakracji we własnym zakresie.

 

Winda Jakubowa – 0

Windziarz – 3

Windziarz. Rewelacja bardziej mnie uderzyła i generalnie wydało mi się jakieś takie bardziej poważne ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Winda Jakubowa

Winda Jakubowa – 1

Windziarz – 4

Bardzo wyrównany pojedynek, stoczony w niezwykle trudnych warunkach. Winda Jakubowa zdała mi się wypełniona bytami nie z tej ziemi, natomiast ta, którą powoził Windziarz, okazała się wieźć bardziej ludzką zawartość.

Oddaję głos na Windziarza.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Obydwa drabble bardzo fajne :)

Jednak to Windziarz bardziej mi się spodobał i oddaję na niego głos.

Pozwólmy zatem Bailoutowi udać się na zasłużony spoczynek (wstaje o piatej!), gdyż zrobił kawał dobrej, bezinteresownej roboty i podsumujmy:

 

Windziarz – 6

Winda Jakubowa – 1

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Oba drabbelki udane.

Głosuję za “Windziarzem” wyłącznie dlatego, że kobieta mnie katuje kolejnym sezonem “Lucyfera” i mam już po dziurki w tych klimatów. :)

 

/ᐠ。ꞈ。ᐟ\

Windziarz. ​Za ponurą puentę, posępny klimat i bardziej złożony obraz oraz ukrytego do ostatniego wersu protagonistę. Takiego windowego Charona.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Oba średnie. Nic nowego, jak winda to odrazu piekło niebo, jak gdyby fantastyka nie oferowała nic innego, ciekawszego, mniej wyeksploatowanego. W windziarzu zmieścił się nawet infodump :D

Mój głos na Windę Jakubową za przenikanie się, które uśmiechnęło i ogólnie lepsze pomysły. :-)

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Bardzo zacne drabelki. 

Oddaję głos na “Windziarza”.

Bardzo zbliżone te tematy, ale głosuję na Windziarza i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!

"Ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy" - "Dzikość serca"

Także głosuję na Windziarza. Bardzo dobry drabble. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

W obu drablach bardzo zbliżony klimat, jednak Windziarz bardziej mi się spodobał.

Dzień dobry wszystkim i dzięki za liczne głosy! 

Podsumowując :

 

Windziarz – 12

Drabina Jakubowa – 2

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A ja jednak na Drabinę Jakubową. :)

edit: Oczywiście Windę Jakubową.

Ogółem drabble podobały mi się średnio, ale zważając na tak krótki czas ich powstawania, to są bardzo dobre. Na tym mógłbym chyba zakończyć, ale przecież w pojedynku chodzi o jakiś wybór…

Głos oddaję zatem na Windziarza. Obydwa teksty opierają się w zasadzie na podobnym motywie, jednak tutaj został on zdecydowanie lepiej wykorzystany, a i puenta bardziej do mnie trafiła. Gratuluję! :)

Jai guru de va!

Wybór nie był łatwy, ale po srogich przemyśleniach oddaję głos na Windę Jakubową

Wyróżnia je motyw przenikana, tytuł, będący bystrą parafrazą oraz, jak dla mnie, większa spójność całego utworku.

 

Swoją drogą, fajny pomysł z tym pojedynkiem.

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Windy Jakubowej nie załapałam chyba do końca, temu głosuję na Windziarza. Oba teksty na bardzo wyrównanym poziomie. 

I kolejny apdejt :

Windziarz -14

Drabina Jakubowa – 4

I jeszcze raz dzięki za udział i głosy! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Oba niezłe, wahałem się trochę z wyborem, ale głosuję na Windziarza za ciekawszy styl i bardziej wyrazistą puentę.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Głosuję na “Windziarza” – za styl i puentę – i gratulucję obu panom za wyrobienie się w dość krótkim czasie :)

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

Windziarz -16

Drabina Jakubowa – 4

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

W sumie mam podobne zdanie co Mytrix – niby dobrze, ale jednak czegoś mi brakuje… Być może większej oryginalności.

Niemniej, jak na drabble pisane pod presją czasu, wyszło naprawdę nieźle.

 

Głosuję na Windziarza – ten chłopiec musiał ładnie nagrzeszyć, lubię go :)))

Pewnie samego windziarza też za kilka pięter zabije :)

"Piwo usypia pamięć, brandy budzi ją z drętwoty, najlepsze jest wino na serca tęsknoty!"

Osiemnaście do czterech? Pojedynek chyba jest rozstrzygnięty, więc… Finish him! Ja też głosuję na Windziarza, ma więcej tajemnic :D

Paint it black

A zatem :

Windziarz – 18

Winda Jakubowa – 4

 

Jeszcze raz dzięki za głosy! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Yyyy…

Ale wiecie, że tytuł brzmi Winda Jakubowa, a nie Drabina?

Pomyłkowe zamiany Windy na Drabinę :

Thargone 2 : 1 Lord Vedymin 

:-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Dla mnie Winda Jakubowa, tekst miał i humor, i przesłanie, głębię też ma. Podobało się. Drugi tekst również niczego sobie, choć wydał mi się na siłę ulepszony. Chwała obu zawodnikom!

Hmmm. Żaden drabelek nie powalił mnie na kolana. Zwaliłabym to na nieludzkie warunki konkursu. Przez godzinę można nie upolować dobrego pomysłu.

Głosuję na “Windę Jakubową”. Za ubranie pomysłu w ciekawsze smaczki. Nie jestem pewna, czy zrozumiałabym “Windziarza”, gdyby pierwszy utworek nie wprowadził mnie w odpowiedni klimat. No i nie wiem, czym jest ekstensyfikowanie zjawiska.

Babska logika rządzi!

Windziarz – 18

Winda Jakubowa – 6

 

Ha, do drugiego stycznia wszystko może się jeszcze wydarzyć! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Oba fajne, ale drugi wydaje mi się bardziej spójny. Głosuję na 'Windziarza'.

Windziarz 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

I najnowszy apdejt: 

Windziarz – 20

Dra… tfu, Winda Jakubowa – 6

 

Ogromne dzięki za glosy! Głosować można jeszcze nieco ponad dobę!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Głosuję na Windę Jakubową, za ostatnie linijki.

Ostateczny wynik – Windziarz – 20 : 7 –  Winda Jakubowa.

 

Autorzy edytowani. Sam nie głosowałem z lenistwa, bo byłem cuś jakby organizatorem.

 

Dziękujemy Wszystkim za udział i gratulacje dla obu Panów za tę walkę tytanów i odwagę przetarcia nowych szlaków :)

Dzięki! I gratulacje dla Thargone, wynik wskazuje na KO :P

"Czy sarny się tną, czy jeżozwierz, czy pancernik? Żadne zwierzę... w naturze." ~ J. K. Dębski

Gratulacje, Thargone, za wygraną!

Gratulacje, Lordzie, za udział i świetnego drabbla. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Choć windy, jak to one, tradycyjnie poruszały się w pionie, to nie można nie wspomnieć, że drabble zachowały dobry poziom. ;)

Gratulacje dla obu Panów!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzięki wszystkim za czytanie i głosy! 

Gratuluję Vedyminowi, który stanął do walki w ostatniej chwili, gdy mój umówiony przeciwnik zaginął, pochłonięty przez osobliwość czasoprzestrzenną. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Gratki, Thargone. :-)

Babska logika rządzi!

Cała zabawa udowodniła, że najtrudniej wypaść na ciekawy pomysł. Przez ponad pół godziny przewijałem sobie przeróżne motywy windziarskie (windy orbitalne, nawiedzone windy hotelowe, prowadzące przez czarne dziury, pomiędzy liniami prawdopodobieństwa…) i okazało się, że żeby zdążyć ułożyć jakąś sensowną fabułę, musiałem chwycić się najoczywistrzego pomysłu z brzegu, czyli windy do piekła. 

Ale okazuje się, że można napisać sensownego drabbla w godzinę, na zadany temat.

P.S.

A ktoś próbował zgadywać, który był czyj? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Gratulacje, tak dla zwycięzcy jak i jego rywala!

 

thargone – jestem pod wrażeniem, że udało Wam się zrobić to wszystko w godzinę

 

A ktoś próbował zgadywać, który był czyj? 

Na początku pomyślałem, że kolejność drabbli jest zgodna z kolejnością wypisanych w tytule nicków, ale szybko doszedłem do wniosku, że autorstwo na pewno jest anonimowe. :)

 

 

 

Pacierza i herbaty nie odmawiam.

Gratuluję! Bardzo zacny pojedynek! :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Wielkie dzięki! 

To była dość intensywna godzina :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

I to właśnie pokazuje, jak kapryśna jest Wena – raz można skrobnąć przedniego drabla w godzinę (nawet wpaść w trans pisania czegoś znacznie większego), a kiedy indziej człowiek ślęczy przed monitorem przez pół dnia i nic sensownego nie wymyśli.

 

Wychodzi na to, że to był dobry dzień na stanięcie w szranki, albo że obaj panowie złożyli swoim bogom odpowiednie ofiary :)

Gratulacje, thargone :)

Jeszcze raz dzięki! 

Ja tam w Wenę nie wierzę :-) A ofiary… Podczas procesu twórczego zjadłem śledzia i popiłem szklaneczką whiskey. Jeśli miałbym jakiegoś boga, to z pewnością miła byłaby mu taka ofiara ;-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Nowa Fantastyka