- Opowiadanie: NadiaX - Czym jest lato?

Czym jest lato?

Oceny

Czym jest lato?

Czym jest lato?

Lato to zabójcze słońce, niemiłosiernie długo utrzymujące się na niebie. To ciągła ucieczka, szukanie zbawczego cienia i ciemnych zakamarków. To huczące groźnie ogniska, sięgające nieba. To rozżarzone grille, na których skwierczą cuchnące czosnkiem karkówki.

 

Czym jest lato?

Lato to roześmiani ludzie chętnie przechadzający się po zmroku, wysiadujący na trawie i ławkach, zostawiający otwarte na oścież okna – nieuważni, odurzeni alkoholem i skwarem minionego dnia. Ludzie dobrze odżywieni, pełni witamin, słodcy, z nagrzanymi skórami pachnącymi niedawnym słońcem.

 

Czym jest lato?

Lato to szaleństwo, ciepło i burze. Lato to pot, zieleń i wieczne korki pod miastem.

 

Lato to czas komara.

Koniec

Komentarze

Przeczytane :)

Bardzo tradycyjna wizja lata.

Powtórzenia, moim zdaniem, nieco męczące.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ciekawa konotacja. Co by było gdyby komar ciupciał pory w ludzkiej skórze, aż złoży nasienie, a następnie, zwabiona zapachem, przylatywałaby samiczka. Składała by trzy jaja i międliła trąbką…

Dzięki wielkie za przeczytanie, komentarze i ocenę. Coś tam trochę poprawiłam, niewiele. No i zawiodłam, widzę, skoro dostałam komentarz o tradycyjnej wizji lata – bo też wizja lata sama w sobie miała być zupełnie nieistotna. Przekombinowałam albo nie dokombinowałam, mea culpa ^^.

I konotacja zaiste ciekawa ;>.

Melduję, że przeczytałam :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Ale żeś mnie zdenerwowała z tym komarem.

Bzzzzzzzz…

:)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Trochę za szybko odgadłam komara. Ale sympatyczny drabelek. :-)

Babska logika rządzi!

Po dzisiejszej nocy przyznaję Ci, Nadiu, całkowitą rację: lato to czas cholernego komara!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Dziękuję kolejnym osobom za komentarze i śniącej za, ekhem, meldunek? ^^’ Tak.

Bemik, prawie dwa tygodnie temu wróciłam z Suwalszczyzny i do tej pory cała jestem w kropki :>.

Ech, przypomniał mi się kawałek piosenki o komarze (hit któregoś obozu): “Komar to jest zwierzę, kurwa jego mać./ Jak cię upierdoli, to nie możesz spać” i tłumaczenie na ludzki język, którego dokonaliśmy: “Komar jest przedstawicielem fauny, a jego mamusia była nierządnicą./ Ugryzienie przez komara skutkuje bezsennością”. ;-)

Babska logika rządzi!

Piękne tłumaczenie, ale szkoda, że straciło swoje rymy :D. Zawsze można coś w tym stylu (mój poetycki talent pozostawia wiele do życzenia): “Komar to jest zwierzę, krew ochoczo ssie / Jak kogoś ukłuje, to swędzi, że hej!” ^^.

Podobno tłumaczenia poezji są jak kobiety: albo piękne, albo wierne. ;-)

Babska logika rządzi!

Co fakt, to fakt (o poezji, niekoniecznie o kobietach ;>). Ale jak w wierszach najważniejszy jest przekaz i informacja emocjonalna, tak w piosenkach – rytm i rym :D.

Czasami jeszcze nie bez znaczenia pozostaje liczba piw przypadająca na głowę statystycznego odbiorcy. ;-)

Babska logika rządzi!

A to już jest sama prawda, rzeczywiście!

Ja nie załapałam, ale to raczej ze względu na formę, czyli powtórzenia i wyliczankę. Do mnie to nie przemówiło.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Nowa Fantastyka